za każde doniesienie po zalogowaniu ekstra 2 dni, za wyróżnione +tydzień dostępu do pełnej wersji portalu - zasady premiowania

wielkopolskie — doniesienia 29.gru - 25.sty 2021 1:00

— w pełnej wersji atlasu lokalizacja grzybobrania jest podana precyzyjniej (zwykle najbliższa miejscowość) i jest linkowana do mapy Google
— opłata za pełną wersję to jedyne źródło utrzymania serwisu (nie zaśmiecam stron reklamą)
piątek 15.STY
Bea11
doniesień: 32 / 3🏆
(20/h) Dziś wreszcie słońce zaszczyciło i powiat gnieźnieński. Ponad kg uszaka bzowego zebranego na starych bzach rosnących wzdłuż zarośniętego rowu melioracyjnego przy lesie Jelonek. Śnieg, mrozik i grzyby czyli to co grzybnieta wiedźminka lubi najbardziej :D pozdrawiam cieplutko

  • dodaj doniesienie
    +dopisek (po zalogowaniu)
    • Bea11 #32 · Piękne płaszczyzny wielkopolski 15.1 19:26
    • Bea11 #32 · c.d 15.1 19:27
    • Bea11 #32 · Zmrożony podsłuch :) 15.1 19:29
    • Bea11 #32 · c.d 15.1 19:29
    • Zapaleniec S-c #73 · Widzę wytrwałość uwielbienie przyrody niezależnie od pogody ,widzę styczniowe grzyby i fajne zdjęcia . Jednym słowem - PIKNIE ! 15.1 20:26
    • Yaga #26 · Krajobrazy niczym na Alasce tylko w tle gór brakuje.Super Bea,uszaki ślicznie sfocone, wyglądają jak fikuśne lizaki karmelowe z dodatkiem soku wiśniowego.
      Pozdrawiam:) 15.1 20:49
    • Adam 86 #95 · No pikne grzybobranie piękny klimat w zimie i śniegu łazić po lesie pozdrowionka 👏👏👏 15.1 21:24
    • Nika #78 · Piekne zdjęcia ☺ , uszaki cudne, a koszyk na tle bieli wygląda niesamowicie 😘 15.1 22:50
    • bosman #4 · Piękne uszaki 16.1 11:16
    • Bea11 #32 · Dziękuję Wam wszystkim za reakcje,Yaga fakt,tylko gór mi brak,kocham moją nizine ale wasze wyżyny tez i bywam jak tylko moge,ściskam 16.1 11:24
    • Skrzypek #41 · No i znowu pół kobiałki uszaków, na ośnieżonym polu.
      Perfekcyjne zdjęcia zachodu słońca. Potrafisz utrzymać poziom.
      Podsłuch leśny - też kiedyś go znajdę, i ofotografuję. 16.1 22:15
czwartek 14.STY
bosman
doniesień: 4
(20/h) Witam.To mój 1 sezon zimowy nie wiem dlaczego tak późno zacząłem.A wciąga to.Dzisiaj przejazdem i krótki 1,5 h spacer w nowym miejscu i bingo.Nazbierana trójca zimową boczniaki już w kiepskiej formie niewiele nadawało się do zabrania,ale uszaków i płomiennic sporo jeszcze malutkich.Nie było czasu dokładnie przeszukać lasu,ale wrócę tu za jakiś czas.

  • dodaj doniesienie
    +dopisek (po zalogowaniu)
    • bosman #4 · I jeszcze trafił się piękny trzęsak. 14.1 19:57
    • Stanisław #63 · Gratuluję tej "trójcy". Boczniaki faktycznie nie wyglądają imponująco, za to piękne uszka w dużej ilości. Pozdrawiam. 14.1 21:29
    • Wojtek555 #2 · Jak na pierwsze podchody do zimówek, to imponujący zbiór. A trzęsaki można było przeznaczyć na nalewkę - Yaga już maceruje takową. Pozdrawiam. 14.1 22:30
    • bosman #4 · Wojtek555 do płomiennych podchodziłem już kilka razy.Chodziło mi ogólnie jako sezon cały jako 1.A trzęsak czytałem że Yaga już urabia nalewkę podobno ma właściwości zdrowotne robią ją np w Chinach.Pozdrawiam 15.1 08:17
    • Nina #59 · Jak na początkującego 🤗 grzybiarza to super 👍 i co za różnorodność grzybków 🍄 zimowych. 1,5 godz spacer w lesie o tej porze roku to nie taki krótki 😊. Pozdrawiam 15.1 08:54
    • bosman #4 · Grzybiarz ,,stary" ale jako zimowy to faktycznie początkujący 😃. 15.1 18:14
    • Yaga #26 · Czyli stary-sezonowy i nowicjusz-zimowy.Lepiej późno niż wcale:) Gratki za zbiór.
