gdzie są grzyby - raport od 23 stycznia do 19 lutego 2019 22:59

W tym miejscu znajduje się histogram sezonu (widoczny po zalogowaniu), pokazujący czy idzie ku lepszemu (rozkład do 100%, średnia zgłaszana grzybność). Niezastąpiony przy szybkiej ocenie sytuacji, czy jesteśmy przed szczytem grzybobrań, czy może następuje już zjazd z fali.

ostatnie 50 wpisów z całej Polski / zagranica

MP pow. tatrzański

wtorek 19. lutego
mi_1 2019.2.19 22:58

(0/h) Jedyne grzyby, jakie widziałem Dolinie Małej Łąki, to huby, ale nie mogłem nie wpisać pozdrowień dla grzybiarskej braci. No to pozdrawiam serdecznie!
... szerzej o tym grzybobraniu ... Dzidku mam nadzieję, że kolejny bałwanek nie wyszedł Ci bokiem 😉 W Tatrach zima ledwo dyszy, ale mimo to jest pięknie. Jak nie narty, to spacer w dolinach, mieszkamy w Gliczarowie powyżej warstwy smogu, więc oddychamy na zapas przed powrotem na Śląsk. Nie ma ani kolorowych czarek, ani zimówek, za to wieczorem ukraiński koniak Potiomkin rozpala grzybiarskie marzenia. A rano widok z balkonu (w dopisku) za....bisty, czego każdemu od czasu do czasu życzą Wasi Anita i Mirek

+dopisz komentarz (dla zalogowanych) +napisz o swoim grzybobraniu

ŚL pow. Dąbrowa Górnicza

wtorek 19. lutego
młody Werter 2019.2.19 21:46

(0/h) Dziś dzięki uprzejmości znajomego znalazłem się w zaczarkowanym lesie😊.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Czarki to grzyby, których wciąż nie znalazłem w 100% samodzielnie i nie dziwię się, gdyby nie szczegółowe porady gdzie mam szukać, pewnie i tym razem nie trafiłbym na nie. Pierwsze znalazłem dokładnie tam gdzie miały na mnie czekać, potem po około godzinnym poszukiwaniu znalazłem kilkanaście następnych, trzeba było mocno wytężać wzrok. Kiedyś już byłem blisko tego miejsca i miałem je również w planach pod kątem poszukiwań czarek, ale zbieg okoliczności sprawił, że wyszedłem z kolejki i przyspieszyłem nieco sprawy😊. To miejsce było zdecydowanie bardziej wilgotne, niż te w których dotychczas szukałem, a drzewostan to mieszanka topoli, akacji, olszy i innych liściastych. Oprócz czarek trafiły się też płomienice zimowe, ale nade wszystko królowała trąbka otrębiasta, która wygrywała swoją symfonię najgłośniej😊. Teraz pora znaleźć swoją miejscówkę na czarki. Pozdrawiam!

+dopisz komentarz (dla zalogowanych) +napisz o swoim grzybobraniu

WP pow. Poznań

sobota 16. lutego
Nina 2019.2.16 15:13

(0/h) Czekam z utęsknieniem za grzybobraniem. Wspominam gdzie znajdowałam poszczególne okazy, gdzie pierwszy raz zbierałam borowiki wrzosowe itp. , no właśnie jeśli mówię o "amerykanach" to pragnę przez ten portal podziękować Tazokowi za namiary. Panie Maćku - serdeczne dzięki. Mam nadzieję, że w tym roku będę bardziej aktywna. Serdecznie pozdrawiam Admina i wszystkich Grzyboświrków.

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • grazka · 16.19:42 · Przystojniaki z tych jankesów...tacy wysmukli:))) A do aktywności, nie tylko tej leśnej, ale i portalowej jak najbardziej zachęcamy. Pozdrawiam:)
    • tazok · 17.22:44 · Ninko , to była wielka przyjemność przeczytać Twój wpis , i bardzo miło się Tazokowi zrobiło , że mógł być Twoją muzą w kwestii "amerykańców" :) Pozostaje mi tylko trzymać za słowo , i wyczekiwać za niedługo - kolejnych optymistycznych doniesień z Wielkopolski . Pozdrowienia - w miniaturce dzisiejsze zdjęcie z Beskidów , z tazokowej ziemi obiecanej . Możesz też zerknąć na moją stronkę - w linku ostatni wpis ----- https://beskidzkasalamandra.wordpress.com/2019/02/11/i-niech-mowia-ze-to-nie-jest-milosc/
    • Jakub · 19.18:00 · Dzien dobry, mam pytanko: gdzie te amerykany w 2019 będzie można spotkać mili Państwo ?:-)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. Katowice

sobota 16. lutego
rainy3 2019.2.16 13:59

(0/h) Jako, że pogoda była dziś wspaniała zrobiłem sobie spacer z os. Witosa do Uroczyska Buczyna. W końcu udało mi się znaleźć jakieś zimówki. Wpadłem dwa razy na dziki co jest o tyle miłe, że cały zeszły rok ich nie widziałem. Najwyraźniej w miarę możliwości zaczęły ludzi unikać. Wracając spotkałem pierwszego w tym roku motyla - Rusałka żałobnik (nie udało mi się go podejść i zrobić zdjęcie - motyle chyba dobrze wyczuwają drgania ziemi pochodzące z kroków gdy siedzą na ziemi). Podsumowując dziś w lesie czuło się wiosnę.

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • dzidek · 16.15:09 · Motyl fajna sprawa. Ja dzików nie nie widziałem, co mnie akurat cieszy ale wiem że są w tym lesie bo zryte jest w wielu miejscach.
    • grazka · 16.19:32 · Czytałam gdzieś, że nadzwyczaj aktywni pilarze katowickie lasy opanowali...smog "ręce zaciera":( Mam nadzieję, że to nie Twoje uroczysko.
    • rainy3 · 16.20:53 · Hmmm. Tak naprawdę to skomplikowane - bardziej niż się wydaje. Lasy tuż koło osiedla Witosa zostały przewrócone do góry nogami w imię rekultywacji (zostawiono chyba same dęby i buki). Nie rozumiem również czemu łatwiej ściąć nowe drzewo niż pozyskać drewno z tych, które same obumarły lub zostały powalone przez wiatr. W Lesie Załęskim jest ich sporo jednak faktycznie tu i ówdzie prowadzi się pozyskiwanie drewna. Z drugiej jednak strony część Uroczyska Buczyna to obszar całkowicie chroniony, na którym nie prowadzi się żadnych prac leśnych. I obszar ten... ulega degradacji. Stare buki umierają. Wiele z buków zaatakowanych jest przez huby i ich los też jest przesądzony (może to przez osiadanie terenu, może przez klimat). Nowym zabierze mnóstwo czasu by osiągnąć takie rozmiary. Jak dla mnie to na bieżąco należałoby sadzić nowe drzewa na bardzo małych obszarach. To z kolei jak sądzę jest nieopłacalne (lepiej zrobić młodnik od razu na jednym hektarze). Właśnie dlatego warto tam często wpadać i cieszyć się tym co jest. A bardziej niż drwali czy leśników bałbym się deweloperów.
    • młody Werter · 16.22:19 · Jeden z najpiękniejszych lasów w jakim był to Las Murckowski, tam buki dają radę bez ingerencji tak przynajmniej wydaje się na pierwszy rzut oka
    • rainy3 · 17.08:49 · Zgadzam się. Buczyna w Lesie Murckowskim zachowała się w stanie niezmienionym (dlatego jest tam rezerwat). Las Załęski zaś był mocno urbanizowany. Samo Uroczysko Buczyna to twór będący rezultatem adaptacji przyrody do zmian człowieka. Udało mi się dowiedzieć, że jakieś 12-15 lat temu to był teren podmokły i rosły tam buki, dęby oraz osiki (jak widać na załączonym zdjęciu o tym gdzie jest uroczysko nawet Google Maps nie wie - nabyte mapy wektorowe nie posiadają tego zbiornika). Na skutek szkód górniczych teren stopniowo się obniżał, powstała niecka, do której zaczęła napływać woda. Drzewa z niecki obumarły jednak jednocześnie narodził się nowy ekosystem, związany z powstałym zbiornikiem wodnym. Być może to właśnie zmiany w wodach gruntowych spowodowały osłabienie okolicznych buków. Co więcej jeśli niecka gdzieś pęknie to cała woda zniknie (takie pozostałości po zbiornikach również w tym lesie się znajdują) i nastąpi pewnie kolejny cykl adaptacyjny przyrody. Póki co plus jest taki, że w rezerwatach grzybów zbierać nie wolno, a jeśli chodzi o Uroczysko Buczyna to zakaz dotyczy tylko małego wycinka :).
    • tazok · 17.23:51 · Takie tajemnicze miejsca w wielkiej aglomeracji !! .... Brawo rainy , przy Tobie człowiek wiele się nauczy - żeby nie być dłużnym - i nawiązując do motyli - być może one mają , podobnie zresztą jak "moje" salamandry - wyjątkowo aktywne receptory wibracji i stąd są tak płochliwe ??? Jakby nie patrzeć , właśnie takie takie drobiazgi jak drzewa , zachowanie zwierząt , orografia terenu , całoroczne spacery po naszych lasach , i rzecz jasna "układy" wśród leśnych duszków , są warunkiem niezbędnym żeby poznać swój rewir "od podszewki" . Dwa tygodnie chodzenia z koszykiem po lesie w czasie wysypu - nie stworzy prawdziwego grzybiarza :) Pozdrowienia - w załaczniku fotka z dzisiaj . Dobre duchy gór mieszkają również w takich skromnych kapliczkach
    • rainy3 · 18.16:44 · Ja również dziękuję. Tak mnie zmotywowałeś, że poszperałem po necie i trafiłem najpierw na opis uroczyska na pewnym znanym mi forum a potem na linka do dokumentacji. Nie działał, ale w necie nic nie ginie więc słowo "buczyna1.pdf" połączone ze słowem gryfny dało mi możliwość całkiem fajnej lektury. Polecam - właśnie takiego opisu tego miejsca szukałem. Te olchy faktycznie były piękne.
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. Gliwice

