wielkopolskie — doniesienia od 9 do 15 października 2019 23:11

— w pełnej wersji atlasu lokalizacja grzybobrania jest zwykle podana precyzyjniej niż powiat i jest linkowana do mapy Google
— opłata za pełną wersję to jedyne źródło utrzymania serwisu (nie zaśmiecam stron reklamą)
pow. gnieźnieński

poniedziałek 14.PAŹ
megalo 2019.10.14 22:31#38

(40/h) Znowu pojawiają się młode "twardzioszki", czyli młodziutkie, twarde octowe podgrzybki brunatne. Jest ich sporo. Poza tym 1 prawdziwek, 2 kozaki. Niektóre miejsca z cieńszą ściółką - już zaczynają obsychać, niestety:( Rośnie mnóstwo pięknych, dorodnych kani i wspaniałych opieniek - suchutkich i "podręcznikowo" wykształconych. W lesie pięknie, choć trochę za gorąco, haha. Wracałam rowerem koło godziny 13 i myślałam: "Co to za miesiąc? Październik?? Niemożliwe!"


  • +o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy
    • Gucio 15.10 13:16#46 · Gratuluje.
    • grzybiaraW 15.10 15:00#73 · Borowik cudowny- a cieszy Twój wpis, że armia twardogłowych i grubonogich powraca- owocnych i nie w pocie czoła grzybobrań- serdeczności:)
    • sołtys 15.10 21:53#17 · Dobry znak,że młode się pojawiają.Gratki za zbiór.

pow. pleszewski

poniedziałek 14.PAŹ
Krzysztofik 2019.10.14 21:26

(50/h) Szybka godzinka w lesie. Same podgrzybki i kozaki.

pow. nowotomyski

poniedziałek 14.PAŹ
Leitgus 2019.10.14 20:10#2

(80/h) Większość starych podgrzybków, 5 dużych prawdziwków, 22 wielkie kozaki

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy

pow. wągrowiecki

niedziela 13.PAŹ
Pawcio 2019.10.15 8:18

(200/h) Wysyp podgrzybka i kani, do tego kilka prawdziwków i kozaków. Lasy sosnowe, gdzie mech tam grzyby.

pow. nowotomyski

niedziela 13.PAŹ
Lasica 2019.10.14 22:23#2

(25/h) Niedzielny wyjazd na kawę do rodziny, a przy okazji misja polatania po tamtejszych lasach. Grzybiarzy tłumy, słońce dawało 23 stopnie więc niełatwe grzybobranie. Choć lasy super dla grzybobrania z dziećmi, bo nie ma krzaków, zarosli i trawy.
Trzeba sporo przejść żeby nie zbierać resztek po poprzednikach, ale dzięki temu można znaleźć miejscówki z dużą ilością podgrzybka różnej wielkości i rodzaju. Kilka sztuk prawdziwkow. Trafiła się 1 zielona gaska, czyżby zwiastun końca sezonu?

pow. chodzieski

niedziela 13.PAŹ
AgaJa 2019.10.13 19:38#5

(80/h) Przede wszystkim podgrzybki - wynik dotyczy małych (do octu), większych (powyżej 3 cm średnicy) nie zbieraliśmy, a było ich na wiadra. Jednak mocno punktowo - były oddziały z wyłącznie starymi grzybami, takich z młodszymi należało poszukać. Obok podgrzybków wysyp kań (zebrane 40 sztuk) i nadal sporo maślaków. I oczywiście tłumy grzybiarzy.

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy

pow. krotoszyński

niedziela 13.PAŹ
piotr kroto 2019.10.13 17:56

(70/h) Las liściasty. A pisałem wcześniej że się kończą. Nic bardziej mylnego, jest wysyp! W lesie jest cudownie, sowy widać z daleka. Opieniek nie wliczam, ale też jest zatrzęsienie, młodziutkie jak malowane.

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy

pow. nowotomyski

niedziela 13.PAŹ
Ebra 2019.10.13 14:40

(10/h) Borowików kilka sztuk, koźlarzy coraz mniej, podgrzybek jeszcze się trzyma, ale pełnia sprzyja owadom i grzyby nie są już wegańskie.
Dziś rekord pod względem ilości grzybiarzy, parkingi pełne, pobocza dróg także. Nie wiem czy po weekendzie będzie co zbierać... będzie a mianowicie śmieci.

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy

pow. pilski

niedziela 13.PAŹ
Boo 2019.10.13 14:03

(100/h) Masa podgrzybkow, rosna grupkami, jeden obok drugiego, mozna kosą kosić. Pojedyncze prawdziwki, kurki, zajączki, maślaki. Najlepszy rok dla grzybow od kilku lat wstecz

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy

pow. ostrowski

niedziela 13.PAŹ
Laus 2019.10.13 12:19

(25/h) Lasy dębowe koło Raszkowa, gmina Ostrów Wlkp.

W lesie byliśmy pierwsi na parkingu, o 6.30 rano jest niestety dalej ciemno :-) W lesie dalej mokro, cała masa trujących grzybków w różnych stadiach rozwoju. Z jadalnych dalej pojawiają się podgrzybki, z przewagą w wieku senioralnym. Występują po max 2-3 w jednym miejscu [tydzień, dwa tyg temu w tym samym lesie kosiłem kolonie do 60szt w jednym miejscu]. Są też młode, idealne do octu, lecz jest tych mniejszość. Do zbioru podgrzybków doszły maślaki znalezione na skraju drogi. Borowika niestety ani widu, ani słychu, mimo odwiedzenia kilku miejscówek

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy

pow. obornicki

sobota 12.PAŹ
AgaJa 2019.10.13 19:33#4

(20/h) Okolice jeziora Rogozińskiego - głównie podgrzybki i kanie, miejscami maślaki. W lesie tłumy grzybiarzy, ale chyba każdy z czymś wyszedł. Dużo grzybów starych, ale dało się wyszukać i takie w ocet.

