gdzie są grzyby - raport od 6 do 19 grudnia 2018 11:27

W tym miejscu znajduje się histogram sezonu (widoczny po zalogowaniu), pokazujący czy idzie ku lepszemu (rozkład do 100%, średnia zgłaszana grzybność). Niezastąpiony przy szybkiej ocenie sytuacji, czy jesteśmy przed szczytem grzybobrań, czy może następuje już zjazd z fali.

ostatnie 50 wpisów z całej Polski / zagranica

pow. Wrocław

wtorek 18. grudnia
Paweł Lenart 2018.12.18 14:08

(0/h) I czwarty, ostatni wpis to podsumowanie dla miesiąca listopada , jak i dla całego sezonu grzybowego 2018 w gminie Międzybórz. Ogólnie wyszło słabo. Ocena 2 w sześciostopniowej skali.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Darz Grzyb! ;) Często wśród grzybiarzy pojawia się tzw. „iluzja grzybowo-listopadowa”. Wystarczy trochę opadów i kilka ciepłych dni, a grzybiarze często „nakręcają” się, że jeszcze może być dobrze z grzybami. Takie teorie nie biorą się z kapelusza. Wszak nie raz w listopadzie, szczególnie w pierwszych dwóch tygodniach, kosiło się grzyby w sporych ilościach. Niestety, w tym roku na iluzji się skończyło. Pomimo sprzyjającej przez połowę miesiąca pogody, grzybnia nie dała masowego wysypu żadnego, pospolicie zbieranego gatunku grzybów. A i sam listopad nie popisał się pod względem opadów, których było w gminie Międzybórz zaledwie około 50% wobec normy z lat 1971-2000. Zresztą w całym kraju był to cienki opadowo miesiąc. Oficjalnie zakończyłem sezon 2018 roku w dniu 17. listopada, kiedy to las urządził mi arcy-wyśmienity spektakl pomiędzy kończącą się złotą odmianą jesieni a przejściem w stan zimowej szarości. Makro wrażeń w mikro obrazach. Harmonia i dostojeństwo. Spokój, i duchowa uczta. Ile razy tego doświadczam i jak pojemną mam duszę, że ciągle mi mało takich widoków? Las to najwspanialszy narkotyk natury. Uzależnia na całe życie i jest zupełnie nieszkodliwy. Co więcej – jest bardzo pożyteczny dla człowieka, dla jego zdrowia i stanu ducha. Wszystkie ścieżki, którymi chodzę co roku, co roku są inne. Te same, a jednak inne. Czy ktoś mi to wytłumaczy, dlaczego tak jest? Dlaczego zawsze odkrywam w nich coś nowego? Każda jesień coś kończy. Trzeba zajrzeć wgłąb swojej duszy i zastanowić się nad przemijaniem, wartościami i tym, co w życiu jest ważne, ważniejsze i najważniejsze. Spojrzeć wgłąb siebie, wymaga odwagi i pokory. Na leśnym cmentarzysku, u stóp starych drzew, tkwi tajemnica wiecznego obiegu materii w przyrodzie i pewnie też tajemnica nieśmiertelności, której człowiek nie może zrozumieć. Połowa listopada w tym roku to już były przymrozkowe klimaty, a lasach gminy Międzybórz trwała posezonowa „wyprzedaż” owocników runa leśnego. Zapomniana kania, pojedyncze maślaki. Na upartego coś na sos by się uzbierało. Tyle, że to był już definitywny koniec całego sezonu grzybowego, który otrzymuje ode mnie niską ocenę – 2 w skali sześciostopniowej. Pomimo lekko zagrzybionej końcówki lipca i dwu-tygodniowego wysypu podgrzybków w październiku, cały sezon, na tle wielolecia, jawi się jako bardzo słaby, ze znaczną przewagą, kompletnie bezgrzybnych tygodni. Stąd ocena nie może być wyższa. Dołączył on do roczników spod znaku grzybowej dziadowszczyzny, wśród których wymienia się takie sezony jak 2003, 2009 czy 2015. Chociaż – w przeciwieństwie do wyżej wymienionych roczników, zasłynął podgrzybkami, które dokonały „cudu” w tych wysuszonych warunkach. Podsumowując grzybowo miesiąc listopad 2018 roku w gminie Międzybórz należy stwierdzić, że był to bardzo słaby grzybowo czas. Październikowy wysyp podgrzybków nie zdołał się „przeczołgać” na listopad i stąd mieliśmy w lesie grzybowe niedobitki. O większych zbiorach nie było mowy, chyba, że gdzieś, bardzo lokalnie i bardzo punktowo. Tak to mniej, więcej, prosto i na ukos wyglądało w 2018 roku z grzybami w gminie Międzybórz. Po ciężkiej suszy i trwającym tygodniami, wielkim bezgrzybiu, przerwanym na moment pod koniec lipca i przez dwa tygodnie października, najwyższy czas na odreagowanie i przejście w stan pełnego zagrzybienia (czyli po uszy) w 2019 roku. Tylko, czy coraz bardziej nieprzewidywalna pogoda w odpowiednim czasie namoczy lasy, aby owocniki grzybów na kilka tygodni opanowały runo leśne? Trzeba myśleć pozytywnie i czekać na maj, kiedy to uroczyście napiszę Tour De Las & Grzyb 2019 start! ;)) Wszystkim bardzo dziękuję za miłe słowa i do usłyszenia w maju 2019 roku! DARZ GRZYB! ;-)

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Grzybowy Kapelusz · 18.18:42 · "Każda jesień coś kończy. Trzeba zajrzeć wgłąb swojej duszy i zastanowić się nad przemijaniem, wartościami i tym, co w życiu jest ważne, ważniejsze i najważniejsze. Spojrzeć wgłąb siebie, wymaga odwagi i pokory. Na leśnym cmentarzysku, u stóp starych drzew, tkwi tajemnica wiecznego obiegu materii w przyrodzie i pewnie też tajemnica nieśmiertelności, której człowiek nie może zrozumieć." - piękne, echhhhh :) wszystkiego dobrego :)
    • dzidek · 19.09:07 · Przeczytałem od a do z. Ciekaw jestem jak wyglądają Twoje statystyki skoro potrafisz podać takie szczegóły z całego roku. To musi być niezła baza danych. Grzyby, drzewa, pogoda. Jak Ty to wszystko ogarniasz ? Jestem pod wrażeniem. Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku ! Darz grzyb 🙂
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. Wrocław

wtorek 18. grudnia
Paweł Lenart 2018.12.18 13:51

(0/h) Teraz trzeci wpis, obejmujący częściowo drugą część podsumowania sezonu grzybowego 2018 roku w gminie Międzybórz za miesiące wrzesień-październik.
... szerzej o tym grzybobraniu ... WRZESIEŃ. Druga i najbardziej oczekiwana część podsumowania sezonu grzybowego obejmuje miesiące wrzesień-listopad. Niektórzy Czytelnicy stwierdzili, że w tej części to będzie bardzo grzybowo, koszykowo i kapeluszowo. Podsumowanie dotyczy jednak wyłącznie ukochanej gminy Międzybórz, w której to sezon grzybowy był… No właśnie, był – mówiąc ogólnie słaby. Ale po kolei. Wielkie oczekiwania i wielkie emocje, ale też duży niepokój. Na początku września, wśliznął się nam od południa front z opadami deszczu, które jednak dały grzybowy efekt głównie w górskiej części Dolnego Śląska, objawiając się spóźnionym, letnim wysypem grzybów. Patrząc na miesięczne podsumowanie to mogłoby się wydawać, że z opadami nawet nie było tragicznie, ale stwierdzenie to też wymaga rozwinięcia. Przede wszystkim po wielu tygodniach przewlekłego niedoboru opadów, kilkugodzinny deszcz spłynął jak po „kaczce”. Pisząc bardziej zrozumiale – po tak długim okresie posuchy, opady te nie były w stanie pobudzić świata grzybów w gminie Międzybórz. Kolejne dni września mijały w ciepłej, suchej i słonecznej pogodzie. Codziennie wypatrywałem atlantyckich niżów lub mocno uwodnionych frontów z południa, ale pogoda „zacięła” się i nie myślała o sprawieniu niespodzianki i radości grzybiarzom. Połowa września i nadal mizerota opadowa. Było już pewne, że nawet w przypadku przejścia porządnych deszczy, grzyby potrzebują około 3. tygodni na rozwój i tym samym w połowie miesiąca września, można było na pewniaka stwierdzić, że masowego wysypu grzybów w tym miesiącu nie będzie. Jedynie pojawiła się szansa na tzw. „wypryski” ze szczątkowych, ale jednak opadów, oraz z opadów „poziomych”, jak mgły i rosa. Poza tym pora roku – jesień, zawsze jakiegoś owocnika gdzieś może wykluć, nawet podczas tak suchych warunków. Najmocniejsza fala opadów przeszła pomiędzy 23. a 24. dobą września. Pojawił się umiarkowany optymizm, że jeżeli jeszcze dopada i nie przyjdą mrozy, to grzyby powinny pojawić się w październiku. Jednak dla września nie było już ratunku i został on skazany przez panią pogodą na stratę. Tym samym zapisał się on jako grzybowy nędzarz, który po stronie grzybowych aktywów może wpisać termin „bieda”. W połowie września, wybrałem się na rekonesans po bukowińskich lasach. Jeden, jedyny prawdziwek w średnim rozmiarze, rósł na środku leśnej drogi w mchu. Był zdrowy. Poza nim, ani jednego więcej przez 15 kilometrów. Bardzo nieliczne grzyby, jakie znalazłem to m.in. muchomor czerwony i – wyglądający bardzo nie-krowiakowo krowiak, a obecnie – ponurnik aksamitny. Na jednej łące trafiłem na kilka podsuszonych kani w stanie tuż przed-agonalnym. Były tak miękkie, że dostały medal za trwanie w pozycji pionowej. Pozostały na swoim miejscu. Inaczej zarysowała się sytuacja grzybowa w ostatnim dniu września, kiedy to również wybrałem się na całodzienny rekonesans i poszukiwanie śladów życia grzybowego na „pustyni”. Tym razem trafiłem na miejsce z pięknymi i przeważnie młodymi kaniami, które – bez żadnych „ale”, nadawały się do zbioru. Było to takie punktowe zrehabilitowanie się grzybów za wrześniowe bezgrzybie. Podsumowując grzybowo miesiąc wrzesień 2018 roku w gminie Międzybórz należy stwierdzić, że zapisał się on jako jeden z najgorszych w historii. Przewlekły brak większych opadów i wielomiesięczna susza oraz wysokie temperatury nie pozwoliły na zawiązanie się owocników grzybów i ich masowy, jesienny wysyp. Po 2015 i 2016 roku, to kolejny wrzesień na tych terenach, który nie darzył grzybami. Do regularnych zaburzeń w masowym pojawieniu się grzybów, w miesiącu wrześniu, dochodzi w gminie Międzybórz niepokojąco coraz częściej. PAŹDZIERNIK. Po bardzo suchym i bezgrzybnym wrześniu, cała grzybowa nadzieja została w październiku. Pogoda bardziej przypominała ciepłe i niestety nadal suche oblicze np. maja, niż rześką i grzybową jesień. Początek października był w gminie Międzybórz beznadziejny grzybowo. Po wrześniowych „wypryskach” grzybów nie było śladu. Za to zrobiło się sucho, bardzo ciepło i słonecznie. Czyli tak, jak z małymi przerwami od kwietnia w tym roku. Chociaż opady w miesiącu październiku w ostatecznym rozrachunku były mniej więcej w normie, to ich największa ilość spadła w drugiej połowie miesiąca. Pierwsza połowa października to całkowita dominacja bezchmurnej, bardzo ciepłej i suchej, polskiej złotej jesieni. Po pierwszym tygodniu października było wiadomo, że na większe opady nie mamy co liczyć i wszystko rozegra się w lesie, jeżeli chodzi o grzyby, na podstawie tego, co napadało w dniach 23-24 września. Około 10 października wreszcie pojawiły się optymistyczne doniesienia o grzybach. Wydaje się, że na następny weekend – tj. 13/14 października, przypadł maksymalny wysyp podgrzybków w tym sezonie w gminie Międzybórz. Pomimo skrajnie suchej i ciepłej pogody, podgrzybki zaskoczyły swoją ilością i jakością. Pojawiły się też inne grzyby, w tym muchomory czerwone i maślanki wiązkowe. Jednak grzybiarze skupili się przede wszystkim na podgrzybkach, bo tylko ten gatunek w gminie Międzybórz, masowo pojawił się podczas minionego sezonu. I to był największy fenomen tego sezonu. Podgrzybki, pomimo znacznego niedoboru opadów i przy bardzo ciepłej, czy wręcz gorącej, jak na październik pogodzie, masowo wykluły swoje owocniki. Trzeba też wyraźnie podkreślić, że wysyp ten był nieregularny, często nieprzewidywalny i miał on swoją zróżnicowaną intensywność i to często w obrębie tego samego leśnictwa. Ogromną zaletą podgrzybkowego wysypu była zdrowotność grzybów. Ani robaki, ani skoczogonki, ani też ślimaki nie atakowały grzybów. I to był chyba jedyny pozytywny wpływ na grzyby suchej pogody. Na drugim biegunie grzybowego szaleństwa, czyli w opozycji do masowego pojawu podgrzybków, można zaliczyć praktycznie wszystkie inne gatunki grzybów. Jedynie pojawiło się trochę czubajek kani, czubajek gwiaździstych, koźlarzy o szarych odmianach kapeluszy i maślaków zwyczajnych. Prawdziwków było jak na lekarstwo, a nawet mniej. To samo z koźlarzami czerwonymi i pomarańczowożółtymi. To chyba pierwszy sezon w życiu, gdzie przez cały jego okres nie znalazłem kurek. Słabo było z opieńkami, gąskami liściowatymi i zielonkami. Także fatalnie miała się sprawa z maślakami sitarzami i pstrymi, nazywanymi humorystycznie hubanami. Nie było też piaskowców, rydzów, siedzuni sosnowych i wielu innych, cennych gatunków grzybów. Nawet gatunki niejadalne i trujące, pojawiły się w znacznie mniejszej ilości niż podczas normalnej hydrologicznie jesieni. Podobnie, jak w 2015 roku, wiele obszarów leśnych było praktycznie pozbawionych życia grzybowego. Niemniej, jak ktoś dobrze pobiegał za podgrzybkami przez dwa tygodnie wysypu to z pewnością narobił zapasów suszu i marynaty. W połowie października, można było na sto procent wyrokować, że to jest maksimum możliwości grzybowych w gminie Międzybórz w 2018 roku. Kto teraz nie wykorzysta szansy na zbiory grzybów, ten będzie musiał kupić pieczarki i boczniaki w warzywniaku, bo drugiej szansy w tym sezonie już nie będzie. Podsumowując grzybowo miesiąc październik 2018 roku w gminie Międzybórz należy stwierdzić, że był to najlepszy w ciągu całego sezonu miesiąc na grzyby, przy czym okres największej grzybności przypadł mniej więcej pomiędzy 10. a 24. dniem października. Przed 10. było jeszcze bardzo słabo z grzybami, a po 24 mieliśmy stan wygaszania (dogorywania) wysypu. Całą robotę wykonał jeden gatunek – podgrzybek brunatny. Bez niego, październik byłby podobnie kiepski grzybowo jak wrzesień. W ostatnim wpisie, będzie jeszcze kilka zdań o listopadzie. Cały wpis brutto z licznymi fotkami tutaj: https://www.lenartpawel.pl/podsumowanie-sezonu-grzybowego-w-gminie-miedzyborz-czesc-2-wrzesien-listopad-2018.html Serdecznie pozdrawiam! ;-)

+dopisz komentarz (dla zalogowanych) +napisz o swoim grzybobraniu

pow. Wrocław

wtorek 18. grudnia
Paweł Lenart 2018.12.18 13:40

(0/h) Drugi wpis obejmuje miesiące lipiec-sierpień 2018 roku.
... szerzej o tym grzybobraniu ... LIPIEC. Pierwszy w tym roku miesiąc, który wreszcie przyniósł nieco więcej opadów. Bywały regiony w kraju, które otrzymały opadów dużo ponad normę. W gminie Międzybórz – pomimo, że kilka razy mocniej padało, zabrakło do wyrobienia normy z lat 1971-2000. Ale i tak było znacznie lepiej, niż chociażby w maju lub w czerwcu. Zanim nadeszły opady, początek lipca był bardzo ciepły i słoneczny. Błękit lipcowego nieba nie mniej zachwyca niż czerwcowy i majowy. Tylko co za dużo to niezdrowo, a dla lasu sucho. Lipcowe zbiory jagód były udane, ale trzeba było się śpieszyć z ich zbiorem ponieważ prognozy pogody nie były optymistyczne pod względem opadów na następne tygodnie. W połowie lipca mogłem uroczyście odtrąbić zakończenie zbioru jagód na ten rok. Sezon należy ocenić jako dobry, ale wymagający ponieważ trzeba było skupić się na odnajdywaniu najbardziej wilgotnych miejscówek, aby trafić na większe owoce. Pierwszym, sporym zaskoczeniem w świecie grzybów był tzw. incydent kaniowy, który trafiłem idąc z rana na jagody. Na kompletnie przesuszonej ściółce, znalazłem kilkanaście, średniej wielkości owocników. Nie wiem, czy miejscowi nosili tam wodę ze studni, czy może strażacy testowali nowy sprzęt, ale faktem jest, że nastąpił kaniowy „cud” pod Królewską Wolą. Rozochocony tym znaleziskiem, popędziłem czym prędzej, obejrzeć inne, kaniowe miejscówki. Niestety, w żadnym, innym miejscu nawet psiaka nie było, co świadczyło o tym, jak wyjątkowe znalezisko miałem z rana. Jakichś wyjątkowy fart i pierwsze kotlety schabowe z grzybów w tym sezonie. Niektóre kanie rosły w gęstym młodniku sosnowych, gdzie wszystko było kompletnie wysuszone na pieprz. Czubajki były za to w dobrym stanie i całkiem jędrne, co jeszcze bardziej mnie zaskoczyło. Naprawdę, chyba ktoś tam nosił wodę… To był pierwszy, grzybowy incydent w tym sezonie, ale nadzieję wlały większe, lipcowe opady deszczu. Podczas wycieczki w dniu 20. lipca, sprawdzałem, gdzie i ile napadało i okazało się, że jest na tyle mokro, że może coś się z tego wykluć. Trzeba było jeszcze poczekać kilka dni i trzymać kciuki za sprzyjające warunki. Wycieczka pod koniec lipca dała odpowiedź na grzybowe pytania i dylematy. W gminie Międzybórz ukształtował się pierwszy, mini-wysyp grzybów w tym roku. Wcześniejsze opady i ciepła, ale nie upalna pogoda, pozwoliły grzybom wychylić kapelusze ze ściółki. Niestety, wraz z pojawieniem się grzybów, pogoda zmieniła się na „tropikalną”, czyli gorącą, parną i duszną. To spowodowało, że rozpoczął się wyścig z czasem aby zebrać trochę grzybów, jeszcze młodych i nie zaatakowanych przez robale, które hurtowo ruszyły do boju. To niestety częsty „urok” wczesnych wysypów grzybów w gminie Międzybórz. Pojawiły się prawdziwki, koźlarze czerwone, topolowe, muchomory czerwieniejące, borowiki ceglastopore i usiatkowane. Najpewniejsze pod względem zdrowotnym były koźlarze i ceglasie. Zdrowotność prawdziwków wynosiła około 40-50%, natomiast borowiki usiatkowane były od małego kompletnie zaczerwione. W lipcu miał też miejsce drugi rzut żółciaków siarkowych, których tym razem więcej widywałem na dębach szypułkowych. Borowiki usiatkowane mistrzami robaczywości. Ani jeden owocnik nie nadawał się do wzięcia. Żeby bardziej zniechęcić grzybiarza do ich zbioru, niektóre owocniki, bardzo szybko pokrywały się dodatkowo pleśnią. Miałem obawy, co do borowików ceglastoporych, ale te – wyjątkowo były zdrowe. One także podczas letnich wysypów, często zaskakują znacznym zaczerwieniem. Hurtowo sypnęło za to koźlarzami grabowymi, które jednak są dosyć nietrwałe i także szybko robaczywieją. Generalnie, bardzo ciepła, wilgotna i duszna pogoda, wygoniła grzyby ze ściółki, które niestety szybko kapcaniały i przeżywały nalot robactwa. Końcówka lipca to mój najlepszy zbiór grzybów w gminie Międzybórz od oficjalnego rozpoczęcia Tour De Las & Grzyb 2018 w w maju. Po dużej segregacji w lesie, do domu przywiozłem same zdrowe grzyby. Nie była to powalająca ilość, ale ważne, że coś grzybowego zapisałem na liczniku w pierwszej części tego sezonu. ;)) Końcówka lipca to mój najlepszy zbiór grzybów w gminie Międzybórz od oficjalnego rozpoczęcia Tour De Las & Grzyb 2018 w maju. Po dużej segregacji w lesie, do domu przywiozłem same zdrowe grzyby. Nie była to powalająca ilość, ale ważne, że coś grzybowego zapisałem na liczniku w pierwszej części tego sezonu. ;)) en mini-wysypek trwał około tygodnia czasu. Został on bardzo szybko zakończony przez upalną i ponownie wybitnie suchą pogodę. Ostatnie znaleziska grzybów były notowane pod koniec pierwszego tygodnia sierpnia. Podsumowując grzybowo miesiąc lipiec 2018 roku w gminie Międzybórz, należy stwierdzić, że był to pierwszy od początku sezonu miesiąc, w którym można było znaleźć trochę grzybów, przede wszystkim w jego ostatniej dekadzie. Wszystko to dzięki obfitym opadom deszczu, które przetoczyły się nad gminą w połowie lipca. Jednak bardzo szybki wzrost temperatury i zwiększone parowanie, spowodowały, że wysyp był krótki, a grzyby szybko były atakowane przez robaki. Niemniej, wreszcie można było coś znaleźć z grzybowego asortymentu. SIERPIEŃ. Sierpień w ostatnich latach w gminie Międzybórz charakteryzuje się wybitnie suchą i niesprzyjającą pogodą. Niestety, sierpień 2018 roku kontynuował tą przykrą dla grzybiarzy tendencję. Jest to też miesiąc, który coraz częściej przynosi uciążliwe fale upałów. Podsumowując grzybowo miesiąc sierpień 2018 roku w gminie Międzybórz, należy stwierdzić, że był to wybitnie niesprzyjający okres dla grzybiarzy. Dominacja suchej i bardzo ciepłej lub gorącej pogody, kompletnie zahamowała rozwój grzybów, zapoczątkowany pod koniec lipca. To także kolejny z rzędu (dokładnie czwarty), beznadziejny grzybowo sierpień w gminie Międzybórz. Sezon jagodowy otrzymuje ocenę dobrą w sześciostopniowej skali, a sezon grzybowy za miesiące maj-sierpień 2018 roku, otrzymuje ocenę numer 2., dzięki małemu, krótkiemu wysypowi pod koniec lipca. Ogólnie natomiast to była wielka grzybowa bieda z nędzą. Pozdrawiam Admina Marka i Bractwo Grzybowe! ;-)

