© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
W moim miejscu koło Lublińca grzyby się kończyły i postanowiłem pojechać gdzieś w ciemno,ale że totalnie ostatnio nie mam czasu to w lesie byłem tylko godzinkę.Po wejściu do lasu totalna pustka dosłownie nic oprócz tęgoskórów.Chodziłem i myślałem już jak będę pisał na forum,że nie znalazłem nawet jednego grzyba.Po pewnym czasie dotarłem jednak do miejsca, gdzie pojawił się przebłysk nadziei i postanowiłem je sprawdzić. Z doniesień innych wiedziałem,że w miejscach bardziej nasłonecznione grzybnia może jeszcze trochę dłużej owocować. I rzeczywiście po chwili znalazłem piękne wyrośnięte okazy i dodatkowo zdrowe.I zaczęło się to co uwielbiam:-D , od grzyba do grzyba,na dodatek same śliczności.Niestety z lasu wygonił mnie zmrok,ale w godzinkę zdążyłem uzbierać 44 podgrzybki brunatne,nawet nie specjalnie nadgryzione przez ślimaki,a że wszystkie były dość duże to zajęły 3/4 dużego kosza.Informacja dodatkowa, o czym zapomniałem wspomnieć już we wcześniejszym doniesieniu jest taka, że nareszcie nie ma takiego zaczerwienia. Pozdrawiam wszystkich maniaków grzybowych i dodam ,że ja jeszcze nie kończę wypraw do lasu.