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy

pow. nowotomyski

sobota 12.PAŹ
Grzybowi Maniacy 2019.10.13 13:51#1

(100/h) Koniec sezonu zbliża się wielkimi krokami. Grzybów jeszcze sporo jak i grzybiarzy. Każdy z lasu wychodzi zadowolony z pełnymi koszykami, ale niestety grzyby coraz większe, robaczywe, skapuciałe. Mimo sprzyjającej pogody małych grzybów brak, co zwiastuje koniec wysypu, który rozpoczął się ok. 2 tyg. temu. W kilka godzin zebrałem masę podgrzybków, kań, maślaków, kilka pięknych okazów borowika, kozaki

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy

pow. obornicki

sobota 12.PAŹ
alan 2019.10.13 13:36

(200/h) Powierdzam słowa i wpis "majki"
Bardzo duzo sredniego podgrzybka ich przewaga ale sa tez male octowe do tego dalej wysyp kanii

... szerzej o tym grzybobraniu ... W lesie o 7-30 w lesie dalej wilgotno i w porównaniu do poprzedniego tygodnia przyjemnie na plusie 12stopni Pierwsza miejscowka za Wypalankami w kierunku linii wysokiego napiecia duzo podgrzybka rosnacego wszedzie po kilkanascie sztuk kolo siebie grzyby przewaznie w jezynach i paprociach widac juz w tym miejscu efekty zbieraczy na czystym podłożu grzyby prawie wyzbierane ale i tak cale czubate wiadro 25 litrowe cale ludzi w tym miejscu bylo sporo Druga miejscowka to za Podlesiem odkryta rok temu i tam byl szok nikogo tam nie bylo od poczatku wysypu z kolan nie można bylo wstac grzyby wszędzie i nawet trafily sie prawdziwki i kozaki majac juz 2 czybate wiadro powiedzialem dziekuje bo co z tym zrobić biore tyle ile jestem w stanie przerobic! Tak wiec kończąc życze Wam takich zbiorow....😄

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy

pow. wolsztyński

sobota 12.PAŹ
zbyszek 2019.10.13 12:41#3

(80/h) zbierane w godzinach popołudniowych śliczne małe brunatne podgrzybki w lesie iglastym. Po powrocie do domu stwierdziliśmy, że w środku niektórych ok 1/3 w kapeluszach są ciemni plamki /jakby zmarźnięte / nadające się do kosza. 1szt - kania
... szerzej o tym grzybobraniu ... świetny relaks w przepięknym lesie

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy

pow. nowotomyski

sobota 12.PAŹ
piotr201 2019.10.12 22:12#2

(35/h) Trzecia kolejna sobota, ta sama okolica i po raz kolejny grzyby nie zawiodły :-) Są co prawda oznaki że sezon powoli mija a i kilkudniowy przymrozek też zrobił swoje. Głównie podgrzybki i maślaki, kilka kurek i sów.

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy

pow. nowotomyski

sobota 12.PAŹ
Napoleon 2019.10.12 21:46

(60/h) W 3 osoby znalezlismy w 6,5 godziny 9 prawdziwkow,ponad 30 czubajek różnego rodzaju, dużo podgrzybków i maślaków ,kilka zajączków.

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy

pow. krotoszyński

sobota 12.PAŹ
piotr kroto 2019.10.12 19:47

(45/h) Las mieszany. Podgrzybki w większości malutkie, ale już pojedynczo. Do tego 3 piękne siedzunie. Ta pogoda się jednak grzybkom nie przysłuży. Spadło 20 mm w ostatnich dniach, a w lesie jakoś sucho. Czubajek gwiaździstych nie wliczam, a można ich jeszcze nazbierać. Też zaczynają wysychać i są coraz bardziej skarlałe.

