za każde doniesienie po zalogowaniu ekstra 2 dni, za wyróżnione +tydzień dostępu do pełnej wersji portalu - zasady premiowania

mazowieckie — doniesienia 29.gru - 25.sty 2021 1:00

— w pełnej wersji atlasu lokalizacja grzybobrania jest podana precyzyjniej (zwykle najbliższa miejscowość) i jest linkowana do mapy Google
— opłata za pełną wersję to jedyne źródło utrzymania serwisu (nie zaśmiecam stron reklamą)
wczoraj
KazanSky
doniesień: 183 / 13🏆
(0/h) Ustępujące lody powolutku odsłaniają boczniaki i zimówki
... szerzej o tym grzybobraniu ... Witajcie. Co prawda w ubiegły weekend pohasałem po lesie, aczkolwiek nie donosiłem, ponieważ bardzo gruba warstwa śniegu skutecznie i szczelnie przykryła wszystko to co chciałem zobaczyć. Niestety ze względu na dużą "zadymkę" wszystkie zdjęcia wyszły jakieś takie zaśnieżone. Natomiast w bieżący i kończący się już weekend dodatnia temperatura i obfite opady deszczy spowodowały, że bez specjalistycznego rybackiego ubioru wycieczka w głąb lasu wydawała się być abstrakcyjna. Podmarznięta jeszcze ściółka pokryta delikatną warstwą lodu nie przepuszczała wody i w związku z powyższym las zamienił się w jedno wielkie rozlewisko. Tak więc pobieżnie tylko sprawdziłem jak tam się mają grzybki na przybrzeżnych miejscówkach. A grzybki mają się dobrze, biała pierzynka pozwoliła im stawić czoło Bestii ze Wschodu i przetrwać. No cóż, może za tydzień będę miał więcej szczęścia. Pozdrawiam.

  • dodaj doniesienie
    +dopisek (po zalogowaniu)
    • KazanSky #183 · odkopałem biedactwo, bo by mi się udusiło 24.1 17:06
    • KazanSky #183 · ten to se lubi popukać 24.1 17:10
    • KazanSky #183 · i jeszcze taki widoczek fluoroscencyjnego szpreju na śniegu 24.1 17:12
    • Yaga #27 · A kiedy Ty nie masz szczęścia? Zawsze coś ciekawego wypatrzysz. A te ślady po sprayu to pewnie takie światełko dla czareczek.
      Pozdrawiam:) 24.1 23:30
niedziela 10.STY
KazanSky
doniesień: 182 / 13🏆
(0/h) śnieżne bagna - płomiennice zimowe
... szerzej o tym grzybobraniu ... Witajcie. Bagna dziś znów przeniosły mnie do świata z innej Bajki. Niestety z powodu śniegu nie mogłem liczyć na inne grzybki, niż tylko te, które płomiennieją nawet w śniegu. Ale za to właśnie ten świeży śnieg pozwala odtworzyć wszystko to co działo się na bagnach przez ostatnie kilka godzin, a działo się ... dużo. Jeszcze marzy mi się tylko tak ze 2 tygodnie 30 stopniowych mrozów (jak to na Wschód przystało), abym mógł bez skrupułów deptać sam środek bagien suchą stopą ;-) Pozdrawiam.

  • dodaj doniesienie
    +dopisek (po zalogowaniu)
    • KazanSky #182 · A te aksamitnotrzonowe kameleony chciały mnie przechytrzyć upodobniając się do swych innych nadrzewnych kuzynek, ale nie ze mną te numery 10.1 12:24
    • KazanSky #182 · Aksamit 10.1 12:25
    • KazanSky #182 · niby skute lodem a płomieniejące życiem 10.1 12:27
    • KazanSky #182 · jeszcze ciepłe tropy łosi i miejsce przeprawy przez bagna 10.1 12:29
    • KazanSky #182 · jeszcze ciepłe tropy boberów 10.1 12:30
    • KazanSky #182 · tak jak wspominałem, trochę mrozów i mnie siłą z bagien nie wyciągną ;-) 10.1 12:31
    • Duet #43 · Płomienne piękne, a pejzaże jeszcze piękniejsze. Pozdrawiamy 🙂 10.1 13:04
    • Heno #45 · Super zdjecia i plomienic a szczegolni tropow losia i boberkow Pozdrowka Zycze mrozow -:) i ciekawyh zdjec 10.1 16:04
    • Yaga #25 · Zdjęcia jak zwykle 👌.
      Na bagna uważaj,bo chodzenie po nich wciąga.
