wielkopolskie — doniesienia od 16 do 22 lipca 2018 22:26

— w pełnej wersji atlasu lokalizacja grzybobrania jest zwykle podana precyzyjniej niż powiat i jest linkowana do mapy Google
— opłata za pełną wersję to jedyne źródło utrzymania serwisu (nie zaśmiecam stron reklamą)
pow. międzychodzki

po zalogowaniu jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google

inne doniesienia w pobliżu tego

piątek 20. lipca
Seba97 2018.7.21 8:37 ★

mm — ok. 0 na godzine
W lasach pusto, zero grzybów jakichkolwiek.Ściółka po ostatnich deszczach troszeczke wilgotna ale bez szału.

+dopisz komentarz (dla zalogowanych) +napisz o swoim grzybobraniu

pow. gnieźnieński

po zalogowaniu jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google

inne doniesienia w pobliżu tego

piątek 20. lipca
megalo 2018.7.20 21:34 ★

mm — ok. 2 na godzine
1 piękny gołąbek fioletowo-zielony i 1 kurka. Grupami wyrastają drobne blaszkowe. Modrzaków brak. Innych jadalnych także.

+dopisz komentarz (dla zalogowanych) +napisz o swoim grzybobraniu

pow. poznański

po zalogowaniu jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google

inne doniesienia w pobliżu tego

piątek 20. lipca
Jagoda 2018.7.20 17:09

mm — ok. 0 na godzine
Nic jeszcze nie urosło W lesie nie widać żadnego grzyba, nawet trujących. Musimy poczekać..

+dopisz komentarz (dla zalogowanych) +napisz o swoim grzybobraniu

pow. obornicki

po zalogowaniu jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google

inne doniesienia w pobliżu tego

piątek 20. lipca
Machu 2018.7.20 14:11 ★

mm — ok. 0 na godzine
Znowy spacer 2h i nic. Zapaszek jest i pojawiły się jakieś trujące bo kilka dni temu nawet takich nie było, ale oza tym nie przywiozłem ani jednego na obiad. Za kilka dni kolejne podejście.

+dopisz komentarz (dla zalogowanych) +napisz o swoim grzybobraniu

pow. nowotomyski

po zalogowaniu jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google

inne doniesienia w pobliżu tego

czwartek 19. lipca
bonzo 2018.7.19 13:25 ★

mm — ok. 0 na godzine
0-tylko tyle można powiedzieć,w lesie mokro,może po słonecznym weekendzie coś się pojawi

+dopisz komentarz (dla zalogowanych) +napisz o swoim grzybobraniu

pow. gnieźnieński

po zalogowaniu jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google

inne doniesienia w pobliżu tego

środa 18. lipca
megalo 2018.7.19 14:02 ★

mm — ok. 12 na godzine
3 kg ucha bzowego, po które poszłam, żeby się nie rozczarować, że jeszcze nie ma prawdziwków. Prawdziwków nie ma. Liczba w raporcie to wynik podzielenia 3kg na 250g, a i tak nie wiem, czy nie zawyżona. Ucho piękne, chrupiące, sama radość:) Po weekendzie na pewno wysyp. W lesie aż kipi od zapachów:)

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • megalo · 19.14:04 · Zapomniałam o 4 pieczarkach, które przez noc wyrosły na podwórku. I to wcale nie takich małych:)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. Poznań

po zalogowaniu jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google

inne doniesienia w pobliżu tego

środa 18. lipca
Marylka 2018.7.18 23:05

mm — ok. 10 na godzine
Pierwszy zbiór kurek w tym roku.

+dopisz komentarz (dla zalogowanych) +napisz o swoim grzybobraniu

pow. Poznań

po zalogowaniu jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google

inne doniesienia w pobliżu tego

środa 18. lipca
grzybiaraW 2018.7.18 18:06 ★

mm — ok. 0 na godzine
Faktycznie z tych za którymi ganiamy nic dzisiaj nie wypatrzyłam, ale za to oko ucieszyłam......... ... szerzej o tym grzybobraniu ...