+dopisz komentarz (dla zalogowanych) +napisz o swoim grzybobraniu

pow. Wrocław

wtorek 18. grudnia
Paweł Lenart 2018.12.18 13:36

(0/h) Załączam jeszcze raz w dwóch wpisach pierwszą część podsumowania sezonu grzybowego w gminie Międzybórz, obejmującą miesiące maj-sierpień 2018 roku. Mam nadzieję, że całość przejdzie bez problemu i będzie cennym materiałem sprawozdawczym dla grzybiarzy. ;-)
... szerzej o tym grzybobraniu ... Kiedy na bukowińskiej stacji kwitnie bez, a klon srebrzysty Bukowianin pokrywa się soczysto-zieloną szatą swoich ostro i finezyjnie zakończonych liści, wiem, że nadchodzi wyjątkowy okres. Wtedy to wyruszam na leśne przygody bez względu na wszystko. Witam uroczyście las i wykonuję sekretną ceremonię, aby sezon był pomyślny, a każda wycieczka przyniosła mnóstwo wrażeń i emocji. Las – bez względu na przeciwności pogodowe, zawsze dostarcza mi duchowej uczty najwyższej próby. Czas na subiektywne podsumowanie mojego 31. Tour De Las & Grzyb, który wypadł w 2018 roku. Tegoroczne podsumowanie podzieliłem na dwie części (w poprzednim roku były trzy). Wynika to ze specyfiku tego sezonu, który – jakby nie patrzeć – należy do jednych z najbardziej dziwnych w gminie Międzybórz, odkąd przyjeżdżam w te tereny, czyli od 1988 roku. Tradycyjne i oficjalnie rozpocząłem poszukiwania śladów życia grzybowego w królestwie majowej, bukowińskiej przyrody. Pomimo suchych warunków, nie sposób nie zarazić się optymizmem przyrody, który tryska z każdego kwitnącego kwiatu, krzewu i drzewa. Maj to raj. Dla oczu, duszy i serca. Majowy optymizm, stopniowo był przygaszany przez brak opadów, który w gminie Międzybórz wyraźnie dał się zauważyć po bardzo suchej ściółce, wysychających rowach i strumieniach oraz twardej jak beton ziemi na polach. W maju na gminę Międzybórz spadło zaledwie 60-70% normy opadów, przyjmując okres referencyjny 1971-2000. Na początku miesiąca było już mocno sucho i nie było co liczyć na jakiekolwiek grzyby, chociaż natura grzybiarza jest taka, że jak już chodzi po lesie, to nawet przy niesprzyjających warunkach, rozgląda się za grzybami. Wynika to stąd, że – po pierwsze – las często lubi zaskoczyć wbrew – wydawałoby się – fatalnym warunkom, po drugie – zawsze jest nadzieja, że lokalnie mogło padać, chociaż nie widać tego na mapach i las może wykluć małe, kapeluszowe co nieco. W miesiącu maju, praktycznie zawsze można liczyć na żółciaki siarkowe i to nawet wtedy, kiedy mamy do czynienia z niedoborem opadów. Żółciaki to jedne z najbardziej intensywnie ubarwionych grzybów nadrzewnych, które przykuwają uwagę nie tylko swoim wyglądem, ale też faktem, że można je spałaszować. Warunek – owocniki muszą być młode i soczyste. Można je panierować i sporządzić jak sznycle. W tym roku majowe żółciaki (kotlety) nie zawiodły i na początku miesiąca zdobiły co to bardziej słabe drzewa, które zostały zaatakowane przez ich grzybnię. W gminie Międzybórz, często znajduję żółciaki na dębach czerwonych. Jest to gatunek dość licznie występujący w tutejszych drzewostanach. Majowe grzyby to także wiele, mniej lub bardziej znanych grzybów blaszkowych, rosnących w kępkach, w tym czernidłaki. Przez niesprzyjające warunki, było ich w tym roku bardzo mało i szybko wysychały. Za to jagody kwitły na potęgę, a właściwe to już przekwitały, bo tegoroczna wiosna należała do jednych z najbardziej spektakularnych, jakie miałem okazję przeżyć i zobaczyć. Wielkie ciepło, które zapanowało w pierwszych dniach kwietnia, dało niesamowitego kopa przyrodzie i przyśpieszyło wegetację nawet o 3-4 tygodnie. Stąd jagodniki w maju, wyglądały jak w czerwcu. W połowie maja znalazłem swojego pierwszego borowika usiatkowanego i – jak się później okazało – ostatniego w tym miesiącu. Żeby tradycji stało się dość, był kompletnie robaczywy i pozostał w lesie oraz na moich zdjęciach. ;)) Rozbuchana wiosna w maju, dawała przyrodniczego kopa wegetacyjnego i pod koniec miesiąca, oglądając las, miałem takie oto wrażenie: „czerwcowy las w miesiącu maju”. Wszystko pędziło do przodu, bo ciepła pogoda nie odpuszczała. I wszystko byłoby wspaniałe, gdyby nie coraz bardziej pogłębiająca się susza. Podsumowując grzybowo miesiąc maj 2018 roku w gminie Międzybórz, mogę właściwie napisać jedno zdanie, ujmujące sedno sprawy. Koń z Goli Wielkiej by się uśmiał. ;)) O grzybach jadalnych, poza żółciakami siarkowymi, można było pomarzyć. To już kolejny, bardzo słaby grzybowo miesiąc maj w gminie Międzybórz i niestety suchy. Coraz bardziej wątpię, czy powtórzy się tu tak niesamowity grzybowo maj, który miał miejsce w 2004 roku (to aż 14 lat temu). CZERWIEC. Miesiąc czerwiec to przede wszystkim rozpoczęcie sezonu jagodowego. To też miesiąc, w którym grzyby powinny pokazać się w co najmniej „na obiad” ilości. Niestety nie w 2018 roku. Miesiąc ten zaskoczył jagodami, chociaż właściwie było jasne, że przez szybszą wegetację, sezon na zbiór małych, granatowych owoców ruszy z kopyta. Jeszcze nie było tragicznie (trochę wilgoci trzymały mchy, ściółka i same krzewinki jagodowe), ale pierwsze symptomy niedoboru opadów można było już zauważyć. Przede wszystkim przejawiały się one w wielkości jagód. Znaleźć dobrą miejscówkę z dużymi jagodami było trudno. Przeważały owoce w średnich i małych rozmiarach, co bardziej zniechęcało do ich zbioru ponieważ wydłużało czas, który trzeba było na to przeznaczyć. Ale bywały też gorsze, zauważalne symptomy braku opadów. Na stanowiskach bardziej nasłonecznionych czy prześwietlonych, liście przybierały barwy szarości i suchości, a owoce były bardzo małe. Pomimo tej niekorzystnej tendencji, cały dzień spędzony na jagodach, dawał bardzo dobre efekty. W czerwcu trafiło się też kilka stosunkowo chłodnych, jak na ten miesiąc dni, w których jagody zbierało się bardzo dobrze. Grzybowo było natomiast kiepsko. Pojedyncze owocniki, np. gołąbków, nie dość, że szybko wysychały to jeszcze były przewlekle robaczywe. Nawet niektóre hubiaki kapcaniały z powodu coraz większego deficytu wody. Mimo tego, po cichu mówiłem sam do siebie, że jak nie czerwiec to lipiec w końcu na poważnie zmierzy się z suszą. Brak opadów dawał się coraz bardziej we znaki. Drobne rośliny nie dawały już rady utrzymywać swoich liści w pozycji poziomej. Zaczęły więdnąć. Pod koniec czerwca, sytuacja wyglądała już bardzo poważnie. Podsumowując grzybowo miesiąc czerwiec 2018 roku w gminie Międzybórz, należy stwierdzić, że był on skrajnie niekorzystny dla rozwoju grzybów kapeluszowych z uwagi na znaczne niedobory opadów, zarówno w samym czerwcu, jak i tych, które wynikały z niedoborów poprzednich miesięcy. Życie grzybowe, właściwie zostało kompletnie stłumione.

+dopisz komentarz (dla zalogowanych) +napisz o swoim grzybobraniu

MZ pow. Siedlce

wtorek 18. grudnia
grzybek59 2018.12.18 10:07

(0/h) Wszystkiego najlepszego z okazji świąt Bożego Narodzenia wszystkim grzybomaniakom życzy grzybek59

+dopisz komentarz (dla zalogowanych) +napisz o swoim grzybobraniu

PM pow. Gdańsk

poniedziałek 17. grudnia
aaa 2018.12.17 14:31

(0/h) Zyczę wszystkim zdrowych i wesołych Swiąt Bożego Narodzenia, szczęśliwego nowego roku i przede wszystkim dobrych zbiorów w 2019 :)))))

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • grzybiaraW · 17.17:39 · i z wzajemnością- Zdrowych i cieplutkich Świąt w gronie rodzinnym- pozdrawiam:)
    • bazylia · 17.22:39 · Wesołych Świąt 🌲
    • Emil.E. · 18.10:20 · I Wesołego Nowego Jorku🎊😄
    • Gucio · 18.11:07 · Zdrowia, szczęścia i pelnego w przyszłym roku pelnego koszyczka i w Święta niech rodzinie Twojej gra milosci romantyczna muzyczka.
    • Grzybowy Kapelusz · 18.18:43 · Dużo zdrówka, Wesołych i wszystkiego dobrego w Nowym Roku 2019 :)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. Sosnowiec

niedziela 16. grudnia
młody Werter 2018.12.16 22:13

(0/h) Witam WAS kochane grzyboświrki😁😁😍 życzę wszystkim Wesołych Świąt Bożego Narodzenia, aby w Waszych domach zagościła ciepła rodzinna atmosfera, grzybki w grzybowej przyprawiały swym aromatem o zawrót głowy, a w Nowym Roku wszystkiego co najlepsze!! Plus oczywiście, aby las Wam darzył i cieszył Wasze oczy widokiem pięknych grzybów😍 Korzystając z okazji chciałem opisać trochę jak to było w sezonie 2018
... szerzej o tym grzybobraniu ... Działo się jednak tyle ,że ciężko streścić to w jednym raporcie, dlatego na te zimowe dni dla przeciwwagi załączam część wiosenną i wczesnoletnią, a konkretnie od kwietnia do początku czerwca😁. Sezon rozpocząłem tak naprawdę kończąc jesienny sezon 2017. Pierwszy raz w życiu szukałem grzybów również w zimę i na wiosnę. Pamiętam, że zaskoczyło mnie jak przyjemnie jest o tej porze roku w lesie, przy -5 czułem się świetnie, co dziwne ciepło i rześko😎. W wielu wyprawach towarzyszył mi Arturo i nie tylko. Znalazłem swoje pierwsze uszaki bzowe, zimówki oraz boczniaki, a także kilka innych wynalazków. Wiosna była naprawdę cudowna i niezapomniana😍😍, bardzo wcześnie zrobiło się naprawdę ciepło. Od kilku lat jest taka tendencja, że zima przechodzi prawie od razu w lato. Odkryłem i co gorsza, albo lepsza zjadłem😜, szyszkówki świerkowe, żagiew łuskowatą, gęśnice wiosenne, zwane wcześniej majówkami oraz piękne żółciaki siarkowe. Podziwiałem piękne smardze stożkowe, naparstniczki czeskie, które rosły głównie w miejskich chaszczach i parkach. Długo polowałem na piestrzenice, a jak już wiedziałem gdzie rosną znajdowałem je prawie podczas każdej wyprawy. Jedynie niewdzięczna, ale jakże piękna i pożądana czarka szkarłatna, opierała się i nie chciała zostać znaleziona. Jest więc cel na wiosnę 2019 -odnaleźć czarki😍. Rok temu takim celem było odnalezienie miejsca na usiatki w Jaworznie. Wiedziałem, że te bestie gdzieś tam się kryją😁, oj nie było łatwo. Trafiały się już liczne relacje o usiatkach, a ja ciągle i ciągle szukałem. Podczas jednej wyprawy znalazłem lasek, o którym pomyślałem TO JEST TO MIEJSCE tu muszą być usiatki i co...i jeździłem tam 4 razy znajdowałem drobne kurki i nic. Za piątym razem w końcu moim oczom ukazał się pierwszy usiatek😁😁, radość niesamowita, takie znaleziska smakują najbardziej!! Od tego momentu zaczęło się na dobre😁... ale o tym napiszę w następnej części podsumowania. Do usłyszenia!!!

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Gucio · 17.06:41 · Mistrz grzybobrania z Ciebie .Szacun że nie zadowalasz się tylko sezonem na popularne grzyby tylko szukasz smaków tych innych. Wesołych magicznych, rodzinnych Świąt i spełnienia marzeń w przyszłym roku.
    • dzidek · 17.08:28 · Z wielką przyjemnością przeczytałem pierwszą część Twego podsumowania sezonu. Pełno w niej ciepła, optymizmu i radości co w te szaro-bure dni mile widziane. Cieszę, się że miałem przyjemność poznać Cię osobiście i spędzić z Tobą czas na kilku fajnych wyprawach. Grzybobranie za Wadowicami uważam za jedno z najlepszych w tym roku. Czekam na kolejną część raportu. Na życzenia jeszcze przyjdzie czas 🙂
    • tazok · 17.10:31 · Pozdrowienia - zerknij w link :) https://www.rybnik.com.pl/wiadomosci,rybniczanin-zbiera-grzyby-nawet-w-grudniu-to-ewenement,wia5-3266-39068-9.html
    • grzybiaraW · 17.17:38 · Wszystkie Twoje relacje te na bieżąco jak i podsumowanie to czysta ambrozja w czytaniu. Co sobie najbardziej z Twych polowań grzybowych przypominam, to grzybki we wszystkich możliwych chaszczach jak i przepiękne borowiki. Pisz dalej podsumowania, bo je z przyjemnością wielką poczytam. Korzystając z okazji i Tobie i całej rodzince - wszystkiego co najlepsze na te Święta Rodzinne życzę. Radości i wszelkiej z przetworów grzybowych apetycznych smaczności. Pozdrowionka:)
    • Zecik23 · 17.20:19 · Wesolych Młody Werterze 😃😃
    • Emil.E. · 17.21:24 · A ja w Nowym Roku życzę Ci: jak najwięcej emocji, szalonych promocji, wypraw licznych i dziewcząt ślicznych.😁😁😁
    • bazylia · 17.23:01 · Świetna pierwsza część Twoich wypraw do lasu Maćku 🙂Czekam na kolejne i myślę, że to tylko wstęp do mini serialu...Młody na tropie grzybów...😉Śledziłam wszystkie Twoje raporty i wiem,że działo się oj działo szczególnie w temacie kozaków czerwonych🙂Szczęśliwych,wesołych i spokojnych Świąt 🌲🌲🌲
    • Grzybowy Kapelusz · 18.18:36 · Wszystkiego dobrego :) uwielbiam czytać takie wpisy :)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

PM pow. Gdańsk

niedziela 16. grudnia
Grzybowy Kapelusz 2018.12.16 15:48

(30/h) Cześć :) Poleciałem w trzecim tygodniu z rzędu na grzybowe rozpoznanie. Po zimówkę i boczniaka. Niestety los pokrzyżował plany bo dzisiaj w nocy pruszył śnieg. Zimóweczkę pięknie ukrył pod śniegową kołderką. Materiał z trzech tygodni niżej na filmie, Darz Grzyb :) https://www.youtube.com/watch?v=xA7ejfAHMUc

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • tazok · 16.19:30 · No ładnie , w miejskim parku, prywatna hodowla ? :)) PS pamietaj jak mrozi , to może być ślisko :)
    • Grzybowy Kapelusz · 17.08:55 · tak jakoś wyszło z tą prywatną hodowlą, chociaż rok temu ktoś się do boczniaków dobrał :) :) pozdrawiam :)
    • Gucio · 17.10:19 · Sliczne zimoweczki i do tego odsloniete od puchu snieznego.Gratuluje i życzę Wesołych Świąt spędzonych rodzinnie i aktywnie i w przyszłym roku jak najwięcej super grzybowych kapeluszy w koszyku.
    • grzybiaraW · 17.17:41 · zimóweczka piękne lokum sobie znalazła- jak te grzybki nieraz nas pięknie zaskakują- miejscami gdzie rosną i okresami w których występują- serdeczności:)
    • Grzybowy Kapelusz · 17.17:57 · dzięki za miłe słowa :) Wesołych Świąt :)
    • Emil.E. · 17.21:10 · Kapeluszy pełnych grzybów, grzybów jak kapelusze w Nowym Roku, Wszystkiego Najlepszego, radosnych świąt Bożego Narodzenia, cieplutkie pozdrowienia. E.
    • bazylia · 17.23:11 · Wesołych Świąt a w Nowym Roku jeszcze więcej grzybowych cudaków do kręcenia Twoich super filmów i ..idziemy dalej😀🌲🌳🌲
    • seBapiwko · 18.13:48 · Super film👍 czekam czy jeszcze urosną 😁
    • Grzybowy Kapelusz · 18.18:35 · dzięki bardzo :) miło na serduchu :) wzajemności :)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. Sosnowiec

niedziela 16. grudnia
Zapaleniec 2018.12.16 15:29

(0/h) Zima swoje ma uroki grzybków nie ma są widoki ."hanyska" dzięki za życzenia jeszcze raz "Wesołych Świąt " i proszę nie budzić Jeża .Pozdrawiam!

