dolnośląskie — doniesienia od 7 do 13 listopada 2018 17:35

— w pełnej wersji atlasu lokalizacja grzybobrania jest zwykle podana precyzyjniej niż powiat i jest linkowana do mapy Google
— opłata za pełną wersję to jedyne źródło utrzymania serwisu (nie zaśmiecam stron reklamą)
pow. bolesławiecki

wtorek 13. listopada
bogis 2018.11.13 14:57

(150/h) Zakończenie sezonu- chyba😀 Witam po raz kolejny, dziś znów zaliczyłem lasy koło Kliczkowa, zbiór tak jak widać na zdjęciu, same podgrzybki, 1 prawdziwek, za którym wchodziłem za siatkę 😀. Zbierałem od 8 do 13.30, o dziwo małe podgrzybki też jeszcze wychodzą, ale przeważnie zbierałem średnie i większe, wszystko zdrowe, dziś jak wyjeżdżałem z ziębic to było 13 stopni, także grzybki jeszcze będą rosły, lecz wydaje mi się że jeszcze z tydzień, dwa, i już będzie chyba po wszystkim, . Trafiłem jedno miejsce gdzie w ok 20 minut naciąłem 2 kosze, rosły tam większe ale takie fajne bo suchsze. Oczywiście trzeba wbić się głęboko w las bo z brzegu jest dużo dużo mniej. Wstępnie zakańczam sezon, ale ze mną to nigdy nic nie wiadomo 😁. Pozdrawiam bogis Ziębice.

+dopisz komentarz (dla zalogowanych) +napisz o swoim grzybobraniu

pow. bolesławiecki

poniedziałek 12. listopada
wieska 2018.11.13 0:43

(100/h) Podgrzybki, las suchy ,niedaleko drogi 3 km spaceru W okolicy Boleslawca Gromadki pod Krzyżową trzy osoby w trzy godziny od 13do 16godz po wiaderku 20 litrow podgrzybkow pojedynczy prawdziwek Brak sitakow i opienkow Grzyby mokre od mgly i rosy ale buty suche sciółka sucha. Dożo zostalo splesnialych podgrzybkow. Tak bylo 11.11.2018 oraz 12.11.2018

+dopisz komentarz (dla zalogowanych) +napisz o swoim grzybobraniu

pow. głogowski

poniedziałek 12. listopada
pawelo 2018.11.12 21:11

(10/h) powoli koniec sezonu sie zbliża, dużo to nie było, ale zato grzyby duże i zdrowe jak już się trafiły- podgrzybki tylko i wyłącznie oczywiście.

+dopisz komentarz (dla zalogowanych) +napisz o swoim grzybobraniu

pow. bolesławiecki

poniedziałek 12. listopada
Beny82 2018.11.12 20:28

(40/h) Praktycznie same podgrzybki -Wszystkie zdrowe .Wydaje mi sie ze to juz szczyt sezonu w Borach Dolnośląskich. Za tydzień lub dwa będzie po grzybach w tych regionach.

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Drodix · 12.20:35 · Szczyt to już był teraz to już końcówka
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. wałbrzyski

poniedziałek 12. listopada
WBożenia 2018.11.12 16:47

(3/h) Powrót w górki i przykrość wielka:( W niedzielę- przeszliśmy z mężem lasy Głuszycy Górnej (efekt w koszyku), kilka podgrzybków przyciśniętych trawą, masa spleśniałych. W poniedziałek- lasy Rybnicy Leśnej- zero grzybów. Po grzybobraniach w pięknych, zielonych Borach, widok lasu pokrytego uschłym igliwiem, opadającym jak jesienny deszcz nie należał do najmilszych. I choć zarzekałam się, że Bory już pożegnaliśmy to… kto wie:) pozdrawiam

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • whispi · 12.17:32 · To takie przykre, że nasze lasy tak smutno i zimowo wyglądają. Dzisiaj byłam na nizinach i kompletne zero. W lesie mokro i ciepło ale kompletnie nic nie rośnie poza lisówką pomarańczową. Nawet nie wpisałam doniesienia bo to był taki krótki spacer. Mam nadzieję, że jeszcze coś u Ciebie wyrośnie. Pozdrawiam serdecznie.
    • wojek · 12.19:17 · Witaj:) Dla mnie raczej też sezon się skończył, grzybki grzybkami ale czas najwyższy brać się za RODOS:) Serdecznie pozdrawiam
    • Wojtek555 · 12.19:34 · Witam, Bożenko, nie traktuj zakończenia sezonu grzybowego, jako przykrość. Coś się zaczyna, a co kończy. Taka kolej rzeczy. Zapowiadają już zimę, a BERI w Świętoszowie i mój znajomy w Przemkowie zbierali zmrożone podgrzybki. Cieplutko pozdrawiam.
    • Drodix · 12.20:30 · Niestety kiepski rok w okolicach Wałbrzycha bez wysypu grzybów jesienią dobrze że Borach udało się grzybobranie dwukrotnie. Do przyszłego sezonu.
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. kłodzki

poniedziałek 12. listopada
Szybki Lopez 2018.11.12 15:40

(50/h) Duża ilość podgrzybka

+dopisz komentarz (dla zalogowanych) +napisz o swoim grzybobraniu

pow. Jelenia Góra

poniedziałek 12. listopada
matyss___ 2018.11.12 15:38

(15/h) 13-15 w bukach. 4 prawdziwki, 10 ceglastoporych i 15 podgrzykbow

+dopisz komentarz (dla zalogowanych) +napisz o swoim grzybobraniu

pow. trzebnicki

poniedziałek 12. listopada
Ewelina#71 2018.11.12 14:44

(5/h) Niestety grzybków brak, ale pogoda cudowna i spacer zaliczony. ... szerzej o tym grzybobraniu ...