      Pozdrawiam:) 15.1 18:41
    • Nika #78 · Trzęsak wygląda niesamowicie ☺ 15.1 22:58
    • bosman #4 · Dzięki .Yaga dobrze to ujęłaś.Ha Ha😀. Pozdrawiam wszystkich. 16.1 11:14
poniedziałek 11.STY
Nina
doniesień: 59 / 10🏆
(7/h) Dzisiaj spacer, celem sprawdzenia jak wyglądają boczniaki, które spotkałam dwa tygodnie temu. Owszem urosły i to sporo. Przy okazji rozglądałam się za płomienicą i uszakami. I tak płomienicy znalazłam kilka stanowisk, a uszaków ani śladu 🙄. Cały czas liczę, że uda mi się znaleźć.

  • dodaj doniesienie
    +dopisek (po zalogowaniu)
    • Nina #59 · Boczniaki z przed dwóch tygodni i dzisiaj 11.1 20:07
    • Zapaleniec S-c #73 · Boczniaki fajnie rosną , płomienicy nigdy nie próbowałem , fotki fajne -Pozdrawiam ! 11.1 20:17
    • Zenobia ze Szczecina #48 · Gratulacje 😀 a u mnie śnieg 11.1 20:22
    • Nika #77 · Boczniaki nabrały koloru. Widzę, ze hasasz po krzaczorach. Zawsze się coś wypatrzy i powietrza zaczerpnie. Chociaż u nas był dziś taki smog, że lepiej było siedzieć w domu. Z utęsknieniem czekam na śnieg ❄ , bo do lasu nie pojadę pewnie, ale może chociaż po łąkach połazę i widoki będę podziwiać 😊 . Każda z pór roku jest fajna , chociaż ostatnio się zacierają. Jutro może pójdę odwiedzić "moje" płomiennice, bo boczniakowe drzewo wycięli 🤬, a było w dobrym stanie. Sprawdzę też uszaki , które niby bzowe , rosną na jesionie 🙃Pozdrawiam cieplutko 😘 11.1 20:58
    • Chytra Merry #139 · Nina aleś wypatrzyła piękności i takie różnorakie. Pozdrawiam 11.1 21:52
    • Yaga #25 · Faktycznie,jeśli chodzi o wielkość, to malutko urosły,ale kolor zmieniły.Gratki za nowe stanowiska płomiennicy.
      Pozdrawiam:) 11.1 21:53
    • Wojtek555 #2 · Nino - upolowałaś spore kępy płomiennic, ale boczniaki trochę zsiniały od mrozu. Gratulacje. Pozdrawiam

      Yaga - dlaczego dziewuszki mają trzy brzuszki? - również pozdrawiam. 11.1 22:21
    • Adam 86 #94 · Kto szuka ten ma 🥳fajne grzybasy 👏👏👏 11.1 23:26
    • Bea11 #31 · Każdy z nas ma swojego grala,ja szukam boczniaków a uszakow mam pełno hihi.serdeczne gratulacje znaleziska ,pozdrawiam spód Gniezna :) 12.1 10:01
    • Duet #43 · Boczniaki apetyczne 😜 12.1 17:03
    • Yaga #26 · Wojtek,trzy brzuszki,bo one po świętach dopiero co:) 12.1 18:38
    • Wojtek555 #2 · Yaga - no też nie pomyślałem, że przy Twoim kociołku można się do syta najeść. Pozdrawiam. 12.1 22:24
    • Gucio #96 · Gratuluje. 13.1 08:36
    • Nina #59 · Zapaleniec - dzięki właśnie spróbowałam płomienic, całkiem, całkiem...😏
      Zenobio - dziękuję u nas też popadało trochę.
      Niko - boczniaki zmrożone dlatego taki mają kolor. Wczoraj trochę popadało i powietrze ciut lepsze, a tak też u nas smog jak choinka.
      Merry - trochę udało się wypatrzeć, choć uszaki się "chowają".
      Yago - dzięki za aranżacje - super! 🤗
      Wojtek - owszem trochę tego było, ale po oczyszczeniu i przyrządzeniu potrawy, ledwo do spróbowania dla 3 osób.
      Adam - "szukajcie a znajdziecie"
      Bea - po cichu liczę że i ja kiedyś trafię na uszaki.
      Duet - dzięki.