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy

pow. Poznań

sobota 12.PAŹ
grzybiaraW 2019.10.12 19:31#72

(70/h) Wiadomo dzisiaj sobota- więc wszyscy do lasu- ja również pognałam, ale żeby śmieszniej było, to w granicach miasta. Zbiór dzisiejszy to - podgrzybek piękny suchuteńki zdrowy 130 szt do tego koźlarze różnej maści 17 oraz dwaj królowie lasu- borowiki...………..Las sosna z domieszką dość pokaźną krzewów różnorakich, dość gęsto rosnących- szperanie skutecznie utrudniających...……...
... szerzej o tym grzybobraniu ... Ranek ciepluteńki, bo aż powyżej 13 stopni. Wyjazd rankiem. W lesie zbieranie dwie godzinki. Tyle wystarczyło, aby kosz napełnić po dekiel. W lesie żółwim krokiem przedeptanych 2,5 kilometra, troszkę chyba z dojściem. Do lasu wejście jakby troszkę za wcześnie. Chmurno i pięknie wietrznie. Sosny, tam do góry chwiały się i czasami skrzypiały, głośno szemrały, tak, że akompaniament lasu dawał znać o sobie. Na samym początku trzeba było ustalić, gdzie to one dziś urosły. Czy mchy sobie wybrały, czy też po igliwiu latać wzrokiem. Te rosnące na igliwiu są najbardziej pożądane- suchutkie, wypasione, poukrywane. One zawsze jakąś kryjówkę sobie znajdą. Początek zbierania- pierwsze piękne łebki. Suchutkie, pięknie okrąglutkie. Rosły raczej średniaki i większe sztuki. Maluchów we mchu prawie, że nie było. Żeby je wyłuskać z lasu, musiałam wciskać się w gęste krzaki, spódnice z liśćmi unosić im go góry. A i to nie pomagało- po twarzy delikatny masarz gałązek jeszcze z liśćmi. A pod nimi - one- pojedynczo i w rodzinach. W co niektóre po prostu sobie wdepłam. Wśród brzózek oczywiście kozaki. Dwa pierwsze- czarne kapelusze nic od otaczającego ich podłoża się nie różniące. Inne miałam podane jak na dłoni. Dziki tam kursowały, poryły, grzybów nie uszanowały. Wystarczyło pozbierać. Najtrudniej pierwszego borowika z krzaków wyciągałam. Nie dość, że na kolanach- nie pierwszy dzisiaj raz- w tym jedno chore- to jeszcze musiałam się prawie położyć. Wykręcić mi się go nie udało. Musiałam go wyrwać. I tak zbierania w szarości minęła godzinka- druga natomiast śmignęła w towarzystwie słonka. Delikatnie po lesie świeciło. Wyprawa, choć bardzo bliska, niezmiernie udana. Grzybów na wadze 2,75kg. Ambrozja. Jesień, z cudownymi na igliwiu żółciutkimi liśćmi, szeleszczącymi przyjemnie przy stawianych krokach. Było cudnie, pięknie. Wróciłam do domu zadowolona i nasycona lasem. Wszystkich Was moi drodzy oraz Pana Marka serdecznie pozdrawiam. Ach- jeszcze jedno wrażenie- nożem ich krojenie- jak w masło. Rewelacja- serdeczności z jeszcze grzybnych nizin:)))))))))))))


  • +o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy
    • grzybiaraW 12.10 19:36#73 · a teraz te dwa koźlarze, których w lesie w ogóle nie było widać
    • grzybiaraW 12.10 19:37#73 · a tak zbiorowo podgrzybki sobie rosły
    • grzybiaraW 12.10 19:37#73 · i jeszcze soliści
    • grzybiaraW 12.10 19:38#73 · tych dzikom wykopać się nie udało
    • grzybiaraW 12.10 19:39#73 · i takie się trafiały
    • grzybiaraW 12.10 19:40#73 · taki przystojniak również mi się trafił
    • grzybiaraW 12.10 19:42#73 · a oto zbiorówka, bez reszty koźlaków- się nie zmieściły, a niektóre były pokancerowane przez ślimaki
    • grzybi@ra 12.10 20:01#81 · Piękne. I grzyby i wrażenia 😊
    • Nina 12.10 20:04#6 · Wypad, jak zwykle super opisany. Grzybki piękne, gratuluję i pozdrawiam.
    • Nika 13.10 17:44#27 · Wiem , juz pisałam, ale ja kocham te ciemne podgrzybki 😍 . I wiem , że się powtarzam , ale czytanie Twoich opisów, to czysta przyjemność. Pozdrawiam cieplutko .
    • Teśka 14.10 22:55#20 · Zaglądam w wielkopolskie na portal czy jest twój wpis. Zawsze taki piękny i z takim namaszczeniem zrobiony. Niejednokrotnie się zastanawiałam czy przypadkiem tych wpisów nie wrzucasz do jakiegoś komputerowego schowka, bo gdyby tak było to fajna książka mogła z tego powstać. Pozdrawiam i gratuluję
    • grzybiaraW 15.10 15:07#73 · Grzybi@ra- tak- masz rację- to była wielka przyjemność,- Nina- miło mi, że grzybki i opis do gustu przypadły- tak to u mnie jest w lesie,- Nika- miło mi te słowa poczytać- zawsze to jakiś dobry uczynek- czynić przyjemność,- Teśka- nigdzie ich nie wrzucam- jedyny egzemplarz to portal- ja po prostu siadam i piszę co mi po lesie w duszy gra- serdeczności dla Was z mych nizin:)

pow. obornicki

sobota 12.PAŹ
majki 2019.10.12 18:38

(200/h) Każda ilość podgrzybków na suszenie. Do octu już trochę gorzej bo może ze 20-30% to grzyby malutkie, przeważają średniaki ale za to piękne jędrne zdrowe.

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy

pow. śremski

sobota 12.PAŹ
filipa 2019.10.12 17:45#6

(40/h) las sosnowy, podgrzybek brunatny ładny, z grubymi korzeniami, przewaga średnich, mało dużych, stosunkowo dużo małych tzw. octówek, grzybów zdecydowanie mniej niż w ubiegłym tygodniu

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy

pow. nowotomyski

sobota 12.PAŹ
Andrzej i Bogusia 2019.10.12 16:49#1

(25/h) Grzyby się kończą, trzeba się nachodzić. Sobota dużo grzybiarzy. Zbierane w 4osoby 3.5godz prawdziwki, pomarańczowe kozaki, podgrzybki,
... szerzej o tym grzybobraniu ... Dużo grzybiarzy ale jak na parking podjechał autobus to zrobiło się głośno w lesie....

