za każde doniesienie po zalogowaniu ekstra 2 dni, za wyróżnione +tydzień dostępu do pełnej wersji portalu - zasady premiowania

warmińsko-mazurskie — doniesienia 26.mar - 22.kwi 2021 22:35

— w pełnej wersji atlasu lokalizacja grzybobrania jest podana precyzyjniej (zwykle najbliższa miejscowość) i jest linkowana do mapy Google
— opłata za pełną wersję to jedyne źródło utrzymania serwisu (nie zaśmiecam stron reklamą)
dzisiaj
Stanisław
doniesień: 113 / 14🏆
(0/h) Szybciutkie (40 min.) zwiedzenie 2 kawałków lasu - osikowo-klonowy oraz olszowy - nie dało żadnych znalezisk poza pojedynczą nieco zmaltretowaną czarką.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Nie szkodzi, zaraz weekend, a potem majówka i duużo wolnych dni po niej, więc będą foto-żniwa, bo mam sporo pomysłów, a też i pewne namiary ;-). Pozdrawiam.

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • Stanisław #113 · Blaszkowiec - może przerośnięta dzwonkówka wiosenna 22.4 17:54
    • Yaga #35 · Zabrzmiało tajemniczo,ciekawe cóż to takiego będzie,ale chyba się domyślam:)
      Też dzisiaj zaliczyłam krótki wypadzik do lasu "po drodze",może 20 min.Coś się zaczyna dziać jeśli chodzi o kwiecie,coraz bardziej różnorodniej.Z grzybów tylko młodziutka rozszczepka pospolita,pozdrówka:) 22.4 19:55
przedwczoraj
Stanisław
doniesień: 112 / 14🏆
(15/h) Dziś "wizyta gospodarska" w miejscówce, gdzie znalazłem pierwsze smardzówki (las brzoza, osika, wierzba). Po tygodniu nie tylko sporo podrosły - co nie dziwi w obecnych sprzyjających warunkach - ale też wyrosło masa nowych. W miejscu, gdzie poprzednio naliczyłem ok. 40, dziś było grubo ponad 200 (!). Dodatkowo oprócz głównego stanowiska znalazłem jeszcze jedno małe (albo "odprysk" głównego), gdzie rosło ich ok. 30. Po drodze kilkanaście piestrzenic olbrzymich i pojedyncze czarki. Do statystyk liczę tylko te 30 z nowego stanowiska (oczywiście wszystko zostało w lesie).
... szerzej o tym grzybobraniu ... Początkowo miałem plan, żeby wszystkie smardzówki czeskie sfotografować w celu policzenia. Ale po zrobieniu dokładnie 188 zdjęć (policzyłem w domu) odpuściłem, bo kręgosłup się buntował...

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • Stanisław #112 · Niektóre smardzówki ładnie wybujały, nawet do 15 cm wysokości. 20.4 16:54
    • Stanisław #112 · Smardzówki w (prawie) nowej miejscówce miały jakby inny pokrój - bardziej masywne główki, przy niewidocznym jeszcze trzonie. 20.4 16:56
    • Stanisław #112 · Może nie widać dokładnie, ale tu 8 smardzówek zmieściło się w jednym kadrze. 20.4 16:58
    • Stanisław #112 · Piestrzenice olbrzymie... choć jeszcze nie olbrzymie. 20.4 17:00
    • Stanisław #112 · Z dedykacją dla Zapaleńca...:) 20.4 17:01
    • Stanisław #112 · I tradycyjnie na koniec zdjęcie zbioru. Pozdrawiam:) 20.4 17:02
    • Nina #62 · Ciekawy "zbiór" 😊😊😊. Ja byłam dziś w ogrodzie dendrologicznym, cudownie, ptaszki śpiewają i wiją sobie gniazdka, mnóstwo fiołków i innych kwiatków. 20.4 17:19
    • Jarek.N #8 · Niezawodny jak zwykle pełny opis co w lesie piszczy. Brawo Stanisław. 20.4 17:57
    • Grzybowy Kapelusz #90 · Zazdroszczę i serdecznie gratuluję :) 20.4 18:27
    • Adam 86 #105 · No to wysyp pełną parą tam masz, tyle fotków narobiłeś szacun, ja się doliczyłem ośmiu smardzówek na fotce 🥳z tymi kleszczami tak już jest cza się oglądać bardzo dokładnie a co powiesz o odzieży antykleszczowej? Piekny wypad dziś miałeś pozdrowionka Kosiorzu - Fociorzu 📸 20.4 22:04
    • Yaga #35 · Taka ilość! Gratuluję🤝. 21.4 13:42
    • Chytra Merry #150 · Piękne fotki i tak patrzę z jakimi roślinami sąsiadują smardze, czy czarki, to widzę poziomkę,. Pozdrawiam 21.4 14:52
    • Stanisław #112 · @ Merry: faktycznie, nie zauważyłem tego. Może po prostu w tym lesie rosło dużo poziomek... W każdy razie dzięki za zwrócenie uwagi.