sobota 16. lutego
dzidek 2019.2.16 12:58

(10/h) Około 20 sztuk płomiennicy zimowej.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Jest już coraz fajniej. Jak rano budzą Cię promienie słońca i świergot ptaków (i nie są to wróble i sikorki) to chce się żyć. I chcę się iść do lasu chociaż widok szronu na szybach samochodów trochę zniechęca. Ale po co czekać jak się zrobi plus 10. Szkoda czasu bo wyobraźnia pracuje i podsuwa widok pierwszych smardzowatych 😀 W lesie śniegu już prawie nie ma. Ale przyroda jeszcze się nie obudziła. Trudno o jakieś zielone rośliny. Ani to wiosna ani to zima czyli przedwiośnie. Smardzowate jak dobrze pójdzie to może pojawią się za miesiąc. Na razie zapowiada się taki nieciekawy okres gdy grzybów zimowych już nie ma a wiosennych jeszcze nie ma. Nie spotykam już nowych stanowisk zimówek. Na starych, owocniki zmęczone mrozem raczej nie dają się do wzięcia. Z ciekawszych dzisiejszych znalezisk wymienię żagiew zimową, rodzinkę, prawdopodobnie maślanki wiązkowej i kilka stanowisk próchnilców. Marzyły mi się czerwone czarki ale dzisiaj nie miałem do nich szczęścia. Być może w tym lesie nie rosną. Mam nadzieję, że ta ładna pogoda zachęci Was do spacerów po lasach. Chciałbym widzieć doniesienia o grzybach a nie o bałwanach 😉. Pozdrawiam i do usłyszenia 🙂

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • rainy3 · 16.14:17 · Fajne okazy. Nawet jeśli to nie początek wiosny to miejmy nadzieję, że koniec zimy.
    • solanka · 16.14:38 · Jak widać, wytrwale tropisz smardzowate, życzę byś znalazł jak najprędzej! Apropos fantastycznej , dzisiejszej pogody , usłyszałam dzisiaj taką wymianę zdań : " Kozacka dzisiaj pogoda, co? - Tak, ale wiesz, jednak lekki wietrzyk jest..." Kiedy Polaka zadowolisz:)))??? Pozdrawiam przedwiosennie;)
    • grazka · 16.18:54 · Leśne bałwanki są git! 🤪🤪 😉
    • młody Werter · 16.22:14 · Ja dziś myślami wyrywałem się już do lasu, ale niestety dzień był już zaplanowany na inne zajęcia. Żal nie wykorzystać takiej pogody, ale może jutro😀 A bałwany jak widać nie dają za wygraną😀😀😀😀 i trzymają się mocno😀
    • Paweł-Tarnów · 17.09:45 · Bałwany nie... Ok, proszę zimowe grzybki ;-)
    • hanyska · 18.14:49 · piekne sa te na tym zielonym pniu
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. częstochowski

czwartek 14. lutego
Emil.E. 2019.2.14 15:02

(0/h) SŁODKIE BUZIACZKI DLA WSZYSTKICH GRZYBIAREK 😙

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • PECOK · 14.21:14 · Bardzo dziękuję. Zobaczymy się chyba wszyscy na grzybach. Po perturbacjach zdrowotnych moich i męża pora na życie pełną parą. Halina
    • solanka · 15.06:14 · Emilu Słodki, odcałowuję Cię serdecznie :))))
    • grazka · 16.18:44 · I ja do Krysi dołączam 😘
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. żywiecki

niedziela 10. lutego
tazok 2019.2.11 22:16

(0/h) Tak jak na foto. Rozkładam ręce i cieszę się razem z Wami. Że zimowa hibernacja grzyboświrków powoli odchodzi do historii . Że Grażka , Werter , rainy , dzidek i Starygrzyb nie wywracają się na drugi bok ,żeby "dospać" do marca . W Beskidach, a i owszem, grzyby so, rosno . Jak mawiał klasyk. Co prawda trzeba 500 konnego pługa wirnikowego , albo spalinowej odśnieżarki , żeby przedrzeć się przez półtorametrową pierzynę śniegu . Z braku pługa z Pawłem przez 8 godzin znaleźliśmy każdy z nas po równo . Czyli nul ! Czy zmartwieni jesteśmy takim obrotem? To przeczytacie w linku w tazokowym dopisku :)
... szerzej o tym grzybobraniu ... Oczywiście i "dopiskowiczom" Pani solance, lawendowej , Panu sołtysowi , Wimarowi , Emilowi również zadroszczę czujności w śledzeniu doniesień i trafionych w punkt komentarzy .

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • tazok · 11.22:20 · Tutaj wrażenia z lutowego "grzybobrania" ( he he he ) na Hali Rysiance w Beskidach plus "na wabia" jedna z fotek :) https://beskidzkasalamandra.wordpress.com/2019/02/11/i-niech-mowia-ze-to-nie-jest-milosc/
    • Wimar · 11.23:05 · Wspaniałe widoki i wspaniała relacja! Miło widzieć Ciebie i Pawła w doskonałej kondycji. Zaglądam na portal przewracając się z boku na bok i nie mogę doczekać regularnego grzybobrania!
    • dzidek · 12.14:21 · Gratuluję wycieczki. Latem chętnie bym się tam wybrał. Ale z tą wolnością to przegiąłeś. Kiedyś o tym pogadamy 😉
    • Emil.E. · 12.15:45 · Wszystko ładnie i pięknie. Gdyby Adaś żył i był w Beskidach, to pewnie inaczej by zaczął Inwokacyję. Może kiedyś zbierzesz się na odwagę, i wydasz książkę ze swoimi opowiadaniami. Mam nawet pomysł na tytuł: Beskidzkie podróże nie małe nie duże. ( jakoś tak ). 📚😇
    • sołtys · 12.18:58 · Foto zarąbiste.A parafrazując klasyka "Już za chwileczkę,już za momencik dzionki z grzybkami zaczną się kręcić".Pozdrowienia dla Wszystkich.
    • grazka · 12.21:51 · Patrząc na zdjęcie.... dziecko gór, lasów i przestrzeni , zakochany w swobodzie i woli - takim Cię właśnie Maćku widzę:)
    • młody Werter · 16.21:30 · Maćku Ty na pewno masz niezłe układy z tymi duszkami leśnymi od pogody😊, prawie na wszystkich Twoich zdjęciach z wypraw zimowych w tym roku jest błękitne niebo i promienie słoneczne😊 Pozdrawiam!
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. lubliniecki

niedziela 10. lutego
grazka 2019.2.10 20:19

(0/h) Grzybów nie było i długo nie będzie, przynajmniej w tym miejscu. Ale 9 km przebieżyłam, płaty czołowe i nie tylko, przewietrzyłam, myśli pozytywnie nastroiłam , z drzewami pogwarzyłam. No i patrzcie kogo dziś w lesie spotkałam😊 Zimowy strażnik lasu. I choć zimny Ci on jak lód, gorące pozdrowienia wszystkim grzyboświrkom śle, jako piereszego Dzidka wymieniając 😉😀