Dzionek jak wczorajszy, taki bliźniaczy. Zachmurzenie po całości, opady ciągłe od wtorku się ciągnące, to i spacer trzeba było uskutecznić. Już statecznie, nie po mokrym mchu i liściach, a po śliskich od deszczu ścieżynkach. Las mieszany. Z tak wybujałym drzewostanem, że ścieżki jak tunele w zieleni okolicznej wyglądają. A że dzionek mocno szarawy, to i w lesie za jasno nie było. Ponieważ kropiło jak wczoraj, to nie tyle z nieba dyngusa dostawałam, co okoliczne drzewa i ich listowie skrzętnie nazbieranym deszczem ze mną się dzieliły. Jeśli o grzybostan leśny chodzi to od wczoraj wiele się nie zmieniło. Tak jakby w większych ilościach i rozmiarach pobocza purchawki różnej maści opanowały. Idąc tym ciemnym leśnym tunelem w pewnym momencie z daleka na wysokości do 1 metra na drzewie widzę jasną plamę. Tak to troszkę wyglądało, jakby pod drzewem słoneczko się schowało. Plama miała co najmniej 2 metry. Po bliższym przyjrzeniu okazało się, że to gromada potężna czernidłaka gromadnego. Ale naprawdę gromada z setek pięknych maleńkich i troszeczkę już większych grzybków się składała. Ach żebym ja tak czarodziejską różdżkę miała. To nie muszę mówić w co bym je zamieniła. Widok cudowny. I tak moje kochane lasy znowu czymś pięknym mnie zachwyciły. Serdecznie pozdrawiam.-:)
  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • młody Werter · 18.18:21 · Czernidłaki gromadne naprawdę są ulotną chwilką i szybko przemijają, czasem jeden dzień i nie ma śladu. Pozdrawiam!
    • tazok · 18.18:39 · Kiedyś znalazłem takie grzybki ja Twoje . Zanim spytałem roto1 co to za cudaki - one już klapły jak przekłute baloniki ( swoją drogą roto1 obija się tego lata ) :) Tak więc - chwilo trwaj
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. Poznań

po zalogowaniu jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google

inne doniesienia w pobliżu tego

wtorek 17. lipca
grzybiaraW 2018.7.17 14:11 ★

mm — ok. 0 na godzine
Lało u mnie cale pół nocy, jak nie dłużej. Wczoraj przyszła nad moje równiny całkiem zgrabniutka burza. Już na samą myśl jak to może w lasach wyglądać zrobiło mi się całkiem przyjemnie. Ranek nie całkiem pogodny po tych obfitych deszczach, ale taki sobie z delikatnym deszczykiem.......... ... szerzej o tym grzybobraniu ...

Co robić pomyślałam, ano nie ma co się zastanawiać tylko przeciwdeszczówka i do lasu. Poranek chłodniusi i przekropny. Temperatura normalna czyli 18 stopni. Do lasu wtańczyłam z otwartą przyłbicą. Jakaż to rozkosz była podreptać po zalanych wodą duktach. Po nasączonym deszczem jak gąbka mchu. To nic, że adidaski już po 10 minutach kontaktu z podłożem podziękowały za współpracę pijąc wodę jak gąbka. Skarpetki nie gorsze też robiły co mogły pijąc wodę do oporu. A ja - cała w skowronkach. Choć te skowronki leśne i inne ptactwo pozamykały wszystkie dzioby. A tu jeszcze więcej przyjemności. Co rusz a to tu a to tam coś nowego w mchu i listkach się mym oczom pokazywało. Były czernidlaki, podróżniczki, gołąbek- jeden bo jeden, ale za to całkiem sporych rozmiarów. Zdarzały się małe pojedynczo i w zgrupowaniach purchawki. Szczęścia dopełnił przepiękny, pierwszy w tym sezonie rurkowiec we własnej wspaniałej osobie. Urósł sobie tak od niechcenia na skraju - piaskowiec modrzak. Na takim bezgrzybiu jak u mnie to dopiero była frajda. Radość na całego. Sprawiłam mu fanfary, sesyjkę i biedaka pozostawiłam samotnego w lesie z gorącą prośbą aby postarał się o inne najlepiej borowe towarzystwo. Powietrze cudowne, wilgotne przepełnione zapachem całego lasu, wilgocią ściółki dopełniło szczęścia. Aż miło było popatrzeć na wszelką roślinność tę wybujałą, jak i tą mniejszych rozmiarów wyprostowaną, napita do syta wodą i dumnie spoglądającą w dal. Spacer c u d o w n y. To nic, że prawie wykąpałam się w lipcowym cieplutkim deszczyku. Tego wypadu- dość długiego bo w lesie ponad trzy godzinki i na liczniku prawie 7 km- długo nie zapomnę, a jutro też ma popadać. Już się cieszę- serdecznie pozdrawiam:)
  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • dzidek · 17.18:13 · Gratuluję piaskowca ! Lubię je bardzo. Niestety w tamtym roku nie spotkałem ani jednego. Jak widać kolejne rurkowce to kwestia kilku dni☺ Pozdrawiam,
    • Wimar · 17.18:18 · Cierpliwość nagrodzona ładnym modrzakiem, teraz będzie z górki, na zasadzie kuli śnieżnej :-)
    • grazka · 17.18:52 · Jak dobrze grzybiaroW, że do gry wracasz:-) Trzymam kciuki za Ciebie i Twoje niziny:-))
    • tazok · 17.20:22 · Smutne pogodynki . Załamany Zubilewicz . Oto nasze ciche marzenie :) . No może nie wszystkich , niektórzy na urlopie . Im nich świeci słoneczko.
    • sołtys · 17.21:56 · No piękny spacer.Mam taką samą nadzieję jak Ty,że na naszych pięknych Nizinach w końcu się coś ruszy.Pozdrawiam.I niech pada,pada,pada.
    • Andre · 17.21:57 · Twoojaa cierpliwość G rrzbiaro W będzie sowicie nagrodzona.....!!! Jestem o tym przekonany🙂 Czekam tylko jk EYSKOCZYSZ z pełnym koszem ieknych ggrzybków🙂🙂 POZDRAWIM CIE
    • megalo · 19.14:06 · Śledzę Cię, grzybiaro, śledzę:) Jutro pojadę sprawdzić moją miejscówkę modrzakową, bo aż podskoczyłam, widząc Twojego ślicznego modrzaka. Dam znać. No i musimy kiedyś razem się gdzieś przejechać:)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. nowotomyski