      A to w prezencie , złote łyżwy "niezatopki" i czapka "niewidka" na łosie i bobery.
      Pozdrawiam:) 10.1 16:33
    • Chytra Merry #139 · No, mino śniegu, grzybki dają sobie radę,. Pozdrawiam 10.1 17:11
    • Gucio #96 · Fantastyczne zdjęcia ośnieżonego lasu i grzybów .Gratuluje zbioru. 10.1 18:34
    • Nika #77 · Gdy Pani Zima kroplę deszczu w gwiazdę zamieni ❄, a potoki i bagna pokryje tafla lodu , to, co nieosiągalne, otworzy swe wrota.Kraina Bobra zostanie otwarta dla łowców, którzy obserwacje świata tajemnego czynią, bez ingerencji i bez uszczerbku dla istot tam żyjących. Niech wobec tego się stanie - wstęp tylko dla mistyków i strażników ostoi. Czego Ci życzę - i sobie również, bo będę mogła to na zdjęciach podziwiać 😊 10.1 20:08
    • Wojtek555 #2 · Dzięki Yadze i tym atrybutom, którymi Cię obdarowała nareszcie zobaczymy łosie i bobery, a te eksponowane na zdjęciach obszary bagienne mogą być niebezpieczne, więc uważaj. Gratuluję zdjęć i pozdrawiam. 10.1 22:27
    • Zenobia ze Szczecina #48 · Piękne zdjęcia, pozdrawiam 😀 11.1 20:19
środa 6.STY
KazanSky
doniesień: 181 / 13🏆
(0/h) las liściasty - stanowisko boczniaka i stanowisko płomiennicy
... szerzej o tym grzybobraniu ... Witajcie. Dzisiaj nie planowałem grzybków. Jednakże podczas przedwieczornego rodzinnego spaceru wzdłuż lasu oczywiście nie mogłem iść normalnie jak wszyscy. Oczywiście szedłem przez chaszcze jakieś 5 metrów obok. No i jak to na mnie przystało gdzie nie wejdę tam grzybki. Najpierw trafiłem płomieniejące stanowisko a później boczniakowe maluchy. W drodze powrotnej już podczas szarówki jeszcze się trafił beztroski pan Łoś, ale niestety z 55 mm nie dało się nic wykrzesać. Pozdrawiam.
środa 6.STY
prolog1975
doniesień: 1
(10/h) Las Młochowski krótki wypad na spacer. Za namową żony rozpoczynamy sezon grzybowy 2021. W lesie mokro. Trochę grzybów jest na pniach, Płomiennice Zimowe oraz na gałęziach Ucha Bzowe. Żona zebrała tyle by mieć jedną patelnię dla siebie.
wtorek 5.STY
Iwcia_NN (bez logowania)
(1/h) Jeden piękny rozrośnięty boczniak na starym pniu w lesie mieszanym podczas krótkiego godzinnego spaceru po starych miejscówkach
2021.1.5 21:11
niedziela 3.STY
KazanSky
doniesień: 180 / 13🏆
(0/h) mały zagajniczek robiniowy z czarnym bzem w podszycie - młodziutkie uszaki.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Witajcie. Co prawda ta sama data aczkolwiek godziny popołudniowe. Podczas spaceru rodzinnego nie omieszkałem sprawdzić co kryją akacje, a raczej ukryte pośród nich bzy. A bzy tradycyjnie ukrywają judasza, któremu zza krzaczorów wystają tylko USZY. Pozdrawiam.
niedziela 3.STY
KazanSky
doniesień: 179 / 13🏆
(11/h) las liściasty - 11 kurek (pozwoliłem sobie nie dzielić kurek bo styczeń), pięknoróg szydłowaty.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Witajcie. Dzisiaj znów pobrodziłem sobie po bagnach, gdzie zapoznałem się bliżej z kolejnym fajnym grzybkiem. Potropiłem również trochę łosia, który albo z głodu albo (i tej teorii się trzymałem) był już poddenerwowany zbędnym balastem na głowie i niszczył po drodze wszystkie krzaczory próbując zrzucić łopaty - niestety nie mogę potwierdzić tezy, łopat nie znalazłem. Ze względu na mokre skarpetki ;-) wracałem już inną trasą, trochę wyżej przez grądy grabowo-dębowe a tam w grubej warstwie ściółki żółciło się jeszcze 11 kurek. Pozdrawiam.