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • młody Werter · 10.20:58 · Grazka nie ściemniaj, że grzybów nie było, pewnie masz tam coś w tej reklamóweczce😁
    • grazka · 10.21:05 · Suchy chleb dla konia 😂😂😂
    • młody Werter · 10.21:19 · Such chleb dla konia a bałwana zwabiłaś😂
    • grazka · 10.21:22 · No widzisz, nawet uśmiech ze skórki mu przykleiłam 😂😂
    • młody Werter · 10.21:34 · A ja myślałem ,że taki wesoły bo zeżarł ten cały chleb dla konia i jeszcze dostał przytulańca na koniec😀
    • Emil.E. · 10.21:36 · Kawał chłopa z tego bałwana. Tylko uważaj, bo oni są oziębli uczuciowo i niestali w związkach. 😁 Witaj Grazko. 🐝
    • grazka · 10.21:39 · Masz rację Emily, szybko się rozpływają 😂😂 Witaj 😘
    • grazka · 10.21:44 · Maćku, Ty jeszcze nie wiesz jak on na koniec wyglądał - oczy mu się powiększyły, szczęka opadła, i na dole coś mu wyskoczyło 😱😂😂😂😂 na dowód zdjęcie mam😁
    • sołtys · 10.22:27 · Jak ten piękny dżentelmen się "rozpłynie ,to i grzyby się pojawią.Pozdrawiam
    • solanka · 10.22:54 · A co mu na dole wypadło?? ;)) Bo ja ciekawska jestem :)) I na zdjęciu masz ;)?
    • grazka · 10.23:17 · Mam, ale to tylko dla dorosłych:-D
    • młody Werter · 10.23:24 · Grażka to prześlij😀 ja mam już 18+
    • lawendowa · 11.00:00 · Graźka , na moim zdjęciu jest przystojniejszy i ma jeszcze wszystkie guziki na brzuchu.
    • dzidek · 11.07:45 · Też Cię pozdrawiam
    • Paweł-Tarnów · 11.13:28 · Nie wiem, co Ty tam masz na tych zdjęciach "dla dorosłych", ale po minie bałwana widać, że zadowolony... ;-P
    • Wimar · 11.16:24 · Nie do końca zrozumiałem, czy molestowałyście bałwanka we dwie z Iwonką, czy też sama wprowadziłaś go w taką ekstazę? Pozdrowienia!
    • tazok · 11.22:25 · Wszystko , grażko Ci wybaczę ... tylko nie randki z tym bałwanem .... W czapce . No jajca jakieś ;)
    • grazka · 12.23:28 · Dobry humor to podstawa . Dziękuję Wam wszystkim i pozdrawiam 😊
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. Sosnowiec

niedziela 10. lutego
młody Werter 2019.2.10 18:51

(0/h) W Sosnowcu i okolicach, przez kilka ostatnich dni trafiło się kilka wczesnowiosennych grzybków😁
... szerzej o tym grzybobraniu ... Czarki rosną już od grudnia i trochę podrosły😊, pojawiły się również szyszkówki świerkowe. Niestety lasek wycięto całkowicie, chyba sprzedali drzewka na święta, bo to takie niewielkie świerczki były. Dzisiaj byłem pierwszy raz w miejscu gdzie rok temu rosły naparstniczki czeskie, ale jeszcze nic się nie pokazało, za to pełno starych zimówek, kępka co 3 metry. Nie wiedziałem, że rosną również w tym miejscu. Na jednym z wypadów znalazłem rozszczepkę kloszową (lewy dolny róg kolażu), a wczoraj na przydrożnej akacji urocze rozszczepki pospolite😊. Z grzybków niepozornych, które mało kogo interesują, orzechówka mączysta znaleziona również dzisiaj😊. No i tak krok po kroczku zbliżamy się do nowego sezonu. Pozdrawiam😊

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Emil.E. · 10.19:03 · a Młody niech wyparuje przebiśniegi.🌽😁
    • dzidek · 10.19:13 · Trzech gatunków z twojego kolarzu jeszcze nie znalazłem. Trzeba by się w końcu gdzieś dalej ruszyć bo świerków u mnie nie ma. Tak samo leszczyny na której rośnie orzechówka.
    • grazka · 10.19:41 · Młody!....zaskakujesz mnie! 😂 Jakiś Ty mądry, jak Ty się szybko rozwijasz.... kloszowe coś tam, orzechówka...no szok! 😂😂😂
    • młody Werter · 10.20:52 · Grazka Tobie pozwalam się tak podśmiechiwać ze mnie😁, masz tu kubianka specjalnie dla Ciebie😁
    • grazka · 10.21:18 · A dziękuję 😘 I wcale się nie podśmiechuję, dla mnie grzyboznawcą już jesteś i tyle😍
    • solanka · 10.22:57 · Się nie zdziwię, gdy powstanie nowy atlas grzybów, autor- M.Werter, ale będzie się wahał - wydać, nie wydać, może.....;)))))
    • tazok · 11.23:28 · Kotlety z kubianki .... hmmmm aż się rozmarzyłem . Bo jestem na diecie :)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. Katowice

niedziela 10. lutego
rainy3 2019.2.10 15:43

(0/h) Las liściasty z zalegającym śniegiem. Udało mi się wypatrzyć tylko huby różnego rodzaju oraz dwa komary - jakim cudem już są tego nie wiem. Poza tym sielska cisza i spokój.

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • dzidek · 10.16:02 · Fajnie, że też już spacerujesz. Ja myślę że masz duże szanse znaleźć smardzowate w tym roku. Najczęściej znajduje się je całkiem przypadkiem.
    • młody Werter · 10.18:35 · Gdzieś w tym rejonie zbierali w sezonie całkiem spore ilości prawdziwków, a co do smardzów to już naprawdę niedługo😁
    • grazka · 10.19:21 · Pozdrawiam Katowice, komary ... niekoniecznie 😆
    • Emil.E. · 10.19:51 · Pierwsze komary wiosny nie czynią, poczekajmy na kukułki. 🐝🐦
    • Paweł-Tarnów · 11.13:09 · Rozmawiają dwa komary: "Dzisiaj wypatrzyłem człowieka w lesie, chyba grzybiarz, jakim cudem... nie wiem" ;-D
    • tazok · 12.00:30 · Rainy , nie będę Cię podpuszczał ani na smardze ani na prawdziwki :) . Mamy luty . Jakby nie patrzeć dwa miechy cierpliwości wymagane :) Pozdrówki z pod 1,5 metrowej pierzynki śniegu https://beskidzkasalamandra.wordpress.com/2019/02/11/i-niech-mowia-ze-to-nie-jest-milosc/
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. Katowice

niedziela 10. lutego
Starygrzyb 2019.2.10 15:13

(10/h) Widok pięknych płomiennic na pniaku wystającym spod śniegu, wybudził mnie ze styczniowego stuporu, choć było ich malutko. Więc wlazłem do kościółka, znaczy sie na fara, porzykałem jak trza (bo przeca my som na ślonku), a wracając do domu...
... szerzej o tym grzybobraniu ... bacznie zacząłem się rozglądać za uchem bzowym, na które od dawna ostrzę sobie zęby (wszistkie trzi). No i nic. W parku wszystkie drzewa zadbane, nic zwalonego, spróchniałego i porośniętego. Tylko ślisko jak (****- cenzura), bo to biało-szare świństwo już się topi. (Wiem, że śnieg jest piękny, podziwiałem zdjęcia Tazoka, ale w Katowicach występuje głównie zamrożona mieszanka wody, pyłu i sadzy, czyli takie szarawe świństwo). Wreszcie, już za parkiem, zapuściłem żurawia w mały zagajnik dzikich bzów - bo niby gdzie miałoby rosnąć ucho bzowe - ale znalazłem tylko ucho od śledzia i na pocieszenie ok. 10 szt nadających się do konsumpcji boczniaków. Może niemłode, ale w sezonie 2018 dane mi było oglądać grzyby głownie na Waszych zdjęciach (za co piękne dzięki) i w moich słoiczkach z 2017, więc dziś tak mnie podniosło na duchu, że postanowiłem stare ale jare grzyby pożreć i zainaugurować sezon 2019. Koniec spania na portalu! Darz grzyb!