Po ostatnich wyprawach w Bory Dolnośląskie nie spodziewałam się zbyt wiele po lokalnych lasach. Tak jak myślałam, udało się zebrać pare sztuk do jajecznicy na kolacje 🍄 Pogoda cudowna, aż nie mogę uwierzyć że to listopad. W weekend po raz kolejny wyruszam w Bory, żeby zakończyć sezon.
  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Wojtek555 · 12.18:56 · Witam, już widać, że to jednak koniec sezonu grzybowego, bo grzyby tracą swoją urodę. Pozdrawiam.
    • wojek · 12.20:07 · Witaj:) Koło Oleśnicy jest już po sezonie. Byłem w zeszłym tygodniu niedaleko Międzyborza. Podgrzybki nieliczne i wątpliwej jakości było jeszcze troszkę opieniek. Pozdrawiam serdecznie:)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. bolesławiecki

niedziela 11. listopada
Beri 2018.11.12 10:15

(70/h) Pożegnanie sezonu, ale jakże urokliwe. Kilkaset podgrzybków, trochę zielonek, gołąbki (których nie zbieramy) i po raz pierwszy od kilku lat wyjazdów do lasów w okolicy Świętoszowa żadnego prawdziwka ... szerzej o tym grzybobraniu ...

Mając dość miasta i smogu, postanowiliśmy zakończyć ten dość dziwny, tegoroczny sezon w lasach koło Świętoszowa. Wyruszyliśmy z ciemnego jeszcze , ale pogodnego Wrocławia. Za Legnicą, za sprawą gęstej mgły "złapaliśmy" spore opóźnienie bowiem miejscami na A4 nie dało się bezpiecznie jechać więcej jak 70-80 km/godz. Temperatura też zrobiła psikusa balansując przed świtem w okolicach zera. Dojazd na miejsce i zdziwienie jak wiele "załóg" już czeka w blokach startowych na rozjaśnienie się i wejście do lasu. Parkowanko i marsz ok 2 km w głąb lasu. Zaczynamy zbierać "lodowe podgrzybki" bo były zamarznięte i można było stukać nimi kapelusz o kapelusz. Potem wyszło słoneczko i zrobił się cudowny, jesienny dzień. Nie spodziewaliśmy się aż takiego zbioru. Podgrzybek "mieszany" od starszych egzemplarzy aż po młodzież która miała najwyżej dzień dwa. Troszkę zielonek no i pojedyncze gniazda przerośniętych opieniek oraz gołąbki których nie zbieramy. Las niestety zabrudzony przez ostatnie najazdy "Polo-Hunów". Przydały by się odwiedziny Straży Leśnej w tym rejonie, bo niektórzy uważają że szkoda nóg na te dwa czy trzy kilometry marszu, szczytem bezczelności był wjazd głęboko w las busów z grzybiarzami. Nie potrafię tego zrozumieć bo będąc grubym facetem pod siedemdziesiątkę, mającym spore problemy bólowe, potrafię się zebrać w sobie i poganiany przez małżowinkę (chudzielec nie dający cienia w południe) przedreptać te kilka / kilkanaście kilometrów po lesie, a czasami młodzi ludzie niszczą las uważając, że przepisy są dla głupich i ich nie dotyczą. Typowe podejście na zasadzie "po nas może zostać nawet pustynia"... Świętoszów to rejon gdzie od wielu lat występuje sarniak, grzyb ściśle chroniony. Skończonym kretynizmem jest niszczenie go na zasadzie "nie znam, nie zbieram, można zniszczyć". Naprawdę trudno jest niektórym wytłumaczyć, że nawet trujące dla człowieka grzyby i roślinki są potrzebne w całym eko-systemie lasu. Na fotografii pokazujemy grupę sarniaków (te z "łuskowatymi zadziorkami" na kapeluszach). Przepraszam za te "wywnętrzanie się na koniec sezonu ale czasami żal serce ściska jak potrafimy niszczyć nasze wspólne dobro. Wszystkim "grzybozakręconym" dziękuję za wiadomości w tym dziwnym ale bardzo fajnym i obfitym w podgrzybka sezonie.
  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Wojtek555 · 12.14:21 · Witaj Beri - nie miałem okazji podziękować Ci za podanie przecudownego miejsca, jakimi są lasy w miejscowości Miodary. Podpisuję się pod tym, co napisałeś na temat młodych ludzi, którym się nie chce pójść pieszo 3-4 km w głąb lasu. Skracają sobie ten dystans czterema kółkami, nie bacząc na negatywne konsekwencje dla lasu. Mój znajomy wczoraj był w Przemkowie i widział sporo samochodów, które wjeżdżały do środka lasu. Straż leśna pozamykała szlabany i zrobiła obławę. Wychodził o 15.oo z lasu, a niektóre samochody nie mogły wyjechać. Niewykluczone, że kierowcy zostali na noc w lesie. Gratuluję Ci kondycji, zbioru i fajnego raportu. Serdecznie pozdrawiam.
    • sumo · 13.12:29 · Rozporządzeniem Ministra Środowiska z dnia 9 października 2014 r. w sprawie ochrony gatunkowej grzybów lista grzybów chronionych została zaktualizowana i sarniaka dachówkowatego wyjęto spod prawnej ochrony.
    • sumo · 13.12:50 · Sarniak występuje dość obficie w okolicach Chocianowa. W tym roku po raz pierwszy wzięliśmy 2 okazy (na spróbowanie). Kiedy był pod ochroną nigdy go nie zbieraliśmy. Masz rację jeśli chodzi o niszczenie grzybów tak jadalnych jak i niejadalnych. Serce krwawi kiedy się patrzy na rozdeptane na ścieżce grzyby, muchomory przecież też są piękne i zdobią las, a są również przysmakiem niektórych zwierząt, ślimaków i żuków.
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. bolesławiecki