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Nika · 16.21:27 · No i po co złoty pociąg ? Na zdjęciu złoto aż lśni . Takie złoto cenniejsze od innego 😉 . Wesołych Świąt 🎄🎄🎄🎁
    • Zecik23 · 17.20:16 · Wesolych 😎😎
    • Emil.E. · 17.21:30 · Świąt😄💰
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. Świętochłowice

niedziela 16. grudnia
hanyska 2018.12.16 14:58

(0/h) grzybow nie ma to juz fakt :)ale snieg jest i swieta sie zblizaja wiec zycze wszystkim duzo zdrowia smacznego karpika i szczesliwego nowego roku a w nim duzoooooooooo grzybow i pieknych wypadow do lasu :)adminowi duzo pociechy z naszych wpisow a zapalencowy co to siedziec w doma niebydzie ino loto po sosnowieckich lasach :) tego zlotego pociagu i wszystkim jeszcze raz zdrowia i pogody ducha

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • dzidek · 17.08:16 · Wesołych Świąt !🎄🎁🌨
    • tazok · 17.10:48 · Wesołych Świąt - w linku "nasze jeże " : ) https://beskidzkasalamandra.wordpress.com/2017/09/27/jezynka/
    • Gucio · 17.11:14 · A Ja C życzę Ci abyś w Święta splecione z Twym chopem mialas dłonie i żeby dla Niego i Ciebie w lesie zimowki nie były przyczyną w łóżku żadnej wymówki a Jego kaloryfer grzał zawsze Cię jak wagiel i żebyście nie uganiali się za złudnym poniemieckim złotym pociągiem. Wszystkiego najlepszego i aby w przyszłym roku żebyś szybko i z Mega okazami grzybów zapełniala koszyki, wiadra, skrzynki, torebki , sloiki i wory aby Ci chop nie chodził z zazdrości wciąż chory.
    • Gucio · 17.12:06 · I jeszcze żeby Ci hanysko wychodzilo w przyszłym roku wszystko aby gdy o cos poprosiszTwój chop stary nie zgrywal ofiary albo rycerza gdy zobaczy malutkiego jeża.To takie żartobliwie życzenia, dzisiaj Ja musialem trochę poetycko.
    • grzybiaraW · 17.17:46 · Ode mnie również przyjmij najlepsze Świąteczne życzenia. Wszelkich marzeń spełnienia. Ciepełka domowego, przetworów grzybowych apetycznych na świątecznym stole. I nie zapomnij o przemiłym jeżyku- dla niego ode mnie też serdeczne życzenia. A w tym następnym sezonie, to grzybków zatrzęsienia- serdecznie pozdrawiam z nizin:)
    • Zecik23 · 17.20:20 · Wesolych 🙂🙂
    • Emil.E. · 17.21:42 · Przyjmij życzenia spokojnych i radosnych świąt Bożego Narodzenia i Szczęścia w Nowym Roku od takiego jednego z Blachowni. 🌈🌟
    • Andre · 17.22:12 · Wesołych Świat 🎁🌲☃️🎄
    • bazylia · 17.23:16 · Wesołych Świąt 🌲⛄🌲
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. cieszyński

sobota 15. grudnia
tazok 2018.12.15 19:51

(0/h) No i tak ma być ! Mamy w końcu grudzień . Więc raport z gór Beskidu Śląskiego może być tylko jeden . Niebieski . Odfajkuję więc portalowe zasady . Grzybów - ani na lekarstwo , zero , nul , guzik z pętelką , pstro i figa z makiem . Jest za to pogodowy raj , w górskim lesie , czyli jest tak , jak Tazok lubi najbardziej . W dolinie minus dwa-trzy , u góry na szczycie minus sześć . Woda w proszku ? A jakże :) Też dopisuje . W dolinie 15-20 cm , na szczytach trzydzieści parę ( może więcej ) . Tak powyżej łydki a poniżej kolan . Jedyne czego brak to słońca . Może i lepiej .
... szerzej o tym grzybobraniu ... Parking w dolinie ? Pusty . Możesz zaparkować nawet Airbusem i to w poprzek. Zielony szlaban zamknięty na głucho od dobrego tygodnia , więc myk pod zaporą i już jestem na leśnej dróżce . Zupełnie sam . Nikt od tygodnia tędy nie przechodził . Wyobrażacie sobie ? Nikt . Zero cywilizacji . Ośnieżone jodły , położone śniegiem trawy , potok i tylko tropy zwierząt . Ten malutkie na śnieżnym puchu zostawiły wiewiórki , te większe i głębokie , aż do ziemi to co ślady najmniej pary jeleni , może nawet trzech . Wyraźne , duże kopyta wielkości filiżanki , z pewnością nie sarnie . Wiewiórka szła po górkę – chyba do nieodległego buka po orzeszki , jelenie schodziły w dół do szumiącego strumienia . Jest i zajęczy ślad . Żadnych odcisków butów . Wiem teraz co czuł Robinson . Absolutnie nie czuł się władcą „swojej” wyspy . Tak jak on , wtapiam się w bezludną przyrodę , i choć jestem jedynym człowiekiem na kilku kilometrach kwadratowych wcale nie czuję tu obcy , ani tym bardziej panem . Czuję się jak w domu . Wokół mnie kojące oczy obrazy tylko - biel śniegu i odcienie popieli , szarości i czerni . Nawet krążący nade mną , i uparcie gadający nad głową kruk dopasował się kolorem do dzisiejszego monochromatycznego dnia . Dźwięków jest więcej . Ten najbardziej oczywisty , głośny i wyraźny – to dźwięk śniegu udeptywanego moimi butami . Chrum, chrum , chrum … równie podobne jest trzeszczenie śniegu ubijanego w trakcie tworzenia śnieżnej kulki , która rzucona , z chrzęstem rozbija się na drzewie. Te dźwięki zna chyba każdy , jednak czy wsłuchiwaliście się kiedyś w dźwięk świeżego śniegu strącanego z drzew ? Albo dźwięk śniegu podrzucanego przed buty przy każdym kroku do przodu ? Zagłusza je często skrzypienie spod butów , więc dla próby zatrzymajcie się , i zamachnijcie w kopę nieubitego śniegu . Setki drobnych płatków zamienia się w miniaturowe dzwoneczki , dźwięczące zanim z powrotem spadną na białą ziemię… balsam dla uszu . Tak , wiem gadam jak potłuczony , ale idę zupełnie sam , to i rozmyślam o niebieskich migdałach , zauważam i słyszę rzeczy , których normalnie nie dostrzegłbym .Więc jestem rozgrzeszony . Głęboki śnieg nie ułatwia wędrówki . Zwykle takie kółko jak dzisiaj zamykam w trzech godzinach . Mija właśnie ta trzecia , a ja dopiero wdrapałem się na szczyt . Jest – pierwszy ślad Piętaszka . Pierwszy ślad człowieka . Dopiero na znakowanym szlaku . Do tego ślady quadów , i dźwięk czynnego gdzieś daleko , w oddali wyciągu. Czar magicznej doliny jakby chciał prysnąć . Nie , to jednak nie moje klimaty . Wiem jak stąd „uciec” z powrotem w dziki wąwóz . Tuż za kapliczką , gdzie mieszka znajomy beskidzki anioł , skręcam w lewo i znów podążam tylko za drobnymi zwierzęcymi tropami . Tym razem stadko saren zburzyło śniegową gładkość . Zaczyna prószyć . Drobne , ostre jak igły , śniegowe płatki zawiewa zimny , północny wiatr . Za godzinę , w tej głuszy nie będzie po sarnich tropach ani po mnie najmniejszego śladu . Takie niezwykłe są grudniowe śląskie góry . Skryte , puste i tajemnicze . I niech tak zostanie . Mogę nieświadomie , zachwycony beskidzką naturą – zadeptać te cuda . Zupełnie niechcący . Dzielić się dobrem – to wielka przyjemność . Tylko muszę to robić rozważnie , odpowiedzialnie i z umiarem . Więcej w pierwszym tazokowym dopisku.

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • tazok · 15.19:54 · Tazokowe przemyślenia z przed tygodnia : https://beskidzkasalamandra.wordpress.com/2018/12/05/share-podziel-sie/
    • tazok · 15.20:00 · Tylko tropy zwierząt....
    • tazok · 15.20:01 · Sorry , taki mamy klimat :)
    • tazok · 15.20:09 · Kapliczka
    • młody Werter · 15.20:13 · Idąc w "dobre rymy"😁😁 napiszę, że: TAZOKI SĄ WESOŁE KIEDY GÓRY MAJĄ BIOŁE😁 , a propos wsłuchiwania się w niesamowite odgłosy, kiedyś zahipnotyzował mnie odgłos deszczu spadających szyszek bukowych w Lesie Murckowskim, czułem się jakby las ożył 😍
    • Zecik23 · 15.21:01 · Bajka 😁 tez kocham takie klimaty 😎😎 narty juz nasmarowane. Pamietam jak za mlodych lat eyciag na szyndzielnie nie dzialal i cala ta trase pokonalem z kolega i siostra w sniegu po pas. Ja do tego nioslem narty i swoje i siostry. Ta bloga cisza. Skrzypienie sniegu i walka 3 godzinna z gora by miec 15 minutowa radosc zjezdzania ehh góry o każdej porze roku sa piekne. Pozdro Tazoku
    • Paweł Lenart · 16.09:15 · Wspaniałe widoki z cudnym opisem. We Wrocławiu takiej zimy od 5 lat nie widziano... Co do dźwięków przyrody i śniegu - to wszystko subtelne cuda grane przez Matkę Naturę. Także się nimi zachwycam. W ostatnim czasie fascynuje mnie m.in. szum poszczególnych gatunków drzew na wietrze. Każdy gatunek emituje inny rodzaj leśnej melodii. Długo by opowiadać. Serdecznie pozdrawienia z tradycyjnie bez śnieżnych, dolnośląskiich nizin. :-)
    • Gucio · 16.11:55 · Cudny krajobraz .Na Mazowszu też trochę przybielilo, ale ten piękny osniezony las zazdroszczę widoku.
    • hanyska · 16.14:47 · tazoku piekne te widoczki uwielbiam je a w szczegolnosci na swieta
    • Grzybowy Kapelusz · 16.17:03 · Tazok-u pisz więcej i rób więcej zdjęć :) dziękuję :) :) :) ale klimat :) :)
    • Starygrzyb · 16.20:12 · United colors of Brenna robią wrażenie nawet gdy wydają się być monochromatyczne. Tylko Janiołek w kapliczce mówi patrzcie ile tu kolorów i refleksów. Trzeba doświadczenia i mądrości żeby umieć odróżnić inny odcień bieli, czarniawość od czerni. Wschłuchując się w dzwoneczki śniegu, wspomnij Tazoku, że Eskimości rozróżniają kilkanaście różnych odmian lodu (wiem bo czytałem nie tylko Centkiewiczów) i chyba z takich ludów zwanych prymitywnymi należy brać naukę, aby z powrotem usłyszeć głos natury zakrzyczany przez wrzask cywilizacji. Aby przypomnieć sobie, że szron różni się od szadzi. Tak jak kiedyś pisaliście, trzeba z szacunkiem przyjmować bagaż wiedzy starszych pokoleń. I tak jak piszesz w (na) salamandrze - nie podawaj współrzędnych z GPS, bo jeszcze zamiast jelonka natknąłbyś się na łowców pokemonów (nie licząc śmieci, jakie po sobie zostawiają). Kończąc już tak poważne dywagacje (łać. = mamrotanie), muszę stwierdzić, że zdolności tropicielskie wskazują, iż możesz być praprawnukiem wodza Inków, zatem gdzieś w tych lasach, a nie w Niedzicy czy Tropsztynie ukryty będzie skarb legendarny - co jak myślę koreluje z poszukiwaniem złotej bany w sosnowieckich lasach. A zresztą, czy tak urokliwa przyroda to nie skarb? Czyż nie jest skarbem obfitość poetów w tym rejonie? Wesołych Świąt wszystkim grzyboświrkom! Ja niedługo zacznę chodzić (do lasu też) i może jeszcze zainauguruję sezon 2018 znalezieniem słynnego ucha od śledzia rosnącego na bzach, czego (i karpika) życzę wszystkim serdecznie.
    • grzybiaraW · 17.17:55 · jak to przy Twoich bywa wpisach- przeczytałam z wielką przyjemnością. Zawsze ze swoich wypraw dzielisz się z nami czymś nowym. Zawsze jakiś inny, niejednokrotnie nie zauważany podnosisz aspekt. I tutaj się zgodzę. Można iść sto razy do tego samego lasu, i w zależności czemu, lub jakim zjawiskom się oddaje tym inne wynosi się doznania i wspomnienia. Miałam niedawno podobne muzyczne w lesie nad małym jeziorkiem zdarzenie. Cieniusieńki lód, a na min stada biegnących do brzegu dzikich kaczek- krzyżówek- Lód pod ich łapkami delikatnie falował. Dawało to na brzegu gdzie stałam cudowną cichuteńką muzykę. Jakby ktoś cichutko grał na skrzypcach. Coś wprost niesamowitego. Stałam i słuchałam. Wiem na 100%, że czegoś takiego nigdy więcej nie usłyszę- serdecznie Was z nizin pozdrawiam:- kaczki nakarmiłam- fotka w załączeniu
    • Emil.E. · 17.22:49 · Dołożę coś kolorowego bo mi zimno jak czytam Twoje relacje.😖
    • bazylia · 17.23:49 · Też lubię sama chodzić po lesie, wyciszam telefon(nie mogę wyłączyć bo Stasiu sìę martwi😉)i jestem sam na sam z przyrodą.Dlatego wiosna i późna jesień to moje pory roku🙂Tak się szczęśliwie złożyło,że w tym sezonie nie było mega wysypu grzybów więc tych ulotnych chwil trochę doznałam🙂Piękna zima u Was ,ciekawa jestem jak będzie w Sylwestra bo z całą familią jesteśmy w Beskidach😊Wesołych Świąt 🌲🌲🌲
    • tazok · 18.20:15 · Dziękuję , za każdy dopisek . Nigdy nie wyróżniam ,żadnego z Was , bo czytać Wasze wpisy , i czuć się doceniony "dopiskiem" to na prawdę wielka przyjemność. Tym niemniej złamię dzisiaj tę zasadę . Mam nadzieję , że podzielicie moje spostrzeżenie . Starygrzybie - nie wiem to czy dla Ciebie to najszczęśliwszy nick. Masz otwartą głowę , rozumiesz wątpliwości , Twoja wyjątkowa wiedza i erudycja , jest poparta wielkim doświadczeniem . Z pewnością nie jesteś typowym "starymgrzybem" . A jeśli nick ma związek z "Peselem" , to tym chętniej przespacerowałbym sie po lesie w Twoim towarzystwie. Także przyjmij zaproszenie ( lub wproszenie się w Twoje rewiry - bez różnicy ) jak tylko dojdziesz do formy . Mój mail : beskidzka.salamandra@o2.pl
    • Andre · 18.23:09 · Piękne i ulotne chwilę, pobyć sam na sam z ukochanymi miejscami. Pozdrawiam Was😉
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. Wrocław

sobota 15. grudnia
Tomiś 2018.12.15 18:42

(7/h) Boczniak.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Aura sprzyja boczniakiowi. Lekkie przymrozki nie zatrzymały wzrostu. Warto szukać na starych drzewach, moje rosły na pniu topolii. Pozdrawiam

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • tazok · 15.20:10 · Jak malowane :)
    • seBapiwko · 15.22:04 · Idealne 😍
    • Wojtek555 · 16.11:37 · Wybornie wyglądają i pewnie wybornie smakują. Pozdrawiam
    • Gucio · 16.11:56 · Super.Gratuluje.
    • grzybiaraW · 17.17:56 · szczerze Ci zazdroszczę- nie mam szczęści8a do boczniaków- serdeczności:)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. Gliwice

sobota 15. grudnia
dzidek 2018.12.15 13:05

(15/h) Około 30 sztuk płomiennicy zimowej.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Dzisiaj poszedłem w inną część mojego osiedlowego lasu. Ostatnio chodziłem tam wiosną w poszukiwaniu smardzy i żagwi ale bez rezultatu. Jest to las w którym pełno jest zwalonych, pruchniejących pni czyli idealny teren na zimowe grzyby. I nie zawiodłem się. Znalazłem trzy stanowiska zimówki z dość dużymi owocnikami. Trafiły się też uszaki bzowe i boczniaki. Te ostatnie niestety stare i zmarznięte więc zostały na miejscu. Pod jednym z pni, w towarzystwie purchawek wypatrzyłem też trzy czarne pałeczki. Są to owocniki jednego z pruchnilców. Gatunek podobno pospolity ale dla mnie był to debiut i powód do radości. Później poszedłem na miejscówki zimówek, którym we wtorek robiłem zdjęcia. Okazało się, że nie urosły za bardzo i znowu zostawiłem je sobie na później. W drodze powrotnej znalazłem jeszcze nowe stanowisko boczniaka. Był tylko jeden większy i kilka małych więc też go zostawiłem bo co będę z jednym robił. Za tydzień powtórka. Myślę też już o podsumowaniu sezonu. Pozdrawiam i do usłyszenia 🙂