      @ Adam: o takiej odzieży nic nie sądzę, bo nie próbowałem. Ale wątpię w jakąś super-skuteczność - zawsze przecież będą szpary (np. przy szyi), gdzie kleszcz znajdzie sobie drogę... Ps. tak się ostatnio mądrzyłem o dokładnym oglądaniu się... tymczasem dzisiaj (mimo wczorajszych dokładnych oględzin - znalazłem 2 nimfy - i późniejszego prysznica) dziś wyciągnąłem z brzucha kolejne 3 nimfy... Na szczęście były raczej świeżo wpite, więc mam nadzieję, że niczego nie zdążyły mi sprzedać. Chyba czas pomyśleć o szczepionce przeciw KZM. 21.4 17:10
    • Nika #89 · Piękne fotozbiory 👍 . Mnie na szczęście kleszcze niespecjalnie lubią, natomiast przy obecnej wilgotności i przyszłym cieple boję się wysypu komarów - te niestety mnie kochają. 21.4 19:25
    • Adam 86 #105 · Panie Stanisławie 😂 ja tam jestem za zaszczepieniem na zapaleni odkleszczowe mózgu ale to kwestia indywidualna, na te małe pierony cza być fest wyczulony, odzież antykleszczowa wiem że działa na kopruchy też komar siądzie i odlatuje po sekundzie, najlepiej całe ubranie do pralki po powrocie z puszczu, prysznic i co parę godzin zrobić oględziny całego ciała tak to najlepi działa🥳 😂🙋‍♂️ 21.4 21:43
    • Nina #62 · Nie ma silnych na te paskudztwa. Dlatego boję się chodzić po kniejach. Na grzyby ubieram kalosze, ale jak już jest ciepło, to za długo nie pochodzę - 2-3 godziny i to z wczesnych godzin porannych. Też w ubiegłym roku przeżywałam ten koszmar.😡 22.4 17:02
    • Stanisław #113 · Zamówiłem na portalu na A. środek z zawartością 50% DEET (dla chemików: N,N-Dietylo-m-toluamid:). Wiem, że nie da pewnej ochrony, ale może przynajmniej nie będę przynosił 5 kleszczy po 2-godzinnej wycieczce. No i biorę sobie do serca słowa Adama, że nie wystarczy obejrzeć się raz i wziąć prysznic. 22.4 18:13
    • Nina #62 · Albo kalosze, spodnie do środka i spryskać się środkiem z permetryną (w sklepach Zoologicznych). 22.4 20:52
poniedziałek 19.KWI
Stanisław
doniesień: 111 / 14🏆
(1/h) 2 godziny przedzierania się przez chaszcze (niestety z dużą ilością głogów, które nie zawsze można było ominąć...:-/) dało efekt w postaci JEDNEJ malutkiej smardzówki czeskiej (ale pierwszej znalezionej całkiem samodzielnie - poprzednie były z nadanym namiarem), którą znalazłem
tylko dlatego, że była rozświetlona w promieniach późnopopołudniowego słońca.

... szerzej o tym grzybobraniu ... W gratisie: podrapane przez głóg dłonie i nie tylko oraz 2 przyniesione kleszcze. Uwaga na częste o tej porze nimfy! - są wielkości ziarnka maku, a potrafią (jak już się wpiją, bo zwykle zdążę je znaleźć wcześniej) przenosić boreliozę i inne paskudztwa tak samo skutecznie jak dorosłe kleszcze.

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • Stanisław #111 · Ten sam grzybek (bo innych dziś nie było...) ze skalą. 19.4 19:51
    • Stanisław #111 · Śródleśny, a raczej śródchaszczowy, stawek. 19.4 19:53
    • Stanisław #111 · Bobry nie próżnują... 19.4 19:53
    • Stanisław #111 · "Prawie" jak smardze... Pozdrawiam. 19.4 19:54
    • Muchos #41 · No i super, ja na natknięcie się na smardzowate jeszcze czekam. Żeby tak jeszcze Słowacja się otworzyła... Eh.. 19.4 20:15
    • Zenobia ze Szczecina #59 · Staw bardzo ładny 😀 grzyby też git 19.4 20:31
    • Yaga #35 · Podwójna satysfakcja z takiego znaleziska,gratki.Ciekawe co to za roślina podobna do smardzów.Z kleszczami też już nie daję rady,chemii nie lubię używać,a te roślinne preparaty niewiele dają.Spróbuję jeszcze z olejkiem z geranium,pozdrawiam:) 20.4 12:41
    • Adam 86 #105 · No to satysfakcja gwarantowana 🥳 na małe nimfy cza uważać ale są jak ziarenko piasku zarażone krwią matki już mogą przenosić groźne choroby, polecam OP1 włożyć 😂👏👏👏 20.4 12:57
    • Stanisław #112 · @ Yaga - z moich obserwacji, ale też z wypowiedzi doświadczonych leśników wynika, że jakiekolwiek repelenty nie są skuteczne przeciw kleszczom (nie mówię, że nie działają w ogóle, ale ich działanie jest raczej mizerne). Nie mówiąc już o bzdurach w postaci jasnych albo jaskrawych strojów - kleszcze są ślepe. No chyba że ktoś chce paradować w stroju OP1, jak napisał wyżej Adam:). Dlatego ja nie stosuję żadnych środków, a po powrocie z lasu dokładnie się oglądam - w miejscach widocznych i mniej widocznych:). Kleszcze są wybredne i zwykle do kilku godzin zajmuje im znalezienie miejsca na wkłucie. Dla przykładu dzisiaj znowu znalazłem dwie nimfy - obie jeszcze sobie łaziły po ciele. 20.4 18:54
sobota 17.KWI
Stanisław
doniesień: 110 / 14🏆
(12/h) Dziś plan był na szyszkówki. Ale plany, w szczególności grzybowe, mają to do siebie, że rzadko się zgadzają z rzeczywistością. W kępach świerków nic prawie nie mogłem znaleźć, mimo że już 2 tyg. temu były tu nieliczne szyszkówki. Znalazłem całe 4 szt:), a potem uwiodły mnie czarne bzy, z których co któryś miał mniejsze i większe stanowiska uszaka bzowego. Łącznie zebrałem ok. 90 szt., zostawiając mniejsze do podrośnięcia. Po drodze kilka czarek, zebrałem 3. Do statystyk wszystko dzielone przez 4.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Szyszkówki świerkowe na razie sobie odpuszczam, bo zbieranie pojedynczych sztuk tego drobniutkiego grzybka nie ma większego sensu (może poza poznawczym). Uszaki po przedwczorajszych i wczorajszych opadach odżyły i napęczniały, ale przy dzisiejszym cieple (ok. 15 st. C) niektóre już znowu zaczęły się zasuszać. Fascynujące jest dla mnie, jak ten całoroczny grzybek łapie wilgoć, podrasta, potem zasusza się, po deszczu znów odżywa, przy mrozach zamarza i hibernuje się, a potem znów odżywa - i nic mu to wszystko nie robi.