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • dzidek · 10.15:58 · Koniec spania ! Popieram. Wiosna idzie - czas się ruszyć. Gratuluję boczniaków.
    • młody Werter · 10.17:07 · Tak jestem za, kończymy sen zimowy😁
    • Emil.E. · 10.17:18 · Stary Niedźwiedź jeszcze mocno śpi, a już Stary Grzyb wychodzi na łowy. 🐻😁
    • grazka · 10.19:01 · Inauguracja w dechę... pozdrawiam 😁
    • Paweł-Tarnów · 11.13:03 · Jakby coś... to Stary Niedźwiedź już nie śpi, "pląta" się koło Tarnowa, Jodłówka-Wałki, Żdżary, moje najbliższe miejscówki ;-)
    • tazok · 12.00:22 · Zmiennocieplny Tazok melduje że nie śpi zimą :) Boczniaków pewnie i u nas dostatek , ale aspekt ekonomiczny nie pozwala na zakup pługa wirnikowego celem odkopania onych :)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. Gliwice

niedziela 10. lutego
dzidek 2019.2.10 10:34

(0/h) Krótki meldunek z trasy 😉 Krótki bo zima nie odpuszcza i spacer po skutych lodem ścieżkach do łatwych i przyjemnych nie należy. Ale w miejscach najbardziej nasłonecznionych zaczyna się już trochę zielenić. Mam nadzieję, że już jest z górki i wiosna przyjdzie już niedługo ☺

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • młody Werter · 10.13:14 · Cześć😊 fajnie, że przerwałeś tą ciszę, która zapanowała na stonce. Widzę rozszczepkę trafiłeś, ja też ją trafiłem na akacji przy drodze😊
    • dzidek · 10.13:19 · Ja te rozszczepki to widuję od wielu lat ale nigdy mnie jakoś specjalnie nie zajmowały. Ze względu na brak innych grzybów trafiły do kolarzu.
    • młody Werter · 10.13:29 · Wiem, że to tak przy okazji😂, ale już nie długo i pojawią się smardzowate.
    • rainy3 · 10.16:54 · Dziś zarejestrowałem dwa duże klucze ptaków (dzikie kaczki lub gęsi) więc kto wie może zima powoli zwija manatki.
    • Emil.E. · 10.19:00 · No to wypatruj krokusy, a Młody....
    • grazka · 10.19:00 · Lewe dolne naprawdę optymistycznie nastawia, a górka...za nic w świecie bym na nią nie wlazła - ohydna😂😂
    • dzidek · 10.19:35 · Grażka a co ty chcesz od mojej hałdy ? Najwyższa góra w Gliwicach. Dla mnie jest piękna 😉
    • tazok · 11.23:01 · Ja pierdziu ... muszę założyć temat na salamandrze "korona gliwickich gór" :) . A tak na poważnie - wygląda nieźle :) Pozdrowienia S&T
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. lubański

sobota 9. lutego
pmajes 2019.2.9 21:17

(20/h) Zimówki

+dopisz komentarz (dla zalogowanych) +napisz o swoim grzybobraniu

PM pow. Gdańsk

niedziela 3. lutego
aaa 2019.2.3 17:36

(0/h) Hej Wam;)
Tęsknię do lasu, do grzybków....:( A wy? Pozdrowionka :)

ŚL pow. Sosnowiec

niedziela 3. lutego
młody Werter 2019.2.3 11:13

(0/h) Cytując Tazoka😁 "A teraz czas na rzewne opowiastki przy kominku o wrześniowych borowikach i kozakach". W kominku już napalone, kubek z gorącą kawą po prawicy, tylko nastrój nie rzewny, ale raczej dość wesoły😁😁.
... szerzej o tym grzybobraniu ... No wszystko się zgadza, we wrześniu dominowały głównie kozaki czerwone "u mnie", a na wyjazdach borowiki😊. Na miejscówkę z kozakami trafiłem dzięki uprzejmości, Rafała, który mnie właściwie pokierował. Zastanawiam się, czy sam trafiłbym w to miejsce, byłem kilka razy w okolicy, raz przed tym laskiem, raz z boku raz z tyłu, pewnie w końcu bym odpuścił haha😁. Las taki jak każdy inny, a jednocześnie niezwykły bo skrywał prawdziwe koźlarzowe królestwo😁. Na wstępie będąc tam pierwszy raz znalazłem jedynego w tym sezonie, upragnionego piaskowca modrzaka i już wtedy byłem usatysfakcjonowany nawet jakbym nie znalazł dalej ani jednego grzyba. Po pewnym czasie zaczęły pojawiać się pojedyncze czerwone, aż w pewnym momencie dotarłem do epicentrum, oj klnę się na koźlarza nogę😁 było ich tam naprawdę dużo. Bywałem w tym lesie jeszcze kilka razy i prawie za każdym razem taszczyłem, kosze pełne grzybów, starałem się jednak jeździć w inne miejsca ,żeby za bardzo nie przetrzebić wszystkiego. Z tych innych miejsc na pewno zapamiętam wypad z Dzidkiem😊 do Zakrzowa, bardzo chciałem żeby coś znaleźć, bo jechałem tam pierwszy raz w życiu, a Dzidek zdał się całkowicie na mnie. Na szczęście po kilkunastu minutach spędzonych w lesie już wiedziałem, że miałem nosa. Jeśli chodzi o maślaki i ceglastopore, można było przebierać do woli, pojawiały się też całe rodzinki młodych prawdziwków, do tego pieprzniki ametystowe, koźlarze czerwone, grabowe, a nawet kilka borowików górskich. W załączniku dodam fotkę jednego znalezionego przez Dzidka. Ja nie miałem do nich szczęścia w tym sezonie i jak coś się trafiło to był to raczej brzydal😁😊 nie do zdjęcia. Było też kilka wypadów w nowe dla mnie okolice Olkusz i Bukowna, tam trafiłem piękne koźlarze pomarańczowożółte, trochę podgrzybków i prawdziwków oraz borowce dęte. W tym rejonie grzyby raczej były już wcześniej, a ja przyjechałem spóźniony, ale wiadomo nie wszystko można zwiedzić w jeden sezon. Był też jedyny w tym roku naprawdę grzybny wypad do Gliwic😊, przypomniały mi się piękne grzybobrania z 2017 roku. Wcześniejsze i późniejsze odwiedziny Gliwic nie przynosiły już tak dobrych rezultatów, poza tym miałem nowe kuszące miejsca z kozakami bliżej domu, więc nie musiałem jeździć daleko. Powoli zbliżam się do końca haha. Następne podsumowanie to będzie już dość późna jesień. Pozdrawiam i do usłyszenia😊.

ŚL pow. Sosnowiec

sobota 2. lutego
młody Werter 2019.2.2 19:03

(0/h) Po długiej przerwie wreszcie znalazłem krótką chwilkę, żeby wyskoczyć na spacer😊. Znalazłem trochę uszaków, całkiem sporo zimówek,kilka trzęsaków pomarańczowych.Trafiło się kilka ciekawostek, ale o tym w drugiej części😊
... szerzej o tym grzybobraniu ... Dzisiaj temperatura wiosenna grubo powyżej zera,termometr w pewnym momencie wskazywał 11 stopni. Dzień wyśmienity na spacery i inną aktywność na dworze😁. Śnieg jednak nie daje za wygraną, jest go na tyle dużo, że nie stopnieje sobie ot tak. Ja zresztą wcale nie życzę sobie rychłego końca zimy i choć nie wiem czy jest to poparte jakimiś faktami, to myślę, że może to dobre dla grzybów bo będą mniej robaczywe. Oprócz wymienionych w "suchych faktach" znalazłem też małe grzybki przypominające rozszczepkę pospolitą (w lewym dolnym rogu na kolażu), ale to raczej na 100% coś innego, jeśli ktoś wie to napiszcie w komentarzu proszę😁. W osłupienie wprawił mnie też widok rozwiniętego zielonego listka na gałęzi?? Coś się roślince chyba za wcześnie startnęło. Na zdjęciu są też naziemne blaszkowce, wyglądają na jakąś lejkówkę, ale nie wiem jeszcze jaką??. Oczywiście nie wyrosła teraz, choć wygląda świeżo to raczej przetrwała jeszcze od późnej jesieni. Trafiłem też na siedzibę dzikiego zwierza😁😁, nie wiem co za jeden, bo się nie pokazał, ale widać było, że rozrabiał wokół swojej świeżo wykopanej norki i poroznosił pełno żółtego piachu. Tu i ówdzie trafiały się jeszcze stare wyschnięte galaretnice mięsiste, uszaki zresztą też zasuszone, tylko w wilgotnych miejscach były takie fajne sprężyste😁. Może niedługo też trafię naparstniczkę. Pozdrawiam i do usłyszenia!

ŚL pow. Gliwice

sobota 2. lutego
dzidek 2019.2.2 18:24

(4/h) Kilka zimówek i jedno ucho bzowe.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Po temperaturze za oknem można by sądzić, że to pierwsze powiewy wiosny. Ale nic z tego. W lesie śniegu nie brakuje. Nie ma go tyle co na zdjęciu Tazoka ale Gliwice to nie góry. Po drodze spotkałem kilkanaście krecich kopców Chyba im też już się ta zima nudzi i tęsknią za słońcem. W lesie przeszedłem się starą trasą odwiedzając zimówkowe miejscówki. Sporo ich ale są w większości w kiepskiej kondycji. Mrozy i śnieg jednak im trochę przeszkadzają. Po powrocie do domu rzuciłem okiem na FB a tam doniesienia o smardzówkach czeskich. Jedno z doniesień z Jaworzna. Młody pewnie już Cię nosi co ? Bo mnie tak i chyba jutro sprawdzę swoje miejsca ☺

WP pow. gnieźnieński

piątek 1. lutego
megalo 2019.2.2 0:53

(0/h) Wpis poza sezonem, więc niezobowiązująco. Mam zagwostkę z grzybkiem przedstawionym na zdjęciu. Wyrósł na moim podwórku jesienią, na pniu po ściętej (świeżo - niestety!) brzozie.