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • dzidek · 15.13:08 · Oko Saurona
    • dzidek · 15.13:11 · Może ktoś wie co to za jedni ? Sporo ich pod sosnami było.
    • młody Werter · 15.13:35 · A to Mordor! Dzidku znajdź mi armię boczniaków godną Mordoru😁
    • dzidek · 15.14:04 · Lepiej tam nie wchodź 😁🕸👹
    • seBapiwko · 15.14:16 · Uszka do barszczu na wigilię "jak znalazł" 😉😁
    • Gucio · 15.15:35 · Fajny twój las.Moze twoje grzyby podrosna na Wigilię. Życzę Cieplych Swiat nie tylko pogodowo ale pelnych ciepla rodzinnego, miłości i życzliwość miedzyludzka i przyszlego sezonu grzybowego bogatego w najwspanialsze okazy.
    • tazok · 15.20:11 · Takie cuda ? Bez odśnieżarki ? Fiu,fiu :)
    • dzidek · 16.09:15 · Gucio dziękuję za życzenia. Tobie też życzę Wesołych Świąt a w nowym roku spełnienia marzeń, także tych grzybowych. Darz grzyb ☺
    • grzybiaraW · 17.18:00 · las z pięknymi grzybowymi stanowiskami- a ten mutant boczniakowy jak jakiś parasol- piękny- serdeczności:)
    • bazylia · 18.00:02 · Ach te zimówki jeszcze nigdy nie jadłam i nie wiem czy się skuszę...😉Dwa lata temu znalazłam, ale zostawiłam. Pozdrawiam i czekam na Twoje zimowe raporty Dzidku a na świąteczne życzenia jeszcze przyjdzie czas...😉
    • bazylia · 18.00:02 · Ach te zimówki jeszcze nigdy nie jadłam i nie wiem czy się skuszę...😉Dwa lata temu znalazłam, ale zostawiłam. Pozdrawiam i czekam na Twoje zimowe raporty Dzidku a na świąteczne życzenia jeszcze przyjdzie czas...😉
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. Gliwice

piątek 14. grudnia
bazylia 2018.12.14 23:25

(0/h) Bilans zysków i strat czyli krótkie podsumowanie sezonu leśno-grzybowego w 2018 roku...
... szerzej o tym grzybobraniu ... Zacznę od strat,żeby potem było już tylko optymistycznie.Z taką wycinką lasów na taką skalę spotkałam się po raz pierwszy a chodzę po lasach już nawet nie pamiętam od kiedy.Praktycznie każdemu mojemu spacerowi towarzyszył jazgot pił a drzewa w lesie znikały z dnia na dzień.Nawet 10.12.18 roku też trwała wycinka.Aż się boję co zastanę w przyszłym roku!Mam tylko nadzieję,że wszystkiego nie wytną ...Dziwię się,że zdrowe,piękne buki są uśmiercane jak mamy takie zanieczyszczone powietrze i smog.No dobra teraz na wesoło...strata 3 kilo wagi i jednej pary butów to same superlatywy:)Mój stary koszyk a mam do niego ogromny sentyment też wytrzymał kolejny sezon.Do meritum...Sezon rozpoczęłam 18.04 pierwszymi smardzami w niewielkiej ilości w lesie(tylko zdjęcia) i u sąsiada w ogródku-mnóstwo.Był deal proszona kolacja i suszone grzyby na Święta.Pierwszego rurkowca-borowik ceglastopory znalazłam 05.05,czerwonego kozaka 14.05 a 01.06 prawdziwka:)Potem przez sześć tygodni byłam babcią na dwa etaty u córki w Holandii i o grzybach mogłam zapomnieć... Po powrocie 25.07 sprawdziłam brzozy samosiejki tzw.chaszcze blisko domu(teraz trwa wycinka)i trafiłam na wysyp kozaków różnej maści i pełny pierwszy koszyk:)Po takim poście grzybowym to była ambrozja na moją spragnioną widoku rosnących grzybów duszę ;-)A potem się zaczęło...Ceglasie,które rosły wszędzie mimo suszy.Czerwone kozaki w rowach i na polankach w niesamowitej ilości i prawdziwki w dębach trochę zaczerwione ale tak piękne,że dech zapiera:)I tak kilka razy w tygodniu chodziłam po moich miejscówkach i podziwiałam dary lasu ;-)Pełny koszyk i zapasowa torba eko były tylko kilka razy zapełnione na maksa,ale dla mnie wystarczy:)I nadszedł listopad a z nim przepiękne prawdziwki,które rosły w bukach rodzinkami i czasami doprowadzały mnie do ataku serca,szczególnie na początku grudnia;-).Może jeszcze rosną ,ale już nie sprawdzę bo w poniedziałek melduje się pierwsza tura dzieci i aniołków...:-D Podsumowując tegoroczny sezon leśno-grzybowy był The Best.Jest to moja subiektywna ocena bo cieszę się z każdego grzybka i stawiam na jakość nie na ilość;-)Życzę wam moi kochani Szczęśliwych Świąt w gronie najbliższych,zero stresu i dużo prezentów pod choinką a w przyszłym sezonie niezapomnianych chwil w naszych pięknych lasach i oczywiście pełnych koszy...Wesołych Swiąt :-D

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Emil.E. · 15.00:45 · Kochana Danusiu. O buty się nie martw. Mam siedmiomilowe. Wprawdzie trochę zużyte, ale jak trzeba będzie to pożyczę. A te trzy kilogramy spokojnie nadrobisz do wiosny. Dziękuję za życzenia a i Tobie życzę Wszystkiego co sprawi Ci radość w Nowym Roku.⛄💐
    • dzidek · 15.08:22 · W pierwszej chwili myślałem, że to jakiś mega wysyp znowu Ci się przytrafił😀 Fajne podsumowanie. Grzyby i zdjęcia piękne. Cieszę się, że jesteś zadowolona bo sezon był kapryśny. Życzę Ci Wesołych Świąt i fantastycznych chwil ze swoimi aniołkami 🎄🎁🎉
    • młody Werter · 15.08:48 · Wesołych Świąt dla Ciebie Bazylio i Bazyliszku😁 i dla całej rodziny. Pewnie gdyby nie ostatni śnieg to jeszcze byś znalazła jakiegoś zmarzlucha😁. Masz rację co do sezonu, dla mnie też był wyjątkowy ,ale nie z racji ilości grzybów. Pozdrowionka😁
    • seBapiwko · 15.10:17 · Dołączam się do życzeń 🎄🗳🎁. Fajny sezon miałaś. Rok temu byłem za Gliwicami kilka razy, a w tym tylko raz na początku rowerem. A szkoda bo wydaje się, że poza górami był to jedyny słuszny kierunek na prawdziwki w tym roku. Jeszcze raz gratuluję 👍👍
    • Gucio · 15.12:21 · Wesołych Świąt Bazylio pelnych ciepla i miłości rodzinnej i życzliwości międzyludzkiej a także błogosławieństwa Bożego w Nowym Roku i sezonie grzybowym aby wiecej było Twoich wspanialych doniesień ze spacerów po lesie obfitujacych w Mega kosze borowikow.Darzgrzyb. Darzbór.
    • Wojtek555 · 15.14:25 · Witam, Bazylio gratuluję Ci mimo wszystko udanego sezonu, a szczególnie końcowego etapu obfitującego w prawuski. A z okazji Świąt, Tobie i wszystkim tym, którzy kochają las, grzyby i leśną ciszę, cudownego i magicznego czasu spędzonego w gronie bliskich i ukochanych osób. Dużo zdrowia, miłości i ludzkiej życzliwości. WESOŁYCH ŚWIĄT!!!
    • tazok · 15.20:13 · Bazylio , co byś nie napisała w podsumowaniu , nie zapomnę Twoich listopadowych i ???? grudniowych ???? borowików. Masno i pełen prestiż :)
    • Zecik23 · 15.21:06 · Dokladnie co jak co ale w grudniu to ja Ci szczerze zazdroscilem. 😏 Wesolych Swiąt dla Cb wszystkiego dobrego w Nowym Roku. Oby znów tak fantastyczny sezon Ci się trafił
    • Grzybowy Kapelusz · 16.16:35 · Wszystkiego dobrego , wesołych Świąt :)
    • grzybiaraW · 17.18:05 · Bazylio- zdrowych pełnych ciepła i przemiłej rodzinnej atmosfery Świąt Bożego Narodzenia. Pyszności wielkich i wszelakich z Twoich cudnych borowików. Sezon- jak cały czas śledziłam i w podsumowaniu jeszcze raz okazję miałam powspominać te Twoje cudne w bukach chwile- przepiękny i pełen tych bukowych ślicznotek. Oby Tobie i w nowym sezonie tak obficie buki się odpłaciły. Obyś znowu swoimi wpisami nas szokowała i zachwycała- serdeczności :)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. Bytom

piątek 14. grudnia
seBapiwko 2018.12.14 20:27

(3/h) Boczniaki i zimówki. Hej, Zapaleniec! A co będę w domu siedział... 😜

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • dzidek · 14.20:58 · Niezły zbiór. Ciekaw jestem czy to te co do których miałem wątpliwości ? Ale 3/h to chyba trochę za mało 🤔
    • seBapiwko · 14.21:23 · Te na pieńku to te sprzed odwilży właśnie. Uznałem dziś, że dorosły do zbioru 😁. 3h bo 3 kępki na 3 stanowiskach 😉 , nie wiadomo jak to w sumie liczyć.
    • Villain · 14.21:27 · Wpisz 3 na h :)..Kolejny twardy zawodnik :)))
    • Villain · 14.21:30 · Wypijemy po piwku za to :)))
    • Emil.E. · 14.21:47 · Czipsy da się z tego zrobić?
    • bazylia · 14.23:59 · No ładnie ...grzyby w kolażu wyglądają pięknie...Gratki🙂
    • seBapiwko · 15.12:19 · Ciekawostka: czy wiedzieliście że płomiennica zimowa to ten sam grzybek, który można znaleźć w supermarketach na półkach z azjatycką żywnością pod nazwą enoki?🇯🇵🇻🇳🇨🇳🇰🇵🇰🇷 I do tego (jak każda azjatycka żywność 😜) ma właściwości pro-zdrowotne. Ten akurat chyba antystresowe 😉 http://magazyn-kuchnia.pl/magazyn-kuchnia/1,123892,19213721,enoki-azjatyckie-grzybki.html
    • młody Werter · 15.12:35 · Jak ma antystresowe to muszę iść po zimówki😁��
    • Gucio · 15.14:00 · Super zbiór. Gratuluję.
    • seBapiwko · 15.14:07 · Dzięki. @MW, ma antystresowe działanie już samo ich szukanie 😜. No chyba, że komuś bardzo zależy i nie może ich znaleźć to wtedy wręcz przeciwnie 😂😈
    • dzidek · 15.17:43 · E tam. Te enoki to grzyby hodowlane, bez dostępu światła. Nasza polska zimówka to jest petarda. Wzmacnia system immunologiczny, ma działanie przeciwzapalne i świetnie smakuje 😋
    • tazok · 15.20:15 · Tym razem obszedłeś się bez drabiny i ciosów karate :) Respect :)
    • grzybiaraW · 17.18:07 · ach co za piękny grzybozbór o tak późnej zimowej prawie już porze- mogłeś wpisać ilość taką, że na mapie byłoby pięknie pokolorowane- gratuluję i pozdrawiam:)
    • seBapiwko · 19.11:26 · Dzięki GrzybiaraW ;-)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ZP pow. policki

niedziela 9. grudnia
grzybiarz_na_rowerze_ 2018.12.13 17:27

(0/h) Przy ścieżce rowerowej z Przecławia do Kołbaskowa 1 pień porośnięty boczniakami. Aparatu nie brałem, bo nie spodziewałem się grzybów.

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • seBapiwko · 14.00:49 · grzybków widzę też nie brałeś bo wpisane 0/h ;-)
    • Gucio · 15.14:20 · Podziwiam twoje zaciecie sportowo- grzybowe.Życzę Ci w przyszłym sezonie duktow lesnych zawalonych samymi najpiekniejszymi okazami i Świąt obfitujacych w najcenniejsze duchowo prezenty.
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. Sosnowiec

czwartek 13. grudnia
Zapaleniec 2018.12.13 17:16

(0/h) W poszukiwaniu nie tylko grzybów odwiedziłem las ,bo co tam siedział w domu będę, jadalnych zero .złotego zero.Sezon mimo wszystko choć nietypowy dla mnie bardzo udany , nie potrafię tak pięknie opisać jak Paweł Lenart choć łączą nas lasy Twardogóry mam tam rodzinę i teź zbieram czasami w Goli Wielkiej ,Chełstówku.Bukowinie Sycowskiej w tym roku nie byłem. Pozdrawiam wszystkich zakochanych w lasach,Życzę Wesołych Świąt i super zbiorów w 2019 roku, dzięki za wszystkie dopiski i jeszcze Zdrówka Życzę o kasę się nie martwcie ,bo jak znajdę pewnego pociąga to się podzielę co mi tam zaleźy

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • dzidek · 13.20:25 · Wesołych Świąt ...i zajrzyj tu jeszcze czasami ☺
    • młody Werter · 14.18:45 · Wesołych Świąt Zapaleńcu😊 i smacznych potraw grzybowych😊😊
    • solanka · 14.21:46 · Zapaleniec, tak jakby pierwszy jesteś życzeniowo-świątecznie, no bo co próżnicy będziesz siedział?;)) Dziękując za Twoje życzenia , Tobie życzę i Wesołych Świąt, i smacznych (grzybowych),a w Nowym Roku jeszcze większego zapału;) no i żebyś znalazł, co szukasz, bo obiecałeś się podzielić ;))))Wszystkiego dobrego!!
    • bazylia · 15.00:10 · Wesołych ,spokojnych Świąt i do zobaczenia w przyszłym roku 🙂🌲🌳🌲🙂
    • Gucio · 15.15:44 · Życzę Ci Świąt beztroskich i aby twój przyszły sezon grzybowy był Boski i co krok byly borowik, rydzei i pociechy a na twarzach Twojej rodziny przez caly rok niech goszczą tylko usmiechy.
    • tazok · 15.20:17 · Tobie Zapaleńcu ,też najlepszego , Wesołych Świąt i udanego przyszłego sezonu.
    • grzybiaraW · 17.18:08 · I Świąt nadchodzących zdrowych i pogodnych życzę i sezonu przyszłego udanego:)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

WP pow. średzki gm. Dominowo

wtorek 11. grudnia
paul 2018.12.12 23:11

(40/h) Po dłuższej przerwie (ok miesiąca ) udałem się do lasu na grzyby zimowe . Zachęciły mnie inne wpisy na stronie do tej pory grzybobranie kończyłem na przełomie października i listopada . Dwa tygodnie temu na sciętym drzewie orzecha w ogrodzie pojawiło się kilkadziesiąt boczniaków były pyszne byłem ciekawy czy coś znajdę w lesie . Na początek las w Zielniczkach i nic zero grzybów. Później udałem się do lasu Pławce / Węgierskie i są boczniaki na sciętym pniaku sosny kilka sztuk ale małe i w niezbyt stanie .Znalazłem w kilku miejscach zimówkę tak myślę proszę innych o zdanie czy to ten grzyb?

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • krzy_kowa · 13.13:40 · Śliczne zimóweczki. Mniam:)
    • seBapiwko · 13.16:33 · Zimóweczki jak ta lala 👍. Sprawdź jeszcze trzony 😉
    • Emil.E. · 13.17:10 · Tu możesz porównywać.
    • Emil.E. · 13.17:12 · Pod nr. 80. Smacznego.😋
    • seBapiwko · 14.12:33 · i pamiętaj takie ciemne są u starszych owocników, u młodych mogą być jasne w kolorze pozostałej części grzyba (chyba 😂 )
    • Gucio · 15.16:38 · Super pniaczek i grzybki.Gratuluje.Nie eksperymentuje z mniej popularnymi grzybami chociaż w tym roku przekonalem się do kolczaka rudego a pare lat temu do sarniaka dachowkowatego a może kiedyś.. ...Powodzenia w zbiorach zimowych grzybów i w przyszlym roku.Wesolych Świat. .
    • grzybiaraW · 17.18:10 · piękny wysyp tego ślicznego grzybka i to jak przemyślnie posadowiony- można się obłowić i daleko wcale nie nachodzić- serdeczności:)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. Zabrze

środa 12. grudnia
mi_1 2018.12.12 16:39

(0/h) Tak jak dzidkowi, mnie też nie zależało na grzybobraniu, a miałem jeszcze gorzej, bo żadnej przerwy w pracy. Znalezione w trakcie inspekcji pozostałości po przedpotopowym wiadukcie, jedne grzybki we wpisie, drugie w dopisku.

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • mi_1 · 12.16:42 · Okazuje się, że teraz grzyby mogą być wszędzie, a szczególnie przy miejskich drogach 😀
    • dzidek · 12.18:12 · Znam takich co marzą, żeby je znaleźć. Schodzili hektary i nic. A one rosną przy drodze.
    • Emil.E. · 12.20:36 · Ostatnio trochę się "dokształcałem " i dowiedziałem się że zimówki mają w sobie coś takiego co nie pozwala im zamarznąć. Menele też chyba to mają.🌉
    • Wimar · 12.21:24 · Nie wiem w jakim stanie jest wiadukt ale zimóweczki jak nowe 😀
    • tazok · 12.22:28 · Mam takie spostrzeżenie . Póki nie wpadliśmy "jak śliwki w kompot" w objęcia "grzybów.pl" , to dla nas tzw sezon grzybowy znaczył ni mniej ni więcej tylko : sierpień - październik . Ze sporadycznymi incydentami +/- miesiąc . Od kilku lat pojęcie "sezon" rozciągnęło się jak guma w za wielkich gaciach :) . Smardze w marcu , zimówki w grudniu , uszy w styczniu :)) . Nie wiem jak Wy , ale wcale nie jesteśmy tym zmartwieni. @mi1 - zimówki jak ta lala . Pozdrówki S&T
    • Emil.E. · 12.22:36 · Borowiki w grudniu, czy to jest normalne???
    • mi_1 · 12.23:33 · Zgadza się, sezon od paru lat potężnie się wydłużył. Pamiętam moje początki na grzyby.pl, to już chyba 9 albo nawet 10 lat, wtedy był jak u tazoka krótki sezonik 2-miesięczny, sporadycznie jeszcze w sierpniu. A teraz to nie ma żadnego końca i początku. Dzisiaj właśnie uporałem się w pracy z zamknięciem budżetu 2018 i mam nadzieję na więcej czasu dla siebie. To oznacza wycieczki do lasu 🤩
    • tazok · 12.23:56 · Może to globalne ocieplenie ? I nie bedzie już bałwanów ?
    • dzidek · 13.11:44 · U mnie już chyba nie funkcjonuje pojęcie sezon bo chodzę do lasu przez cały rok. Co ten internet robi z ludźmi 🤔
    • feniks63 · 13.14:15 · Niegrzybowy super załącznik Tazoka poprawił mi na dłuższą chwilę humor . Dzięki adminie za zmiany.
    • grzybiaraW · 17.18:12 · wszystko prze ten portal- daję gwarancję, że gdyby go nie było, to i motywacja do zimowego po lasach bieganie też była by tylko wśród nielicznych. A zimóweczki piękne- pozdrawiam:)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

PL pow. białostocki

wtorek 11. grudnia
Henryk 2018.12.11 15:39

(15/h) Bylem w lesie ok 9;00 znalazlem pare przemrozonych podzielonek. Przy wychodzeniu z lasu pomyslalem o boczniakach i znalazlem je na scietych pniach topoli.

ŚL pow. Gliwice

wtorek 11. grudnia
dzidek 2018.12.11 15:25

(0/h) Piętnaście minut przerwy w pracy jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Śnieg nie pada za często więc trzeba było skorzystać z okazji. Emil to nie tak jak myślisz 😂

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • dzidek · 11.15:31 · W sobotę będą jak znalazł ☺
    • Gucio · 11.15:32 · Gratuluję zbioru i zaciecia grzybowego.Lopaty w ruch i tylko aż chce się odsniezac grzybki w rytm kultowego przeboju PRL "Do roboty".
    • Emil.E. · 11.18:27 · Nic mnie nie przekona. Zdecydowanie bardziej wolę ciepłą kołderkę puchową. 🛀
    • dzidek · 11.19:20 · Gucio zbioru nie było. Zależało mi żeby zrobić zdjęcia. Pójdę po nie w weekend jak już podrosną. Emil dużo zdrufka ☺
    • tazok · 11.19:59 · I to jest prawdziwa "zimówka" :))
    • młody Werter · 11.22:18 · Ładne takie świeże😊 zjadłoby się😊
    • grazka · 11.23:02 · Uważaj Dzidku, bo konkurencja zimą nie śpi 😉
    • Paweł-Tarnów · 12.21:34 · ... może też znajdę jakieś zimówki ;-D
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŁD pow. zgierski

wtorek 11. grudnia
Ogonek 2018.12.11 15:06

(10/h) 10/godz. Gąski -ostatnie grzyby. W lessie cisza spokój,tylko sarenki brykają. W zasadzie to był spacerek sprawdzający przed śniegiem.