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy

pow. szamotulski

sobota 12.PAŹ
Duch Lasu 2019.10.12 15:53

(300/h) Można było uzbierać więcej ale po 3 wiadrze opadłem z sił. Dużo średniaków i sporo robaczywych . W zasadzie same podgrzybki.

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy

pow. kaliski

sobota 12.PAŹ
adi39 2019.10.12 14:34

(100/h) grzybów około połowę mniej niż tydzień temu, głownie podgrzybki brunatne i koźlarze babka, kilka podgrzybków zajączków, jeden koźlarz pomarańczowy, czubajki kanie ok 12 sztuk, i bardzo rzadki w tym rejonie siedzun sosnowy - 2 sztuki

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy

pow. nowotomyski

sobota 12.PAŹ
SLPL 2019.10.12 14:14

(150/h) Las sosnowy i mieszany. Głównie podgrzybki, stojaki, kilka prawdziwków. Grzybnia pracuje :)

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy

pow. gostyński

sobota 12.PAŹ
Kitson 2019.10.12 14:08#2

(20/h) Również same czarne łepki. Tym razem trafiłem na 2 rodzinki po 4 większych, zdrowych grzybów, kilka rodzinkę mniejszych... I dalej same malutkie.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Chyba straciłem dar do szukania :(

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy

pow. gostyński

sobota 12.PAŹ
Kitson 2019.10.12 14:06#1

(15/h) W sumie może z 30 sztuk czarnych łepków. Piękne, młode zdrowe. Był to mój pierwszy raz w tym lesie. Ludzi mało, tak jak grzybów. Po 2 godzinach pojechałem kawałek dalej. Jak ja zazdroszczę wszystkim 300/h :)


  • +o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy
    • bogis 12.10 14:44#7 · Nic się nie martw, i ty też kiedyś trafisz na 300 na godzinę, tylko musisz trafić miejsce. Pozdrawiam.

pow. czarnkowsko-trzcianecki

sobota 12.PAŹ
Theothion 2019.10.12 13:59#4

(100/h) Młodych grzybów mało, ale dorosłych nadal ogrom. Podgrzybków do woli, wciąż sporo kozaków, maślaków i kanii, kilkadziesiąt borowików, jedna zielonka, 7 rydzów, 1 siedzuń. Piękna pogoda.

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy

pow. wągrowiecki

sobota 12.PAŹ
ForzaFerrari99 2019.10.12 11:17

(50/h) Podgrzybki, koźlarze, kanie i 6 borowików. Las mieszany z przewagą dębu i brzozy.

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy

pow. wolsztyński

piątek 11.PAŹ
Olo 2019.10.12 9:46

(60/h) Las sosnowy, malutkie podgrzybki z przewagą brązowych, same zdrowe. Trzeba ich dobrze wypatrywać bo głęboko w mchach lub pod gałęziami siedzą. Trochę starych, przemrożonych. Najlepiej poczekać kilka dni aż podrosną :-)
... szerzej o tym grzybobraniu ... Piękna pogoda, długi spacer w przecudnym lesie... to najlepszy dla mnie relaks :-)

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy

pow. gnieździeński

piątek 11.PAŹ
Lasica 2019.10.11 20:05#1

(25/h) Tym razem trochę dalej, dzisiaj spokojnie bez współgrzybiarzy. Ale efekt był nawet bardzo zadawalajacy.
2 godz w lesie w 2 osoby:
13 prawdziwkow, 5 kozaków szarych, spora garść rydzow (pierwszy raz znalezione w tym lesie), pogdrzybki i 5 l wiaderko ślimaków maslakow. Pojawiają się młode kanie.


  • +o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy
    • Chytra Merry 11.10 22:21#35 · A to towarzyski prawus nie chcialo mu sie byc samemu to maslaczki zaprosil do posiadowki. Piekne zdjecie. Gratuluje
    • Lasica 12.10 17:19#2 · Same towarzyskie były, ten to już imprezę miał

pow. gnieźnieński

piątek 11.PAŹ
megalo 2019.10.11 19:09#37

(15/h) Miejscówka ta, co zwykle. Niedawno zastanawiałam się jeszcze, co znaczy "efekt wyzbierania", a dziś miałam go w realu i nawet się ucieszyłam, bo po pierwsze primo: weszliśmy w las, który wcześniej jakoś mnie nie zachęcił i nazbieraliśmy ślicznych zajączków, a po drugie primo: można było połazić, pocieszyć się każdą sztuką. Efekt ilościowy: 29 brunatnych, 17 zajączków, 2 kozaki, trzy garście ucha bzowego. Natomiast królewnami dzisiejszego dnia zdecydowanie są gąsówki (Lepista nuda), na widok których aż zapiałam z zachwytu:) Od niedzieli grzyby już rozdaję, ale gąsówki i ucho moje, moje, moje!
... szerzej o tym grzybobraniu ... Pogoda piękna, w lesie mało grzybów (i ludzi). Myślę, że następny "wysyp" dopiero za kilka dni, może bliżej wtorku-środy, jeśli prognozy (ciepło) się utrzymają. Z tego, czego nie brałam dziś do domu: sporo kani, młode i bardzo młode opieńki, sporo gołąbka wybornego.