ŚL pow. cieszyński

piątek 1. lutego
tazok 2019.2.1 20:46

(0/h) Sen zimowy–fizjologiczny stan odrętwienia organizmu objawiający się okresowym spowolnieniem procesów życiowych u niektórych zwierząt stałocieplnych... Oj pospało się towarzystwo na grzybach.pl , w sumie nie dziwota- zima to przecież nie najlepszy czas na podgrzybki . Dla "normalnego" grzybiarza luty-to czas na wspominki,czas na rzewne opowiastki przy kominku o wrześniowych borowikach i kozakach.Tymczasem miłośnicy śniegu,mrozu i bałwanów mają swoje pięć minut.W trosce o dzidkowy komfort nie załączę bałwaniej fotki,ale może spróbuję przekonać Was,że zima może być przepiękna. Argumenty dalej....
... szerzej o tym grzybobraniu ... Zapraszam Was do zimowej Sznuplandii , w której niestety nawet królowe i królowie grzybobrań - nie są w stanie znaleźć nawet psiary :) . Choć miejsca , które są na zdjęciach to najbardziej grzybne istebniańskie i wiślańskie lasy . Próbka na załączonym zdjęciu . W linkach najświeższe niusy z najpiękniejszych gór świata pod metrową pierzyną śniegu - miłych wrażeń - pozdrawiając ciepło - życzy duet Sznupok&Tazok https://beskidzkasalamandra.wordpress.com/2019/02/01/korona-beskidu-slaskiego-malinowska-skala/ https://beskidzkasalamandra.wordpress.com/2019/01/22/przelecz-kubalonka/

ŁD pow. pabianicki

piątek 1. lutego
Barbara Mrowicka 2019.2.1 14:55

(0/h) Przepraszam że w tej formie informacja dla Admina i Wszystkich Grzybniętych, 18 stycznia zmarła Wasza Forumowiczka i koleżanka Beatka Łyszkowska z Pabianic. Pochowano Ją na cmentarzu Komunalnym 24 stycznia. Koleżanka z pracy.

ZP pow. Szczecin

piątek 25. stycznia
zenobia ze Szczecina 2019.1.26 15:25

(0/h) a ja tylko takiego grzyba wczoraj znalazłam, jak na załączonym zdjęciu; ..ale on chyba niejadalny 😆

ŚL pow. Sosnowiec

sobota 26. stycznia
młody Werter 2019.1.26 11:58

(0/h) Uszaki zamarznięte na kość, zimówki zasypane śniegiem❄❄, czekają na odwilż, żeby przebudzić się z hibernacja, a ja w domu chory też czekam na lepsze dni. Napiszę więc dalszą część relacji z sezonu grzybowego 2018😊😊.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Druga połowa sierpnia w moich rejonach nie była dobra na grzyby. Susza opanowała lasy w Jaworznie i Dąbrowie G. Borowiki usiatkowane i kurki w moich miejscach zniknęły. Wybrałem się więc na poszukiwanie nowych miejscówek. Jakież było moje zdziwienie, gdy zaraz po wejściu do nowego lasu spotkałem pierwszy raz w życiu koźlarze bruzdkowane😍😄. Te niesamowite grzyby nie dość ,że wyglądały przepięknie to nic nie robiły sobie z upałów i suszy. Wyrastały całkiem licznie z wysuszonej ściółki i liści, oprócz nich rosły tylko niejadalne, piekące gołąbki. Za rok odwiedzę te miejsca sprawdzić, czy podczas lepszych warunków nie rosną tam czasem borowiki. Susza nie odpuszczała, ale na południowym wschodzie pojawił się znowu promyk nadziei. W okolicach Myślenic i Dobczyc wyskoczyły grzybki ukradkiem😀. 100 km z hakiem to prawie na moim podwórku, jedziemy!!!. A tam mimo, że grzybiarze jakoś nie specjalnie się chwalili, grzyby i to w wielkiej różnorodności😀. Prawdziwki niestety ciągle dość robaczywe, kozaki kurki, pełno ceglaków, maślaki i grzyby, na które postanowiłem specjalnie zapolować, żeby sprawdzić, czy są tak smaczne jak wszyscy mówią, a mianowicie siedzunie sosnowe. Teraz z całą pewnością mogę potwierdzić, że jest to grzyb pierwszej klasy, sos, jajecznica, zupa sprawdza się, w każdej postaci😊. Dodam też, że zabrałem wtedy tylko dwa osobniki z kilkunastu napotkanych i wystarczyło, aż nadto bo były wielkości kalafiorów. Cała druga połowa sierpnia i początek września upłyną mi na sprawdzaniu jak rosną bruzdkowane, tak tylko żeby je podziwiać😍, bez zrywania. Znalazłem też jednego "porcelanowego" grzyba w Kaletach, niektórzy będą wiedzieć o co chodzi😀, a poza tym to uporczywie szukałem kozaków czerwonych w swoich okolicach, ale z mizernym skutkiem. Zamiast tego trafiały się inne ciekawe znaleziska, a ogólna sytuacja grzybowa zaczynała się poprawiać i o tym napiszę w kolejnej część opisu sezonu 2018. Pozdrawiam!

WP pow. Poznań

czwartek 24. stycznia
grzybiaraW 2019.1.24 18:53

(0/h) Czyż to co na foto nie jest piękne? Bajkowe i cudowne? Udało mi się na moich przydomowych równinach wyszukać jeszcze miejsca, które wprowadziły mnie w zaczarowany klimat. Wszędzie naokoło po śniegu prawie ślad wszelki zaginął, ale jak się mocno poszuka to się coś tam znajdzie..............
... szerzej o tym grzybobraniu ... Raniutko, tak spojrzenie za okno nie zachęcało ani troszeczkę do opuszczenia przytulnych cieplutkich pieleszy. Samochody pokryte grubą warstwą szadzi, termometr zaokienny może tak aż bardzo nie straszył, bo wskazywał ledwie -8 stopni, ale jak popatrzyłam na meteo na temp. odczuwalną, to troszkę ciarki przeszły po pleckach, tu widniało jak byk -16. Iść, nie iść, myślę sobie przy ciepluśkiej kawusi. Przemogłam wszelkie przeciw i w drogę. Grzybami w lesie wczoraj się zupełnie nie interesowałam. Cel był wytyczony- znaleźć widoki leśne choć w przybliżeniu tak cudne jak na południu Polaki. Szukałam, szukałam, po drodze z sarenkami na siebie popatrzyłyśmy taka dłuższą chwilkę, fotki nie robiłam, bo i tak niewiele byłoby widać. Jak już je na swej drodze spotkam, to zamieram w bezruchu, co skutkuje tym, że i one dłuższą chwilę przystają, i tak możemy nacieszyć się własnym towarzystwem i widokiem. Gdybym się poruszyła, zaraz nura w las dają i tyle je widzę. Powietrze w lesie, i to przy takim mrozie cudowne, ożywcze, pachnące cudnie lasem. Jak brałam oddechy głębokie to takie wrażenie miałam, jakby pojemność płuc moich w tych warunkach znacznie wzrosła. Aby zimno zignorować, takie sobie dość szybkie tempo nadałam. I jest sukces- wymarzone klimaty znalazłam- cudny zakąteczek lasu usłany cudnymi sosnami, a te pokryte pięknie białym puchem, a do tego wszystkiego i tego puchu warstwa spora na ściółce jeszcze była obecna. Nie muszę dodawać, że ten spory zagajnik obeszłam wzdłuż, wszerz, w poprzek no i naokoło. Ale się widokami uraczyłam, i nie tylko oczywiście, coś jeszcze z tego zwiedzania wyniosłam- a mianowicie całe masy śniegu na własnej osobie- niczym bałwan wyszłam z zagajnika. Radoch po pachy. Zachwycona doznaniami i widokami powolutku zakończyłam swój ja spacer. Wędrówka trwała co prawda nie za długo bo tylko 1,5 godzinki a na kilometraż przekładając prawie 5 km. Jak już miejsce takie znalazłam, to pewnikiem do niego powrócę. Życzę podobnych udanych wypadów doznań. Serdecznie Was wszystkich z mych nizin pozdrawiam:)))))))))))))))))

WP pow. gnieźnieński

niedziela 20. stycznia
megalo 2019.1.20 16:21

(3/h) Liczba gatunkami, czyli zimowe trio perfectum: płomienica, boczniak, uszak. Miejscówki namierzone kilka dni wcześniej w chaszczach bzowo-wierzbowych. Uszek było więcej, ale maleńkie i zostały, żeby podrosnąć. Cieplutko ściskam wszystkich, którzy marzną. Idźcie na spacer (na grzyby!) - rozgrzejecie się:)

LB pow. Lublin

sobota 19. stycznia
opieńkowy potwór 2019.1.19 15:23

(0/h) Na trawniku pod blokiem. Płomiennica?