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Gucio · 11.15:24 · Gratuluję.
    • Grzybowy Kapelusz · 12.21:00 · Zieeeeeelonki :) gratuluję :)
    • grzybiaraW · 17.18:13 · też zdziwienie moje zielonki spowodowały- gratuluję:)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

MZ pow. otwocki

poniedziałek 10. grudnia
ankaF 2018.12.11 0:44

(10/h) Południowe krawędzi lasku sosnowo brzozowo dębowego. -5 boczniaków,maślak,2 gąski zielonki,1 szara. Wodnichy- parę garści!
... szerzej o tym grzybobraniu ... Dużo śladów wygryzionej przez zwierzęta wodnichy. Po deszczach nowe grzybki nieprzemrożone. To nie koniec na ten rok! Cisza i spokój. Las ciągle zaprasza.

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Tuśka · 11.12:33 · Piękny zbiór :) Jak tak dalej pójdzie, to faktycznie będą świeże grzybki do wigilijnego stołu ;) Pozdrawiam :)
    • Gucio · 11.17:26 · Super mieszaneczka.Gratuluje.
    • grzybiaraW · 17.18:15 · całkiem, całkiem kolacyjka w zimowym okresie ze świeżych grzybków się szykuje- gratuluję takiego pięknego zbioru i pozdrawiam:)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. Tychy

poniedziałek 10. grudnia
Villain 2018.12.10 20:31

(1/h) Bry i społem..nie mylić ze spałem :). Dwa pytania: Czy to jest wodnicha? Barwa jasnozielona, kapelusz nieco przeźroczysty, prześwitujący, wilgotny na pewno, jakby taki śluz. Ale też i w tą zamieć wodno-śnieżną trafiłem, o której pisał młody Werter, więc miał prawo być mokry. Dwa? Rośnie na sosnach? Tzn. prawidłowo pisząc, pod sosną? Zatem w oczy rzuciło się kilka sztuk, 2 zerwałem dla fotki..Resztki rurkowców - mrożonki. Definitywne finito :)! Pozdrawiam all :)

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • bazylia · 10.20:43 · Przy identyfikacji grzybka nie pomogę,ale napisz o której była ta zamieć śnieżna bo u mnie dzisiaj w bukach pogoda spoko , nawet czasami słońce świeciło🙂
    • PECOK · 10.20:48 · Wodnicha jest na moim zdjęciu poniżej
    • Tuśka · 10.21:12 · Według mnie wodnicha jak się patrzy :) Fajne sztuki, bo z pękatymi trzonami, a takie są (moim zdaniem) najlepsze :)
    • seBapiwko · 11.13:15 · Villain, napisz coś dzisiaj. Jak na piszesz to wodnicha 😂
    • Gucio · 11.15:44 · Nie jestem ekspertem ale wierzch kapelusza tych grzybów podobny do Monetnicy maslanej ale pod spodem trochę jakby inny .
    • młody Werter · 11.17:22 · Wygląda na wodnichę, ale ja raczej nie jestem od tych grzybów specem😂
    • Gucio · 11.17:37 · Mozliwe .W każdym bądź razie super i za zbior i ambitnosc zbierania w zlych warunkach atmosferycznych i probowanie zbierania i poznawania grzybów mniej popularnych .
    • Villain · 11.19:36 · sebaPiwko - piszę Ci dzisiaj, że piwko smakowało, wodnichy nie próbowałem :). Słabość mnie ogarnęła, jak zobaczyłem rano pogodę za oknem :)). PS. Dziękuję wszystkim za komentarze i potwierdzenia - niepotwierdzenia! DoSiego 2019 :))
    • tazok · 11.19:58 · Pozdrowienia , zaglądaj zimą :) I nie kupuj przeterminowanych Mikołajów :)
    • Gucio · 12.10:31 · Od takiego Mikolaja lepszy zajaczek w lesie i kosz zimowych grzybów. .
    • Villain · 12.19:44 · tazok nie jest przeterminowany :)))
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. częstochowski

poniedziałek 10. grudnia
PECOK 2018.12.10 19:53

(100/h) Las mieszany
... szerzej o tym grzybobraniu ... Wodnicha. W miejscach gdzie ryją dziki. Suszę i mielę. Większość smażę i mrożę. Polecam. Smak wyjątkowy Pozdrawiam

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Villain · 10.20:40 · PECOK - nie rób smaka, tylko napisz jak stary expert :)))
    • PECOK · 10.20:46 · Zbieram drugi rok. Poznałam na tym portalu wodnichę
    • Tuśka · 11.12:35 · Istne szaleństwo z tą wodnichą ostatnio :) Sama ostatnio latam co kilka dni w wodnichowe miejscówki i ciacham ile się da. Oby były jak najdłużej, bo są fantastyczne w kuchni :) Pozdrawiam ;)
    • seBapiwko · 11.13:12 · 🐔 wodna! A tu już 🌨 i nie znajdę wodnichy i nie dołączę kolejnego grzybka do mojego jadłospisu. Ostatnia nadzieja w płomieniach, którą zostawiłem przy mrozach do podrośnięcia 😋
    • młody Werter · 11.17:19 · To jest zbiór, tak sobie nazbierać całą masę grudniowych grzybów, w tym roku nie trafiłem na nią tylko jakieś pojedyncze sztuki.
    • Gucio · 11.18:22 · Super Gratuluję.
    • Grzyb Stary · 17.09:34 · ... zazdroszczę !!! Tylko ile? ... 1,821 czy 18,21 (kg) ??? Trochę słabo widzę i przecinka nie widzę !!! ... ale pozdrawiam i ... Dobrych Świąt :-)
    • grzybiaraW · 17.18:17 · piękne miejsca w lesie były- piękna piramidka- życzę smacznego i pozdrawiam:)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. Gliwice

poniedziałek 10. grudnia
bazylia 2018.12.10 18:32

(1/h) Ostatnie zmarzluchy na grudniowej miejscówce w bukach przy samej drodze...
... szerzej o tym grzybobraniu ... Hej,pojechałam dzisiaj ostatecznie i definitywnie pożegnać się z moimi pięknymi bukami...Święta za pasem i trzeba zacząć piec pierniki jak Hanyska a lasom dać odpocząć.;-)Na tej najlepszej listopadowo-grudniowej miejscówce ślicznoty dalej są...bidulki trochę zmarznięte nasączone wodą ,ale to niesamowity widok jak na 10.12:)Ponieważ Marek-Wimar ogłosił moje buki rezerwatem biosfery to wszystkie przykryłam liśćmi i zostawiałam;-)Pozdrawiam:-D

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • młody Werter · 10.18:36 · Są słodziaki😀, pod skasowanym dopiskiem napisałem ,że chcemy maluchy zmarzluchy i dostaliśmy😀 Brawo😀
    • bazylia · 10.18:38 · i taka parka bidulków tylko do zdjęcia...
    • Grzybowy Kapelusz · 10.18:53 · WOW :) 10.12 :) Szacun :) czapki z głów :) gratuluję :)
    • Gucio · 10.19:17 · Złota Bazylia , jej cudenka i jej magiczny las.Gratulacje.
    • Wimar · 10.19:22 · 😀 Danusiu, obiecuję nie podejmować więcej takich decyzji bez konsultacji z Tobą, bo dania wigilijne na pieczarkach z biedry to nie to samo 😉 No ale żeby kończyć sezon w środku wysypu to Ci się dziwię 😀
    • tazok · 10.19:33 · Foto - szop w nagrodę
    • Villain · 10.20:44 · Brawo Ty! Że w taką pogodę jeszcze Ci się chciało :). Choć rano ok. 10-tej słonecznie, to potem brrrr..
    • Villain · 10.20:46 · Bazylia ok. 14-stej..przedtem deszcz..
    • dzidek · 10.20:46 · Słodkie te bidulki ☺ Ciekawe ile będziemy musieli czekać na zdjęcia kolejnych prawdziwków ze słynnych buków 🤔
    • Tuśka · 10.21:15 · Jakie one cudne! I jeden nawet z dziuplą dla szukającego zimowego schronienia ślimaka, niczym mój ostatni w tym sezonie podgrzybas :) Brawo brawo! Buziaki :*
    • Emil.E. · 10.22:08 · A jeszcze niedawno tak fajnie było, tak zielono. Aż nagle spadł śnieg, zrobiło się szaro buro. I komu to przeszkadzało.☔😖
    • sołtys · 10.22:16 · Pierniki to Ty będziesz piekła między jednym wypadem do lasu a drugim.Serdecznie pozdrawiam z Nizin.
    • grazka · 11.00:54 · 👏👏😄
    • Nika · 11.07:39 · Nie wiem czemu ale jakoś niespecjalnie wierzę ,że Ty już tak nic , ot tak po prostu lasowi odpocząć dajesz ? Myślę ,że niebawem jakieś zdjęcie zobaczymy prawdziwka pod czapka że śniegu ⛄ Pozdrawiam cieplutko 🌞
    • Starygrzyb · 11.21:09 · Bukowe lasy są takie przepiękne w Wigilijne południe. I tak trzeba czekać, aż pierwsza gwiazdka zabłyśnie. Stół pięknie nakryty już wcześniej, zupy pogotowane, karpiki sprawione czekają w kolejce do patelni. A małe biedne Boletuski Decembruski czekają schowane pod liśćmi, żeby ktoś je odwiedził w ten wyjątkowy dzień, czekają na kogoś tak bliskiego jak rodzina, a Bazylii nie ma w lesie? Niemożliwe!
    • Paweł-Tarnów · 11.22:35 · Ostatni Mohikanin... z następcą (u mnie po prawej) ;-D
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. Jaworzno

poniedziałek 10. grudnia
młody Werter 2018.12.10 18:17

(0/h) W 40 minut po pracy widziałem 6 starych maślaków i trzęsaki pomarańczowożółte😀
... szerzej o tym grzybobraniu ... Zastanawiałem się czy w ogóle pisać, bo to tylko tak droga okrężna z pracy do domu, jak na moje standardy to można powiedzieć ,że prawie nie wysiadłem z auta, dodatkowo jak już ileś godzin nie padało, to jak wyszedłem z tego auta to jakieś deszczo-śnieżne tornado się przetoczyło. Zaraz Bazylia nakryje moje doniesienie maluchami zmarzluchami ,bo już widziałem wersję beta😀😀. Także marność nad marnościami przejdzie bez echa😀, ale właściwie to lepiej teraz nie mieć czasu na grzyby, niż w typowym sezonie, wtedy miałem to szczęście, że trochę mogłem sobie pochodzić 😀. Pozdrawiam!

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Grzybowy Kapelusz · 10.18:54 · pisać, pisać i jeszcze raz pisać :) :) :) :) jest dla kogo :) pozdrówka :)
    • bazylia · 10.19:07 · Maciek ,jaka marność.? Piękne trzęsaki i maślaki...Moje prawdziwki też w nie najlepszej formie😉Jest grudzień i każdy grzyb na wagę zlota🙂Pozdro😊
    • Gucio · 10.19:23 · Maslaki z żółtymi trzesakami cudna kompozycja na fotografii ale pewnie i na talerzu.Smacznego.
    • tazok · 10.19:34 · W kieliszku Gucio, kompozycja w kieliszku :)
    • dzidek · 10.20:31 · Ale zażółciłeś 😀
    • młody Werter · 10.20:47 · Maślaki zostały w lesie, teraz to właściwie już tylko dla przyjemności oglądania😀 ,a do kieliszkowych kompozycji mam już zapasy w domu😀
    • Villain · 10.21:32 · Maślaki jak łapa :)..albo krowi placek, jak to tu piszą :)))
    • Emil.E. · 10.22:17 · Teraz na grzyby to już czasu trochę mało, ale za to jak można sobie pospać.😴💤
    • grazka · 11.01:54 · 10 grudnia każde rurkowce to ewenement, więc....
    • Gucio · 11.15:38 · No to za zdrowie naszej braci grzybowej aby było Nas więcej za rok bez jakiś braków i każdy z Mega koszami grzybów, jagod itd.
    • młody Werter · 11.20:21 · Ok już nie marudzę😂😂😂
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. Sosnowiec

poniedziałek 10. grudnia
Zapaleniec 2018.12.10 13:53

(1/h) Poranek słoneczny wygonił mnie do lasu ,co tam w domu siedział będę , jedna gąska zielona kilka zimówek widziałem ale nie zbieram to tyle z krótkiego leśnego spaceru,pierniki w wykonaniu "hanyski" to sztuka pierwszej klasy ozdobione jak przez mistrza cukiernictwa klasa.

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • hanyska · 10.17:53 · zapoleniec :D:Dprosza cie bez przesady:D:D:D:ale sie posmiolach teraz jo zemnie taki cukiernik jak z koziej dupy tromba:D:D:
    • hanyska · 10.17:55 · ty ino nom pochwol sie tymi twoimi grzybowymi piernikami:)
    • Villain · 10.20:43 · a i Zapaleniec posłodził jak na mistrza cukiernictwa przystało :)))
    • sołtys · 10.22:26 · A to mi wygląda jak byłe tory po złotym pociągu.
    • Wojtek555 · 12.16:02 · Ekstra zdjęcie!! Lubię takie leśne widoki. Pozdrawiam.
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. częstochowski

niedziela 9. grudnia
Purchawa 2018.12.9 20:54

(25/h) Wiaderko 8l wodnichy i boczniaka przez 1,5 godziny

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • PECOK · 10.08:05 · Brawo. Super zbiór
    • seBapiwko · 11.13:03 · Z taką drobnicą to już przemysłówka, no chyba że boczniaki przeważały 😁
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚK pow. włoszczowski

niedziela 9. grudnia
Agorszczyk 2018.12.9 19:27

(20/h) Ostatnie smakowite gąski zielonki Tricholoma equestre i sporo młodych wodnich późnojesiennych (nie zbieramy). Las wcale nie jest pusty można spotkać sporo ciekawych grzybków.

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • lawendowa · 9.22:08 · Piękne! I znowu mnie ciągnie żeby sprawdzić miejscówki.
    • Gucio · 10.09:14 · Sliczne zielonki.Gratuluje.
    • Grzybowy Kapelusz · 10.18:54 · Kochani, zlitujcie się :) piękne zielonki :) grrrrry :) :) :) zazdroszczę :)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ZP pow. goleniowski

niedziela 9. grudnia
Babie_Lato 2018.12.9 17:56

(15/h) Ha! Ja jeszcze nożyka nie składam :) Dziś ruszyłam na boczniaki i bingo! Krótki wypad i 6 pięknych kępek boczniaków , bardzo młodych i jędrnych. Szok, chociaż po cichu na nie liczyłam. Las mieszany, głównie bukowy. Były i płomiennice, ale boję się ich zbierać, bo nie jestem pewna wiedzy.

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Tuśka · 9.21:45 · Boczniaki jak ta lala :) Piękności! Pozdrawiam z centralnej :)
    • Nika · 9.21:48 · W moich okolicach nie natrafiłam na boczniaki (chyba że w sklepie 😉) ale te Twoje wyglądają ślicznie . Fotka też cudna. No chyba faktycznie nie powinnaś nożyka chować . Powodzenia 👍
    • Graśka · 10.00:08 · Nigdy ich nie zbierałam bo nie jestem aż takim znawcą. Chyba się skuszę jak trafię ale dla pewności odwiedzę SANEPID. Gratuluję i pozdrawiam
    • Grzybowy Kapelusz · 10.18:55 · ale bym pocisnął teraz kotlecika z nich :) :) super :)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. tarnogórski

sobota 8. grudnia
seBapiwko 2018.12.9 17:20

(1/h) Krótkie okno pogodowe w sobotę więc chyc na rower. A nad zalewem myk do lasu ale dosłownie na 10min bo brr, za zimno na spacerowanie w ciuchach rowerowych. Na zdjęciu chyba kępka łuszcząca zmiennego, były jeszcze dwie po drugiej stronie pieńka w stanie agonalnym.
... szerzej o tym grzybobraniu ... ...ten grzybek w prawym dolnym rogu? Przerośnięta sławetna wodnicha? Jakieś sugestie? 🤔

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • seBapiwko · 9.22:29 · (wpis techniczny do usunięcia)Panie adminie, zły powiat wskoczył. Powinien być Tarnogórski. Proszę o korektę i dziękuję.
    • admin · 10.09:11 · Poprawiłem. Bo na mapie Chechło to w olkuskim. A to w tarnogórskim to Nowe Chechło :)
    • Tuśka · 10.11:17 · Tyle ja się już tej wodnichy ostatnio naoglądałam, że tu bym ją chyba wykluczyła. Wodnicha ma blaszki wyraźnie przechodzące w trzon, takie połączone z nim. Dodatkowo środek kapelusza jest nieco ciemniejszy i bardziej wypukły. No i ten kolor ... hmm ... Jak dla mnie, to raczej wodnicha nie jest, ale zaznaczam, że wodnichowy ze mnie amator, więc mogę się mylić :) Tak czy inaczej Twój rowerowy spacer super ... no i te łabędzie!!! Miód malina :)
    • hanyska · 10.13:08 · seba piekne te labedzie i grzybki tez ale woda czysciutka az normalnie naszla mnie ochota na kapiel chyba sie zapisza do morsow:D:D:D:
    • Gucio · 10.15:47 · Widzę że trochę dla ciala( rowerek) trochę dla ducha i oczu (widoki zbiornika wodnego z slicznymi labedziami) i dla żołądka grzybki. Super.
    • bazylia · 10.20:09 · Nie znam się na grzybach zimowych,ale łabędzie sliczne😉Pozdrawiam 🙂
    • seBapiwko · 11.12:59 · Hanyska, tam co roku morsów widuję zimą. Zorganizowana grupa. Tylko ich namierzyć i do odważnych świat należy 😁😎
    • +dopisz (dla zalogowanych)

PM pow. kartuski

niedziela 9. grudnia
Erhan 2018.12.9 16:21

(2/h) Podczas spaceru warto się rozglądać, bo przedświąteczne prawdziwki można napotkać - twarde, pachnące i bez lokatorów 😄

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Ariadna · 9.17:05 · Nie do wiary! Jesteśmy lepsi niż śląskie jeśli chodzi o daty. No , chyba że Bazylia znowu wykręci jakiś "numer" co wcale nie jest takie nieprawdopodobne. Gratuluję znaleziska - izazdroszczę troszkę też.
    • Nika · 9.17:38 · Jak tak dalej pójdzie to na Wigilię świeżaki będą 😀 .
    • Gucio · 9.17:48 · Gratuluję i zazdroszczę.
    • tazok · 9.18:35 · Datę na ostatniego prawdziwka wyśrubowałeś w kosmos :) w załaczeniu październikowe z wcześniejszego sezonu
    • Grzybowy Kapelusz · 10.09:12 · ale cudaczki, gratulacje :)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

MZ pow. Radom

niedziela 9. grudnia
Arturro 2018.12.9 15:10

(40/h) Las iglasty Witam dzisiaj spacerek dwu godzinny od 10 do 12 i miłe zaskoczenie.Gąski siwe i zielone jak na 9 grudnia to coś pięknego. Na tym zbiorze kończymy sezon w tym roku,dziękujemy i pozdrawiamy.