niedziela 11. listopada
feniks63 2018.11.11 19:08

(100/h) 100 grzybów na stulecie. Pojechałem zakończyć sezon w bory dolnośląskie, dokładnie do Parowej. Wczoraj wracaliśmy do samochodu żeby wyspać koszyki, dzisiaj bez wysiłku po koszyku i do domu. Dla mnie to wymarzony koniec sezonu i to w listopadzie. A dla tych którzy będą w tamtej okolicy szansa na niezłe zbiory bo młode nadal rosną. Pozdrawiam wszystkich grzybnietych.

pow. bolesławiecki

niedziela 11. listopada
Kasia 2018.11.11 16:00

(100/h) Las między Parową a Osiecznicą Powtórka z wczoraj :) choć dziś dotarliśmy na miejsce o 12 w południe. Las był bardzo łaskawy bo w 2 godz. 4 osoby zapełniły koszyki. Ogólnie trafiliśmy na miejsce gdzie grzyb przy grzybie😍oczopląsu można było dostać 🤩. Dużo grzybków zostało już zkonsumowanych przez ślimaczki, no ale one też potrzebują i nie miejmy im tego za złe 😉 Pozdrawiam wszystkich grzybiarzy, życzę owocnych zbiorów i wspaniałych spacerów!

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Fijajum · 11.18:32 · Grzyb na grzybie i kosz na koszu 😀
    • wojek · 11.23:45 · Witaj:) U Ciebie również nieźle:) Szkoda, że to raczej koniec sezonu. Pozdrawiam
    • Kasia · 12.10:05 · Wojtku mam nadzieję że jeszcze raz uda mi się pojechać w Bory 😁 aby zakończyć sezon.
    • Kasia · 12.10:10 · Ach ten slownik - Wojku chciałam napisać 😂
    • wojek · 12.19:11 · Witaj:) Kasiu nie ma problemu na imię mam właśnie Wojtek:)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. kłodzki

niedziela 11. listopada
Nicki 2018.11.11 11:08

(80/h) Same prawdziwki las bukowy

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • whispi · 11.14:24 · Wow. To wygląda na spóźniony wysyp. Coś niesamowitego.
    • Wojtek555 · 11.17:47 · Niesamowite!! Brawo! Pozdrawiam
    • Jasio · 11.19:21 · No ładnie!!! Ja chodzę za jednym😟 A tu coś takiego... Super. Pozdrawiam
    • Kasia · 11.19:36 · Śliczności, pozazdrościć, gratuluję!
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. bolesławiecki

sobota 10. listopada
Paweł Lenart 2018.11.12 21:07

(40/h) Wyśmienity zbiór bardzo dobrych jakościowo podgrzybków brunatnych, okraszonych gąskami zielonkami i pojedynczymi prawdziwkami. To chyba ostatni, tak dobry grzybowo weekend w Borach Dolnośląskich. Do tego wspaniałe widoki lasów we mgle, w Słońcu i ponownie we mgle... ... szerzej o tym grzybobraniu ...