      Gucio - dziękuję. Chciałam pochwalić 👍Twoje podsumowanie, ale nie "otwierają" się dopiski???. 🙄
      Wszystkim Wam serdecznie dziękuję za miłe słowa. Pozdrawiam cieplutko 😊😊😊 13.1 12:13
    • Nina #59 · Zapomniałam dodać Gucio, masz borowiki wrzosowe w pobliżu, nie musisz jechać (jak my 350 km) na tereny nadmorskie. Bardzo lubimy je zbierać. Pozdrawiam serdecznie😊. 13.1 13:34
sobota 9.STY
bosman
doniesień: 3
(2/h) Wypad w nowe miejsce celem rozpoznania.Liczyłem na boczniaki ale niestety tym razem 0.Troszkę płomiennic ale najważniejsze że pierwsze w życiu uszaki w lesie całym zarośniętym bzem a były tylko 2 krzewach.
piątek 8.STY
Bea11
doniesień: 30 / 3🏆
(20/h) Taaaak :) wymarzone miejsce nie zawiodło,wysyp piękny uszaka bzowego i kilka młodych płomiennic zimowych :) i świat jest piękny :) pozdrawiam wszystkich
wtorek 5.STY
dafnia22
doniesień: 5
(3/h) I wreszcie się udalo- nachodziłam się nieludzko za dosłownie siedmioma małymi plomiennicami😅
wtorek 5.STY
Bea11
doniesień: 29 / 3🏆
(10/h) Nareszcie moje ulubione, plomiennica zimowa,las mieszany,na wycietym pniu lipy oraz na mirabelce. uszak bzowy znaleziony na olsze i oczywiście czarnym bzie.pozdrawiam serdecznie
sobota 2.STY
dafnia22
doniesień: 4
(30/h) Trzy godz w lesie.W 1.5 h wyzbierane trąbki ( ok. 4 L)1.5 h bezskutecznego szukania płomiennicy 😭.Dodatkowo jedna gaska niekształtna i jedna kurka.
czwartek 31.GRU
Bea11
doniesień: 31 / 3🏆
(0/h) Podsumowanie sezonu grzybowego 2020 roku. Rozczytana i zachęcona nowymi gatunkami z portalu nagrzyby.pl , nowa wiedzą i kulinarnymi eksperymentami rozpoczęłam zbieractwo od płomiennicy zimowej (jak dla mnie najsmaczniejszy smażony grzybek blaszkowy)w uśpionym ośrodku wypoczynkowym Skorzęcin. Chwilę później w tych samych lasach kilka świetnych miejscowek i pierwsze uszaki bzowe i własne grzybki "mun" wylądowały w sajgonkach . Poznałam czernidłaka błyszczącego przy którym odpuściłam" lampkowanie winne", twardzioszka czosnaczka ,który stał sie moja suszona czosnkowa przyprawa.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Oglądając czarki austriackie na portalu nawet nie liczyłam na znalezienie, aż trafiłam i na swoją w lasach powidzkich, jedną ale za to prawie wielkości dłoni. Przekąska w occie stala się atrakcją spotkania z przyjaciółmi przy ognisku,winie i pizzy z pieca. Na wiosnę w parku gnieźnieńskim ,wokół jeziora Jelonek pierwszy żółciak siarkowy a z niego najlepsze mielone wegańskie i kotlety "schabowe". Wyjazd do Szklarskiej Poręby zaowocował pierwszymi w życiu borowikami ceglastoporymi i usiatkowanymi które wylądowały w occie,koźlakami czerwonymi i pomarańczowymi zjedzonymi z tofucznicą przed wypadem na przełęcz Karkonoską. Poznałam wtedy również gorzkiego borowika żółtoporego ,co mnie,człeka z nizin bardzo ucieszyło. Lasami przeszłości,drogami moich dziecięcych wypraw z dziadkiem,w lasach nakielskich udały się piękne zbiory pieprznika jadalnego i powstał obłędny sos kurkowy wraz z zupą, oraz koźlaka pomarańczowożółtego i babki ,suszone służą nadal jako głębia smaku sosów. Wyprawa poszukiwawcza jesiennych grzybów w lasach czerniejewskich zakończyła się zbiorem żagwi łuskowatej i ku radości męża wegańskimi flaczkami. Wrócił z nami również siedzuń sosnowy,smażony z cebulka zaszczycił kilka kolacji i zachwycił mamy, tatów oraz rodzinki rodzeństwa. Początku jesiennych wysypów szukałam w lasach Gołąbki gdzie zostałam uraczona zwiastunami najbardziej grzybowego okresu w postaci podgrzybków złotawych. Zasuszyłam i zmieliłam je na make. Wraz z nimi zebrałam czubajki kanie i rozdałam je fanom kotletów z "sów". Odwiedziłam lasy przybrodzińskie, trzemeszyńskie i mogileńskie ale z braku rozeznania w terenie ostrożne szukanie zakończyło sie niewielkimi zbiorami koźlaka babki i kilku podgrzybków brunatnych. Kolejną wyprawą pod lasy poznańskie udało mi sie wzbogacić o największa jak dotąd kolekcje koźlaka babki z której powstała