  • +o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy
    • megalo 11.10 19:11#38 · wspomniane królewny:)
    • megalo 11.10 19:19#38 · Cały zbiór. Zapomniałam o twardych, zdrowych złotawych. I jeszcze jedna uwaga: pojawiły się maślaczki pieprzowe, przed którymi ostrzegam. Sama się kiedyś nabrałam, co nie było to przyjemne, hehe.
    • Chytra Merry 11.10 19:44#35 · A co ten grzybek na drutach dorobil sobie pompon. Piekny i gratulacje
    • seBapiwko 11.10 22:45#36 · Też dziś patrzyłem za fioletowawymi, ale tylko mgliste widziałem :))
      Fioletowawe jadłem tylko w marynacie do tej pory. Bardzo fajna jest z wyglądu i ze smaku i z zapachu, taki owocowy :)
      Powiedz mi Megalo jak ty je wcinasz?
    • megalo 12.10 00:11#38 · Seba: Wszystkie gołąbkowato-podobne zawsze na świeżo (jajecznica), albo tnę na paseczki, mrożę i potem pakuję na pizzę własnej roboty. Czasem dodaję też do takich robionych gulaszopodobnych sosów do naleśników, do placków, do omletów, etc. Uwielbiam je, dodają charakteru. Podobnie traktuję szmaciaka. Mam szczęście, bo gąsówki rosną także na mojej... grządce kwiatowej (sic!), ale zawsze mi ich mało:( Marry - dzięki!
    • grzybiaraW 12.10 12:13#72 · Magelo- jedziesz po gatunkach równo i dokładnie- z Tobą fachurą za bardzo nie pogadam- może one i są pyszne, w co nie wątpię, ale ja tak sobie- teraz jak są siedzę na podgrzybkach. Gratuluję zbiorów i inwencji w ich przetwarzaniu. Też z moimi lubię zakombinować. A jak potem ten las na talerzu smakuje!!!!!!!!!!!!! serdeczności cieplutkie z nie dalekiej strony:)

pow. Poznań

piątek 11.PAŹ
grzybiaraW 2019.10.11 16:19#71

(60/h) Jak by się ktoś pytał, to dziś również w lesie, z tym, że w troszkę innej stronie. Taki las co wszystko sobie w nim w zgodzie rośnie. Oczywiście sosna. Dalej są krzaczaste różne mniejsze a i większe krzewy. Porzucone gałęzie, omurszałe i takie, co to jeszcze są w brązowo- szarym kolorze. Troszkę mniej niż wczoraj zebrać mi się udało. Czas pobytu podobny półtorej godziny. Podgrzybki w ilości 90 szt + 1 borowik. Ten chyba na pocieszenie. Oczywiście na jego widok cała byłam rozradowana. Jeden bo jeden, ale cieszy bardzo...………..
... szerzej o tym grzybobraniu ... Raniutko, za oknem dość wietrznie. Ale i drogi jakby podsuszone, na opady nic nie wskazywało. Nie żebym narzekała- była potworna susza- a więc niech chociaż teraz pada. Jak ktoś do lasu chce pojechać, to i tak pojedzie. W mżawce, czy w słoneczku. A dzisiaj wędrówka w lesie przy nisko świecącym po oczach słoneczku. Zawiewało, a zawiewało. Ale choć z daszka na oczy nic mi nie kapało. Najpierw las trzeba było poznać. Gdzie to one do wzrostu miejsca sobie wybrały? Czy je piękne znajdę w igliwiu, czy też dzisiaj będą długie nogi z mchu wyciągane? Dobre pytanie na początek. Zbieram grzyby od dawna i jak mi się zdaje ich numery z chowaniem mam nieco rozpracowane. Wiadomo- gałęzie się po lesie walające- obejść i popatrzyć z każdej możliwej strony. Ale one i pod najmniejszą leśną roślinką potrafią wyrosnąć. Dziś zabawa była przednia. Co prawda po wczorajszym lądowaniu lekko byłam obolała, ale jak znalazłam pierwszego, a za chwilę następnego łebka- to tak jak po błyskawicznej rehabilitacji. Las, a w nim grzyby są lekarstwem na wszystko. Powietrze w lesie cudowne, wilgocią i zapachem leśnym przesycone, między pniami drzew figlujące słoneczko, wietrzyk włosy rozwiewa- ambrozja, po prostu cudownie. Do tego wszystkiego w koszu powoli i grzybków przybywało. Były miejsca, gdzie rosły zbiorowo. Pokręcić się tylko troszkę było trzeba. Borowiczek znaleziony w kołdereczce z igliwia i szyszek, ledwo mu łebek delikatnie prześwitywał. Znowu w lesie, znowu grzybny zapaszek jest w domu. Jesień- to magiczne słowo- kocham jesień, las wygląda cudownie. Wszystkich Was z mych grzybnych nizin serdecznie pozdrawiam- choć dziś w lesie delikatne były górki----------:)))))))))))))