Darz Grzyb! ;-) Liść opadł. Za to przyszła listopadowa mgła. Mleczna powłoka bezszelestnie objęła lasy. Ptaki przestały śpiewać, ucichł szum wiatru. Słychać tylko krople tej mgły, spadające w letargu z gałęzi. Las za mglistą powłoką jawi się jako tajemnicza, nieco mroczna i przyciągająca otchłań. I chociaż czas płynie tak samo przez cały rok, w tej mgle, sprawia wrażenie jakby zwolnił a nawet zatrzymał się. Ja zatrzymałem się wraz z nim. Na chwilę… Sobota, 10 listopada 2018 roku. Ależ się porobiło, pokręciło, zagrzybiło i generalnie poprzestawiało w tym roku. O tej porze roku często kończyłem sezon grzybowy, zbierając ochłapy i niedobitki na sos. W tym roku po mega-suszy i skapcaniałych nastrojach, król sosnowych borów – podgrzybek brunatny, co go do rodziny Boletus po łacinie wrzucili, zaskoczył optymistów, pesymistów, grzybowych gawędziarzy i filozofów. W sobotni poranek z najgrzybniejszym duetem Wrocławia – Sylwią i Andrzejem wyruszyliśmy na grzybowy podbój Borów Dolnośląskich. ;)) Po drodze mgła, niczym mleko bardziej niż łaciate, rozlała się po drodze, na łąkach i polach oraz w lesie. Stawiliśmy się na miejscu jeszcze podczas przewagi panowania szarugi, mgły i chłodu. Wystarczyło depnąć kilkadziesiąt metrów i ŁAŁ! Klimaty mgliste, liściopadowe, wilgotne i grzybowe. Zanim wyciągnąłem naostrzone narzędzie zbrodni podgrzybkowej, pasłem się widokami, chłonąłem je zmysłami, podziwiałem ciszę we mgle. Albo mgłę ciszy. Las przytłumiony, jakby ziewający i przeciągający się. A ja z otwartą gębą i wytrzeszczem oczu podziwiałem wszystko od leśnych stóp do koron drzew. Tak. Oto mieszczuch wyrwał się do lasu i nagle uzmysłowił sobie, że las to coś bardziej doniosłego, tysiąckrotnie piękniejszego i wspanialszego niż betony, kwadratowe budynki, sklepy z nudnymi i głupimi najczęściej reklamami oraz wszelkie inne mieszczańskie „papu” dla zadowolenia konsumenta. Teren, który wybraliśmy na poszukiwanie połączenia kapeluszy z trzonem z rurkami pod spodem i błyszczącą, brązową farbą na górze to Poligon Przejęsław – dawny poligon artyleryjski należący do wojsk radzieckich. Na chwilę obecną nieczynny. Obecnie to jedno z miejsc pielgrzymkowych grzybiarzy i ogromny obszar do włóczenia się. Jest to bez żadnego ale i bez zbytniego ględzenia, cudowny teren do chodzenia, nie tylko za grzybami. Setki hektarów dywanowego podłoża mchów, igliwia i wrzosów. Majster-włóczy-sztyk! Grzybów jakichkolwiek nie trzeba było długo szukać. Zaraz po wejściu do lasu zszarzało nam w ściółce od gąsek o szarych kapeluszach. Miejscami widzieliśmy hurtowe ilości tego gatunków lub gatunków podobnych. Szybko znalazłem swojego pierwszego, listopadowego, dolnośląsko-borowego borowika szlachetnego. Paradoks polegał na tym, że był to zarazem mój ostatni prawus w tym dniu. I zrozum tu las? Podpuścił jednym prawdziwkiem i pobudził apetyt na następne piękności o przyjemnym, orzechowym zapachu i na tym koniec. Na dobre rozpoczęła się oferta podgrzybkowa. Postanowiłem pofotografować co któregoś tam Xerocomusa, szczególnie gdy rósł w bardziej wyeksponowanym stanowisku. Zaczęło się systematyczne i radosne zbieranie absolutnego króla tej jesieni. Podgrzybki tego sezonu to NAJWYŻSZA JAKOŚĆ. Zdrowe bardziej niż rydz, praktycznie bez ślimaka i zero upierdliwych skoczogonków. Akcje podgrzybków wzrosły w tym sezonie na leśnej giełdzie wielokrotnie. Chociaż poligon od lat nieczynny i towarzysze dawno odjechali, niektóre grzyby nadal mają wojskowe ciągotki i maskują się jak na regularnym szkoleniu bojowym. Znam ich numery i dlatego często chodzę okrągło-prawo i lewo-skrętnie aby je wyczaić. Niektórym zaś wszystko zwisa i powiewa, czyli rybka. ;)) Rosną tak, jakby specjalnie chciały aby je znaleźć. To rozsądne podejście. W końcu jak grzybiarz ich nie zetnie to pleśń i wilgoć zbałamucą. Cokolwiek nie zrobią i tak natura je przetworzy w tym ich krótkim, grzybowym życiu. ;)) Podgrzybki to wspaniały trening dla oczu i możliwość wykonania wielu skłonów. Zapewne część grzybiarzy przez cały tydzień nie schyli się tyle, co na podgrzybko-zbiorze. Później zakwasy, ból. itp. Ale jest to przyjemny ból i radość, że pachnie w chałupie grzybami w każdej izbie. ;)) Na podgrzybkach trzeba też wolno chodzić. Przedstawiciele sprinterskiej odmiany grzybiarzy nie