wielkopolskie — doniesienia od 3 do 16 grudnia 2018 0:00

— w pełnej wersji atlasu lokalizacja grzybobrania jest zwykle podana precyzyjniej niż powiat i jest linkowana do mapy Google
— opłata za pełną wersję to jedyne źródło utrzymania serwisu (nie zaśmiecam stron reklamą)
pow. średzki gm. Dominowo

wtorek 11. grudnia
paul 2018.12.12 23:11

(40/h) Po dłuższej przerwie (ok miesiąca ) udałem się do lasu na grzyby zimowe . Zachęciły mnie inne wpisy na stronie do tej pory grzybobranie kończyłem na przełomie października i listopada . Dwa tygodnie temu na sciętym drzewie orzecha w ogrodzie pojawiło się kilkadziesiąt boczniaków były pyszne byłem ciekawy czy coś znajdę w lesie . Na początek las w Zielniczkach i nic zero grzybów. Później udałem się do lasu Pławce / Węgierskie i są boczniaki na sciętym pniaku sosny kilka sztuk ale małe i w niezbyt stanie .Znalazłem w kilku miejscach zimówkę tak myślę proszę innych o zdanie czy to ten grzyb?

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • krzy_kowa · 13.13:40 · Śliczne zimóweczki. Mniam:)
    • seBapiwko · 13.16:33 · Zimóweczki jak ta lala 👍. Sprawdź jeszcze trzony 😉
    • Emil.E. · 13.17:10 · Tu możesz porównywać.
    • Emil.E. · 13.17:12 · Pod nr. 80. Smacznego.😋
    • seBapiwko · 14.12:33 · i pamiętaj takie ciemne są u starszych owocników, u młodych mogą być jasne w kolorze pozostałej części grzyba (chyba 😂 )
    • Gucio · 15.16:38 · Super pniaczek i grzybki.Gratuluje.Nie eksperymentuje z mniej popularnymi grzybami chociaż w tym roku przekonalem się do kolczaka rudego a pare lat temu do sarniaka dachowkowatego a może kiedyś.. ...Powodzenia w zbiorach zimowych grzybów i w przyszlym roku.Wesolych Świat. .
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. Poznań

poniedziałek 3. grudnia
grzybiaraW 2018.12.4 17:11

(5/h) Jedna pora leśnych wypadów tych cudnych jesiennych w grzyby obfitych definitywnie do końca się zbliżyła, a ta druga prawie już zimowa nagle się nam rozpoczęła. Żeby tak z miasta się wyrwać na dwie godzinki ze znajomą postanowiłyśmy, a to i z powodu tęsknoty za lasem, jak i z uwagi na cudne w mieście panujące " przejrzyste powietrze"...............
... szerzej o tym grzybobraniu ... Leśne akcesoria grzybowe na kołek odwieszone, popakowane pięknie pożegnane, na następny rurkowy sezon zostawione. Po lasach tych jeszcze nie całkiem zimowych, i później już w zimowych klimatach lubię wędrować, choć napotkane w nich grzyby zimowe jedynie sesjom zdjęciowym są poddawane, popodziwiane i lesie zostawiane. No chyba, że udało by mi się piękne boczniaki gdzieś znaleźć, to te na bank zasiliłyby moje zbiory, a i chętnie w kuchni bym z nimi powalczyła. W nocy przed naszym wyjazdem zdrowo popadało. Temperatura prawie iście wiosenna, bo ponad +6 stopni. Lasy, takie w pobliżu, żeby w daleką nie wyprawiać się drogę. Dzisiaj w planach spacer, taki spacer dla nas i dla lasu. Już nie po mchu pomykanie za grzybkami, ale wędrówka leśnymi duktami przed siebie. Tak bez celu, gdzie nas oczy zaprowadzą, no i oczywiście podobna marszruta z powrotem. Pięknie las po wcześniejszym deszczu wygląda. Uwielbiam te drzewa, igliwie, a i krzewy wokoło pokryte pięknymi deszczu ostatkami. Od czasu do czasu coś z drzew na głowę spada, delikatna kropelka, jedna, druga............Liściaste w tej scenerii pięknie wyglądają, golusieńkie, pozbawione swych pięknych liści, a w ich miejsce, na gałązkach delikatne kropelki po deszczu, pięknie się mieniące. Spacer w czasie którego i tak wzrok mój po mchach nasączonych wodą się błąka- to takie chyba grzybiarskie zboczenie- ale i po tych zieloniutkich błądzi sosnach. W lasach tych, choć dalej było grzybów mnóstwo, tutaj jak zajechałam, i w sezonie było grzybowo- pusto. Czasami jakiś jeden czy kilka udało się znaleźć podgrzybków, czy jakiegoś koźlaczka zbłąkanego. Nie sądziłam, że o tak wczesnej- jak na te grzybki - porze uda coś się z zimowych wypatrzeć. A tu niespodzianka. Na ściółce usłanej licznymi listkami- są, rosną, i to w kondycji wspaniałej, dorodne, tłuściutkie- uszaki bzowe, na leżącej gałązce. Z otoczeniem z wszędobylskich liści pięknie się zlewały, tak, że je wypatrzeć łatwo nie było wcale. Rosło ich tam kilka pięknych kiści. Ponoć są bardzo smaczne, a i dla mnie smacznym foto obiektem w lesie były. Napatrzyłyśmy się na nie, na foto zasłużyły. Smog miejski, gwar miejski do nas dostępu nie miały. Powietrze chłodne, czyste, lasem pachnące i cudowne. Można było cieszyć się nim do woli. Spacer nasz dość długi, bo całych 7,5 km leśnej pięknej drogi. Las zubożał o dość spory worek butelek i puszek. Korzyść obustronna, choć i tak ja na plusie. Ponad dwie godzinki śmignęły jak z bicza strzelił. Ambrozja leśna się skończyła. Piękne leśne chwile trzeba było na miasto zamienić. Spacer cudowny, cudowna od miasta odskocznia, pełny relaks i frajda z leśnego pobytu. Pozdrawiam cieplutko Wszystkich leśnych zapaleńców i tych jeszcze zbierających i Tych tylko na spacerach:))))))))))))))