niedziela 3.STY
Gucio
doniesień: 95 / 7🏆
(1/h) 1 kurka.1 godzina spaceru po lesie. Raz na wozie raz pod wozem.Pozegnanie z Cybulicami raczej na pół roku .Oprócz kurki zauważyłem sciemniale sitaki ,1 podgrzybka zmęczonego i parę chyba wodnich a i też gołąbka czerwonego też trochę nasiaknietego wodą.
piątek 1.STY
Motorange
doniesień: 1
(50/h) Stary liściasty las, leżące pnie topoli i klonu. Trzygodzinny spacer. Ucho bzowe w ilości i wielkości sugerującej początek sezonu, boczniak również młode osobniki, hitem była zimówka w dużej ilości kęp
piątek 1.STY
KazanSky
doniesień: 178 / 13🏆
(1/h) las liściasty: 1 kurka, kisiele i galaretki oraz prószyk brudzący i chrząstkoskórnik purpurowy.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Witajcie. Co jest najlepsze na ból głowy i fatalne samopoczucie ;-) oczywiście las. A w lesie powitały mnie płonące zimówki oraz jedna zimówka, która nie była zimówką. Uśmiałem się sam z siebie jak schyliłem się do zdjęcia a tam zamiast płomiennicy najprawdziwsza kurka. Do kompletu kisieli dołączyła kisielnica karmelowata i trzęsak pomarańczowy. Napotkałem również młodą postać chrząstkoskórnika purpurowego i zapoznałem się z nowym grzybkiem a dokładnie z wieloowocnikowym stanowiskiem prószyka brudzącego. W takich okolicznościach ból głowy minął bezpowrotnie, KazanSky wrócił ;-) Otwarcie Nowego Roku zaliczone, nowy sezon uważam za otwarty. Pozdrawiam.
piątek 1.STY
bataar
doniesień: 9 / 1🏆
(100/h) Płomiennice i ucha bzowe. Pół godziny chodzenia po błocie. Ogółem 600 g samych kapeluszy. Wszystkiego najlepszego na Nowy Rok!
piątek 1.STY
Gucio
doniesień: 94 / 7🏆
(100/h) Kolczaki rude,2 gąski zielone, 3 podgrzybki,1 kurka.3 godziny spaceru po lesie. Dziś obudziłem się przed 6 rano i trzeba było się rozruszać po godzinie policyjnej.W Wrzosowie dopadł Mnie rudy więc musiałem go nakosic.
czwartek 31.GRU
Piotr_NN (bez logowania)
(10/h) Wypad na spacer i duża niespodzianka. Dwa podgrzybki z czego jeden zdrowy! Dwie gąski zielonki, kilkanaście wodnich oraz kilka pieprzników lejkowatych. Niestety brak zimówek :-(
2021.1.4 10:04
czwartek 31.GRU
KazanSky
doniesień: 177 / 13🏆
(0/h) Skończył się 2020 r. - czas podsumowań i refleksji ?
... szerzej o tym grzybobraniu ... Rok 2020, rok inny niż wszystkie inne dotychczasowe roki. Zaczął się niepozornie od STYCZNIA, w którym jeszcze nieświadomy tego co nas wszystkich czeka, podziwiałem całą plejadę kisieli galaretek i płomiennych grzybków. W LUTYM obiektem moich westchnień oprócz uprzednich były dodatkowo uszaki bzowe, czarki i żagwie zimowe. No i nastała MARZEC. Marzec, który odwrócił do góry nogami cały świat i zburzył podwaliny ówczesnej ludzkości. Aczkolwiek w moim przypadku marzec był pierwszą osobliwością w bardzo pozytywnym znaczeniu. Miałem przyjemność przez 3 tygodnie zaprzyjaźnić się z lasem bukowym w przeuroczych pomorskich okolicach Skarszew (pozdrowienia dla Grzybowego Kapelusza i całego grona Pomorzan). Właśnie tam ekscytowałem się czarkami rosnącymi w nadzwyczajnym towarzystwie rosnących dziko przebiśniegów, przylaszczek i kilku krzewów wawrzynka wilczełyko :-))). KWIECIEŃ plecień zaczął się fantastycznie od obcowania z przeuroczymi czeszkami, jednakże ze względu na suszę młode jędrne czeszki uschły w kwiecie wieku. Nadszedł MAJ i traumatyczne oczekiwanie na pierwsze rurkowce. No i stało się, 31 maja pierwszy koźlarz pomarańczowożółty. CZERWIEC zaczął się suszą i mimo wszystko rewelacyjnym, upragnionym, pierwszym wysypem koźlarza czerwonego osikowego. Po tygodniowych opadach 20 czerwca zaczął się raj. Właśnie w tym