mają tu szans. Po prostu większość owocników przegapią, ku uciesze pozostałej, „ślimaczej” części grzybowych poszukiwaczy. ;)) Zawieszałem wielokrotnie oczy nad tymi cudownymi tworami lasu i kunsztem ich wykonania. Klasyczne, jesienne „czarne” łby, tworzące jak najbardziej białe odczucia swoim wyglądem i obecnością. ;)) Kocham ich chaotyczne podejście do występowania. Mają w kapeluszu, że wyrosną pod liśćmi, gałęziami, w zbutwiałym drewnie czy jako mocarze na samej ściółce lub tuż przy drodze. Nieprzewidywalność grzybów to jedna z najbardziej ciarorodnych cech tych niesamowitych organizmów. ;)) W ściółce późnojesienna rewia mody. Gatunki grzybów, które oparły się suszy, prężą kapelusze, tworzą wianki, barwią się cudacznie i przybierają niefrasobliwe kształty. Wszelkie porosty, mchy także chcą zwrócić na siebie uwagę lasu, często imitując egzotyczne koralowce i inne organizmy genialnej rafy koralowej. Przyznać się – kto na nie zwraca uwagę w lesie? Nie zwraca? To czas najwyższy bo geniusz lasu objawia się zarówno w skali makro, jak i skali mikro. ;)) W Borach można znaleźć większe skupiska wyrośniętych lub przerośniętych opieniek i innych gatunków grzybów rosnących w kępkach. Grzybiarz, który nie zna realiów tego sezonu, pewnie stwierdziłby, że stan zagrzybienia lasów jest mniej więcej na dobrym, jesiennym poziomie. Jednak ja mam głęboko w pamięci poprzednie sezony, które – w porównaniu do tego – miały znacznie liczniejszą i bogatszą, grzybową ofertę. Mimo wszystko ignorantem jest ten, kto powie, że jest bardzo źle lub tragicznie, bo tak nie jest. Jak na tegoroczne, potworne skąpstwo opadowe to mamy wybitny sezon podgrzybkowy, które „wędrował” w poszczególnych powiatach Dolnego Śląska. Dzięki temu, grzyby możemy zbierać praktycznie przez cały miesiąc, bo właśnie w okolicach 10-12 października rozpoczęła się ta wędrówka i trwa do dzisiaj, chociaż jej kres jest już bliski. Bliski dlatego, że grzybnia wyczerpuje swoje możliwości produkcyjne, a za drzwiami czai się duża zmiana pogody, która stłamsi zapędy owocnikowania podgrzybków. Bory Dolnośląskie to zawsze wyprawa z przygodami. Te lasy są nieprzewidywalne, nieokiełznane i chylę swoje czoło oraz głowę przed ich potęgą. Po południu mgła zanikła na dobre, a Słońce rozpoczęło podświetlanie magicznych terenów. Nasza cudowna wycieczka zbliżała się ku końcowi, chociaż po przyniesieniu do auta pełnych koszy grzybów i mając jeszcze 2. godziny dnia do dyspozycji, ponownie zanurkowaliśmy w głębię Borów. Minęliśmy też kilkanaście sztuk innych grzybiarzy, radośnie taszczących pełne koszyki grzybów. Gdy wracaliśmy już ostatecznie, tajemnicza mgła ponownie szeroko rozlała się w lasach. Bardzo szybko zrobiło się ciemno. Mgła przy wejściu i mgła przy wyjściu. Las dał nam cudowne grzyby i tajemniczo „schował” się za cieniem mgły i szatą nocy. ;)) Wersja brutto wyprawy tutaj: https://www.lenartpawel.pl/mgla-przy-wejsciu-mgla-przy-wyjsciu-bory-dolnoslaskie-oczarowaly-i-zagrzybily.html Pozdrowienia dla Admina i Bractwa Grzybowego! ;-)
  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Villain · 12.22:05 · Takie doniesienia to tylko czytać :)! I grzyby na fotografiach, i opis..pooglądać i przeciągnąć ten sezon na maxa jeszcze można? U nas? "Opadły z nas figowe listki..jesteśmy nadzy, już po wszystkim.." :) {Pozdrawiam
    • wojek · 12.22:18 · Witaj Paweł:) Dzięki za wrażenia estetyczne, piękne zdjęcia i wpis. Resztę juz znasz i coś tam dopiszę na blogu. Pozdrawiam serdecznie:)
    • Wojtek555 · 13.14:42 · Witam, Pawle, zdjęcia wszystkie obejrzałem, są piękne, a opis, no co tu pisać - miałeś mega zapał twórczy i natchnienie. Gratuluję i pozdrawiam.
    • krzysiek z lasu · 13.16:55 · Witaj Paweł! Po tak obfitym wpisie nie wiadomo do czego się odnieść ;) Może do tej mgły. Była na prawdę magiczna!!! I ta cisza... Byliśmy tego dnia jakieś kilkanaście km. oddaleni od Was, ale na pewno łączyła nas wszystkich ta mgła... ( no i kontakt telefoniczny ;-) ) W tej części Borów gdzie my byliśmy nie było żadnych samochodów, leśnych parkingów, grzybiarzy kursujących między lasem a samochodem, przez cały dzień nie spotkaliśmy żywej duszy, tylko ta mgła i cisza... No i podgrzybki. Pozdrawiam ;)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. bolesławiecki