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Gucio · 9.15:26 · Gratuluję szczęścia i zapalu. Sliczne gaski.
    • młody Werter · 9.16:48 · Ale zbiór😀😀 super też bym chciał tak jeszcze raz nazbierać😀. Pozdrawiam!
    • tazok · 9.18:37 · Nawet miska jakby "pod kolor" :)
    • Gucio · 9.18:46 · Tak.Ladnie dobrales te chyba wiaderko.
    • Grzybowy Kapelusz · 9.18:58 · jak można mnie katować taką ilością zielonek :) gratuluję :)
    • lawendowa · 9.21:58 · Piękne! I do tego taka ilość. Gratuluję. A już myślałam że tylko spacer po lesie, droźkami, a teraz to myślę o miejscówkach z gąskami.Tylko którą wybrać?
    • +dopisz (dla zalogowanych)

PM pow. Gdańsk

niedziela 9. grudnia
Grzybowy Kapelusz 2018.12.9 14:44

(50/h) Cześć Wam :) Minął tydzień i poleciałem sprawdzić jak zachowa się zimówka i boczniak kiedy ustąpią mrozy. W minionym tygodniu, w dzień, temperatura dochodziła nawet do 9 stopni. O ile co do zimówki miałem pewność, że "ruszy to jestem również mile zaskoczony wzrostem boczniaka. Zimóweczek mnóstwo. 50 szt/h właśnie dotyczy zimówki. Boczniakowych maluszków koło 30. Śmignę tam za tydzień i też zdam relację. Trzymajcie się cieplutko :) Dużo zdrówka :)

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Gucio · 9.15:29 · Gratuluję.
    • dzidek · 9.16:19 · Fajnie mieć w lesie taką spiżarnię do której można wpaść od czasu do czasu ☺
    • seBapiwko · 9.16:20 · Dzielne grzybki :-)
    • młody Werter · 9.16:47 · Hej fajne miejsce na zimowe grzyby, ja w tym roku zebrałem trochę młodych boczniaków, ale zimówka już była, a potem się zbyła i na razie nie sprawdziłem czy wyrosło coś świeżego. Twoja zimówka śliczna😀
    • tazok · 9.18:40 · Nastała pora , że już nie pod nogi , a na drzewo patrz :)
    • seBapiwko · 9.18:59 · Tazok, ty tą zwierzynę tam masz oswojoną, tresujesz ją (nie mylić że stresujesz) czy jak, że daje się tak blisko podchodzić? Pytam zwłaszcza o wcześniejszego ptaka drapieżnego (nie rozpoznaję ich niestety). A może masz prawdziwy teleskop podpięty do aparatu 🤔😉...?
    • Nika · 9.21:42 · Widać , że Cię nosi po lasach i trudno w miejscu usiedzieć . Ale lepiej po lesie gonić niż w fotelu siedzieć. Zawsze coś ciekawego można wypatrzyć a nawet nazbierać . Patrząc na datę to człowiek się zastanawia czy dobrze widzi 🤔 . Pasowało by ⛄ lepić a tu grzyby się zbiera 😀
    • Tuśka · 9.21:44 · Wyglądają baaardzo apetycznie :) Pozdrowionka i czekam na kolejny raport ze wzrostu tych pięknotek ;)
    • Grzybowy Kapelusz · 10.09:13 · Dzięki za komentarze, pozdrówka serdeczne i miłego dnia :) :)
    • bazylia · 10.20:14 · To masz swoją prywatną hodowlę zimowych grzybów😉Fajnie jest obserwować jak rosną...Czekam na kolejne relacje i zdjęcia .Pozdrawiam🙂
    • grzybiaraW · 17.18:29 · piękne wszystkie- ale zachwycające są boczniaki- tak trzymaj i po lasach lataj- serdecznie pozdrawiam:)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. częstochowski

sobota 8. grudnia
PECOK 2018.12.9 12:56

(50/h) LAS MIESZANY Z PRZEWAGA LIŚCIASTEGO WODNICHA. DO SUSZENIA I MARYNATY. POZDRAWIAM WAS

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • dzidek · 9.14:32 · Nieźle. Czuję, że te grzybki w przyszłym roku zagoszczą w moim jadłospisie.
    • hanyska · 9.15:05 · ino jak sie to robi zeby je zjesc:)piecze smazy czy warzy:D
    • seBapiwko · 9.15:15 · Blisko kilogram! Zacny łup 💪👍
    • PECOK · 9.16:15 · Wodnicha jest świetna w jajecznicy. Suszona i zmielona smakuje wybornie w sosach. Zamrożona w zimie do zupy. Polecam ma niezapomniany smak
    • seBapiwko · 9.17:35 · Pecok, Dzięki za info, przynajmniej człowiek gdy trafi takie cudo w lesie będzie wiedział czy się schylać czy nie schylać. Ja lubię poznawać nowe smaki więc schylę się, a może i klęknę jakby było wincyj 😁
    • tazok · 9.18:44 · Przekonałaś mnie , będę na te cudaki polować
    • Tuśka · 9.21:49 · Z wodnichą rozpoczęłam swoją przygodę dopiero w tym sezonie i absolutnie nie żałuję :) Jest super, w szczególności jak dla mnie zasłoiczkowana, ale także jako dodatek do zup i sosików. Serdecznie ją polecam, bo rozpoznać w sumie łatwo, a smaczek ma wyśmienity :) Pozdrawiam i gratuluję zbioru :)
    • lawendowa · 9.22:14 · Dużo jej zebralas. Ja jeszcze obserwuję, i nabieram odwagi do zbierania. .....i zjedzenia. Pozdrawiam.
    • PECOK · 10.07:56 · Dzięki za opinie. Ja przygodę z wodnichą rozpoczęłam w 2017. Zauważyłam, że dziki i sarenki ją zajadają zostawiając mi czasami tylko nóżki a kapelusze muskają z uwielbieniem. Bardzo polecam smak ma wyborny.
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. Gliwice

niedziela 9. grudnia
dzidek 2018.12.9 12:36

(20/h) Grzybów w lesie całe mnóstwo 😀 Zaliczona zimowa trójca czyli zimówka, boczniaki i ucho bzowe. Do domu zabrane około 30 zimówek i 10 boczniaków.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Bardzo udane grzybobranie. Pomimo pory roku i pogody w lesie całkiem kolorowo. Ostatnie opady spowodowały, że ożyły zimówki. Znalazłem kilka nowych miejsc, w których się pojawiły a w miejscach wcześniej znanych urosło pełno nowych owocników. Brałem tylko takie o średnicy podobnej do monety 5 zł i dlatego kilkadziesiąt młodziaków zostało na miejscu. Pędzie co zbierać przez następne tygodnie. Ale koloryt dają nie tylko zimówki. Za trzęsienie było trzęsaka pomarańczowo żółtego, którego można znaleźć na leżących na ziemi gałęziach oraz na wiszących nad głową. Spotkałem też zielone grzybki w postaci tęgoskórów i gąsek zielonych. Kolor brązowy zapewniły maślaki. Nie one sprawiły mi największą radość a boczniaki znalezione w drodze powrotnej. Znalezione dlatego że postanowiłem iść ścieżką inną niż zwykle. Także mam miejscówkę w swoim osiedlowym lesie. A na koniec ucho bzowe - pierwsze tej jesieni. Jak na tą porę roku czego chcieć więcej ? Pozdrawiam i do usłyszenia 🙂

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • dzidek · 9.12:39 · Stadko zimówek
    • dzidek · 9.12:41 · Trzęsaki
    • Villain · 9.12:42 · dzidek - że też chce Ci się jeszcze łazić :)? Bo mnie już nie..leje..a i z nosa tyż kapie, to gumowców na razie nie zakładam, bo jutro dętka będę :)
    • dzidek · 9.12:42 · Zimówka parasolka ☺
    • dzidek · 9.12:43 · Wiewiórka
    • dzidek · 9.12:46 · Parasolka raz jeszcze
    • Gucio · 9.13:21 · Gratuluję zbioru i zdjęć a szczegolnie uchwycenia wiewioreczki .
    • dzidek · 9.13:41 · Villain chodzę do lasu bo mi to sprawia olbrzymią przyjemność. Grzyby obecnie nie są najważniejsze. Ważne jest obcowanie z naturą, ruch i "świeże" powietrze.
    • Emil.E. · 9.14:26 · Ze względu na trudności ortopedyczne na razie jestem u fotelowany, ale modyfikacja strony przez admina to strzał w dziesiątkę. Brawo za aktywność.👌
    • hanyska · 9.15:07 · dzidek piekne sa te na tym pniu z meszkiem:D:D:
    • młody Werter · 9.16:05 · Zimówki i trzęsaki bardzo ładne😀 i do tego jeszcze maślak to dopiero zaskoczenie, ciekawe co tam dzieje się w moich krzakach, może już coś wyskoczyło😀
    • Nika · 9.17:51 · Śliczne te żółciutkie , jak słoneczka 🌞 Aż się ciepło robi jak się na nie patrzy . Pozdrawiam
    • seBapiwko · 9.17:59 · 👍Parasoleczka fikuśna 🏖 a wiewiórkę leśną nie tak łatwo sfotografować bo w przeciwieństwie do tych parkowych, płochliwe to stworzonka 🐿
    • tazok · 9.18:19 · Pozdrowienia od wczorajszej wiewiórki z Brennej .
    • lawendowa · 9.22:11 · Jak kolorowo .
    • hanyska · 10.13:09 · tazok takiej jeszcze niewidzialach:)
    • Grzybowy Kapelusz · 10.18:57 · Dzidku, mam podobnie - za zimową trójcę również uważam zimówkę, bocznika i uszko :) gratuluję zbioru :) pozdrawiam Cię serdecznie :)
    • bazylia · 10.20:30 · Zimowa trójca zaliczona,ładny kolorowy kolaż🙂Gratki🙂
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. Sosnowiec

niedziela 9. grudnia
Zapaleniec 2018.12.9 11:55

(0/h) Godzinny leśny spacer dla zdrowotności jadalnych grzybków brak rośnie jeszcze lisówka pomarańczową, kończę bo przegania mnie chmura taka nie dla piechura . "hanyska " ja też piekę pierniki ale tylko i wyłącznie z grzybami .Pozdrawiam!

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Emil.E. · 9.12:30 · Zapaleniec. Niezły z Ciebie ura bura, choć przegania Cię byle chmura.☁🏃
    • Villain · 9.12:35 · A zauważyliście, proszę ja Was, że nasz Zapaleniec pomału się asymiluje?? Pisze "łaził" zamiast chodził itd. :)..Pewno to niedobry wpływ hanyski haha :)))
    • hanyska · 9.15:03 · hejka zapaleniec :) no widzisz ty po lesie lotosz a jo z nudelkula walkuja dali pierniki :)pozdrowiom wos pierony jedne wszystkich aaa nudelkula powinien dostac tyn co tu pisze ze mom zly wplyw na godka zapolenca:D:D:Dno nie villain:D:Dcholero jedna:D:D(bez obrazy)mi tu prosze:D
    • dzidek · 9.16:23 · Hanyska grzybków nie zrobiłaś. Ale renifery super 👏
    • Nika · 9.17:48 · Cudne zdjęcie , nawet ta chmura 😉
    • młody Werter · 9.17:49 · Dzidek dobrze godo renifery super😀
    • hanyska · 9.18:51 · dzieki chopcy jeszcze byda piec to dlo wos zrobia specjalnie grzyby:)D
    • Wojtek555 · 12.16:06 · Piękne zdjęcie. Czekam na kolejne. Pozdrowienia.
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. częstochowski

niedziela 9. grudnia
Emil.E. 2018.12.9 11:37

(0/h) SĄ PANAMI ŚWIATA, mają niezwykłe cechy, nawiązują zaskakujące sojusze, są pełne zagadek. To wstęp do fascynującej książki którą dostałem od Św. Mikołaja i - DAŁEM SIĘ OCZAROWAĆ. Pozdrawiam wszystkich wścibskich. E.👽

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Tuśka · 9.11:43 · Ohhhooo ... teraz już wiem, co muszę umieścić na pierwszym miejscu w liście do św. Mikołaja ;)
    • dzidek · 9.12:38 · Też chcę 😍
    • Emil.E. · 9.14:15 · Dla zaostrzenia apetytu, jeden fragment. Książkę chętnie puszczę w obieg. 󾓭🏃👈
    • hanyska · 9.15:04 · no powiem ci ze fragment super chcialo by sie jeszcze:)
    • tazok · 9.18:28 · Piszę się na pożyczki jak przeczytasz :)
    • lawendowa · 9.22:04 · No wreszcie coś ciekawego do czytania.Już jest na pierwszym miejscu , a jeszcze jej nie mam. Pozdrawiam Emilu.
    • młody Werter · 9.22:29 · Zgłębiasz tajemnicze życie grzybów😍 powiedz co napisałeś do Mikołaja, to ja też napiszę😀
    • Paweł-Tarnów · 11.22:51 · Słyszałem, że w kupie siła... ale, że smak też... czyli zdjęcie nieaktualne ;-D
    • megalo · 18.21:11 · Nie to, żebym się czepiała, ale... Istnienie feromonów nie zostało jak dotąd potwierdzone u roślin. Nie zostało również potwierdzone u zwierząt typu dzik. Zostało potwierdzone i przebadane tylko u owadów i gryzoni. A już to, żeby hipotetyczne feromony trufli działały na dziki świadczy, że autor książki nie ma pojęcia o pojęciu, którego używa. No dobra, czepiam się;)
    • megalo · 18.21:20 · Nie to, żebym się czepiała, ale... Istnienie feromonów nie zostało jak dotąd potwierdzone u roślin. Nie zostało również potwierdzone u zwierząt typu dzik. Zostało potwierdzone i przebadane tylko u owadów i gryzoni. A już to, żeby hipotetyczne feromony trufli działały na dziki świadczy, że autor książki nie ma pojęcia o pojęciu, którego używa. No dobra, czepiam się;)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

MP pow. suski

niedziela 9. grudnia
Chytra Merry 2018.12.9 11:08

(3/h) 2 prawdziwki, 1 kania
... szerzej o tym grzybobraniu ... Jednak nie wytrzymałam, zabralam wnusie i do lasu. Pogoda sloneczna, w lesie cicho i jakos smutno wiec droga tylko do miejscowki a tam NIC. Więc schodzimy w dół góry. A tak mnie ciaglo. Juz widzialam prawdziwki, które zostawilam malutkie, ze urosły. A one znikły. No nic, wracamy. Ale jeszcze nie daje za wygraną i zagladam do innej kryjowki a tam w mchu taki sliczy maluszek. Dalej drugi jeszcze mniejszy no i jeszcze kania sie trafila. Po przyniesieniu do domu kania bardzo zflaczala a te maluszki tez zmarnialy. Ale spacer byl super. Tylko miejscowy mysliwy zakomunikowal nam ze w tym rejonie widzil 2 wilki. Ale rajdowcy na kładach napewno ich przestraszli, bo bardzo glosno ryczly silniki jak pędzili na górę. Wiec sie nie bałysmy. Pozdrawiam wszystkich kochajacych las i grzyby. Ciesze sie ze sa Tacy grzybnieci jak ja. DARZ GRZYB

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Tuśka · 9.11:22 · Ooohoohoo kolejne Decembrusy do kolekcji 😆 Zazdraszczam, gratuluję i pozdrawiam! 😘
    • Gucio · 9.11:59 · Super .Śliczne maluszki.Gratuluje.
    • Villain · 9.12:36 · Oooo..rekorda nam tutaj robisz :). Decymbrus z 9.12 a Święta coraz bliżej :)
    • Nika · 9.17:36 · Ciągnie wilka (grzybowego)do lasu 😉 . Pozdrawiam
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŁD pow. zgierski

sobota 8. grudnia
Tuśka 2018.12.8 20:43

(50/h) Wyrwałam się na godzinkę w wodnichową miejscówkę z wielką nadzieją,, że może coś ostatnio przeoczyłam i uda mi się jeszcze cokolwiek nakosić. Ku mojemu zaskoczeniu przyrost tegoż oto grzybka jest widać błyskawiczny
... szerzej o tym grzybobraniu ... Witajcie Zakręceni Grudniogrzybcy 😉 Dzisiaj będzie krótko, zwięźle i na temat … no przynajmniej się postaram 😉 Wyrwałam się na godzinkę w wodnichową miejscówkę z wielką nadzieją,, że może coś ostatnio przeoczyłam i uda mi się jeszcze cokolwiek nakosić. Ku mojemu zaskoczeniu przyrost tegoż oto grzybka jest widać błyskawiczny (albo po prostu aktualna pogoda mu bardzo sprzyja), bo z jednej godziny nagle zrobiły się dwie, a ja z kolan nie wstawałam 😉 Tu maluchy, tu średniaki, a tu nagle fajne dorodne grubaski. Myślę sobie – wezmę jeszcze te i uciekam do domu … ale jak, skoro oczyska na boki latają i tam nagle znowu kolejne widać … i następne … i następne. Po tych dwóch godzinach spędzonych na pełzaniu wśród igieł i traw, wyglądając już niczym choinkowy potwór (z Mikołajem nie mylić 😉 ), stwierdziłam „Tuśka, do cholery, paszła Ty do domu, bo do nocy tu będziesz buszowała!!!”. Z wielkim żalem i trudem w końcu posłuchałam ja siebie i grzecznie udałam się do auta. Ale co nacięłam, to moje, moje, moje, choć z wielką przyjemnością bym się z kimś teraz podzieliła – latać za grzybkami to Tuś uwielbia, ale z tym obrabianiem, to już ciężko 🙂 Tak więc koczują one sobie aktualnie na moim balkonie i z utęsknieniem czekają na przypływ weny Tuśobieracza 😀 A może ktoś z Was troszkę by zechciał? Kurierem chętnie prześlę 😉 Niewiarygodne to to … 8 grudnia, a ja po lasach latam. Oby jednak jak najdłużej 🙂 DARZ GRZYB!!! PS. Ponownie nie koloryzuję wodnichowo mapki i z całości zebranych lekko ok. 300 sztuk, zaokrąglam zbiór do 50 🙂