  • +o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy
    • grzybiaraW 11.10 16:27#72 · a oto i solista borowik
    • grzybiaraW 11.10 16:27#72 · i tak jeszcze sobie one dzisiaj pięknie rosły...……...
    • grzybiaraW 11.10 16:28#72 · całokształt zbieractwa...………..
    • Wit 11.10 17:14#116 · No i pięknie 😍 Gratuluję i pozdrawiam.
    • grzybi@ra 11.10 17:16#80 · Aaaale podgrzybusie! Prima sort 😊
    • Chytra Merry 11.10 17:28#35 · Piekne fotki.Gratulacje
    • Nina 11.10 17:39#6 · Słowo las i grzyby - i już nic nie boli. Znam to. Tylko u mnie po 3-ch godz. - chodzenia wszystko się odzywa. Fajnie, że dziś znowu odwiedziłaś kochany las. Z rana słonko wręcz zachęcało do wypadu do lasu. Grzybobranie udane, grzybki niczego sobie, szczególnie ten jedynak - byłby z niego przystojniak. Gratuluję i pozdrawiam z rodzimego Grodu.
    • bazylia 11.10 17:54#115 · Podgrzybki pierwsza klasa👍Opis grzybobrania i zdjęcia super🙂Pozdrawiam😘
    • sromotnik 11.10 18:12#28 · Jak zawsze rewelacyjnie opisana wyprawa. Czuć z Twoich doniesień miłość do lasu 😊😊
    • megalo 11.10 18:56#37 · Dobrze, że TY znowu w lesie. Miło pomyśleć, że może chodziłyśmy dziś o tej samej porze równocześnie, choć w innych miejscach. Załączam moje maluchy. Pozdrawiam ciepło!
    • Duet 11.10 20:52#17 · A te w kolejce do koszyka przeurocze😍
    • Nika 11.10 21:59#27 · Koszyk pełen cudownosci , radość w Twoim sercu gości . Las kolory daje piękne, wszystko opisane wdzięcznie .Bez znaczenia wczorajsze stłuczenia, jesień wszystko w złoto zmienia . Na mnie jutro las czeka, droga może i daleka , może i grzyby w odwrocie , może mi nie wyjdą focie , ale lasem powędruję i w marzeniach podryfuję . Za opisy Twe dziękuję i na dalsze oczekuję 😘
    • sołtys 11.10 23:05#17 · Dlaczego nie jestem zdziwiony.Ja idąc do pracy myślę,Grzybiara na pewno już w lesie.Nie myliłem się.Piękne Xerocomusy.Gratki.
    • grzybiaraW 15.10 15:24#73 · Wit- serdecznie dziękuję,- Grzybi@ra- prawda, że piękne?,- Nina- gdy ja z lasu wracam, to ledwie żyję- wszystko obolałe po całości- szukam z imetem w głąb- natomiast dnia następnego, na samą myśl o lesie- to wszystko gdzieś w dal ulatuje,- Bazylio- te słowa od Ciebie usłyszeć ta dla mnie wielka jest przyjemność,- Sromotnik- kocham trzy rzeczy na raz: LAS< GRZYBY> i JESIEŃ,- Magaelo- a gdzie ja bym mogła być, chyba nie sądzisz, że w jakimś markecie. A tak coś mi się wydawało, że ktoś moim zdąża tropem,- Duet- one grzecznie w kolejce czekały- a zrobiłam to foto nawet o nich nie myśląc, ale o tych na głównym planie,- Nika- słów mi brakuje, aby mój pdziw i podziękowanie za ten cudny dopisek złożyć- pisz jakieś relacje i edytuj- to jest piękne i zawiera w sobie wszystko, co o lasach można powiedzieć,-Sołtysie- Widzę, że znasz mnie prawie lepiej niż ja sama, ale znamy się z tego cudnego portalu, i niektórych z nas jest łatwo przewidzieć,- Wszystkich Was cieplutko i serdecznie z mej pyrlandii pozdrawiam i życzę tej jesienie samych spektakularnych osiągnięć w lesie :))))))))))))

pow. obornicki

czwartek 10.PAŹ
JacekW 2019.10.11 7:41#2

(150/h) dużo małych podgrzybków oraz sowy 4h w lesie ok 10 kg grzybów

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy

pow. nowotomyski

czwartek 10.PAŹ
Mrówka 2019.10.10 22:17#3

(300/h) Cisza, spokój i ojojoj boli kręgosłup i kolana. Po tygodniu odwiedziłam ulubioną miejscówkę.Grzybów masa, można wybierać na co ma się apetyt. Tym razem oprócz podgrzybków znalazałam kozaki, maślaki i 1 prawdziwka. W Poznaniu lał deszcz a tam cudnie. Cudny grzyboświrnięty dzień 🍄🔪🌲😘


  • +o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy
    • Nika 10.10 23:13#27 · Oj , Mrówko , czeka Cię teraz mrówcza praca .... Toż to roboty na dwa dni 😱 . Piękny zbiór . Gratuluję
    • Mrówka 10.10 23:25#4 · Oj kończymy do octu, w śmietanie na obiad na 3 dni zrobione.... Ale suszenia chyba na tydzień a aż szkoda bo octówki suszę. Zamrażarki pełne. Cudny dzisiejszy darz bór 🍄🤗
    • grzybiaraW 11.10 10:50#71 · zbiór imponujący- jeśli można coś doradzić- to te czekające na suszenie rozłóż ładnie na sita, najlepiej pojedynczo i wystaw na balkon, taras- byle zadaszony. Nic się nie zmarnuje, a grzybki powietrze już wstępnie osuszy- gratuluję- ja raz jeden jedyny tak poszalałam, ale to był tylko jeden wyskok- serdecznie pozdrawiam:)

pow. obornicki

czwartek 10.PAŹ
nazgooolek 2019.10.10 21:35#1

(200/h) Mnóstwo podgrzybków, kilka zajączków, momentami jak na jagodach, więcej kucania niż chodzenia, kilkanaście grzybów w promieniu 2 metrów. Las sosnowy, wilgotny, najładniejsze okazy w świerkowym.