sobota 10. listopada
wojek 2018.11.11 11:41

(100/h) Witam Leśne Bractwo. Bory Dolnośląskie, czyli sosna:) Grzyby podgrzybki, podgrzybki i podgrzybki. Dodatkowo kilka wielkich maślaków zwyczajnych, kilka opieniek, chyba dwa szare kozaki jeden rzydz i jeden boletus ... szerzej o tym grzybobraniu ...

Zachęcony wpisami na naszym forum postanowiłem wybrać się na kończące sezon grzybobranie w Bory Dolnośląskie. Początkowo miałem zabrać się z Pawłem i jego znajomymi ale wyszło jak wyszło i pojechaliśmy razem z moją Lepszą Połową osobno. Wyjechaliśmy jeszcze nocą szczęśliwi z powodu braku mgły przynajmniej we Wrocławiu. Żeby nie czasem zaraz za miastem mgła zameldowała się do utrudnieia drogi i to taka, że chwilami widzialność nie przekraczała 100 metrów. Trudno, jechać trzeba było. Z powodu trudnych warunków docieramy na miejscówkę trochę później, za to witami pięknym późnojesiennym słońcem. Obserwujemy ogromną ilość samochodów zaparkowanych przy każdej leśnej drodze dojazdowej czy parkingu. Cóż zrobić podjechaliśmy nieco dalej, gdzie aut było zdecydowanie mniej. I jak zwykle krótka narada produkcyjna, ustalenie kierunku i ruszamy. A jeszcze jedno. Miejsce przywitało nas ..... istną kanonadą. W pierwszej chwili pomyśleliśmy, że tutaj trwa polowanie i trzeba szybko się stąd wynosić żeby nie robić za dzika na przykład. Ale kiedy po dłuższej chwili huk nie ustawał polowanie raczej trzeba było wykluczyć no chyba, że myśliwi bawiliby się w strzelanego lub western. Następną wersją były ćwiczenia wojskowe, ale w pobliżu nie ma żadnego poligonu. Cóż się ukazało. Sprawę wyjaśnił nam miejscowy grzybiarz. Niedaleko znajdują się stawy hodowlane i po odłowie karpi, spuszczeniu wody właściciele rozbiją muł petardami. Powiem szczerze, że pierwszy raz o czymś takim słyszałem ale skoro tak to mogliśmy bezpiecznie ruszyć w las. Podgrzybki nie dały na siebie długo czekać. Czasami pojedyńcze, czasami rosnące gromadkami po kilka owocników. W miarę szybko napełniliśmy naczynia i trzeba było zarządzić odwrót do samochodu. Krótka przerwa na posiłek, wymianę naczyń i podjechaliśmy kawałek dalej. W sumie niewiele to zmieniło. Podgrzybki rosły w ilościach hurtowych. Niestety to już jest raczej koniec sezonu. Podrzybki były wyrośnięte, młode bradzo nieliczne. Analogicznie opieńki w dosłownie kilka nadawało się do zabrania. Podziwialiśmy w pełnym słońcu późnojesienny las. Krótko po południu konkurencja wyjechała z lasu i zostaliśmy sami. Zrobiło się cicho, tak że było słychać szelest spadających liści. Mogliśmy sycić sie do woli widokami prawdopodobnie po raz ostatni w tym sezonie. Na marginesie oprócz grzybów las serwuje jeszcze borówki czerwone, tych można naskubać jeśli ktoś ma cierpliwość oraz do spróbowania... jagody:). Niestety krótki listopadowy dzień nieubłaganie i szybki mijał. Musieliśmy wracać, zresztą i tak ponownie mieliśmy napełnione naczynia i chciaż można było śmiało nazbierać podgrzybków dużo więcej daliśmy sobie spokój. Dla siebie i rodziny mamy na ten dość. Las pożegnał nas znowu silną mgłą towarzyszącą nam w drzodze powrotnej prwie do Legnicy i dobrze, że nie siedzieliśmy w lesie do ostatniej chwili. Przy następnym wpisie zamieszczę krótkie podsumowanie sezonu. Ps. @Tomcio Grzybiarz Tomku dziękuję Ci za informację o wysypie grzybów w Borach. W sumie stąd nasza wycieczka. Czytałem Twój dopisek pod doniesieniem WBożeni. Również kończę ten wpis i zasuwam na działkę. Bo robota nie tknięta a chyba czas najwyższy szykować ogród do zimy. Serdecznie pozdrawiam Leśne Bractwo i Admina
  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Ewelina#71 · 11.12:10 · Wojtku, ja tez wczoraj przeżyłam piękne chwile w Wymiarkach. My byłyśmy w miejscu, gdzie ludzi było bardzo mało. O godzinie 7:50 była taka cisza w lesie ... Słychać było tylko wiatr, a później spadające na ściółkę jak gwiazdki śniegu, tylko ze złoto-brązowe listki. Coś wspaniałego :) gratuluje pięknego zakończenia sezonu.
    • grzybiaraW · 11.13:45 · Piękny wypadzik i przepiękne zbiory- zawsze to miło zrezygnować, gdy one dalej rosną- a lasy o tej porze to jak piszecz czysta bajka- nawet maślaczek załapał się na sesyjkę- pozdrawiam:)
    • grzybi@ra · 11.15:32 · Czyli zakończyłeś sezon z porządnym przytupem 😊Pozdrawiam listopadowo - leśnie 😊
    • Kasia · 11.15:48 · Piękne zbiory, gratuluję!!!
    • Wojtek555 · 12.19:37 · Wojtku, grzybki niczego sobie, ale las w tej poświacie słonecznej piękny. Gratuluję i pozdrawiam.
    • krzysiek z lasu · 12.20:54 · Cześć Wojek! Tak lekko licząc to było nas w tym dniu w Borach jakieś 8 osób, mniej lub bardziej się znających, osobiście lub pośrednio ;) Ja byłem z Januszem i Leszkiem. Janusz pokręcił się w koło Leszna Górnego i wrócił wcześniej, ja z Leszkiem przeszedłem z Leszna do Wierzbowej. Zrobiłem jakiś tam wpis, ale coś się nie pojawił. Pozdrawiam ;)
    • wojek · 12.22:05 · @Krzysiek z Lasu. Witaj, dzięki za komentarz Twój wpis ukaże się troszkę później jest w raportach i na razie "czeka na przydział" Pozdrawiam serdecznie
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. bolesławiecki