dniu spotkałem drugą tegoroczną osobliwość, odwiedziłem stanowisko uszaka bzowego, który w promieniach słońca pokazał mi oblicze, jakiego jeszcze moje oczy nie widziały. A w kolejnych dniach sypnęło koźlarzami grabowymi i usiatkami. W LIPCU jak to w lipcu w moim lesie. Festiwal koźlarzy grabowych, czerwonych i pomarańczowożółtych, do których, w drugiej połowie miesiąca dołączyły pierwsze borowiki szlachetne i ukochane czerwone koźlarze dębowe. Nie mogłoby się w lipcu obejść bez kolejnych osobliwości. Niewątpliwie należy do nich ponad pięćdziesięcioosobowa rodzinka koźlarza pomarańczowożółtego pod 3 młodymi świerkami. Również lipcowe spotkanie z anielską piestrzycą kędzierzawą i uroczą korzeniówką pospolitą nie należy do codzienności. SIERPIEŃ przyniósł załamanie w grzybności, a raczej panująca susza. Co prawda znajdowałem czerwone i grabowe, ale nie były to grzybobrania, o których pamięta się latami. No i nastał przełomowy WRZESIEŃ. Zrobiło się bardziej wilgotno, co bezpośrednio przełożyło się na osobliwy wysyp borowików szlachetnych. Właśnie takie widoki pamięta się długimi latami. 9-go września moje dróżki pokryły się kilkunasto i kilkudziesięcioosobowymi rodzinkami równiótkich jak z pod linijki bielutkich borowików. Za borowikami podążyły czerwone dębowe. I właśnie z nimi przeżyłem drugą sierpniową osobliwość. 25-go późnym wieczorem ale już w egipskich ciemnościach, zamierzałem szybko (tzn 5 min) zweryfikować tygodniowe nagrania w fotopułapce. Jakież było moje zdziwienie, jak w świetle smartphonowej latarki korzenie czerwonych koźlarzy dębowych, świeciły jak fluoroscencyjne zabawki. I tak 5 minut zamieniło się w godzinę, a nagrania zwierząt zamieniły się w nagrania nocnych kozaków czerwonych. We wrześniu jeszcze koźlarze grabowe miały swoje drugie 5 minut a opieńka swoje pierwsze 5 minut. PAŹDZIERNIK można podzielić na dwie równe połowy i jedną osobliwość. Pierwsza połowa czerwonokoźlarzowa a druga podgrzybkowa. No i osobliwość, przeurocze młodziutkie borowiki sosnowe na które polowałem 5-krotnie, niestety w 4 przypadkach zastałem tylko obierki. LISTOPAD spędziłem teoretycznie już tylko na nadbużańskich piaskach, gdzie zatracałem się w zamykaniu licznika podgrzybków najpierw w okolicy 400-u a później 200-u oraz niekończącej się zabawie w chowanego z zielonkami. Jednak nie zaniechałem czerwonych, miałem 2-krotną przyjemność spotkania, z czego 20-go ostatniego spotkania i pożegnania. Listopad zakończył się kolejną osobliwością, 29-go kilka godzin zabawy z podgrzybkowymi bałwankami. GRUDZIEŃ już tylko z rozkoszą duchową. I znów podziwianie kisieli i galaretek oraz płonących zimówek. A na zakończenie roku chyba największa OSOBLIWOŚĆ. Splot specyficznych warunków sprawił, że przy udziale łojówki różowawej miałem przyjemność przez kilka godzin zachwycać się fenomenem zjawiska lodowych włosów. Tak więc dziękuję wszystkim za ten paradoksalnie jednocześnie tragiczny jak i wspaniały pełen osobliwości rok. Dziękuję za miłe komentarze i jednocześnie oświadczam, że nie jestem żadnym znawcą itd., ja tylko po prostu w lesie spędzam każda wolna chwilę, co ma wprost proporcjonalne przełożenie na ilość znalezionych osobliwości, takie tam statystyczne bzdety ;-). Spędzajcie w lesie więcej czasu a będzie Wam również dane doznawać takich rozkoszy duchowych, czego Wam Wszystkim serdecznie życzę w Nowym Roku. Buziaki i do usłyszenia już za chwilę.
czwartek 31.GRU
Dark (bez logowania)
(1/h) 1 podgrzybek Przepiękny spacer po tajemniczym lesie po którym się zawsze czuję naladowany pozytywna energią
2021.1.1 8:20