ŚL pow. Gliwice

czwartek 17. stycznia
dzidek 2019.1.17 13:08

(10/h) Zebrana płomiennica zimowa. Po uszaki nie chciało mi się schylać 😉
... szerzej o tym grzybobraniu ... Wreszcie fajna pogoda. Słonko i kilka stopni na plusie. Na osiedlu śnieg prawie stopniał ale w lesie jeszcze go sporo. Tam gdzie ścieżki były wydeptane przez spacerowiczów zalegał lód i trochę ciężko się chodziło. O wiele lepiej po zmrożonym śniegu tam gdzie mało kto się zapuścił. Po ostatnim doniesieniu o wilku w Beskidach trochę baczniej przyglądam się śladom zwierząt. Niestety nie jestem jeszcze w tym dobry. Ale przynajmniej wiem, że to co na zdjęciu to ślad dużego psa. Na spacerze żadnych zwierząt oprócz ptaków nie spotkałem. Widziałem jakieś owady przypominające komary, kręcące się przy pniach drzew. Czyżby też nie umiały zasnąć jak misie w Bieszczadach ? A grzyby ? Zimówki na starych miejscówkach. Nowych nie szukałem. Oko chętnie by już wypatrzyło jakiegoś smardza ale to na razie życzenie ściętej głowy. Trzeba czekać 🙂 Pozdrawiam,

WP pow. Poznań

środa 16. stycznia
grzybiaraW 2019.1.16 18:11

(0/h) I tak u mnie jest jak już wcześniej pisałam. Wczoraj piękna zima z białym puchem lasy pięknie spowiła, a dzisiaj te same miejsca jesień, czy też prędzej wiosnę przypominają. Raniutko piękne +6 stopni, po deszczu całonocnym tylko kałuże zostały i do tego bezwietrznie................
... szerzej o tym grzybobraniu ... Wczoraj musiałam do lasu pośpieszyć, aby pięknem lasu białym puchem spowitym się do syta nacieszyć. U mnie tej zimy aura taka raczej z rzadka gości. Trzeba wybrać się od razu, bo dzień następny zupełnie innymi barwami może mnie powitać. Nacieszyłam się wczoraj tym pięknym widokiem, bajkowym, przepięknym. Śniegu co prawda po kolana nie było, ale to w niczym mi nie przeszkodziło. Dzisiaj , gdy rankiem za okno wyjrzałam, to po pierwsze termometr pokazywał +6 stopni, to tak bardziej wskazywało już na wiosnę. Po śniegu nawet maleńkiego nie zostało śladu. Pomimo wszystkiego i tak lasy odwiedzić postanowiłąm. Niedaleko pojechałam. To już nie był ten sam co wczoraj spacer. Leśne ścieżki rozmiękłe, wręcz błotniste. Na środku ścieżek zalegające kałuże. Dzisiaj tak bardziej wiosny i jesieni chciałam się doszukać. I znalazłam i jedno i drugie. Wiosnę na niejednych krzaczastych gałązkach w postaci pokaźnych zielonych pąkówek, a nawet gdzie nie gdzie dopatrzyłam się listków maleńkich. Z klimatów jesiennych natomiast piękne zdolne jeszcze sprawdzić się kulinarnie - wodnichy. Ja z ich obecności na talerzu zrezygnowałam i w lesie niech sobie one dalej jesień przypominają. Dwa spacery - każdy dość przydługi, bo po prawie 8 km. Wrażenia wzrokowe, relaksowe- po prostu bezcenne. Ach jak ja bez lasów obejść się nie potrafię. Powałęsałam się po nich do woli i to w różnych ich odsłonach. Było pięknie. Niebawem znowu się wybiorę. Serdecznie Was wszystkich pozdrawiam:))))))))))))))000

ŁD pow. zgierski

poniedziałek 14. stycznia
Arkadiusz Mączka 2019.1.16 0:30

(20/h) Wodnicha Szczerze zaskoczony styczniowym zbiorem :)

MP pow. wielicki

niedziela 13. stycznia
Nika 2019.1.13 21:01

(0/h) W końcu i mnie udało się do lasu wybrać . Co prawda blisko miasta i ludzi też trochę było ( to na biegówkach , to z zaprzęgiem piesków , to na spacerze ) . Na szczęście tłoku nie było a w lesie cicho . Slychac było tylko dzięcioła jednego , co zapamiętale stukał w drzewo . Śnieg przykrył wszystko , nawet ewentualne grzyby , które mogłabym znaleźć 😉 . Jedynie huba na pniu umiejscowiona ukazała swe oblicze śnieżną czapką przykryte . Wiatr trochę powiewał , wprawiając w ruch gałęzie i uschnięte trawy . Na śniegu tropy zwierząt (saren chyba) widać . Krajobraz jak z bajki .

ŚL pow. cieszyński

niedziela 13. stycznia
sznupok 2019.1.13 20:05

(0/h) Mimo całkowitego i totalnego braku jakichkolwiek grzybów w śląskich górach , jestem całkowicie pewna , że Wasze serduszka dzisiaj , w styczniową niedzielę były bardzo gorące . Tak jak nasze . Pozdrowienia S&T

ŚL pow. Sosnowiec

niedziela 13. stycznia
młody Werter 2019.1.13 16:13

(10/h) Suchych faktów nie ma bo było dość mokro😀. Kto chce zbierać uszaki ma ich całkiem sporo, zimówka też rośnie, ale widać ją tylko na drzewach, ponad zalegającą grubą warstwą mokrego śniegu. Śnieg topnieje i można miejscami skoczyć na głęboką wodę więc najlepiej przemykać przez leśne ostępy w gumiakach😀. To był spacer, a nie wypad na grzyby, ale zawsze można porobić parę zdjęć komóreczką😀
... szerzej o tym grzybobraniu ... Trafiła się też dziwna biała galareta na drzewach, w komentarzach dodam jeszcze zdjęcia i jakiś blaszkowiec nadrzewny. W komentarzach dodam jeszcze zdjęcia może ktoś rozpozna co to za dziwaki??😀😀 Pozdrawiam!

WP pow. Poznań

sobota 12. stycznia
grzybiaraW 2019.1.13 10:57

(0/h) Kalendarzowa zima w pełni- tak przynajmniej być powinno, ale jak się okazuje moje niziny nic sobie z tego faktu nie robią. U mnie śnieg reglamentowany, podobnie jak deszcz w okresie letnio- jesiennym. Jesień po prostu swoje przydługie ramiona rozłożyła i zimy na niziny nie wpuściła. Nie powiem - i u mnie śniegu ździebełko się pojawiło i tak w sumie na tydzień białość w lasach zagościła. Jeden opad wytrzymał nawet dwa dzionki całe......................
... szerzej o tym grzybobraniu ... Deszcze natomiast popadują i to w takiej obfitości i częstotliwości, że tak sobie marzę, aby natura tak te opady na inne miesiące zaoszczędziła. Jesień, to czy zima ja bez względu na wszystko i tak często gęsto w leśne klimaty zaglądam. A warto, bez względu na warunki - warto. Wczoraj dzionek tak rewelacyjnie się zapowiadał, bo wg meteo ranek caluteńki miał być spowity promieniami słonecznymi. I z raniutka nawet tak było. Na wschodzie piękna czerwona słoneczna poświata. Jak zaraz przyjemnie i wesoło się w lesie porobiło. Ale bajka ta za nie długo trwała. Naszły chmury i to w sposób taki, że równą poziomą kreską słońce wschodzące od nich oddzieliły. A po chwili słoneczny czar prysł. Tak, że moje ochy i achy już nie z głową zadartą w chmury, ale tak bardziej w ściółkę i piękne dorodne sosny skierowałam. W lesie cicho, cichuteńko, aż w pewnym momencie coś z daleka ciszę całą zakłóciło. Głowa w chmury skierowana i zaczyna się zjawiska lokalizacja. Mam- i dziwię się niepomiernie, bo okazało się, że ten dźwięk to kwakanie kaczek, które cudnym wielkim kluczem na wschód się kierowały. Po co o tej porze- pojęcia nie mam. Może to już pierwsze są zwiastuny wiosny? Ze zwierząt to tylko udało mi się jednego jedynego komara wypatrzeć i to w całkiem dobrej kondycji. Las- aż miło po nim spacerować. Ścieżynki leśne cudownie grząskie, wodą napite uginają się pod każdym krokiem. Mech i wszelaka leśna delikatna roślinność ani myśli zimowe przybrać szaty. Wszystko cudnie zielone, wodą nasączone, aż miło popatrzeć i w ich kierunku zboczyć. Bezwietrznie, troszkę na + , po prostu cieplutko. A to cudne, chłodne i rześkie leśne powietrze- rewelacja po prostu. Żadnych przykrych spalinowych miejskich smrodów. Oddychać przyjemnie pełną piersią. Pomimo braku grzybów tych co jesienią moje oczy cieszą i tak oczy nie próżnują i bacznie się rozglądając las pilnie penetrują. I tak udało mi się na ścieżce kolczyk jeden znaleźć, a ponieważ za chwilę mym oczom ukazały się dorodne uszaki, postanowiłam im ten kolczyk podarować. Z grzybków blaszkowych to w lesie przyznać muszę co chwilę coś tam w ściółce mą przykuwało uwagę. Jedne rosną, inne zapewne od jesieni trwają. Oprócz tych na foto wypatrzyłam zimówki w stanie niemowlęcym- wielkości łebka od szpilki. Lasy wszystkie zaliczone- i te z czyściutką dorodną sosną, i kawałek dalej poprzeplatane bezlistnymi krzaczorami, a nawet malutki sosnowy zagajnik. Lubię nacieszyć się taka leśną różnorodnością. Wówczas czuję że byłam naprawdę w lasach. Spacer uroczy, przedeptanych 11300 kroków i ok 7,9 km. Czas do miasta wracać- choć przyznam niechętnie. Trzymajcie się cieplutko i do lasów- one zapraszają i zawsze czymś miłym nas witają i obdarzają:)))))))))))))))))))))))))))))))