sobota 10. listopada
Tomiś 2018.11.11 1:14

(60/h) Spora ilość podgrzybka brunatnego. Grzyby rozwinięte, duże , część pleśnieje zwłaszcza podgrzybek o cienkiej nodze i miękkim kapeluszu. Tej odmiany podgrzybka jest najwięcej nawet 100 i więcej na godzinę. Za odmianą podgrzybka o grubej nodze , twardym miąższu trzeba się nachodzić, najlepsze miejscówki dla tej odmiany okazały sie las mieszany sosny i świerku oraz delikatny mech w młodnikach sosnowych, także modrzew. Tu także dominują duże okazy wielkości średniego borowika. Młode grzyby stanowią okolo 25% zebranej ilości. Jeśli pogoda dopisze to nadal bedzie co zbierać ... szerzej o tym grzybobraniu ...

Bory Dolnośląskie pełne podgrzybka. Dużo poszukiwaczy brunatnego - dziesiątki aut wzdłuż drogi A18 i na Żagańskiej w stronę Osiecznicy i dalej w stronę Parowej. W lesie byliśmy dość późno przed 12 gdy spora część zbieraczy wracała z łupami . Każdy z pełnymi koszami i rezerwowymi foliówkami. Niesamowite, że ludzie wynoszą dziennie setki kilogramów grzybów i nadal , bez problemu można natrafić na dobre miejscówki ( trzeba przejść przynajmniej 2 - 3 km od parkingu). Grzyby zbieraliśmy w 2 osoby w około 2 godziny. Pozdrawiam

+dopisz komentarz (dla zalogowanych) +napisz o swoim grzybobraniu

pow. bolesławiecki

sobota 10. listopada
Drajwer62 2018.11.11 0:47

(40/h) Witam wszystkich dzisiaj byłem poszukać nowych miejsc i nie spodziewałem się że znajdę takie okazy jak na zdjęciu bory dolnośląskie zawsze będą zaskakujące myślałem że to już ostatni raz ale rano pewnie pojadę w lesie mogę spędzać całe dnie POZDRAWIAM wszystkich grzybniętych Ps było ich więcej około 15 dla porównania obok leży paczka papierosów

+dopisz komentarz (dla zalogowanych) +napisz o swoim grzybobraniu

pow. Jelenia Góra

sobota 10. listopada
Paweł Jelenia Góra 2018.11.11 0:32

(1/h) Sezon rozpocząłem 6 maja znalezieniem pierwszych ceglastoporych i zakończyłem 10 listopada też ceglakami u mnie bardziej znanych jako siniaki.

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • wojek · 12.19:40 · Witaj:) Jak ktoś tutaj napisał, sezon nie trwa wiecznie, trochę szkoda musimy uzbroić się w cierpliwość i czekać co najmniej do wiosny. Zależy jaki będzie ten przyszły rok. Mam nadzieję, że nie będzie tak cholernej suszy. Serdecznie pozdrawiam i do zobaczenia na leśnym szlaku:)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. bolesławiecki

sobota 10. listopada
Kaem 2018.11.10 22:10

(100/h) 99% podgrzybki, 1% zielonki. Do tego 1 prawy. Grzyby w większości już "dorosłe" lub "sędziwe" :). Ale też około 2 kg maluchów do marynaty (podaję zbiór na jedną osobę). ... szerzej o tym grzybobraniu ...