obłedna zupa grzybowa. Tak bardzo zachęciły mnie wpisy grzybiarzy o lasach Gizałki iż nie zważając na odległości postanowiłam je odwiedzić...i słusznie,najpiękniejsze, czyste i dojrzałe lasy,mech,wrzosy i młodziutkie podgrzybki brunatne. Były moim pierwszym ,wiekszym ich zbiorem w sezonie głównym. Zajmują miejsce w słoikach w spiżarni i regularnie lądują w wege rosole i zupie pho. Regularne spacery po łąkach dawały twardzioszka przydrożnego smażonego jako dodatek do spaghetti oil oilo,na kanapki i do grillowanych ziemniaków. Wreszcie i moje lasy zaowocowały, Wylatkowo, Powidz obdarowały mnie borowikiem szlachetnym,podgrzybkiem brunatnym i zajączkiem,siedzuniem sosnowym. Pierwszy raz zlokalizowałam zapach "padliny" i znalazłam czarcie jaja, surowymi czestowałam bliskich powiększając również ich wiedzę i doświadczenia kulinarne.Wszytskie grzyby do dziś cieszą moja kuchnię i służą białkiem,minerałami i smakiem. Cały rok hodowałamj własny balot z zaszczepiona grzybnia boczniaka ostrygowatego. Z pewnością o jakimś gatunku zapomniałam, bardzo dziękuję Wam wszystkim za pomoc,za opisy własnych zbiorów i za pasję z którą każdy z nas para się zbieractwem. A w nowym roku życzę wszystkim wrażliwości na piękno i kruchość otaczającego nas świata,wyrozumiałości i siły by naprawiać nie tylko swoje błędy, szerokiego horyzontu patrzenia i myslenia. Pozdrawiam serdecznie grzybnietych :) ( przepraszam za błędy stylistyczne i przydługie zdania ;) )
czwartek 31.GRU 2020
Nina
doniesień: 58 / 10🏆
(20/h) W ostatni dzień 2020 roku nas zakręconych pognało do lasu. Las który darzymy wielkim sentymentem, bowiem jeździmy od ponad 30 lat, to tutaj poznawaliśmy różne gatunki grzybów jadalnych. Dzisiaj piękny słoneczny dzień, byliśmy w lesie niespełna 3 godziny. Z grzybów jadalnych były podgrzybki, ale tak sfatygowane, że zostały w lesie. Trafił się jeden rydz - przemrożony, aż zsiniał. Ale...nazbierałam (tak ja) około kilograma wodnichy później, jest to grzybek którego poznałam w tym roku, ale ze względu na duże zaczerwienie nie szło nazbierać ilości do samodzielnej potrawy i poznania smaku. Może...
... szerzej o tym grzybobraniu ... Może pokrótce podsumuję ten rok, który przez pandemię był trochę inny, szczególnie dziwne było zakazanie wstępu do lasu. Ale było minęlo... W Wielkopolsce sezon grzybowy zaczął się w drugiej połowie czerwca, parokrotnie zbierałam kurki ale małe ilości trafiały, się pojedyncze podgrzybki. W lipcu poznałam nowego grzyba -muchomora szyszkowego, spróbowałam bardzo smaczny. Około połowy lipca zaczęły pojawiać się podgrzybki kozaki i różne gołąbki, których nie zbieram. Później były wyjazdy ale zwiadowcze - bez grzybów. Zaczęły się upały, zdarzały się przelotne opady deszcze, ale nie na tyle by grzybnia ruszyła. Susza, susza i tak przez cały sierpień. Prawdziwe grzybobranie zaczęło się we wrześniu, najpierw w województwie pomorskim połączone z wypoczynkiem, tutaj zbieraliśmy prawdziwki, maślaki, podgrzybki i słynne nad morzem borowiki wrzosowe. W tym czasie w Wielkopolskich lasach wysyp prawdziwków i kozaków. Pod koniec września w lasach nowotomyskich zaczął się wysyp rydza, ale 90% z wkładem. Było też dużo maślaków, sów, sporadycznie kurki i podgrzybki. Początek października ruszyła Puszcza Notecka - różnorodność grzybków. W lasach nowotomyskich sypnęło rydzami, tym razem bez robaków. Zaczął się wysyp podgrzybków, słabo z prawdziwkami. W listopadzie można było jeszcze sporo grzybków nazbierać głównie podgrzybków, rydzy, kurek,gąsek, maślaków, sów, zielonek, siedzuni, prawdziwków i wodnich późnych. Dziś 31 grudnia 2020 był pięknym słonecznym dniem, idealnym na pożegnanie z lasem. Do siego roku. Pa, pa - do maja (myślę o początku sezonu grzybowego). Wszystkim odwiedzającym ten portal, życzę dużo dobrego zdrowia, optymizmu, normalności i pełnych koszy grzybów w nowym 2021 roku. Pozdrawiam serdecznie wszystkich Grzyboświrków 😁