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Grzybowy Kapelusz · 4.18:38 · Echhh :) :) jak się to pięknie czytało :) a las za sprzątanie na pewno się odwdzięczy, jak to mówią karma wraca :) dziękuję, za moment przeniesienia mnie w las :) pozdrówka :)
    • Tuśka · 4.19:12 · Cudnie to wszystko Kochana opisałaś! Normalnie przespacerowałaś mnie razem ze sobą, za co serdecznie Ci z tego miejsca dziękuję 😘 A jeśli o boczniaki chodzi, to ja uraczyłam w dniu dzisiejszym takiego, którym spokojnie mogłabym kilku żarłocznych obdarować 😉 Nie trać więc nadziei, bo z pewnością i Tobie się tą jesienno-zimową porą takowy przytrafi. Buuuziak 😚
    • Gucio · 4.20:44 · Twój opis poezja , az chce się częściej takich spacerow.
    • Nika · 4.21:30 · Nic innego jak tylko trzewiki ubrać i na wędrówkę leśną ruszyć. Bez rozglądania się po mchach i krzaczorach czy jakieś grzyby się nie ukrywają . Teraz to faktycznie można oddać się kontemplacji i cieszyć się lasem , który może i surowym ale pieknęm cieszy . Może i mnie choć w niedzielę uda się z miasta wyrwać i do lasu wyskoczyć . Pozdrawiam ciepło .
    • Nika · 4.21:30 · Nic innego jak tylko trzewiki ubrać i na wędrówkę leśną ruszyć. Bez rozglądania się po mchach i krzaczorach czy jakieś grzyby się nie ukrywają . Teraz to faktycznie można oddać się kontemplacji i cieszyć się lasem , który może i surowym ale pieknęm cieszy . Może i mnie choć w niedzielę uda się z miasta wyrwać i do lasu wyskoczyć . Pozdrawiam ciepło .
    • sołtys · 4.22:06 · Przez chwilę byłem z Tobą na tym spacerze.
    • bazylia · 5.20:02 · Już nie wiem co pisać...Twoje relacje to wielka Love dla leśnej przyrody🤩Buziaki😊😊😊
    • grzybiaraW · 7.15:12 · Serdecznie Wam dziękuję za ten ze mną wirtualny spacer, a i za dopiski przemiłe. Na następny wypad w inne miejsce się wybrałam, dawno nie odwiedzane. Jak już wracałam oczom mym ukazał się na tafli zamarzniętego cieńką warstwą lodu pędzących w moją stronę stado kaczek. Po lodzie pomykały, a jak ten pod ich łapkami się załamał, to w wodzie lądowały i za chwilkę znowu po lodzie przybiegały. Podczas ich tego w moją stronę marszu falujący cienki lód wydawał cudowne cichuteńkie dźwięki- jak by ktoś cichuteńko grzał na skrzypcach . Głodne one pomyślałam i szybciutko do sklepiku po kaszę pobiegłam. Kaczką na brzegu rozrzuciłam. Jadły dosłownie przy moich nogach. Nawet jak wyciągnęłam rękę, to co niektóre delikatnie po palcach mnie skubały. Mam nowe zimowe zajęcie. Będę tam od czasu do czasu jeździła by dokarmiać te cudowne kaczki. Serdecznie i cieplutko Was wszystkich pozdrawiam:))))))))))))))))
    • młody Werter · 7.19:30 · Cześć😃 GrzybiaroW z uszaczkami dobre są potrawy ala chińszczyzna😊 ,ale najfajnijsze to frajda, że można znaleźć grzybki w zimie😍
    • +dopisz (dla zalogowanych)