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • bazylia · 8.20:55 · Wow,nie znam tego grzybka,ale na zdjęciach wygląda super😉Prawie połowa grudnia i takie wyniki !!! Gratuluję 🙂
    • Graśka · 8.21:01 · kurcze, toś mnie zaskoczyła aż mam chęć też pobuszować. Gratuluję i pozdrawiam.
    • Gucio · 8.21:31 · Gratuluję. Wodnichy nie zbieram, ale śliczne grube a i te zdjęcia jej i Twoja poezja.
    • Ariadna · 8.23:08 · O Boże, jaka piękna! Ta wodnicha . Nie znam tych grzybków , tylko z nazwy i wpisów. Ale wygląda apetycznie. Tuśka , Ty to masz chyba jakieś chody tam na górze . Gratuluję i pozdrawiam . Obejrzyj sobie mojego "amerykana"w całej okazałości w którymś z niższych wpisów, zaraz po Twoim cudnym prawusku.
    • Grzybowy Kapelusz · 8.23:09 · ale cudaczki :) piękne :) pozdrówka serdeczne :)
    • tazok · 9.00:06 · Się porobiło ... 8 grudnia , społeczeństwo zamiast piec pierniki szwenda się po chaszczach. Z cyklu "kocioł garnkowi przyganiał " :)
    • Tuśka · 9.11:35 · Dzięki Kochani za super komentarze :) Faktycznie człek o tej porze powinien raczej grzać miejscówkę w domowym zaciszu, tworzyć ozdoby choinkowe, piec ciasteczka, o świątecznych porządkach to już nawet nie wspomnę ;) Ale póki pogoda niestraszna i grzyb jakikolwiek rośnie, to trudno się powstrzymać :) Zresztą ... kto jak kto, ale Wy mnie tutaj doskonale rozumiecie i (jak to się pisze) wiecie "o co cho"! :D Pozdrowionka dla wszystkich :* PS. chętnych na moją wodnichę nie odnotowałam, więc najwyższa pora zabrać się za jej obrabianie, ehh ... trzymajcie kciuki, coby mi cierpliwości wystarczyło ;)
    • Nika · 9.21:31 · Śliczne te grzybeczki . Jak nie zimowe . I śliczne zdjęcia. 😀 Ja zbieram tylko podgrzybki , prawdziwki i kurki a mąż jeszcze kozaki . Takich nigdy nie próbowałam i nie znam się na nich . Ciekawa jestem jak smakują ? Może kiedyś się skuszę 🤔
    • Ariadna · 9.21:45 · Tuśka , jak ja Cię rozumiem z tym bieganiem za grzybkami , a potem rzeczywistość skrzeczy. Ale tłumaczę sobie , że każda przyjemność musi być czymś okupiona a finalnie -i tak zadowolenie a to z pełnych słojów suszu , a to z "octowatych" (nie przepadam) albo przygotowanych na świeżo na sos. No i i jeszcze to - że można nimi kogoś obdarować. Czyż to nie frajda ? Życzę Ci tej przyjemności jeszcze klika razy w tym roku .
    • lawendowa · 9.22:06 · Piękne!
    • Tuśka · 10.19:40 · Żeby nie było, że ja tylko po lasach latam i matczyne obowiązki zaniedbuję ;) O nie nie :) Ciasteczkowy wieczór dzisiaj, może akurat o mało grzybowym aromacie, ale jakże smakowity ;)
    • Ariadna · 10.23:14 · Oho , zapachniało Świętami ,a u mnie jeszcze marzenia o jakimś wolnym dniu , żeby zdążyć do lasu przed zmrokiem. Ale chyba nie uda się. Jakby co , to na pewno o tym zamelduję .
    • Tuśka · 11.00:00 · No ja jeszcze zamierzam przed świętami jeden wypadzik na wodnichę uskutecznić 😆 Poczekam tylko - niech mi się kręgosłup po tych ostatnich zbiorach nieco naprostuje 😉 I lecę 🍄🍄🍄
    • grzybiaraW · 17.18:31 · czytałam wcześniej, choć tak późno dopisuję- biegaj z taką Swoją specyficzną po lasach radością i zbieraj, zbieraj póki jeszcze rosną- serdecznie Cię i cieplutko pozdrawiam:)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. cieszyński

sobota 8. grudnia
tazok 2018.12.8 18:51

(5/h) Podmokły nadwiślański las , a w nim zimówek jak mrówek :)
... szerzej o tym grzybobraniu ... Zapowiedziana ostatnio przez Tazoka wyprawa na półroczne rendez-vous z górską biosferą nie oznaczała mojego rozstania z najgrzybniejszym forum pod słońcem , zwłaszcza , że jego „animowanie” sprawia dużo frajdy . Zabieram Was na wycieczkę po podgórskich łęgach . Grudniowy , podmokły las w widłach Wisły i Brennicy wyglądał na pierwszy rzut oka smutno i biednie jak skromna fawela w Rio . Od razu skojarzyło mi się ,że to Idealne miejsce na spotkanie „Jożina z barzin” Ale , chyba jestem jakiś inny bo postrzegam świat nie takim jaki jest „ na pierwszy rzut oka „ lecz jakim jest naprawdę . Na przedzimiu , przyroda potrafi urzekać nie mniej niż wiosną . I wcale nie jest tak buro jak może się wydawać . Fakt , trochę trzeba się przyjrzeć , zogniskować oko na mikro świat natury , i jak to na grzybobraniu – wypatrzyć tego pierwszego , potem już idzie z górki . Pierwsze w oko wpadły zimówki . Sporo zimowek . Co pieniek to kilka – kilkanaście sztuk. Moi Dziadkowie nazywali te kępki aksamitnych nóżek w kapeluszach „opieńkami zimowymi” albo „pieniążkami” . Zbieracze – amatorzy płomiennic , i ci , niedogrzybieni pewnie uzbieraliby niewielki koszyk . Tymczasem skupiłem coraz bardziej wzrok na grzybowych miniaturkach . A tam w mikroskopowym świecie wielkości dwóch do pięciu milimetrów – ruch jak Rzymie . Galaretki wiśniowe , ośle uszka , żółte koralowce wielkości jednego – dosłownie JEDNEGO milimetra - podobne do pięknorogów . Raj dla oka i obiektywu . Ten stwór na zdjęciu - rodem z Jurassic Parku ma nie więcej jak cztery milimetry , znacie go , to taka niebieskawa „paskuda” która zjada Wasze borowiki . To „coś” , błękitno- fioletowe i podobne do pancernika nazywa się pchliczka wodna . W zamian „za pchliczkę” proszę fachowców o nazwanie tej uroczej galaretki wiśniowej i żółtych koralowców . A dzień ? Jak zawsze w objęciach pustego lasu cudny . Dwóch tak energetyzujących godzin w łęgach wiślanych nie kupi się za piataka - jak puszki redbula na stacji benzynowej . O czym - po dłuższych wagarach zapewnia i pozdrawia Tazok .

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • tazok · 8.18:55 · Galaretka wiśniowa :) i zobaczcie po prawej stronie - grzybek podobny do lejkowca - w naturze ma tylko ok 1mm
    • tazok · 8.18:56 · Ośle uszy - ktoś zna ich nazwę ?
    • tazok · 8.18:57 · Sorki , ten niby lejkowiec jest tutaj na zdjęciu :)
    • tazok · 8.18:58 · Płomiennice
    • tazok · 8.19:02 · Płomiennice - zimówki
    • dzidek · 8.19:17 · He he. Długo nie wytrzymałeś. Fajne te miniaturki. Jutro idę sprawdzić jak się mają gliwickie zimówki.
    • Ariadna · 8.19:20 · Obłędne kolory , jakże cudny jest ten świat!
    • tazok · 8.19:31 · Dzidku , muszę się Ciebie częściej słuchać . Jak grzyboświrek - grzyboświrka :) , jeszcze jedna fotka czegoś nieznanego
    • feniks63 · 8.19:31 · Piękne te grzybki , a te z ostatnich zdjęć także smaczne :)
    • Gucio · 8.19:48 · Super fotki i znawstwo.
    • feniks63 · 8.19:53 · Te białe grzybki to chyba młode owocniki żylaka trzęsakowatego .
    • dzidek · 8.20:09 · A o co chodzi ? Może być na priv. Mam Ci jeszcze coś do napisania odnośnie ostatniego artykułu. Może jutro się zniorę.
    • młody Werter · 8.20:46 · Cześć 😊 Maćku😊 widać jak na zdjęci młodziaki rwą się do życia. Śliczne foty i kosmita z czułkami przedni😀
    • bazylia · 8.20:47 · No nareszcie Maćku, znowu możemy pospacerować z Tobą po ukochanych Beskidach🙂Twoje zdjęcia są bezkonkurencyjne.Pozdrawiam🙂
    • Tuśka · 8.20:49 · A mnie, te ostatnie na zdjęciu, to bardziej na jakąś żagiew wyglądają :) Wszystkie fotki booooskie, doskonałe mikroskopijne ujęcia najpięknięjszego cudu natury :)
    • młody Werter · 8.21:04 · Na zdjęciu z kosmitą jest chyba pięknoróg szydłowaty, potem galaretnica mięsista, haha dalej nie wiem, kolejna fota to galaretnica pucharkowata, potem wiadomo zimówki vel płomienice, a na końcu faktycznie może być żylak trzęsakowaty😀
    • mi_1 · 8.21:53 · Wspaniałe te "mikroskopki", czegóż to Tazok nie wynajdzie w swoich wędrówkach... Z tradycyjnymi pozdrowieniami dla S&T tym razem posyłam portret gniazdosza wygrzebanego spod liści na poboczu DK88 przez pełniącego obowiązki służbowe mi_1
    • Emil.E. · 9.11:46 · To co piszesz i fotografujesz, zupełnie przypadkowo dopisuję się do tego co aktualnie czytam. Przypadek?
    • Paweł-Tarnów · 11.23:07 · I to jest w tym wszystkim najlepsze... wydaje się, że jest szaro i ponuro, a zawsze można znaleźć coś kolorowego... prawie zawsze ;-D
    • Villain · 12.19:45 · tazok nie jest przeterminowany :)))
    • +dopisz (dla zalogowanych)

PM pow. kościerski

sobota 8. grudnia
Ariadna 2018.12.8 18:07

(3/h) 11 podgrzybków , 2 zielonki , 4 gąski siwe 3 godziny 2 osoby. Niestety to już naprawdę ostatnia wyprawa . Jechaliśmy po nie 70 km w jedną stronę. Pogoda dopisała , sama przyjemność pochodzić nawet jak nic nie ma . Ale jaka radość jak trafi się taki przyjemniaczek wcześniej zamrożony , teraz odmrożony i co najważniejsze daje się jeszcze wyjąć z podłoża

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Gucio · 8.18:32 · Gratuluję zbioru i determinacji.
    • Ariadna · 8.18:53 · Dziękuję bardzo . Fotka - już po oczyszczeniu i przygotowaniu do suszenia. Raczej się nie napracowałam.
    • Ariadna · 8.18:55 · I jeszcze jedno zdjęcie - to chyba nie jest zimówka? Ma jakąś taką grubą nóżkę
    • tazok · 8.19:18 · Zimówki , Ariadno u Tazoka w śląskim - dla Ciebie jedna z fotek
    • Ariadna · 8.19:22 · Właśnie przed chwilą ją oglądałam. To ja chyba nigdy nie widziałam zimówki na żywo.
    • tazok · 8.19:39 · Kiedyś , dawno temu nazywały się pieniążki , później zimówki aksamitnotrzonowe , teraz płomiennice zimowe. Najbardziej charakterystyczna jest nóżka w większych owocnikach . Jest faktycznie jak powleczona aksamitem - ciemofioletowym , wpadającym w czerń lub b. ciemny brąz - na tym moim , dzisiejszym zdjęciu troche to widać :)
    • bazylia · 8.20:13 · A jednak duch wśród grzybiarzy nie ginie,dwa kosze Brawo🙂Pozdrawiam🙂
    • Ariadna · 8.20:41 · Ano, całe dwa! W jednej setnej? a może tysięcznej?- pełne. Ale Tobie Bazylio zazdroszczę tych dwóch maluchów. Piękne.
    • młody Werter · 8.20:44 · Cześć Ariadna😊 niezniszczalna grzybiarko, na zdjęciu lisówka pomarańczowa, albo lisówka blada. Pozdrawiam😊
    • Ariadna · 8.23:14 · Ale według mnie ta lisówka ma za grube nogi i jakaś taka bardzo mięsista ,ale nie ze względu na wkład . W każdym razie z kurką tego grzyba nie da się pomylić .
    • Grzybowy Kapelusz · 8.23:45 · Dla tych dwóch zielonek sam bym pojechał :) cudaki :) pozdrówka gorące :)
    • Tuśka · 9.11:41 · No nooo ... na bogato poleciałaś Kochana!!! Kiedy czytam takie opisy widzę po prostu swoje odbicie ;) Ale jak to dobrze, że ta choroba zwana "grzyboświrstwem" atakuje zbiorowo :D Uffff!!! ;)
    • Ariadna · 9.14:09 · Czego się nie robi z miłości! Zapraszam na Pmorze w przyszłym roku we wrześniu . Jak będą te zagraniczne - dam znać.
    • seBapiwko · 9.17:30 · MW brawo, Pierwsze co mi na myśl przyszło to też lisówka pomarańczowa ale kolor blaszek mi się nie zgadzał. Natomiast wytypowana przez Ciebie lisówka blada pasuje jak ulał ze zdjęć. To może być to a jeśli tak to gratuluję Ariadna bo to podobno grzybek rzadki 👏👏
    • Nika · 9.17:42 · A co to 70 km jak do lasu ciągnie . A spacer bezcenny i powietrze świeże i dla zdrowotności dobrze a przy okazji coś się trafiło . 😀 Pozdrawiam cieplutko
    • +dopisz (dla zalogowanych)

ŚL pow. Sosnowiec

sobota 8. grudnia
Zapaleniec 2018.12.8 15:41

(2/h) Piękna pogoda ruszam w las miejscówka borowika szlachetnego proszę państwa zero grzyba, no to udaje się po podgrzybka brunatnego proszę was ani sztuki ktoś mi wyzbierał ,to samo na miejscówce ,maślaka, rydza i kozaka uchyliłem beret dla przewietrzenia mózgu i dopiero wpadłem na to że "grzybów nima bo już zima" na koniec szukając pewnego pociąga znalazłem dwie gąski szare.W wigilie chyba posiedzę w domu co po lesie przecie nie będę łaził.Pozdrowionka dla leśnych zapaleńców !

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Tuśka · 8.15:51 · Twój las o tej porze roku wygląda obłędnie! Pozdrawiam z centrum ;)
    • Gucio · 8.18:45 · Gratuluję tych dwóch gasek i zapału. Ja w samą Wigilie też nie chodzę po lesie tylko najwyżej dzień wcześniej, choć w tym roku może nie będzie już się opłacało , chyba że dla zdrowia lub tak jak w Wigilię poszukać zwierząt lesnych może kto wie jak w tradycji naszej cos Nam powiedzą .
    • Starygrzyb · 8.21:16 · W tym lesie (na zdjęciu) blask taki dziwnie złoty jakiś... chyba jednak to tam zakopany jest pociąg...
    • +dopisz (dla zalogowanych)

MZ pow. nowodworski

sobota 8. grudnia
Gucio 2018.12.8 12:10

(2/h) 3 podgrzybki trochę rozmoczone, 1 szmaciak galezisty.1godzina 45minut spaceru.

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Gucio · 8.12:13 · Zdjecia innych grzybów bo podgrzybki slabe.
    • Gucio · 8.12:15 · Nastepny .
    • Gucio · 8.12:17 · Zdjęcie kolejnego .
    • seBapiwko · 8.12:35 · Duch w grzybowej braci nie zamiera. 👏😁 Ten siedzuń wydaje się konsumpcyjny nawet 🤔
    • Gucio · 8.16:51 · Dziękuję. Mam nadzieje że jeszcze ktoś nas zaskoczy zbiorem.
    • bazylia · 8.19:55 · Mój siedzuń znaleziony w środę to przy Twoim ogryzek😉Gratuluję i pozdrawiam🙂
    • Gucio · 8.21:39 · Dziękuję. Siedzun piękny jak na tę pore ale reszta mojego zbioru slaba.
    • Nika · 9.21:35 · Nie zbieram takich grzybów bo się nie znam . Ale te na zdjęciu wyglądają ładnie i jak dobrane kolorem do wiaderka 👏
    • Nika · 10.06:46 · Ups. Wpis o kolorze wiaderka dobranym do grzybów do relacji powyżej . 😁 Ale ten na zdjęciu też ładny
    • +dopisz (dla zalogowanych)

PM pow. Gdynia

piątek 7. grudnia
Ariadna 2018.12.7 11:16

(0/h) 10 minut przed pracą . Wiediałam , że na ty pniaczku będą - jak co roku nie zawiodły ale nigdy ich nie zbierałam . Czy to są te sławne zimówki? Wyglądają pięknie i nawet nie zmarznięte bo w nocy padało.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Wysiadłam z auta i w las. Co za zapachy , jakie powietrze , poszłam tylko dróżką bo obuwie niestosowne - ale prosto do celu! Jutro lecę przejrzeć cały lasek - jeśli ktoś mi potwierdzi , że są jadalne .Jesli nie to i tak pójdę. Brakuje mi tego chodzenia jak powietrza. Jak ja przeżyję zimę ? Chyba tylko bazując na wspomnieniach i zdjęciach. Czy to jest normalne?!!!

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Ariadna · 7.13:38 · W takim lesie zbierałam we wrześniu borowiki amerykańskie . No cóż , łatwo nie było ale za to jak radośnie.
    • Tuśka · 7.13:43 · Nie jestem znawczynią zimówki, bo oprócz jej obserwacji nigdy nie pokusiłam się, aby ją zebrać (jeszcze, bo w tym sezonie zimowym absolutnie zamierzam ;) ). Z Twojej fotki trochę ciężko (przynajmniej jak dla mnie) jednoznacznie stwierdzić, bo o tym, czy to płomiennica, czy nie, świadczy generalnie trzon, który przy młodych egzemplarzach powinien z jasnego przechodzić w ciemniejszy ku dołowi, natomiast przy starszych jest praktycznie cały aksamitnie grafitowo-czarny. Dlatego też bez względu na wszystko wracaj w tą miejscówkę, sprawdzaj i jeśli się potwierdzi, to zbieraj, a jeśli nadal będą wątpliwości, to rób foty i pokazuj :) Buziaczki :)
    • Ariadna · 7.14:29 · Jeszcze jedna próba dołączenia zdjęcia o którym pisałam wyżej ,-. Tuśka , te grzybki są jeszcze małe , tylko na zdjęciu wygladają na wyrośnięte. Nie ma wyjścia , atlas w komórkę , komórkę w garść i na zwiady
    • Ariadna · 7.14:29 · Jeszcze jedna próba dołączenia zdjęcia o którym pisałam wyżej ,-. Tuśka , te grzybki są jeszcze małe , tylko na zdjęciu wygladają na wyrośnięte. Nie ma wyjścia , atlas w komórkę , komórkę w garść i na zwiady
    • dzidek · 7.14:29 · Wg mnie to maślanka. Zimówka wygląda tak.
    • Ariadna · 7.14:35 · Faktycznie , to chyba nie zimówka . No nic ,ryzykować nie będę , obrazek to nie to samo co potwierdzenie na żywym okazie , ale można też zbierać "bezkrwawo" co czynię od lat. Dzięki za pomoc .
    • Tuśka · 7.14:43 · Poszperałam trochę w moich archiwum zdjęciowym i natrafiłam na coś, co przypomina mi trochę to Twoje znalezisko. A to chyba właśnie jakaś maślanka ... możliwe, że wiązkowa, ale na tych maślanych, to ja już kompletnie się nie znam, dlatego żadnych nie zbieram ;) Swoją drogą może experci nam określą cóż to takiego jest? :)
    • Ariadna · 7.14:58 · Nie zaglądałam im pod spódnicę , ale jutro sprawdę jak to wygląda od podszewki .
    • bazylia · 7.18:21 · Hej:)Ja w środę znalazłam takie cudeńka:)Pięknie rosły na pniu i było ich naprawdę dużo,ale myślę,że to nie są zimówki.Pozdrawiam:)
    • młody Werter · 7.19:58 · To jest maślanka, z tych niejadalnych jak będę w domu to sprawdzę, na Twoim zdjęciu Bazylio to też raczej nie zimówka, choć tu musiałbym zobaczyć na żywo🍄
    • Michał.J · 7.21:46 · Zdecydowanie Maślanka ceglasta,niejadalna.
    • Tuśka · 7.22:17 · Michał.J o to to to to 🙂 Idealnie trafiłeś 🙂 Ogromne dzięki, bo też się nad tym zastanawiałam 🙂
    • Michał.J · 8.14:41 · Nie ma za co. :)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. Jelenia Góra

środa 5. grudnia
Paweł Jelenia Góra 2018.12.6 8:46

(0/h) https://www.youtube.com/watch?v=FAlzwgaaDZw&feature=youtu.be Nie dostałem się do tych grzybków bliżej, za gęsto.