ŚL pow. Mysłowice

sobota 12. stycznia
mifronus 2019.1.12 15:57

(20/h) uszak bzowy w dużych ilościach, pojedyncze płomiennice zimowe w ciągu ostatnich dni panowały temperatury poniżej zera (okolice -5 stopni). Dzisiaj w okolicach zera. Widać, że grzybki ruszają. Na starych bzach masowo uszaki. Niektóre wielkości śródręcza!

ŚL pow. Sosnowiec

niedziela 6. stycznia
młody Werter 2019.1.6 21:49

(0/h) Pogoda za oknami niesprzyjająca do grzybobrania, choć przez moment chodził mi po głowie, krótki wypad po uszaczki oprószone śniegiem❄❄❄. Jednek nie tym razem, teraz kolej na koleją część podsumowania sezonu 2018😊.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Dopiero teraz dociera do mnie ile wydarzyło się w tym sezonie, ile było wypraw w nieznane, ile spotkań z Wami GRZYBOŚWIRKAMI😃😃. Nie da się tego opisać w jednej krótkiej relacji, ani nawet w czterech przydługich. Przed spotkaniem w Piłce, akurat wtedy gdy miałem wakacje temperatura niespodziewanie obniżyła się, a nawet zrobiło się dość deszczowo. To był sam początek lipca, pominąłem ten wątek ostatnio, dlatego wracam do niego na chwileczkę. W Rabce Zdrój grzybowo było średnio, trafiały się pojedyncze prawdziwki i ceglastopore, zaczynał się piękny wysyp kurek, znalazłem też borowika górskiego i wysmażyłem trochę muchomorów czerwonawych, szwagier zajadał bo myślał, że to kanie😃. Po powrocie znowu zrobiło się upalnie. Po niezapomnianym spotkaniu w Piłce😃 w okolicach połowy lipca, drugi raz wybrałem się w okolice Wadowic. Ciągle można było znaleźć piękne prawdziwki, kozaki grabowe, ceglaki, pierwsze podgrzybki i kurki, ale tendencja była w tym rejonie raczej zniżkowa. Z ciekawych grzybów trafiły się również siatkoblaszki maczugowate, mleczaje smaczne i szyszkowce łuskowate. W weekendy prawie zawsze wybierałem się troszkę dalej, a w tygodniu buszowałem w okolicznych laskach Jaworzna i Dąbrowy Górniczej. Okazało się, że usiatki zamiast zwalniać przyspieszają. To chyba była sprawka kilku krótkotrwałych, ale bardzo ulewnych deszczy z początku miesiąca. Szczęście, że przeszły akurat nad moimi usiatkowymi krzaczorami😁. Apogeum wysypu borowików usiatkowanych nastąpiło 26.07 przecierałem oczy z niedowierzania, znajdując kolejne młode pękate prawdziwki jeden po drugim, znalazłem też duże ilości dość rzadkiego piaskowca kasztanowatego. W ostatni weekend lipca wypad do Kielc, niesamowite, że drugi rok z rzędu w tym samym rejonie był taki piękny wysyp, wprawdzie dość szybko się skończył ze względu na straszliwe upały, ale podczas wyjazdu frajdę miałem niesamowitą. Kozaki grabowe rosły masowo, można było znaleźć kilkadziesiąt sztuk w kwadrans, a prawdziwki również trafiały się w niezłych rodzinkach. To było grzybobranie ekstremalne, temperatura w powietrzu 35, a na drodze podczas powrotu 50 st💥. Rezultat był jednak znacznie gorszy niż w roku 2017, prawdziwki były znacznie bardziej robaczywe, a kozaków nie dałem rady dowieźć w stanie nadającym się do przetworzenia. Robaczywość grzybów generalnie przez większość sezonu była dość znaczna. Na początku sierpnia lato ani myślało odpuszczać, susza robiła się coraz większa, mimo to odkryłem nowe miejsca z usiatkami w Dąbrowie Górniczej, a jeden wypad zakończył się zbiorem kani w dużych ilościach. Susza z czasem opanował wszystkie znane mi miejsca, więc trzeba było poszukać nowego. I wtedy z pomocą przyszedł niejaki Emil😁, pewnie o nim słyszeliście😁. W połowie sierpnia wybrałem się dwa razy w okolice między Częstochową, a Lublińcem, gdzie pomogłem Emilowi w nierównej walce z kozakami grabowymi. Za drugim razem spotkałem się również z Grażką i Zygmuntem, wprawdzie wtedy grzyby już się kończyły, ale nazbierałem dużo gołąbków i dowiedziałem się, co najlepiej z nimi zrobić. Trafił się też ogromny żółciak siarkowy. Ambitnie przerobiłem go na mielone, ale szczerze to wolę smażone normalnie w panierce jak schaby. Zaczynał się okres grzybowej marności w moim rejonie, ale zaledwie 90 km ode mnie niespodziewanie zaczynał się nowy wysp😁😁😁. Zawsze gdzieś można znaleźć grzyby, a gdzie konkretnie.... o tym napiszę w następnej część podsumowania sezonu 2018

pow. Wrocław

sobota 5. stycznia
ArekGeo 2019.1.6 16:24

(40/h) Płomiennice, trzęsaki, uszaki bzowe. Czarki się już pojawiły :)

pow. Jelenia Góra

wtorek 1. stycznia
Paweł Jelenia Góra 2019.1.3 20:15

(0/h) www.youtube.com/watch?v=yE3LRjifxkI&feature=youtu.be

ZP pow. goleniowski

środa 2. stycznia
Babie_Lato 2019.1.2 20:10

(15/h) Boczniaki nie odpuszczają. Ja też. Z racji tego, że codziennie jestem w lesie- wybieram miejscówki, gdzie mogą rosnąć. Tym razem pod samym Goleniowem, na pniakach wyciętych buków. Trzeba trochę się nachodzić, ale są śliczne młode kępki. Na załączonym zdjęciu największe ze spotkanych, ale były już zbyt wiekowe i co dziwne, zaczerwione.
Pomyślności w Nowym Roku!

MZ pow. piaseczyński

wtorek 1. stycznia
T-72 2019.1.2 15:19

(30/h) Dzięki odkryciu sympatycznego grzybka jakim jest wodnicha późna nawet ostatniego dnia roku można iść na grzyby. Zbiór na maślakowych miejscach w młodnikach sosnowych. W przeciwieństwie do zbiorów listopadowych, grudniowa wodnicha zupełnie bez robaków. Udanego grzybowego 2019 Roku!

ŚL pow. tarnogórski

wtorek 1. stycznia
Teśka 2019.1.1 19:49

(0/h) Zyczenia

PM pow. Gdańsk

wtorek 1. stycznia
Grzybowy Kapelusz 2019.1.1 14:59

(50/h) Cześć Wam :) Jaki Nowy Rok taki cały rok więc poleciałem na grzyby :). Zimóweczka rozkwitła w najlepsze. Z tego miejsca życzę Wam dużo zdrówka i uśmiechu oraz żeby ten 2019 był grzybowo jeszcze lepszy od poprzedniego. Wszystkiego dobrego dla Was. A jak ktoś chcę obejrzeć zimóweczki to zapraszam na film - https://www.youtube.com/watch?v=BPQ7vvSaDjM

pow. Jelenia Góra

wtorek 1. stycznia
krzy_kowa 2019.1.1 13:47

(100/h) Fajne rozpoczęcie sezonu 2019. Jakieś 3 kilogramy zimówki. Drugie tyle pozostawione ze względu na marną kondycję oraz zbyt mały rozmiar. Znalazłem jeszcze 4 monetnice maślane i to w bardzo dobrej kondycji.