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • Stanisław #110 · Uszaki mniejsze i większe... 17.4 19:25
    • Stanisław #110 · Czarki... 17.4 19:25
    • Stanisław #110 · Cały zbiór w świetle zachodzącego słońca: 17.4 19:27
    • Stanisław #110 · Po drodze takie ciekawie wybarwione - prawdopodobnie jakiś skórnik... 17.4 19:29
    • Stanisław #110 · I krople wody na roślinie, której nie kojarzę, może ktoś podpowie. Pozdrawiam:) 17.4 19:30
    • Jarek.N #7 · Gratki Stanisław
      U mnie też dziś uszaki na starej miejscówce. Zebranych sporo. 17.4 20:10
    • roto1 #36 · Łubin trwały. 17.4 20:30
    • Zenobia ze Szczecina #59 · Gratulacje 😀 i smacznego ! 17.4 22:16
    • Nina #62 · Sporo zebrałeś uszaków. A szyszkówki to też bym tylko obfociła, nie zabierając - takie micro. 18.4 11:29
    • bosman #16 · Ładna ilość uszaka.U mnie ostatnio z nimi kiepsko pewnie przez tą suszę w lesie , ale ostatnie dni to deszcz więc jest nadzieja na uszaki no i inne .Pozdrawiam. 18.4 11:43
    • Yaga #34 · Mnie też zadziwiają uszaki,a do tego takie fotogeniczne.Zbiór super:) 18.4 17:16
    • Nika #89 · Uszami są niesamowite. Moje z jesionu też odżyły i wyglądają pięknie 😊 . Poza tym widzę, że rozszerzają swoje miejsce bytowania. 18.4 21:15
piątek 16.KWI
Stanisław
doniesień: 109 / 14🏆
(23/h) Ponieważ sezon na czarki powoli się kończy, postanowiłem dziś zebrać trochę z jednego ze znanych mi stanowisk (las olsza, brzoza, wierzba i in. liściaste), a przy okazji poszukać smardzowatych. Smardzowatych nie znalazłem, za to czarek w bród - z tego "trochę" wyszło w domu ok. 90 (a zbierałem tylko większe, sporo zostało w lesie). Jako duży bonus trafiłem ładne stanowisko boczniaka - ponad 30 szt., w tym sporo dużych, a przy tym jeszcze młode. Dodatkowo ponad 10 uszaków. Wszystko do statystyk dzielę przez 4. Wyszła taka zmodyfikowana "zimowa trójca".:).
... szerzej o tym grzybobraniu ... Jak na połowę kwietnia, całkiem przyzwoity zbiór:). Chyba będą z tego boczniakowe "flaczki" z dużym dodatkiem czarek i uszaków (mam dużo zasuszonych)...

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • Stanisław #109 · Zaraz po wejściu do lasu kępka uszaków - ładnie złapały wilgoć i ostro ruszyły. 16.4 19:55
    • Stanisław #109 · A tuż obok, w krzaczorach, spora kolonia boczniaka ostrygowatego (gdyby nie jasny kolor, nie zauważyłbym ich w tych chaszczach). Pod pniem było jeszcze sporo więcej niż widać na zdjęciu. Musiały wyrosnąć całkiem niedawno, bo są w świetnym stanie. 16.4 19:58
    • Stanisław #109 · A potem już tylko czarki... Niektóre lekko podsuszone, ale ogólnie trzymają się całkiem nieźle. Dzisiaj nie wszystkie zgodziły się pozować do zdjęć. 16.4 19:59
    • Stanisław #109 · Prawdopodobnie jakaś powłocznica, ale nie umiem rozpoznać... 16.4 20:03
    • Stanisław #109 · Wyrastają malutkie pniarki obrzeżone... 16.4 20:04
    • Stanisław #109 · A to raczej zwykła narośl na brzozie (grubo ponad pół metra średnicy), a nie rzadki błyskoporek podkorowy (?) 16.4 20:07
    • Stanisław #109 · Łuskiewniki różowe. 16.4 20:07
    • Stanisław #109 · Ślimak mimo obiecanego sera rogów nie chciał pokazać - może wyczuł, że ściemniam z tym serem... Pozdrawiam:) 16.4 20:09
    • Nika #88 · Ślimaki nie są głupie latach obiecywania sera , w końcu przejrzały na oczy 👀 i nie dają się nabrać 😉. A tak na serio, to niezły zbiór, a boczniaki w zadziwiająco dobrej kondycji 😊 16.4 20:29
    • Jarek.N #7 · Gratulacje, do kompletu brakuje tylko płomiennicy zimowej. 16.4 22:00
    • Yaga #34 · A ktoś tu niedawno pisał,że zaczyna się martwy sezon:),a tu taka różnorodność i te boczniaki młodziutkie:) 16.4 22:49
    • beetlejuice #31 · Bardzo obfity kwietniowy zbiór, jestem pod wrażeniem (oczywiście pozytywnym), woow! Czarki, uszaki i te piękne boczniaki...super! Gratki:) 16.4 23:31
    • beetlejuice #31 · @Stanisław...czytając Twoje doniesienia jestem pod wrażeniem wiedzy nt. botaniki (leśnej) oraz mykologii, znasz temat i jak myślę dalej się rozwijasz, bardzo dobrze mieć takiego kogoś na forum. W razie pytań, będę pytał... 16.4 23:48
    • Stanisław #109 · @ Jarek. N. - dlatego napisałem, że trójca zmodyfikowana (wiosennie) bo zamiast płomiennic są czarki.:) @ Yaga - to na pewno nie ja pisałem o martwym sezonie, a jeśli to ja, to i tak nie moja ręka:) @ beetlejuice - oj, znawców roślin, drzew, a przede wszystkim grzybów jest tu bez fałszywej skromności wieelu lepszych niż ja, ale w jednym masz rację - cały czas staram się uczyć i rozwijać. 17.4 00:17
    • seBapiwko #114 · Ładny pozysk. Czarki wielkie jak boczniaki, szok👀. 17.4 01:23
    • Chytra Merry #149 · Piękny zbiór, bogaty i różnorodny. W górach jeszcze śnieg, dużo śniegu. Pozdrawiam 17.4 11:47
    • bosman #16 · Pięknie i jeszcze te boczniaki ! 17.4 13:07
czwartek 15.KWI
Stanisław
doniesień: 108 / 14🏆
(0/h) Dziś eksploracja nowej miejscówki w chaszczach (na początku olsze i klon, potem jakieś robinie?) nie dała żadnego efektu poza samotną czarką na zdjęciu. Ale doniesienie nawet zerowe trza zrobić, żeby statystyki się zgadzały.

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • Stanisław #108 · W takich chaszczach... 15.4 19:59
    • Stanisław #108 · Jeszcze takie coś znalazłem (chyba na uschniętej robinii), czego nie umiem rozpoznać. 15.4 20:01
    • Nina #62 · Pogoda nie odstraszyła? U nas cały dzień pada deszcz. W sprawie grzybków nie pomogę, mam nadzieję, że może kto inny ma większą wiedzę. 15.4 20:06
    • Stanisław #108 · @ Nina - pogoda okazała się łaskawa i zrobiła okienko bez deszczu po południu. Bardziej odstraszające były te krzaczory, ale czasem i w takich miejscach trzeba szukać. 15.4 20:58
    • Yaga #34 · Krzaczory,chaszczory gęste,że można czuprynę zostawić:)))Samotna czareczka ładnie się prezentuje:)
      U mnie dzisiaj na zmianę deszcz z krupą śnieżną.Pozdrówka:) 15.4 21:21
    • roto1 #36 · Skórnik chyba,rób zdjęcia hymenoforu,wtedy łatwiej. 15.4 21:23
    • Stanisław #108 · @ roto - nie spodziewałem się, że to może być coś interesującego, więc zrobiłem zdjęcia "na odwal". Na przyszłość muszę się nauczyć, żeby nawet przy takich niezbyt okazałych grzybach fotografować dokładniej, albo wziąć parę egzemplarzy, bo nigdy nie wiadomo. Pozdrawiam. @ Yaga - skalpu mi nie zerwały, ale czapkę kilka razy - tak:) 15.4 21:39
    • młody Werter #273 · Chaszcze zajefajne, prawie jak u mnie w Fangornie😀 15.4 22:08
    • Nika #88 · Jedna, ale jaka 😊 16.4 12:39
    • Emil.E. #198 · Tej samotnej czarce, pewnie smutno. Przydałoby się jej ktoś do towarzystwa. Może taki blondyn. Wprawdzie " schudł " od ubiegłego roku, ale nadal jest "smacznym kąskiem".😃 16.4 13:06
wtorek 13.KWI
Stanisław
doniesień: 107 / 14🏆
(20/h) Jak nie było smardzowatych, to absolutnie 0, jak trafiłem - to od razu duże ilości. Chaszcze i lasek na obrzeżu miasta (olsza, wierzba, brzoza). 17 piestrzenic (prawdopodobnie olbrzymich) i ok. 40 smardzówek czeskich - oczywiście wszystko zostało w lesie. Mimo że zawsze do statystyk liczę tylko zebrane grzyby, dla smardzówek robię wyjątek i liczę normalnie za 40 - bo rzadkie i jadalne, a niezebrane z wiadomych względów (najwyżej admin wygumkuje:).
... szerzej o tym grzybobraniu ... Od razu się przyznaję, że to nie w 100% "moje" znalezisko, bo namiar na stanowisko dostałem od pewnego elbląskiego blogera (pozdrawiam, jeśli to czyta). Mimo że miałem dokładne współrzędne GPS, początkowo z godzinę kręciłem się w tym miejscu, ale trafiałem "tylko" piestrzenice, które i tak dały mi dużo frajdy. A smardzówki zacząłem znajdować ok. 100 m dalej (może niedokładność w GPS, a może inne stanowisko), za to jak już znalazłem pierwszą, to się posypało - na sporym obszarze rosły co 2-3 metry po kilka, dalej kolejne i kolejne. W większości jeszcze małe (ale nie całkiem mikre). To moje pierwsze zetknięcie ze smardzowatymi, więc wybaczcie, że w dopiskach będzie sporo zdjęć, ale nie mogę się powstrzymać (oczywiście nie muszę chyba dodawać, że nożyk na zdjęciach służył wyłącznie jako rekwizyt dla skali). Pierwszy raz wracałem z lasu z pustymi rękami, a tak szczęśliwy...

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • Stanisław #107 · Pierwsza znaleziona Verpa bohemica... 13.4 17:28
    • Stanisław #107 · i kolejne... 13.4 17:28
    • Stanisław #107 · ... 13.4 17:29
    • Stanisław #107 · ... 13.4 17:29
    • Stanisław #107 · ... 13.4 17:30
    • Stanisław #107 · ... 13.4 17:30
    • Stanisław #107 · ... 13.4 17:31
    • Stanisław #107 · ... 13.4 17:31
    • Stanisław #107 · ... 13.4 17:32
    • Stanisław #107 · ... 13.4 17:32
    • Stanisław #107 · ... 13.4 17:33
    • Stanisław #107 · ... 13.4 17:34
    • Stanisław #107 · ... 13.4 17:34
    • Stanisław #107 · Piestrzenica... 13.4 17:36
    • Stanisław #107 · kolejne 3... 13.4 17:37
    • Stanisław #107 · i jeszcze taka 13.4 17:37
    • Stanisław #107 · I kolaż piestrzenic... Pozdrawiam:) 13.4 17:39
    • Nina #62 · Nie do wiary! 😁. 👍 Gratuluję, ale Ci się udało znaleźć takie ilości.😊 13.4 17:45
    • Emil.E. #198 · Gdyby Mieszko I przewidział jakie będą dzisiejsze czeszki, to by się nigdy nie zgodził na ślub z Dobrawą. 😁 13.4 18:00
    • seBapiwko #114 · Skoro już prezentują nóżki to nie takie małe 😉.
      W końcu namierzyłeś je w naturze, teraz już pójdzie z górki 😁👍👏. 13.4 18:06
    • dzidek #242 · Gratulacje. Szacunek za to że zostawiłeś grzyby w lesie. Niestety znam takich pazerniaków co ochronę mają w czterech literach. 👍 13.4 18:40
    • Yaga #34 · Czytałam Twój raport i miałam dużego banana na buzi:))).Dopiąłeś swego,cieszę się i gratuluję:) 13.4 18:46
    • Zapaleniec S-c #77 · Zawsze podobały mi się Czeszki - Gratki ! 13.4 19:13
    • Nika #88 · Cieszę się, że Twoja wytrwałość tak pięknie została nagrodzona. Wielkie gratki 👏👏👏. Trafiłeś na eldorado 👍. 13.4 19:23
    • Adam 86 #104 · Kosiorzu 😡 😂 co tu pisać kosiorzobuszmen nr 1🥇🏆👏👏👏 13.4 19:48
    • młody Werter #272 · Piękne te piestrzenice olbrzymie, aż mnie korci, żeby spróbować, bo u mnie też pojawiły się w tym roku w wielkiej ilości. Z drugiej jednak strony, nie narzekam na brak grzybów w spiżarni😀 13.4 21:38
    • Stanisław #107 · @ młody Werter - masz pewny patent na odróżnienie po makro G. gigas od G. esculenta? Ja nie umiem, no ale ja jestem żółtodziób. Poza tym wg niektórych źródeł - m.in. na tym portalu - również G. gigas może być trująca, więc ja piestrzenic do zbioru nie tykam, choć fakt, wyglądają zachęcająco:) 13.4 22:00
    • młody Werter #272 · Najlepsze do odróżnienia są bardzo jasne owocniki G.gigas, ale nie wszystkie mają taki jasny kolor, nie ma reguły, poza tym G. gigas rośnie przeważnie w lasach liściastych, jej miąższ jest masywniejszy, i cięższy, ma bardziej wykształcony biały trzon, często rośnie właśnie na stanowiskach z naparstniczą, ale od wszystkich tych cech bywają wyjątki😀 13.4 22:14
    • Stanisław #107 · To, że są wyraźnie jaśniejsze i zwykle masywniejsze - zgadza się - ale sam napisałeś na koniec o "wyjątkach". Ja nie czuję się na tyle kompetentny, żeby ryzykować, dlatego założyłem sobie - piestrzenice tylko na zdjęciach. Pozdrawiam:) 13.4 22:31
    • roto1 #36 · G.esculenta jest trująca ale łacińskie słowo esculenta znaczy tyle co jadalna.W PRLu prowadzony był skup i eksport tego grzybka na Zachód,ba eksportowaliśmy również tęgoskóra pospolitego jako tzw.truflę toruńską .Gyromitryna jest substancją lotną i w czasie obróbki termicznej się jej pozbywamy,ale czy cała się ulotni tego nie wiadomo,smardze na surowo też są trujące.V.bohemica i G.gigas można zgłaszać do GREJa. 14.4 06:53
    • Zenobia ze Szczecina #58 · No to gratulacje 😀
      A u mnie w puszczu tylko kwiatki 😂 14.4 09:45
    • młody Werter #272 · Generalnie jest tak jak napisał roto1 kiedyś nawet kasztanowata uchodziła za jadalną,ale broń Boże nie zachęcam nikogo do jedzenia. Nawet cieszę się, że są tacy grzybiarze co nie chcą wszystkiego pakować odrazu do gara🙂 14.4 14:27
    • seBapiwko #114 · MW, ja tam bym skosztował. Bo od skosztowania ani nie umrzesz, ani gatunek nie zginie. Trufla też podobno rzadka, a kosztować można i czy odmówiłbyś sobie? 😉
      Roto1, pozamiatałeś mnie 😁 Super ciekawostka 👍.Jak myśmy mogli "przegrać" z tym wielkim zachodem skoro oni żarli nasze purchawki 😁😂 No ale daliśmy radę 😆. 14.4 19:11
niedziela 11.KWI
Skrzypek
doniesień: 49 / 2🏆
(10/h) Wilgotne zagłębienia lasu liściastego - mokre olszyny. Najlepiej jak jest dużo chrustu.
Czarka, 1 kilogram, zebrane w jednym miejscu. W innych miejscówkach, tylko po kilka sztuk.

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • Skrzypek #49 · A to cały zbiór, przed oczyszczeniem. 12.4 23:58
    • Skrzypek #49 · A te zostały wyselekcjonowane do marynowania. Biało-czerwone, idealne na patriotyczną majówkę. 13.4 00:01
    • Chytra Merry #149 · Ale piękności, szukam w olsznach, pewnie u nas nie rosną, choć jest wilgotno, strumyk płynie obok. Zero. Pozdrawiam 13.4 00:18
    • Jarek.N #7 · Powiem szczerze ladnie podniosłeś swoje statystyki. Gratulacje 13.4 08:20
    • Nika #88 · Gratki wielkie. Ilość robi wrażenie. I pięknie wyglądają 😊. Choć roboty przy czyszczeniu pewnie było sporo 😊 13.4 13:11
    • seBapiwko #114 · No ho! Pięknie 👍 13.4 16:06
    • Stanisław #106 · Gratuluję tak obfitego zbioru z jednego stanowiska. Ja również często znajdowałem w olszynach, choć często też w towarzystwie wierzb. Za to nie zazdroszczę czyszczenia (choć jak widać masz to już chyba za sobą) - czarki to wg. mnie jedne z najgorszych grzybów (zaraz obok płomiennic) pod tym względem. 13.4 16:20
    • Jarek.N #7 · Jak widać Elbląg to zagłębie czarek. 13.4 16:54
    • Yaga #34 · O mamo!Piękny zbiór,gratki wielkie. 13.4 17:19
    • Adam 86 #104 · Skrzypek Toś pokozoł klasa 🤤👏👏👏 13.4 20:21
niedziela 11.KWI
Stanisław
doniesień: 106 / 14🏆
(6/h) Kolejna próba znalezienia smardzowatych w chaszczach i zalesieniach na skraju miasta (wierzby, klon, dąb, topola) i kolejne niepowodzenie. Jako rezerwę miałem czarki, o których wiedziałem, że tu są. No i faktycznie były - choć sporo już podsuszonych, a nowe już nie rosną. To wyraźnie końcówka sezonu na czarki. Zebrałem 24 szt. (do statystyk dzielę przez 4), a jako nagroda pocieszenia trafił się zrzut - nieliczony do statystyk:).
... szerzej o tym grzybobraniu ... Dziś rano pomyślałem: "chcesz znaleźć smardza - myśl jak smardz". No to próbowałem, ale w końcu doszedłem do tego, że nie mam pojęcia, jak - i czy - smardze myślą, więc nic z tego nie wyszło...

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • Stanisław #106 · Chaszczowy krajobraz... 11.4 18:06
    • Stanisław #106 · Czarek już nie rozdrabniam na pojedyncze zdjęcia, bo wszyscy się chyba napatrzyli... 11.4 18:08
    • Stanisław #106 · Zauważone już 2 tyg. temu zeszłoroczne czasznice olbrzymie w większości się rozpadły, tylko jedna jeszcze w całości. 11.4 18:10
    • Stanisław #106 · Przylaszczki... 11.4 18:11
    • Stanisław #106 · I zrzut: trochę dziwny, bo wygląda, jakby poroże nie odpadło, tylko zostało wyrwane z kawałkiem kości... 11.4 18:13
    • Adam 86 #103 · Stasio myśl jak zawsze kosą to wtedy smardze skosisz 😂 bardzo ładny zbiorek 👏👏👏 11.4 19:39
    • Nika #87 · Nie wiem czy smardze myślą, ale zauważyłam, że się wykręcają do słońca. Nie wiem czy wszystkie, ale te przy których siedziałam urosły w przeciągu kilku godzin i skierowały się ku słońcu. Szybko też ciemnieją, chociaż po fotografowaniu przykryłam je z powrotem liśćmi. A przylaszczki piękne 😊 11.4 19:52
    • Zenobia ze Szczecina #58 · Gratuluje poroża. Piękne kwiatki 😀 11.4 20:23
    • Nina #62 · Poroże, chyba od młodego koziołka, może padł ofiarą wilków. 11.4 20:33
    • Stanisław #106 · @ Nina - jeśli przez "koziołka" masz na myśli samca sarny, to raczej nie. To chyba poroże byka (samca jelenia), tylko niezbyt okazałe. A z wilkami możesz mieć rację - jakaś wataha podobno grasuje w okolicy - cóż, natura... 11.4 20:54
    • KazanSky #200 · No to myśl jak czeszka 😉 Pozdrawiam. 11.4 21:50
    • Stanisław #106 · Dzięki Kazansky, na pewno tak zrobię:) 11.4 22:44
    • Yaga #34 · Zbiór,poroże super:) Smardzowe myślenie też:))) 11.4 23:55
    • Chytra Merry #149 · Super znalezisko, 12.4 17:22
sobota 10.KWI
Stanisław
doniesień: 105 / 14🏆
(1/h) Wynalazłem na mapach kolejny kawałek lasu mieszanego z przewagą świerka, żeby do wczorajszych 30 szyszkówek świerkowych dozbierać choć drugie tyle, żeby wyszła skromna potrawka. Niestety, udało się znaleźć raptem 10 pojedynczych i niedużych (+2 wczorajsze wypadły z torby:) po godzinie łażenia. Zniechęcony skręciłem w pobliską olszynę z nadzieją na czarki, ale dziś - jak na złość, bo akurat chciałem trochę zebrać - nie było ich wcale.

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • Stanisław #105 · Świerki były... 10.4 18:23
    • Stanisław #105 · ... szyszek całe masy... 10.4 18:24
    • Stanisław #105 · ... a szyszkówek tyle co kot napłakał. Albo tu za zimno (wysokość ponad 150 m. npm), albo za sucho. 10.4 18:25
    • Stanisław #105 · Na pocieszenie takie ciekawie wybarwione wrośniaki różnobarwne 10.4 18:27
    • Stanisław #105 · I wrośniak szorstki 10.4 18:27
    • Yaga #34 · Znalazłeś i to się liczy:) 10.4 19:16
    • Muchos #40 · Może jeszcze trzeba poczekać na północy, ja zbierałem na wysokości 400 m. n.p.m. 10.4 19:44
    • Adam 86 #103 · Stasio ale jutro sosik będzie bogaty o szyszkówki 🤤ładne sosny 👏👏👏 10.4 19:45
    • Stanisław #105 · Po próbie smakowej - na pewno są smaczne, czy b. smaczne nie wiem, bo próbka wciąż za mała. Na pewno warto zbierać - jeśli są w sensownych ilościach... Do zupy to trzeba by z 1000+ zebrać i jeszcze dodać jakieś domieszki. Ale na pewno z nich nie rezygnuję. 10.4 21:50
    • Adam 86 #103 · Jak dla mnie to mają lekko grzybową nutę 😂 ale są cennymi witaminerałami 🥳 11.4 09:50
    • Muchos #40 · Z ciekawości, masz jakąś sprawdzoną mapę lasów z podziałem na występujące drzewa? 11.4 13:02
    • Stanisław #105 · Muchos - mapy LP: https://www.bdl.lasy.gov.pl/portal/mapy# Przyciskiem na dole wybierasz "mapa drzewostanów", a żeby wyświetlić szczegóły danego wydzielenia z menu po lewej wybierasz najniższy guzik i klikasz interesujący obszar - wyskoczy okienko z BARDZO szczegółowymi informacjami nie tylko o drzewach (np SO 6 oznacza 60% sosny) i ich wieku, ale też o rodzaju lasu, podszycie, glebie i in. Jest też aplikacja mobilna - mBDL. 11.4 15:53
    • Muchos #40 · Super, dzięki za podpowiedź! Niby znałem tą stronę, ale nie zwróciłem uwagi na te opcje. Bardzo pomocne! 11.4 23:03
piątek 9.KWI
Stanisław
doniesień: 104 / 14🏆
(3/h) Kontrola nowej miejscówki, gdzie wg map powinno być sporo świerków - oczywiście pod kątem szyszkówki świerkowej. Świerków nie było aż tak dużo i kępkami (poza tym rozmaitość różnych liściastych), a znajdowanie szyszkówek w lesie mieszanym to jakaś mordęga. Malutkie, w grupkach po 2-4, w ściółce z dużą ilością liści niemal nie do wypatrzenia. Zebrałem niecałe 30... przy ich rozmiarze to znów za mało, żeby poczuć konkretnie smak. Za to bez problemu do wypatrzenia były czarki, które znów mnie "zaatakowały" (dziś nie zbierałem). Po drodze ok. 10 niewielkich uszaków.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Zbieranie szyszkówki świerkowej uważam za sensowne dopiero, kiedy występuje masowo (widziałem w internetach zdjęcia i filmiki, gdzie z jednej szyszki wyrasta po 20-30 szt. i więcej). Może ten czas jeszcze nadejdzie tej wiosny.

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • Stanisław #104 · Świerków trochę było (w kępkach), z syszkówkami już gorzej... 9.4 20:56
    • Stanisław #104 · Za to z czarkami problemu nie było - wiele skupisk i pojedyncze w wilgotnych miejscach. Oprócz ciekawej "rozpękniętej" czarki na zdjęciu głównym, która wygląda jak kwiatek, wrzucam tylko wybrane fotki, bo ile można... 9.4 20:59
    • Stanisław #104 · ... 9.4 21:00
    • Stanisław #104 · ... 9.4 21:00
    • Stanisław #104 · Czarek dziś nie zbierałem, bo raz - mam lepsze miejsca, a dwa - w okolicy rosły lipy, więc (raczej teoretycznie) mogły to być chronione czarki jurajskie. 9.4 21:02
    • Stanisław #104 · Nieliczne szyszkówki świerkowe... 9.4 21:04
    • Stanisław #104 · Trochę zasuszonych (nie szkodzi) uszaków na 2 stanowiskach 9.4 21:05
    • Stanisław #104 · Zbiór: 9.4 21:06
    • Stanisław #104 · Ten wyrośnięty okaz (jak na grzyby rosnące na szyszkach), to prawdopodobnie grzybówka wiosenna - niejadalna lub trująca. 9.4 21:08
    • Stanisław #104 · Jako ciekawostka - wysypany owocnik czasznicy olbrzymiej (raczej) 9.4 21:10
    • Stanisław #104 · Trzmiel, który czegoś szukał w jamce w ziemi - kiedy odleciał, sprawdziłem, ale żadnego nektaru tam nie było... 9.4 21:12
    • Jarek.N #7 · Jak zwkle dokładne opisy podparte zdjęciem. Gratulacje Stanisław. 9.4 21:13
    • roto1 #36 · Myślę że spotkanie czarki jurajskiej graniczy z cudem,prędzej można się spodziewać czarki szkarłatnej,różnią się tylko mikroskopowo austriacka ma pokręcone włoski a szkarłatna proste.Jak do tej pory spotykałem jedynie austriacką. 9.4 21:21
    • Stanisław #104 · Zgadzam się, roto. Ale skoro mam czarki w "dowolnej" ilości (prawdopodobnie austriackie, moooże szkarłatne) w okolicach wierzb, olsz i topoli, wolę z ostrożności nie zbierać tam, gdzie są lipy. Swoją drogą, przy naszym sztywnym prawie, które nie daje żadnych wyjątków dla zbioru w celach "naukowych", formalnie nie da się rozpoznać czarki jurajskiej - makroskopowo nie, bo nikt nie potwierdzi, a mikroskopowo - też nie, bo nie wolno zbierać:). 9.4 21:27
    • Nika #87 · U Ciebie odwrotnie niż u mnie, szyszkówek znalazłam stanowisko bogate, a czarki nieliczne. Nie wiem w czym problem. Założyłam , że powinno ich być więcej - być może teraz szukanie czarek w bogatych liściach ziarnopłonu jest trudniejsze 🤔 9.4 21:27
    • Yaga #33 · Pobrałam tę aplikację,którą polecałeś(mBDL) i jutro,jeśli coś nie wyskoczy wyruszę na poszukiwania.
      Znowu fajnie nazbierałeś,brawo:) 9.4 22:28
    • Stanisław #104 · @ Yaga - ja bardziej korzystam z wersji komputerowej BDL - https://www.bdl.lasy.gov.pl/portal/mapy# i tam na większym ekranie oglądam i wybieram lasy z potencjałem na konkretne grzyby. Z mobilnej mBDL korzystam w terenie, żeby trafić w te konkretne miejsca. Pozdrawiam. 9.4 22:35
    • Yaga #33 · A,no widzisz,dzięki,że napisałeś,bo ja w nieznanym terenie to się gubię . 9.4 22:41
    • Adam 86 #102 · Pikny zbiorek zaś se grzybów poje 😂🥳👏👏👏 10.4 00:40
    • dzidek #242 · A mi ta czarka skojarzyła się z okratkiem australijskim. O tych lasach koło Elbląga myślałem podczas pobytu na wakacjach w Krynicy Morskiej. Ale ze względu na odległość odpuściłem. Elbląg bardzo ładne miasto. Pozdrawiam 🙂 10.4 08:22
    • Adam 86 #102 · Dzidek nie tylko tobie skojarzyła się z okratkiem mi też 🥳 10.4 13:34
    • Stanisław #104 · Ha, to by była sensacja - okratek na początku kwietnia:). @ Dzidek - Elbląg miasto jak miasto, za to lasy Wysoczyzny Elbląskiej wspaniałe - urozmaicone widokowo i przyrodniczo. Będących w okolicy zachęcam do odwiedzin. Pozdrawiam. 10.4 18:08
wtorek 6.KWI
Stanisław
doniesień: 103 / 14🏆
(6/h) Zwiedzanie nowej miejscówki wzdłuż nienazwanego potoczku (las mieszany brzoza, olsza, wierzba i inne). Na samym początku po 5 min. spaceru trafiony niepozorny pień czarnego bzu cały oblepiony uszakami bzowymi (zebrane 18 szt.). A potem - zatrzęsienie czarek, zaobserwowanych dziesiątki, może ponad 100, zebranych - 18 największych. Dodatkowo zagubiona pojedyncza płomiennica zimowa, o dziwo w dobrej formie. Z rzeczy "pofałdowanych" tylko teren...
... szerzej o tym grzybobraniu ... Pierwszy raz dzisiaj znalazłem czarki (i to masowo) nie tylko na gałązkach i gałęziach utaplanych w błocie, jak dotychczas, ale też w terenie wilgotnym, ale nie błotnistym - przez to zebrane czarki nie były całe oblepione od zewnętrznej strony ziemią, więc będzie znacznie łatwiejsze czyszczenie.
niedziela 4.KWI
Stanisław
doniesień: 102 / 14🏆
(5/h) Smardzowatych nie ma albo nie umiem znaleźć, szyszkówki jeszcze za małe, więc dzisiaj eksploracja nowego miejsca z czarnym bzem w podszycie (poza tym olsza, dąb, buk) w poszukiwaniu uszaków. Mimo naprawdę dużej liczby czarnych bzów uszaki bzowe tylko na pojedynczych pniach, w tym wiele jeszcze za małych. Zebrałem "na oko" jakieś 40. Do tego jako "gratis" trafiłem obfite stanowisko (prawdopodobnie) uszaka skórnikowatego, którego w stanie zasuszenia można wziąć za uszaka bzowego.
sobota 3.KWI
Stanisław
doniesień: 101 / 14🏆
(5/h) Wycieczka w znane mi już dobrze krzaki i zalesienia (klon, wierzba, topola, czarny bez) na brzegu miasta. Uszaki wcale nie podrosły (znalazłem jakieś wcześniej przeoczone - 5 szt.), czarek sporo, ale nowe chyba już nie rosną (zebrałem kilkanaście większych do sałatki). Przy drodze koło działek pod świerkami trafione 2 szyszkówki świerkowe. Smardzowatych wciąż nie mogę znaleźć - albo szukam w złych miejscach, albo jeszcze za wcześnie.
piątek 2.KWI
Stanisław
doniesień: 100 / 14🏆
(5/h) Dziś plan był prosty: jadę do nieznanego mi lasu z przewagą świerku (rzadkość na Wysoczyźnie Elbląskiej) poszukać szyszkówki świerkowej, której nigdy wcześniej nie znalazłem (bo i nie szukałem). Plan zasadniczo się powiódł - znalazłem pojedyncze grupki (po 2-5 szt.) szyszkówki, łącznie całe 17(!) sztuk grzybków o średnicy ok. 2 cm. Po drodze w lesie mieszanym (buk, jawor, brzoza i czarny bez w podszycie) kilka stanowisk uszaków bzowych (zebranych ponad 25), które zawsze chętnie przygarnę, bo lubię jako dodatek, a świetnie się przechowują zasuszone.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Po ponad trzech miesiącach łażenia zazwyczaj po łęgach i krzakach przyjemnie było pójść do "prawdziwego", świetlistego lasu, bez konieczności przedzierania się przez chaszcze i brodzenia w błocie. Spodziewałem się znaleźć więcej szyszkówek - świerkowych szyszek były całe masy, ale grzybów pojedyncze sztuki. Prawie wszystkie rosły - inaczej niż sobie wyobrażałem - pozornie na glebie, dopiero po zagłębieniu palca w ściółce potwierdzało się, że grzyb wyrasta z resztek szyszki. Zbiór wyszedł całkiem symboliczny (mam nadzieję, że przy tej ilości da się choć poczuć smak), ale jest satysfakcja ze znalezienia i oznaczenia (oby prawidłowo) nowego gatunku jadalnego.
wtorek 30.MAR
Stanisław
doniesień: 101 / 14🏆
(13/h) Krótki wypad do lasu łęgowego (olsza, buk i dodatki), gdzie byłem tydzień temu. Trafiło się trochę ładnych uszaków (prawie 20) i jakieś tam czarki, jak na zdjęciu... (34).
... szerzej o tym grzybobraniu ... Znakomite warunki (ciepło, sporo opadów) sprawiły, że uszaki wystrzeliły. W miejscach, gdzie chodziłem tydzień temu i nic nie było (albo większe zebrałem), dziś sporo uszaków (jędrnych, namoczonych) nawet po 3-4 cm. Sporo mniejszych zostało, ale są namoknięte, więc w tych warunkach mogą szybko urosnąć. Czarki, które zostawiłem przed tygodniem nie większe niż 2 cm, dorosły do sporych rozmiarów - zbierałem tylko pow. 3 cm, a sporo było po 5-6 cm średnicy. Dużo zostało jeszcze w lesie. Pierwszy raz miałem okazję zaobserwować u czarki "wystrzał zarodników": po dotknięciu owocnika uniósł się z niego jakby dym, a po chwili, w świetle słońca, złoty pył. Podobno one tak mają, jak ktoś chce doczytać, to tu: https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/00275514.2019.1709334 A tu o właściwościach antyoksydacyjnych czarek: https://www.researchgate.net/publication/257259388_Antioxidant_Properties_of_Extracts_of_Wild_Medicinal_Mushroom_Species_from_Croatia Podobno mają lepsze zdolności antyoksydacyjne niż uszak bzowy, za to sporo mniejsze niż... zwykła pieczarka ?
niedziela 28.MAR
Stanisław
doniesień: 98 / 14🏆
(13/h) Dziś częściowo "prawdziwy" las (przewaga buka, czarny bez w podszycie), częściowo chaszcze i zadrzewienia (klon, wierzba, osika) na skraju miasta. Efekt - po 1h40m łażenia po lesie znalazłem ponad 40 uszaków (ususzonych, niedużych). Potem wdepnięcie na 20 min. w chaszcze i oprócz pojedynczych czarek znalezione dwie gałęzie, na których rosły ich dziesiątki (na jednej chyba ponad sto). Trochę większych zebrałem - wyszło ok. 60 szt. Wszystko dzielę przez 4. Dodatkowo kilka podstarzałych płomiennic, których nawet nie liczę.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Tylko czekam na komentarze "a daj już spokój z tymi czarkami, ile można...", ale co ja poradzę, że gdzie nie wdepnę - to czarki (trochę przesadzam, w rzeczywistości miejscówki wybieram dość skrupulatnie), a poza nimi i uszakami nic obecnie nie rośnie. Za smardzowatymi wciąż się rozglądam, ale doszedłem do wniosku, że u mnie to jeszcze za wcześnie - realnie myślę, że można będzie coś z nich znaleźć w połowie kwietnia.
sobota 27.MAR
Stanisław
doniesień: 97 / 14🏆
(6/h) Przy pięknej pogodzie (ponad 15 st. C) dziś wycieczka w moje "czarkowe" miejsce z towarzyszką, której czarki bardzo zasmakowały i chciała je zobaczyć i zebrać w naturze. Las i chaszcze na peryferiach miasta (topola, klon, dąb, wierzba) wzdłuż strumyka. Prawdziwy wysyp czarek. Oprócz stanowiska, które odkryłem ponad 10 dni temu i sporo małych zostawiłem, spotkaliśmy sporo pojedynczych czarek i jeszcze jedno, bardzo obfite stanowisko. Ja dzisiaj tylko fotografowałem (i często namierzałem), towarzyszka zbierała. Zebranych 70 czarek (nie przeze mnie), do tego 6 uszaków (wszystko dzielę przez 4).
... szerzej o tym grzybobraniu ... Bardzo (pozytywnie) mnie zaskoczyło, jak bardzo podrosły czarki, które znalazłem dokładnie 11 dni temu. Zostawione jako 1-, może 2-centymetrowe, dziś dochodziły do średnicy 4 cm i więcej. Łącznie było ich tyle, że nawet nie wszystkie fotografowałem, bo zabrakłoby mi kliszy w aparacie...:) Dotychczas kojarzyłem czarki z wierzbą i olszą, ale dziś odkryłem, że przynajmniej część rosła na topoli osice - o ile dobrze rozpoznałem.