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy

pow. Poznań

czwartek 10.PAŹ
grzybiaraW 2019.10.10 18:11#70

(70/h) Byłam na grzybach- jakby to jakaś nowość była. Ale pisać nie muszę, że w tym sezonie- późno, bo późno- ale troszkę za grzybkami się nachodziłam. Skutki tych wypadów wcale nie tak opłakane. Nawet śmiało mogę powiedzieć- zbiory były i są super!!!!!!!!!! Fakty suche- 110 podgrzybka pięknego na grubaśnych niby piłki nogach, 1 koźlak- przysadzisty i młodzieniec jeszcze, oraz dwa urocze borowiki. W lesie spędzone półtorej godzinki...……………..
... szerzej o tym grzybobraniu ... Poznań tak uroczo jest położony, że na temat kierunków wyjazdów dalekich i bliskich można niemal fantazjować. W którą by się świata nie zwrócić stronę- na krańcach miasta, lub kawałek dalej - lasy, laski i maleńkie leśne zakątki. Dzisiaj też w granicach miasta, ale nieco inne laski. Takie w sam raz na małą eskapadę. Drzewostan- średnia i wysoka sosna, poprzeplatana z rzadka małymi roślinkami, mchami, porostami, oraz z rzadka krzaczorami. Wejście w las - jak to czasem bywa- z wielkim hukiem. Zawadziłam kaloszem o wystający konar. Lądowanie na mokrym podłożu raczej do twardych bym ja zaliczyła. W upadku ucierpiało lewe kolano, i prawy nadgarstek- tak chyba, żeby na po równo było. Pozbierałam się i kulawa w głąb lasu ruszyłam. Dam radę myślałam, gorzej za schylaniem. Po zrobieniu kilkunastu kroków z nieba zaczęło coś mokrego na mnie padać. Najpierw mżawka. Dobra niech będzie. Ale za chwil parę to już zrobił się deszczyk. Tak błąkałam się obolała i zmoknięta z godzinkę po lesie. Ale nie tak całkiem bezczynnie. Praca oczu do najbardziej ciężkiej w tej ciemnicy bym zaliczyła. Jednak rozglądanie bardzo się opłaciło. Pod sosnami w igliwiu i szyszkach te najpiękniejsze zebrałam. Pochowane były przed ciekawskim wzrokiem niemiłosiernie. Ładnie musiałam się nagimnastykować, by je wypatrzeć, a później zebrać. W mchu natomiast świecące się i malutkie i nieco większe podgrzybki rosły piękne, ale na długaśnych nogach. W igliwiu i w mchu udało mi się dopatrzeć 2 borowików- niewiele, ale cieplej będzie, to może i one w większej pojawia się ilości. Dodatkowo pod dorodną starą brzozą przytulony prawie do niej całkiem w czarnym niewidoczny podłożu rósł sobie solo młodziutki koźlaczek. Teraz, po moim jednorazowym wielkim grzybobraniu, i w domu potężnej robocie- podobają mi się takie krótkie do lasu wyskoki, gdzie i się nachodzę, popodziwiam lasy i troszkę nazbieram. Już chyba nie muszę pisać, że po kilkunastu minutach pobytu w lesie, z daszka na twarz mi kapało, a z rękawów kurtki woda spokojnie spływała. Gdy lasy opuściłam- nieświadoma faktu- odkryłam, że deszcz już nie pada. Mnie w lesie chyba najbardziej wykąpały krople wody spadające z iglaków i liści. Grzybki porobione. Satysfakcja pełna, banan na twarzy- gdyby tylko jeszcze borowych przybyło- byłoby idealnie. W tym roku taka aura jesienna się porobiła, że dalszego wyjazdu prawie nie ma co planować, bo nie powinno, a i tak popada. Serdecznie Wszystkich z mych stron pozdrawiam:)))))))))))