ŚL pow. Gliwice

wtorek 1. stycznia
dzidek 2019.1.1 13:46

(8/h) Kilkanaście zimówek i 5 uszaków bzowych. Może w końcu coś wymyślę aby te uszaki wypróbować.

... szerzej o tym grzybobraniu ... Około 9 poszedłem w moje hałdziane królestwo aby aby się przejść i może trafić jakieś fajne stanowisko boczniaka. W lesie cisza i spokój. Zacząłem się zastanawiać o co chodzi. Czy zwierzęta też wczoraj balowały i jeszcze śpią czy może pochowały się w swe różne dziury, dziuple i zakamarki wystraszone wystrzałami. Rozmyślałem czemu człowiek jest taki dziwny. Jeden z drugim podzielili sobie czas na jakieś odcinki. Inni wymyślili, że jak się taki jeden odcinek zaczyna to trzeba się cieszyć i robić różne głupie rzeczy. I jeszcze na to wyfdają kupę pieniędzy, które można by wydać na coś bardziej pożytecznego. Z tych rozmyślań nad sensem życia, przemijaniem i ludzkim losem wyrwał mnie zając, który wyskoczył mi spod nóg. A więc jednak las żyje i ma się dobrze. Pojawiły też się grzyby. Warunki jakie obecnie panują sprzyjają zimówkom i uszakom bzowym. Po raz pierwszy znajduję te ostatnie takie duże i mięsiste. Po raz pierwszy trafiłem też je rosnące na akacji. Niestety nie znalazłem boczniaków nadających się do wzięcia. W jednym miejscu rosły ale spóźniłem się jakieś trzy tygodnie. Poszedłem dzisiaj za nimi dość daleko, tam gdzie przepływa rzeka. I tam trafiło mi się najfajniejsze dzisiaj znalezisko bo pieniek wierzby na którym rosły zimówki. Ale ten pieniek pogryziony był przez pewne sympatyczne zwierzątka, które albo żyją na tym terenie albo sobie przypływają od czasu do czasu. Niech sobie żyją i mają się dobrze. Pozdrawiam i do usłyszenia 🙂

PM pow. Gdańsk

poniedziałek 31. grudnia 2018
brzoza 2018.12.31 19:57

(0/h) Do siego roku 2019 oby wszystkim się spełniły marzenia 😍🎄

pow. świdnicki

poniedziałek 31. grudnia 2018
Radek 2018.12.31 19:53

(10/h) Kilka grupek zimówki aksamitnotrzonowej. Niby nic a cieszy, będzie jajecznica z grzybami :)
Wszystkim grzybiarzom życzę dobrego sezonu 2019.

ŚL pow. Sosnowiec

poniedziałek 31. grudnia 2018
Zapaleniec 2018.12.31 19:14

(0/h) Szczęśliwego zdrowego Nowego Roku 2019 wszystkim zapaleńcom grzybowym życzy jeden taki z Sosnowca co szuka grzybów i ...........ga. Życzę wam pełnych koszy samych takich piękności jak na fotce .Pozdrowionka !

ŚL pow. Bytom

poniedziałek 31. grudnia 2018
grazka 2018.12.31 16:59

(1/h) Na hałdzianych górkach, w hałdzianych chaszczokrzakach dzwoneczki dzwonią, zimówki płomienistym kolorem płoną, szaro-burą rzeczywistość rozjaśniają, obumarłą materię wokół ożywiają 🔥. Drzewa nasłuchują, uszu nadstawiają...Nowy Rok bieży, na niego może czekają ...😊
... szerzej o tym grzybobraniu ... Życzę by ten Nowy Rok był dla Was pomyślny, by szczęście Was nie omijało, a zdrowie zawsze dopisywało. Uśmiechajcie się często i serdecznie, używajcie leśnego życia do woli. Obyście szczególnych leśnych przygód doznali, w sezonie co kilka sekund po grzyba się schylali, kosze, wiadra połamali, na nowe często wymieniali. A w nich niech prym wiodą prawdziwki pękate, dalej podgrzybki pyzate, czerwone kozaki, ślimate maślaki. Życzę Wam tego, co tam sobie zaplanowaliście, oby się Wam udało. Wszystkim nieustającej miłości do Przyrody i niech w 2019 Roku Las będzie z Wami! Do Siego Roku! 😊😊

ŚK pow. kielecki

poniedziałek 31. grudnia 2018
Zecik23 2018.12.31 15:35

(1/h) Bylem służbowo w Kielcach więc nie mogłem przepuścić okazji by zobaczyć te slynne zagnanskie lasy i musze powiedzieć ze cudowne tam lasy macie. Wszystkim cudownych zbiorów takich jak we wrzesniu 2017 roku życzę. Pomyślności w Nowym Roku 🍻🍻

MZ pow. sokołowski

niedziela 30. grudnia 2018
KazanSky 2018.12.30 20:15

(10/h) Płomiennica kłusownica.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Cześć wszystkim. Koniec starego roku można uczcić tylko w jeden sposób - kontemplując w ciszy i spokoju w leśnych ostojach (czczenie musiałem wykonać dzisiaj ponieważ ostatni dzień roku zarezerwowany na pracę (a wieczór na pijaństwo)). Tak więc mrozy odpuściły, śniegi odtajały a las w podziękowaniu pokazał kilka zimowych grzybowych perełek. Na początek trafiło się stanowisko płomiennicy zimowej, która ozdobiona kropelkami wody rozświetlała półmrok dżdżystego szarego grudniowego lasu z daleka zapraszała na pokaz piękna i urody. Niestety tą podniosłą i uroczystą chwilę zepsuł niedobry człowiek, który właśnie na płomiennej gałęzi zastawił złowrogie wnyki. Ja to wytłumaczyłem sobie inaczej. To właśnie płomiennica wyrosła na skażonej przez kłusownika gałęzi po to aby wezwać mnie na pomoc w celu rozbrojenia śmiercionośnej pułapki i w ten sposób dzięki grzybkom po raz kolejny uratowałem jedną leśną istotę. Następnie natrafiłem na stanowisko równie pięknego galaretka kolczastego. Jako wisienka na torcie tym razem była kisielnica przeźroczysta, która już od kilku sezonów zadomowiła się w moim lesie. Spotkałem jeszcze kilka gatunków, których nie jestem w stanie na szybko (z pamięci) oznakować, które doskonale uzupełniają zimowe leśne życie. Uroczyście oświadczam, że tą cudowną wyprawą zakończyłem sezon 2018. Życzę wszystkim grzybowego 2019 roku i niezliczonej ilości leśnych wypraw i niesamowitych niezapomnianych wrażeń. Do siego roku.

MP pow. chrzanowski

niedziela 30. grudnia 2018
Agorszczyk 2018.12.30 19:10

(10/h) W lesie sporo ciekawych grzybów i do koszyczka też coś wpadło. Do Siego Roku !!

ŚL pow. będziński

niedziela 30. grudnia 2018
lawendowa 2018.12.30 18:03

(20/h) Szczęśliwego Nowego Roku. Pięknego w obfitość grzybów i piękność naszej przyrody od moża po góry. Tego życzę Panu Markowi, i Wszystkim odwiedzającym tą grupę. Nie mogłam usiedzieć w domu, chociaż padało, ale poszłam odwiedzić krzaki w których miałam nadzieję że będę uszaki i były. Pierwszy raz je zerwałam , będę próbowac .Pozdrawiam .

doniesienia z zagranicy

pow.

sobota 1. grudnia 2018
Wit 2018.12.4 9:24

(1/h) Borowik grudniowy znaleziony w Anglii 1 grudnia 2018

W tym miejscu znajdują się, bardzo pomocne w ocenie sytuacji z wysypem, osobne mapy dla każdego dnia tygodnia oraz zbiorcza mapa ostatniego weekendu i dla dni powszednich,
W razie wątpliwości co do rzetelności któregoś doniesia proszę nie prowadzić polemiki w bazie (chyba, że składając swoje doniesienie z grzybobrania) a raczej zgłosić uwagę bezpośrednio do administratora bazy.

www.grzyby.pl służy do zbieranie i dzielenia się możliwie obiektywną informacją o wynikach grzybobrań.

Jeśli tym czego potrzebujesz jest rozmowa z innymi grzybiarzami. Jeśli potrzebujesz zapytać się, znających się na rzeczy, o gatunek grzyba ze swojego zdjęcia, to masz do dyspozycji forum dyskusyjne www.bio-forum.pl
Są tam działy „Grzybobranie”, „W Kuchni” i „Jaki to grzyb”. Założenie konta na forum dyskusyjnym nic nie kosztuje (jedynie trochę czasu).