po zalogowaniu jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google

inne doniesienia w pobliżu tego

poniedziałek 16. lipca
Mateusz Waligórski 2018.7.18 16:09

mm — ok. 0 na godzine
Totalne 0 teraz pada,więc jeszcze kilka dni i coś ruszy. Totalne 0

+dopisz komentarz (dla zalogowanych) +napisz o swoim grzybobraniu

pow. Poznań

po zalogowaniu jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google

inne doniesienia w pobliżu tego

poniedziałek 16. lipca
grzybiaraW 2018.7.16 13:55 ★

mm — ok. 0 na godzine
Po raz kolejny rekonesans w moich lasach i to dość dokładny. Popadało niedawno, to i nadzieja rozkwitła. Ale po wejściu do lasu ten po raz kolejny wita mnie przesuszonymi duktami, po raz kolejny pod stopami trzeszczą suche już gałązki. Po raz kolejny spacer leśny w prawie pełnym słońcu i przy dość wysokiej temperaturze, ale coś jednak po tych deszczach w lasach leciuteńko drgnęło.............. ... szerzej o tym grzybobraniu ...

Słoneczny jak już napisałam poranek bardzo mile spędza się w lesie. Tym bardziej, że po niedawnych dość intensywnych opadach odżyła nadzieja na jakieś pierwsze w tym sezonie rurkowce. Przepełnione nadzieją wejście w lasy. Najpierw poszły na pierwszy ogień lasy iglaste, w których z wielką przyjemnością zbieram podgrzybki, borowiki, a na obrzeżach z samosiejkami także maślaczki. Spacer przyjemny, bo pomimo, ze słoneczko zacina z wszystkich stron, to jeszcze jest dość chłodno i przyjemnie. Zdziwienie moje, że po tych niedawnych opadach w lasach nie ma już prawie śladu. A rano jak by ktoś pytał to nawet porządna rosa gościła wszem i wobec. Wszędzie, ale nie w lasach. Spacer powolny pozwolił gdzie nie gdzie coś z blaszkowców zarejestrować. Występowały pojedynczo i w małych koloniach. Nawet trafiłam kilka stanowisk rulika nadrzewnego w takim początkowym jego stadium. Na następny ogień poszły liściaste i troszkę mieszane. Tutaj też coś od czasu do czasu- ale już bardziej pojedynczo urosło. Poranek wśród umytych niedawno drzew minął w przemiłej atmosferze. Ptactwo dzisiaj chyba wolne miało, bo coś słabo dawało o sobie znać. Czasami gdzieniegdzie było można posłuchać pojedynczych ptasich śpiewów. Ponieważ poranek do chłonnych można było zaliczyć, to i powietrze w lesie cudownie przesycone świeżymi leśnymi aromatami. Ostatnie pod obstrzał poszły moje dębiny z niedawno obrabowanymi prze zemnie kurkami. Zakradłam się do nich i dziś. I co, a no nic. Kurniki puste po prostu. Nawet kurki nie dały rady po deszczach podrosnąć. Znalazłam jedynie 4 szt poustawiane na szańcach jak by na straży. I z grzybowych to by było wszystko. Grzybnia blaszkowców dała radę ruszyć i wydać pojedyncze ale zawsze plony, natomiast grzybnia rurkowców jeszcze na moim terenie w głębokim uśpieniu. W każdym razie nadzieja na wysyp tych oczekiwanych jakaś tam jeszcze się tli. Naładowana leśnymi emocjami kłaniam się wszystkim i życzę całemu bractwu pełniutkich koszy - oczywiście nie koniecznie wyposażonych jedynie w piękne foto- pozdrawiam serdecznie:)
  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • arturo · 17.00:02 · Najważniejszy w tym wszystkim jest spacer☺ ja ostatnio też bez wyników, ale za to udaje mi się ładować baterie, po prostu tam będąc☺ pozdrawiam:)
    • +dopisz (dla zalogowanych)