+dopisz komentarz (dla zalogowanych) +napisz o swoim grzybobraniu

ŚL pow. Gliwice

środa 5. grudnia
bazylia 2018.12.5 19:08

(3/h) Grudniowe prawdziwki,boczniaki i mały obgryziony szmaciak...
... szerzej o tym grzybobraniu ... Trochę czekałam na takie okienko pogodowe,ale było warto :-D Słońce,zero wiatru i deszczu ,lekki mrozik i trochę oszroniony las bukowy...Po prostu bajka:)Spacer rozpoczął się i zakończył boczniakami w dopiskach dam fotki i proszę o potwierdzenie ekspertów ;-) Idąc na moją listopadową prawdziwkową miejscówkę mignęły mi 3 sarny za szybko,żeby zrobić zdjęcie,ale na tyle wolno żeby wprowadzić mnie w doskonały humor :)Na skraju lasu bukowego znalazłam 10 prawdziwków ładnych i mniej ładnych:)Jak odgarniałam liście do zdjęć widziałam dużo maluszków,ale już nie urosną za zimno...Trzy hardcorowe ślicznoty rosły na gołej ziemi ,gdzie liści praktycznie nie ma ...Szok ! Ta miejscówka jest niesamowita,jak była susza rosły gdy jest mróz też dają radę ! Wszystkie zmarzluchy otuliłam liśćmi i zostawiłam.Pozdrawiam:)

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • bazylia · 5.19:10 · maluszek
    • bazylia · 5.19:12 · zmarzluch
    • bazylia · 5.19:14 · boczniaki ?
    • bazylia · 5.19:15 · boczniaki i ???
    • bazylia · 5.19:18 · moje kochane buki:)
    • bazylia · 5.19:24 · I na przetrwanie zimy dobra muza i piękne zdjęcia lasu https://www.youtube.com/watch?v=RGT4V6JmINA&feature=share
    • mi_1 · 5.19:25 · Dopięłaś swego, decembruski jak laleczki :) Gratuluję i serdecznie pozdrawiam. Miejscówka faktycznie bajkowa.
    • niszczu · 5.19:42 · Brawo. Gratulacje. Żal ściska, że u nas nie mamy lasów bukowych...
    • Zecik23 · 5.19:45 · Kurde jestem szczerze zaskoczony bo po takich mrozach jak byly watpilem ze uda Ci sie ta sztuka. Wielkie gratulacje. Piękne są
    • Wimar · 5.19:58 · Wiedziałem że tak będzie ale i tak jestem w szoku! Danusiu, nie obraź się ale niniejszym Twoje buki ogłaszam uroczyście Rezerwatem biosfery 😀
    • Emil.E. · 5.20:05 · I ja wierzyłem że jeszcze pokażesz " gdzie borowiki zimują ". Jesteś prawdziwie "żelazną damą".👸
    • tazok · 5.20:20 · Trzymaj to magiczne miejsce w sekrecie https://www.youtube.com/watch?v=SH3IhFus7w8
    • tazok · 5.20:26 · Löschen = delete = usuń - to tłumaczenie do filmu
    • rainy3 · 5.20:38 · Gratulacje
    • dzidek · 5.20:41 · A jednak :-) Szczerze mówiąc to nie jestem zaskoczony. Jednak jest to coś wyjątkowego. Co do boczniaków to przydało by się zdjęcie spodu z blaszkami. Można je pomylić np. z łycznikiem późnym. Różnica jest taka, że łycznik ma widoczną granicę miedzy blaszkami a trzonem. U boczniaków natomiast blaszki płynnie przechodzą w trzon. Pozdrowienia :-)
    • Teśka · 5.20:42 · "Cała Ty" jak w którejś piosence. Pokazałaś nam decembrusy i wielkie dzięki za to. Liście to jedna wspaniała ochrona przed mrozami a Twoje magiczne buki zrzuciło sporo i zrobiła się z tego niezła kołderka dla grzybków. Pozdrawiam i gratuluję, a ta chwila i wpisy niech trwają, trwają......
    • bazylia · 5.20:52 · Tak, wiem Maćku o co chodzi ,widziałam tą reklamę jest super🙂Pozdrawiam Ciebie,Marzenkę i Beskidy❤
    • lawendowa · 5.21:00 · Sprawdziłem wpisy kilka razy w ciągu dnia. Myśląc o Tobie, była nie była , ciekawe ile znajdzie. Bo na pewno znajdzie .No i jest Królowa Bukow no i prawdziwkow.Brawo! !!! Gratulacje! !!!
    • bazylia · 5.21:05 · Dzidku,te "boczniaki" byly tak zmrożone,że ciężko było je odciąć i zrobić zdjęcie od spodu,więc zostawiłam 😉
    • arturo · 5.21:11 · Wow😀 wracam z tych Włoszech i jadę do lasu🙂🙂🙂
    • arturo · 5.21:13 · Ale ja tu nie próżnuję:) też coś tam w oczy wpada😂
    • Nika · 5.21:19 · "...Panienki za wysmukłym gonią borowikiem , którego pieśń nazywa grzybów pułkownikiem ...." . Jak widać nawet w Panu Tadeuszu znaleźć borowika to każdy chciał. Ale nawet wieszcz nie przewidzial , że co poniektórzy za borowikiem w zimie będą biegać a co dziwniejsze borowika znajdować 😉 Gratki wielkie 💐
    • Starygrzyb · 5.21:42 · Dzięki Bazylio, że nie zakopałaś się pod ciepłą kołderką w domu tylko poszedłaś w buki przypilnować boletuskowej kodłerki. Decembrusy jak ta lala. Młodziutkie, więc pewnie wyrosły już po pierwszym, ale widać, że prawdziwie ślonskie (dostały na Barbórkę to się spasły). Dzięki, że nas męczysz zdjęciami boletusków decembrusków. Życzę Ci jeszcze kilku - jednego, wielkiego jak bochen chlebelka, na Mikołaja i paru świeżaków na wigilijny stół.
    • sołtys · 5.21:54 · Cały czas czekałem kiedy to napiszesz."Pozamiatałaś",brak słów.Gratuluję i serdecznie pozdrawiam.
    • młody Werter · 5.22:06 · Cześć😁, ja położyłbym głowę pod topór, za to że znajdziesz prawdziwki dzisiaj i nie pomyliłbym się. Cieszę się prawie jakbym sam znalazł😁.
    • summer · 5.22:37 · Wiedziałam... i z niecierpliwością czekałam na Twój raport. Gratuluję i wiem, że będą jeszcze. Pozdrawiam serdecznie. Serducho się raduje na taki widok.
    • Villain · 5.23:29 · To było do prze(y)widzenia :)..zakasowałaś jak zwykle cała Polskę :)..Tube? Może: https://www.youtube.com/watch?v=59NoadrxBAs Z Cure "Disintegration" :) a ode mnie: https://www.youtube.com/watch?v=LqybKftzSh0
    • tazok · 5.23:34 · Wpisując się w muzyczne linki : "U r the champion" Bazylio https://www.youtube.com/watch?v=yPKlrRwJB8A
    • solanka · 5.23:48 · Ja to się oczywiście ogromnie cieszę z Twojego Danusiu sukcesu !!!!!! Ale również rozbawiła mnie sytuacja, jak Wszyscy(!!!!!!!!) czekalismy na Twój wpis; ja również każdego dnia zaglądałam z myślą - no gdzie ta Bazylia, kiedy pójdzie w te buki? Bo że znajdziesz, to było do przewidzenia;), tylko wzrastało napięcie - kiedy ;)??Gratulacje, pozdrowienia!
    • tazok · 6.00:09 · Prawdziwki warte co najmniej fortunę :)
    • Tuśka · 6.00:44 · Ooojaaaa!!! A jednak :D Udało się, są i pierwsze Decembrusy Bazylii. Cieszę się i skaczę pod sufit niczym dzieciak na trampolinie ;) My to wszyscy jednak mocno świrnięci jesteśmy :D Brawo brawo brawo!!!!!
    • seBapiwko · 6.01:12 · No i są! 👍💪👏 Gratuluję i winszuje. Jeszcze parę bloków energetycznych postawimy i już niedługo będziemy zbierać boletusiki cały rok non stop. 🏭🏭😂
    • grzybiaraW · 6.10:06 · Że znowu nastanie ta piękna chwila,że z przyjemnością obejrzę Bazyliowe i borowiki i piękne buki wiedziałam. Ale i tak na coś takiego nie można się przygotować. Piękniejsze one niż w pełnym sezonie, bo to te które grzybobranie w pięknym stylu zamykają.I tak Tobie życzę równie pięknych januarusów🎄😄 cieplutko pozdrawiam
    • Gucio · 6.10:15 · Mistrzostwo świata dla Ciebie za ten fantastyczny zbiór i za zdjęcia oraz dla tej miejscówki.Gratulacje.Niestety coraz mniej takich nienaruszonych przez drwali a czasem i bobrow i w ogole działalność czlowieka ( smietniki w lasach itp.) miejscowek.Mam nadzieje też że zaskoczysz Nasze bractwo grzybiarskie i jako prezent na święta zobaczymy fotki świeżych borowikow wigilijnych z Twojej miejscowki.
    • Aga@grzyboswirek · 6.11:55 · Ogromne gratulacje 👍💪👍💪👍👋👋👋👋 i chociaż wcale nie chce to zazdroszczę.... Mnie choroba powaliła i nie miałam jak jechać. Ale...chyba się skuszę i jeszcze sprawdzę swoją miejscówkę borowikową. Jeszcze raz wielkie gratki 👋👋👋a w załączeniu wspomnienie z lata😊 pozdrawiam goraco 😀😀😀
    • hanyska · 6.18:20 · bazylia tys jest debesciara:D
    • Grzybowy Kapelusz · 6.19:34 · nie wiem co napisać :) po prostu gratuluję :) :) :)
    • Andre · 6.21:53 · Wielkie gratulacje Danusiu👍 To jest mistrzostwo świata, co Ty wyprawiasz🤔 Coś mi się wydaje że "świerzynki" będą u Ciebie na wigilijnym stole😃 PozdrawiamyB&A
    • Ariadna · 7.13:18 · Cenne niczym trufle , zazdroszczę jak.... ! U nas Ci buków dostatek , ale jakoś w borowiki nie obrodziły .
    • grazka · 7.17:40 · Love love love buki prawdziwki Bazylia! 😍😍😍😘
    • bazylia · 7.18:39 · Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze,muzykę i link do w końcu mądrej z pięknym przesłaniem reklamy Gnu🙂Jeszcze pójdę w tym roku w buki bo już za nimi tęsknię...😉Cieplutko pozdrawiam🌳🌲🌳
    • Ulek · 7.22:46 · Pani Danusiu, gratuluję! Śledzę od kilku lat Pani (i nie tylko) wyprawy i jestem w szoku! Jestem uzależniona od zbierania grzybów i uwielbiam wyciszać się i cieszyć się zbiorami w lesie. Ale to, co Pani "wyprawia😘", to prosi się o wpisanie "zbierania grzybów" do dyscyplin olimpijskich pod względem efektów i wytrwałości zawodników😘😄🤗! Nadal będę Was wszystkich śledzić, ale w następnym roku może wreszcie wrzucę jakieś zdjęcia i komentarze. Pozdrawiam serdecznie z Bielska-Białej. UlaPałucha
    • bazylia · 8.19:43 · O jak miło,dziękuję🙂Pani Urszulo las to najlepszy balsam na wszystkie stresy dnia codziennego.Proszę w przyszłym sezonie dzielić się z nami wrażeniami z leśnych wędrówek i oczywiście swoimi zbiorami😉Pozdrawiam serdecznie🙂
    • +dopisz (dla zalogowanych)

PK pow. Przemyśl

czwartek 22. listopada
Wit19 2018.12.5 14:10

(3/h) Borowiki Nowy rodzaj. Borowika-borowik śnieżny

ŁD pow. zgierski

wtorek 4. grudnia
Tuśka 2018.12.4 18:24

(50/h) masa wodnichy późnojesiennej i boczniaków
... szerzej o tym grzybobraniu ... Witajcie Kochani! Uroczyście oświadczam, iż moje zimowe grzybociachanie rozpoczęte :) Obiecałam sobie ostatnio, że wrócę w moją miejscówkę i naciacham trochę tej wodnichy późnej, której dotychczas nigdy nie zbierałam. Jak postanowiłam, tak zrobiłam – z jedną maleńką różnicą … to absolutnie nie było trochę, a ilości jakieś przeogromne. W pewnym momencie już moje kolana zaczęły dawać o sobie znać, a w międzyczasie musiałam zrobić chwilę przerwy i uczcić mój kręgosłup minutą ciszy 😉 Tak, jak już wspomniałam – wodnichy nigdy wcześniej nie zbierałam, więc nie wiem, czy tylko u mnie nastąpił taki jej wysyp, czy to może jednak normalne zjawisko. Niemniej jednak nakosiłam ok. 200 egzemplarzy. Żeby tego było mało trafiłam na mega dorodne stanowisko boczniaka – no czegoś podobnego, to moje oczyska jeszcze nigdy nie widziały! Każdy okaz wielkości dużego talerza, a tych talerzy z dobre 20 – wycięłam grzecznie tylko te, które jeszcze nie były aż tak mocno przesiąknięte padającym dzisiaj deszczem. No zbiór po prostu jak marzenie – fantastyczny! Oprócz tego po drodze mnóstwo purchawek, które o tej porze roku, kiedy w lesie robi się już szaro, aż z daleka rzucają się w oczy swoimi kolorami. No i na deser jedno stanowisko trzęsaka pomarańczowożółtego – ojacieżpierniczę, jaki on cudny!!! 😀 Spojrzenia moich sąsiadów, gdy wysiadałam z auta w stroju tym razem zdecydowanie grzybowym i do tego z dwiema torbami grzybów – bezcenne 😀 Może za tydzień zrobię sobie powtórkę 😉 Do ogólnej statystyki wpisuję ilość 50, żeby zbytnio nie koloryzować mapy tą wodnichą. DARZ GRZYB!!! PS. Jeszcze pytanie do Was Kochani … jak przyrządzić te wodnichy i boczniaka? Czy jedno i drugie trzeba obgotowywać i dopiero coś dalej można z nich tworzyć? Każde info cenne i za każde z góry serdeczne dzięki 😗

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Grzybowy Kapelusz · 4.18:30 · co za cudeńka :) :) dziękuję, że mogłem się poczuć jak w lesie w środku tygodnia :) co do boczniaków - robiłem z nich tylko flaczki, ale gotowały się razem z całością :) wodnichy jeszcze nie jadłem, pozdrawiam gorąco i dziękuję za doniesienie :) :) oby tak dalej :)
    • dzidek · 4.18:58 · Boczniaki jadłem pierwszy raz w tym roku. Smażone jak kanie. Smakiem jednak im ustępują. Wodnichy jeszcze nie jadłem. Niedawno znalazłem kilka pierwszy raz w życiu. Mój znajomy je zbiera i marynuje. Pozdrawiam 🙂
    • grzybiaraW · 4.19:38 · cudne te Twoje boczniaki, jak i wszystkie pozostałe znaleziska. Nie byłabym sobą, gdybym Ci nie pogratulowała tej pięknej pozyskanej tak już prawie zimowa porą ilości. A sąsiadki- miałam podobnie jak jeszcze tydzień temu wracałam z lasu z koszem podgrzybków. Serdecznie pozdrawiam i smacznego życzę- taka ilość to możesz sobie w kuchni zaszaleć.
    • Nika · 4.20:23 · Nie jadłam ani nie zbierałam takich grzybów ale te żółte jakkolwiek się zwą są przecudne . Może kiedyś się odważę i spróbuję 😋 Pozdrawiam ciepło
    • Gucio · 4.20:49 · Grzyby przecudne.Ja tych typowo zimowych nie zbieram dzisiaj też widziałem różne od boczniakow właśnie po takie żółte na galazkach.
    • feniks63 · 4.23:05 · Co do wodnichy wydaje mi się , że trafiłaś na najsmaczniejszą wodnichę brunatnobiałą , fantastyczną w zalewie ; szkoda tylko , że ta odmiana wodnichy jest od 4 lat objęta ochroną częściową grzybów .
    • Tuśka · 5.00:11 · Dzięki wielkie Kochani za wszystkie komentarze. To żółte na zdjęciu, to trzęsak pomarańczowożółty - cudna nadrzewna galaretka ;) A jeśli o wodnichę chodzi, to chyba aż takiego szczęścia nie miałam, bo z tego, co wyczytałam, to jest ona akurat bardzo rzadko u nas spotykana. Poza tym wodnicha, którą ja zebrałam miała zdecydowanie widoczne żółtawe zabarwienie trzonu i blaszek, a więc stawiam bardziej na wodnichę późną :) Chociaż ... jestem wodnichowym amatorem, więc oczywiście mogę się mylić ;) Po wyczyszczeniu mój dzisiejszy zbiór prezentował się właśnie tak :)
    • feniks63 · 5.11:36 · No rzeczywiście nie miałem racji , na głównym zdjęciu były w takim razie bardzo młode sztuki ; tym niemniej zazdroszczę zbioru bo ja wodnichy jeszcze nie trafiłem w tym roku :( i życzę smacznego :). No i te piękne boczniaki ....
    • seBapiwko · 5.16:27 · Grzybki pewnie już zjedzone i przerobione, a mój dopisek spóźniony. Niemniej takie piękne i duże boczniaki to już chyba nie młodziaki 😉 Więc idąc za radą niejakiej Smacznej Pyzy, przed jakimkolwiek dalszym zastosowaniem obgotowałbym te grzybki. Sam tak ostatnio uczyniłem i wyszły potem pyszne kotlety i chyba nawet jeszcze lepsze flaczki 😀 Czekam na info co, jak przyrządziłaś i jak smakowało, zwłaszcza wodnicha, której nie miałem jeszcze okazji kosztować😉 Ps. @Dzidek, kotlety smakiem może faktycznie ustępują kaniom ale za to konsystencja konkretniejsza, jak prawdziwe mięcho 😉
    • seBapiwko · 5.16:29 · ...i jeszcze flaczki z paczki 😆
    • Tuśka · 6.00:35 · feniks63, seBapiwko dzięki wielkie za wpisy! Póki co boczniak trochę rozdany, a reszta zamrożona i czeka na niedzielne kotlety :) Wodnicha została w większości zasłoiczkowana, ale troszkę do sosiku też zostawiłam. Z całą pewnością wszystko będzie wyśmienite ;) seBapiwko ... aż mi aromatycznie przez monitor zapachniało oglądając te Twoje fotki, mniaaam!!! Pozdrowionka serdeczne dla wszystkich!!! :)
    • seBapiwko · 6.01:16 · Bardzo apetycznie ten słoiczek na mnie spogląda 😁
    • +dopisz (dla zalogowanych)

doniesienia z zagranicy

pow.

sobota 1. grudnia
Wit 2018.12.4 9:24

(1/h) Borowik grudniowy znaleziony w Anglii 1 grudnia 2018

W tym miejscu znajdują się, bardzo pomocne w ocenie sytuacji z wysypem, osobne mapy dla każdego dnia tygodnia oraz zbiorcza mapa ostatniego weekendu i dla dni powszednich,
W razie wątpliwości co do rzetelności któregoś doniesia proszę nie prowadzić polemiki w bazie (chyba, że składając swoje doniesienie z grzybobrania) a raczej zgłosić uwagę bezpośrednio do administratora bazy.

www.grzyby.pl służy do zbieranie i dzielenia się możliwie obiektywną informacją o wynikach grzybobrań.

Jeśli tym czego potrzebujesz jest rozmowa z innymi grzybiarzami. Jeśli potrzebujesz zapytać się, znających się na rzeczy, o gatunek grzyba ze swojego zdjęcia, to masz do dyspozycji forum dyskusyjne www.bio-forum.pl
Są tam działy „Grzybobranie”, „W Kuchni” i „Jaki to grzyb”. Założenie konta na forum dyskusyjnym nic nie kosztuje (jedynie trochę czasu).