  • +o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy
    • grzybiaraW 10.10 18:22#71 · a oto i całokształt krzątaniny po lesie...….Fotek w lesie nie robiłam, bo padało i się troszkę nie chciało...……….
    • grzybiaraW 10.10 18:23#71 · fotki nie wrzuciłam:(
    • whispi 10.10 18:33#54 · Piękny zbiór i to w 1,5 godziny. Gratuluję 😊 I co że pada, tego się nie zauważa jak co chwilę czarne łebki widać. Najgorsze chyba to jak daszek od czapki co chwilę raczy kroplami. Jak się schylasz to masz od razu na twarzy 😁
    • Wit 10.10 18:39#116 · Gratuluję wypadu i zbioru
    • Grzybowy Kapelusz 10.10 19:14#49 · trzymam kciuki za kolanko i nadgarstek, wierzę, że już nie bolą :) Pasja to pasja :)
    • Emil.E. 10.10 19:31#113 · Bo czapkę zakłada się daszkiem do tyły i wtedy na twarz nic nie kapie. :-)))
    • sromotnik 10.10 19:46#28 · Mam podobnie z dostępnością lasów. To niebywały komfort mieć blisko las i móc w każdej chwili się do niego udać. 😊 Szkoda tylko, że dni już tak krótkie. Pozdrawiam ciepło.
    • sołtys 10.10 19:55#17 · Mam nadzieję,że to jeszcze nie koniec,ma być cieplej.Jak na krótki wypad,to zbiór piękny.A te z grubymi nóżkami palce lizać.Pozdrowionka.
    • Fijajum 10.10 20:49#80 · Jak suszę miałaś to suszę, a jak zaczęło padać to przestać nie może. Nie ma lekko, ale widzę, że radzisz sobie z tym dobrze 😘 Pozdrawiam serdecznie ☺️
    • Nina 10.10 21:00#6 · Przez kilka ostatnich dni nie było Twoich wpisów, co troche mnie dziwiło. Ale w końcu jest - byłaś na grzybach. Ja też uwielbiam las, zbierać grzybki, ale już mam wystarczająco.
      Teraz co nazbieram to na porozdawanie krewnym i znajomym a dla mnie sama przyjemność. Pozdrawiam serdecznie
    • Nika 10.10 22:46#27 · Piękne podgrzybki moje ukochane , grubaski śliczne , jak malowane . Uwielbiam je zbierać , najczęściej je mrożę , bo kiedy najdzie mnie ochota na coś grzybowego , to są jak świeże 😋 Mam nadzieję , że stłuczenia nie były bardzo dotkliwe . A deszcz w lesie , może być dokuczliwy , bo nawet jak siąpić przestanie , to z gałęzi kapie człekowi za kołnierz 🌧️ . Pomimo tego i tak ciągnie jak wilka ... Pozdrawiam cieplutko
    • grzybiaraW 11.10 16:50#72 · Whispi- nawet te z daszka spadające krople są nie zauważalne jak co chwilkę po grzybka szię schylam,- Wit- serdecznie dziękuję,- Grzybowy Kapelusz- nie jest źle- bywało znacznie gorzej- a na rehabilitację ja jeżdżę do lasu,- Emil E- chcesz by mi te krople miast na twarzy wylądować, dostawały mi się za koszulkę, do środka?,- Sromotnik- gratuluję miejsca zamieszkania. To cudownie mieć lasy na wyciągnięcie ręki, móc się nimi cieszyć i zmieniać,- Sołtys- ja dopiero jestem na rozgrzewce- już widzę oczami wyobraźni ten urodzaj jak zawita do nas ciepełko,- Fijajum- właściwie wolę te opady od tej potwornej suszy, a ponarzekać taż tak troszkę lubię. Dzięki tym opadom to i u nas wreszcie w lesie coś pięknego się dzieje,- Nina- chodziłam po lasach, ale nie będę tak często zanudzać- zbiory takie stateczne - co dzień podobnych rozmiarów,- Nika- nic mi nie mów o obfitości kropel deszczu, jakimi drzewa potrafią się z tymi co pod nimi podzielić. Więcej jest w lesie opadów z drzew, niż z nieba. A grzybki- i dla mnie cudowne- uwielbiam te jesienne grubaski. Wszystkich Was z mych stron serdecznie i cieplutko pozdrawiam:))))))))))))

pow. nowotomyski

czwartek 10.PAŹ
Piotr 1948 2019.10.10 15:21#5

(100/h) 4 kozaki, 1 krawiec i same podgrzybki - przewaga octowych. W sumie 6.2 kg.

pow. gnieźnieński

środa 9.PAŹ
megalo 2019.10.9 22:54#36

(30/h) Sosna wysoka + brzezinki, czyli to, co zwykle. Podgrzybków sporo (raczej po chaszczach, gdzie indziej wyzbierane), po ciepłej nocy pojawiły się też młode, dodatkowo także zajączki + 1 kozak. Cieszy mnie niezmiernie, że w stałej miejscówce znowu są prawdziwki (cztery piękne, mocne sztuki). Za to perełki-opieńki w formie zalążkowej chłody ścięły. Nieważne. Na moje oko będzie jeszcze dzięki ciepłu i wilgoci mnóstwo podgrzybków, a na opieńki przyjdzie czas potem, może nawet dopiero w listopadzie. ps. zdjęcia brak, bo nie wzięłam tel., ale było pięknie i słonecznie (i ciepło).


  • +o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy
    • grzybiaraW 10.10 14:04#70 · aj w kas wyskoczyłaś, grzybków nazbierałaś, oko tym co niebawem nacieszyłaś- pięknie- oby tak dalej szczęście leśne Tobie i innym dopisywało- miło się czytało- serdeczności:)

pow. nowotomyski

środa 9.PAŹ
Ebra 2019.10.9 18:18

(20/h) Okolice Miedzichowa, Sępolna.
Borowiki - 12 sztuk - póki co nie ma młodych. Zdziwiło mnie to, że nawet w głębokich lasach grzyby są wyzbierane. Widać w weekend było natarcie, bo z podgrzybków zostały tylko powycinane giry. W sklepach octu brakuje :)
Na razie w lesie grzybów coraz mniej. Jest cieplej więc czekamy na kolejne rozdanie. Coś czuje w gnatach, że borowik już w tym roku się skończył. Obym się mylił.


  • +o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy
    • Szym 9.10 18:29# · Niestety chyba masz rację, raczej już po prawdziwkach.
    • megalo 9.10 22:47#36 · Dzisiaj znalazłam, więc chyba raczej jeszcze będą. Oby!

pow. poznański

środa 9.PAŹ
fufik 2019.10.9 15:14#3

(30/h) Dzisiaj z żoną w dwie godzinki, tak jak na zdjęciu pełna suszarka już się suszy, a w misce przygotowane octaczki + 4 małe prawdziwki i pięć sówek na kolację /chociaż w lesie było ich mnóstwo/. A tak w ogóle to kiepsko chyba to wina tych zimnych dni, poczekamy zmienimy lokalizację i będzie jeszcze dobrze.

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒rozmowy