zachodniopomorskie — doniesienia od 12 do 18 października 2017 14:47

— w pełnej wersji atlasu lokalizacja grzybobrania jest zwykle podana precyzyjniej niż powiat i jest linkowana do mapy Google
— opłata za pełną wersję to jedyne źródło utrzymania serwisu (nie zaśmiecam stron reklamą)
pow. gryficki

po zalogowaniu jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google

inne doniesienia w pobliżu tego

wtorek 17. października
czarnyolo 2017.10.17 13:20

mm — ok. 1 na godzine
Wielkie nic. To już jest koniec. Najgorszy sezon od lat w mojej okolicy.

+dopisz (dla zalogowanych)

pow. stargardzki

po zalogowaniu jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google

inne doniesienia w pobliżu tego

poniedziałek 16. października
grzybi@ra 2017.10.16 18:30

mm — ok. 50 na godzine
Dzisiejszy wyjazd do lasu nieplanowany. Poproszono mnie o opieńki do marynowania. Skoro chodzę po lesie i wiem, gdzie rosną, to czy bym mogła? W to mi graj! Każdy pretekst, by wyrwać się na chwilę do lasu jest dobry 😊 Tym bardziej, że pogoda cudna, ciepło i słonecznie. Decyzja-pojadę w buki, w miejsce, w którym kilka dni temu cięłam je dla siebie. A tam klapa. To co zostało, bardziej przypomina krowie placki niż opieńki. Wielkie, mokre, nieapetyczne. Pochodziłam więc trochę z nadzieją na jakieś inne grzyby, ale moje buki nadal puste, bez zajączków, bez podgrzybków, o borowikach nawet nie wspominając. Bardzo kolorowo za sprawą przebarwiających się buków, cicho. Słychać tylko lecące gęsi i spadającą od czasu do czasu buczynę. No i szelest wygrzewających się na słonku i pryskających spod nóg zaskrońców. Uparły się chyba, żeby przyprawić mnie o zawał ☺ Kiedy wracałam już z pustym wiadrem do samochodu, podkusiło mnie, żeby zajrzeć w gąszcz młodziutkich buczków na skraju drogi. A nuż tam czeka na mnie jakiś prawy? Borowika nie było, ale były opieńki - młodziutkie i jędrne, trochę jaśniejsze od tych rosnących w pełnym słońcu. Wokół było dużo starych, już przerośniętych. No i zaczęła się gimnastyka-skłon, przysiad, klęk, czołganie i pełzanie, zakończone próbą wyprostowania krzyża😊 Wypełzłam z gąszczu oplątana pajęczynami, spocona, ale i niezmiernie zadowolona, że będę mogła spełnić czyjeś życzenie. A w skrócie - grzybiarzu na rowerze- szukaj w innych miejscach, niekonieczne na porębach. Może w Puszczy Bukowej? Ciągle jeszcze pojawiają się nowe opieńki. Pozdrawiam i powodzenia 😊 zrobionego dzisiaj zdjęcia tych grzybów nie mogę zamieścić jako dowodu, bo z telefonu nie chce mi wczytać

    • poziomka61 · 16.21:48 · Ciekawe, u nas dopiero się pojawiły "świeżynki" opieńkowe. Ale jest mnóstwo, jutro idę dozbierać co najmniej drugi kosz, a to znaczy, że zaśnieży nam tej zimy...
    • grzybiarz_na_rowerze · 17.12:59 · Grzybiaro, nie wiem czy komu innemu, ale mi nie musisz niczego udowadniać :) Z grzybami sytuacja może się zmienić, nawet po przejściu paru metrów, a co dopiero tylu kilometrów. Oczywistym jest , że wszystko jest możliwe, a to były tylko moje subiektywne przypuszczenia , które mogą być prawdziwe lub nie. Jak będę miał możliwość, będę nadal wpadał do lasu.
    • grzybiaraW · 17.16:45 · miło poczytać o grzybowych dobrych- uczynkach dla bliskich. Fajne jest w tym sezonie grzybobranie " na zamówienie" - można jeszcze pojechać do lasu po określony gatunek i z nim wrócić- to jest wprost cudowne- w zeszłych sezonach brało się to co urosło- serdecznie pozdrawiam:)
    • WBozenia · 17.22:36 · Zbieranie to największa frajda ( a często jest tak, że to co dasz wraca x 2 do koszyka). Pozdrawiam i życzę jeszcze pełnego kosza :)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. policki

po zalogowaniu jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google

inne doniesienia w pobliżu tego

poniedziałek 16. października
grzybiarz_na_rowerze 2017.10.16 17:40

mm — ok. 20 na godzine
Opieńki. Niestety tym razem nie mam czym się pochwalić, wyskoczyłem po południu na rower mając godzinę na zbieranie. W sumie było jakieś 40 opieniek nadających się do zbioru, reszta była już za stara, przy czym na tych kilkunastu pniach, którymi się chwaliłem poprzednio nic nie było. Podczas jazdy było kilka pniaków, ale wszystko obrośnięte starymi egzemplarzami, Jak grzyby są to sprawa jest prosta, jak grzybów nie ma, to o tej porze, zwłaszcza w przypadku opieniek pojawia się pytanie, czy faktycznie się już kończą, czy tylko ja byłem w złym miejscu. Wydaje się jednak, że to drugie, najbardziej przekonuje mnie drastyczny spadek występowania innych niejadanych u nas grzybów rosnących na pniach, których jeszcze tydzień temu było całe mnóstwo. Ponieważ, jest to mój pierwszy rok, w którym na poważnie zbieram opieńki, to specjalistów od tych grzybów mam pytanie, czy jeszcze szansa na drugi wysyp, czy te grzyby pojawiają się tylko raz w roku ?

+dopisz (dla zalogowanych)

pow. choszczeński

po zalogowaniu jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google

inne doniesienia w pobliżu tego

niedziela 15. października
grzybi@ra 2017.10.15 15:39

mm — ok. 30 na godzine
Dzisiaj trudno podać mi dokładną ilość grzybów oraz lokalizację. Wybrałam się w lasy za Reczem a przed Drawnem. Ciągną się one kilometrami, miejscowości nie widać. Mniej więcej kierunek na Wygon. Pierwszy las to pas buków zaraz za Reczem, nieco zaorany. Tam mnóstwo pięknych podgrzybków zajączków (tych ciemnych, aksamitnych). Niestety do wzięcia nadawało się niewiele- dużo spleśniałych lub przerośniętych. Do koszyka trafiły za to opieńki- kilka wiązek i jeden prawdziwek- trochę napoczęty przez ślimaki, ale zdrowy.Następny przystanek kilka kilometrów dalej, skręt w prawo w drogę Nadleśnictwa Drawno i oczom ukazują się lasy ciągnące się kilometrami po obu stronach wygodnej, utwardzonej żwirem drogi. Pierwsze odwiedzone miejsca nie napawały optymizmem -podgrzybki pojedyncze, przerośnięte, zeżarte przez ślimaki. Kilometr dalej udało się znaleźć grzybodajne miejsce - pomiędzy pasami świerków na ciągnącym się dosyć daleko wale ziemi rosło ich całkiem sporo, mimo iż widać było ślady poprzednich zbieraczy. I byłoby pięknie, gdyby... no właśnie. Ślimaki! Takie śliczne maleńtasy, jeszcze dobrze nie wychyliły główek z mchu a już były przez nie napoczynane. Trochę lepiej było po drugiej stronie drogi, tam ściółka porośnięta trawą trochę przyhamowała inwazję mięczaków, toteż podgrzybki chociaż większe to jednak ładniejsze. Jeszcze trochę żółciutkich kurek i kosz pełny, można wracać. Podsumowując -grzybów jeszcze sporo, tylko trzeba trafić na odpowiednie miejsce. Gdyby nie zniszczenia spowodowane przez ślimaki, można by było i trzy takie koszyki jeszcze uzbierać. W lesie bardzo cicho i spokojnie, ludzi praktycznie nie ma. Pozostały tylko śmieci ☹ Trochę ich zabrałam, widziałam również zawieszony na drzewie piękny, zielony worek, niestety pusty.Jest ciepło i wilgotno(rano mżyło), myślę, że jeszcze las nie zakończył produkcji😊

    • tazok · 16.00:08 · Chwała Ci za te leśne porządki :)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. policki

po zalogowaniu jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google

inne doniesienia w pobliżu tego

sobota 14. października
marpan67 2017.10.14 20:33

mm — ok. 80 na godzine
Podgrzybki - to już chyba koniec. Mnóstwo obumarłych, te zebrane też w nie najlepszej kondycji. Ale opieńki, pełno w miejscach gdzie bym się ich nie spodziewał, i wcześniej nie widywałem (np. droga 100 m od samochodu)

+dopisz (dla zalogowanych)

pow. stargardzki

po zalogowaniu jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google

inne doniesienia w pobliżu tego

sobota 14. października
grzybi@ra 2017.10.14 19:06

mm — ok. 25 na godzine
Poranek pochmurny, ale ciepły. Dość wilgotno za sprawą przelotnego deszczu. Mimo soboty czasu niewiele, więc decyzja o odwiedzeniu lasu, w którym zawsze liczyć można było na różnorodność grzybów: brzozy obdarowywały kozakami- babkami i czerwonymi, brzegi na styku ze świerkami- prawymi, a w świerkach królowały podgrzybki. Na miejscu okazało się, że las (raczej wąskie pasy świerków, brzóz i gdzieniegdzie buków), z którego jeszcze we wrześniu przywiozłam sporo grzybów, poddawany jest radykalnej przecince. Może coś tam jeszcze urośnie, ale nieprędko. Wobec tego zrobiłam odwrót i kilkaset metrów dalej odwiedziłam las mieszany. Ten dla odmiany dziczejący bardzo, pełen samosiejek, z dość dużymi obszarami traw i jeżyn. Liczyłam na zajączki na obrzeżach, tych jednak nie było. Udało mi się za to znaleźć kurek w ilości wystarczającej na rodzinną, niedzielną jajecznicę, trochę podgrzybków (i małych i większych). Na zakończenie zbiorów zlitowałam się nad 5 kaniami stojącymi na brzegu lasu. Nie widziałam żadnych grzybiarzy, więc zapewne padłyby łupem ślimaków :)Myślę, że jeszcze będzie za czym pochodzić po lesie, skoro pojawiają się małe grzyby, a zaskrońce jeszcze nie śpią. Może nie będą to zbiory jakoś szczególnie obfite, ale na pewno nie pozwolą mi na siedzenie w domu w wolnym czasie :)

    • grzybi@ra · 14.19:11 · Liczyłam tylko podgrzybki
    • młody Werter · 15.11:57 · Grzybki jeszcze będą, mam nadzieję do grudnia:-D
    • grzybiaraW · 15.20:24 · to nie koniec sezonu- będziemy mieli jeszcze za czym po lasach ganiać- serdeczne pozdrowienia:)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. goleniowski

po zalogowaniu jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google

inne doniesienia w pobliżu tego

sobota 14. października
Rec 2017.10.14 11:49

mm — ok. 25 na godzine
2 godziny łażenia i....wielkie nic. Stare kapcie choć zdrowe i pare młodych podgrzybków. Teafiło się pare maślaków ... szkoda :(

+dopisz (dla zalogowanych)

pow. policki

po zalogowaniu jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google

inne doniesienia w pobliżu tego

piątek 13. października
jatoks 2017.10.13 20:37

mm — ok. 50 na godzine
Podgrzybki . Duże okazy, małych nie widać. Szukałem opieniek, ale najwyraźniej na moich zrębach i moich miejscówkach nie doszło do masowego mega wysypu. Te opieńki, które znalazłem nie nadawały się do zabrania, były przerośnięte i zrobaczywiałe. Nie należy więc uogólniać pochopnie, że jest jakiś mega wysyp albo, że sezon na dany gatunek zakończony. Wywołuje to niepotrzebne podniecenie lub odwrotnie- zniechęcenie. Grzyby ogólnie rzecz ujmując się kończą ale można jeszcze trafić na duże ilości podgrzybków czy opieńków. Są także maślaki, kanie i trafia się borowik. Las w tym roku jest hojny dla grzybiarzy, ale obecnie już trzeba dobrze trafić na odpowiednią miejscówkę.

    • grzybiarz_na_rowerze · 14.11:16 · Zwłaszcza o tej porze każde doniesienie, jest mocno subiektywne. W moim przypadku byłem w konkretnym czasie i konkretnym miejscu i opisałem sytuację, którą miałem, zaniżając wielokrotnie liczbę opieniek. Być może ktoś tam po mnie przyjdzie, opieńki podrosną i za dzień, dwa, powie, że opieniek nie ma i będzie mówił prawdę. Zresztą taką sytuacje opisałem we środę, gdzie musiałem się sporo najeździć, a na pierwszej miejscówce, były same przerośnięte , wręcz przegniłe opieńki. Podobnie dla mnie podałeś naprawdę zaskakującą liczbę podgrzybków, żeby było jasne, traktuje je jako w pełni prawdziwe, ale ja sam w czasie tych dwóch wypraw widziałem tylko 2 podgrzybki. Znaczy to tylko tyle, że ja chodziłem tam, gdzie podgrzybki nie rosną, a ty gdzie rosną, czyli podgrzybki są, ale nie wszędzie i właśnie takie 2 pozornie sprzeczne doniesienia dają pełny obraz sytuacji Może też to być efekt, że z tego co zauważyłem, opieńki masowo rosną, gdzie indziej niż podgrzybki, raczej w lasach świerkowych i liściastych, na wpół dzikich, gdzie jest dużo starych, chorych drzew, czyli zupełnie inaczej niż w przypadku podgrzybków, które rosną raczej w lasach sosnowych. Tak więc jeżeli pojawiają się różne doniesienia, to jest to plus, a nie minus, bo pokazują one, że w różnych miejscach jest różna sytuacja i jaki procent ludzi, ma takie, a nie inne zbiory.
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. policki

po zalogowaniu jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google

inne doniesienia w pobliżu tego

piątek 13. października
grzybiarz_na_rowerze 2017.10.13 14:43

mm — ok. 200 na godzine
Nieprzebrana ilość opieniek, na pierwszej losowo, ładnie wyglądającej miejscówce, będąca terenem po wykarczowanym lesie. Było najmniej kilkanaście pni, jeden obok drugiego, najmniej bo teren był ogromny i po całym nie chodziłem, bo nie było potrzeby. Wybierałem tylko egzemplarze średnie, by nie było za dużo roboty, z drugiej strony by surowiec był pierwszej jakości. Widziałem także dwie ekipy szukających tych grzybów w samym Szczecinie tj. w Lasku Arkońskim, dodam, że z sukcesem. Więcej zdjęć: http://dornfeld.bikestats.pl/1627402,Opienkowe-szalenstwo-pod-Zalesiem.html

+dopisz (dla zalogowanych)

pow. koszaliński

po zalogowaniu jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google

inne doniesienia w pobliżu tego

czwartek 12. października
York 2017.10.13 7:00

mm — ok. 200 na godzine
Bardzo dziękuję dla "Grzybiarza na rowerze" bo dzięki jego informacjom o wysypie opieniek wybrałem się sprawdzić czy są na miejscówce którą znam. Mocno się zdziwiłem bo kilka razy byłem w lasach koło Rosnowa w tym sezonie i zbiory były bardzo słabe a to grzybów ile chcesz. Duży kosz (około 10l) zapełniłem w około pół godziny. Opieńki zdrowe małe jeszcze nie przerośnięte. Na sztuki wychodzi bardzo dużo ale grzybki w przeważającej masie kapelusz miały wielkości złotówki czy pięćdziesięciogroszówki. Gdyby nie to ze nie miałem w co dalej zbierać mógłbym dalej ciąć spore ilości. Może w weekend wezmę kilka wiaderek i dokończę "czyszczenie" tej miejscówki. Potwierdzam prawdziwy wysyp opieńki.

+dopisz (dla zalogowanych)