Jak widać na załączonym zdjęciu Bory Dolnośląskie jeszcze się nie szykują do zimowego snu. Wycieczka rodzinno-przyjacielska na dwa auta, 8 osób. Rano mgła i temp. 4 stopnie, więc trzeba było się rozgrzać własnego autorstwa czereśniówką i malinówką na dzień dobry:). A potem to już schylanie się po grzybki nas rozgrzewało. Po przejściu w ostatnich dwóch tygodniach ludzkiego tsunami przez lasy w okolicach Świętoszowa grzyby występują w grupkach 2-5 szt., często pojedynczo. Choć czasem i kilkunasto sztukową rodzinę się utrafiło. O dziwo znajomi trafili dwa zagajniki, dosyć młode i gęste, gdzie najwidoczniej nikomu się nie chciało chodzić prawie w kucki, bo po godzinnym pobycie wynieśli prawie pełne kosze z nich. Chyba ostatni wyjazd... choć... :)
  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Tomcio Grzybiarz · 11.00:49 · Brawo!Ja już odpuściłem😁👍 Nasze lasy zawsze oddadzą nam to co najwspanialsze.Odpłacajmy się tym samym i zabierzmy chociaż po jednej puszce czy butelce ze sobą do domu.Takie DZIĘKUJĘ za udane zbiory dla przyrody !!!
    • Kasia · 11.08:33 · Dokładnie, również zachęcam do wyniesienia z lasu choć jednego śmiecia tak w podziękowaniu za wspaniałe zbiory.
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. bolesławiecki

sobota 10. listopada
WBożenia 2018.11.10 19:42

(60/h) I niestety, to już nasze pożegnanie z Borami Dolnośląskimi. Grzyby głównie duże, starsze, często dopadnięte przez ślimaki. Wiele znalezionych podgrzybków już zapleśniałych a niektóre robaczywe. Czas pięknych, czarnych łepków jak z bajki już minął. Razem z mężem znaleźliśmy: 380 podgrzybków, 1 prawdziwek (jam ci go znalazła:) i 1 siedzuń… ... szerzej o tym grzybobraniu ...

mimo, iż grzybów jest wciąż sporo to ich atrakcyjność nie powoduje już skoku ciśnienia:) pooglądaliśmy (jak to zawsze czynimy na końcówce sezonu) nowe, potencjalnie grzybowe miejsca na przyszły sezon. Dziś lasy Dąbrowy Bolesławieckiej… piękne, młode dębiny przeplatane brzozą, mchem i wrzosem. Wiecie czym to pachnie… prawdziwkami:) ale to już w następnym sezonie. Pożyjemy, zobaczymy, pozbieramy:) Koszyki wciąż w gotowości ale wracamy do swoich lasów. Zafascynowani szaleństwem zbiorów w Borach, dawno już nie przegoniliśmy nóg po naszych górkach… więc czas wracać na „stare śmieci”. Mam nadzieję, iż Góry Sowie jeszcze coś dla nas zarezerwowały:) pozdrowienia dla Wszystkich:)
  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Pawel K. · 10.19:52 · Gratuluje! Szkoda ze juz koniec ale czas szybko leci i nastepny sezon przyjdzie szybciej niz myslimy:)
    • Drodix · 10.20:15 · Szkoda że to już koniec, ale ostatnie dwa tygodnie w Borach było na bogato, a w okolicach Wałbrzycha dalej bezgrzybie i tak już zostanie...
    • whispi · 10.20:19 · Piękny zbiór. Gratulacje 😊 Jestem ciekawa co znajdziesz w górach 🤔 Obyś miała więcej szczęścia. Grzyby podobno są tylko w młodnikach. Ja po swojej stronie takich nie mam 😒
    • Wojtek555 · 10.21:19 · Uważam, pięknie kończysz sezon grzybowy, chociaż nie wierzę, że dla Ciebie to koniec. Znając Twoją miłość do grzybów i lasów jeszcze pewnie zaskoczysz w tym sezonie wyprawą w Twoje regiony. Czekamy na relacje. Pozdrawiam.
    • Tomcio Grzybiarz · 11.00:58 · Bożenka cieszę się,że zakończenie sezonu całkiem,całkiem! Ja już odpuściłem w tym roku i jednak nie zdecydowałem się na kolejny wyjazd 😊,,Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść..."Było mi bardzo miło z Wami korespondować i dzielić się swoją wiedzą.Spotykamy się w przyszłym roku.Teraz trzeba ogarnąć przydomowy ogród na zimę,bo przez ten opóźniony zapłon grzybowy robota została w tyle 😱
    • grzybiaraW · 11.13:57 · zbiory jak zwykle u Ciebie na pełnię sezonu, a nie na schyłek wskazują- piękna wyprawa z pięknymi plonami- pozdrawiam cieplutko:)
    • Jasio · 11.19:19 · Wbożenia gratulację, ja też byłem z rodziną Golnicy sorry nie dokonałem wpisu po prostu że zmęczenia za co wszystkich przepraszam. Poszliśmy w głąb lasu około 3,5-4 kilometrów tam gdzie chodziłem w środę. I ze zdumieniem zastałem powtórkę że środy. Dużo czarnych małych główek wszystkie zdrowe. Przeszliśmy troszkę dalej już sytuacja się zmieniła ale znów powrót na to samo miejsce, trzy pełne kosze. Chyba zależy od lasu i ściółki i podwyższenia lub obniżenia terenu..I chyba trzeba z lasem eksperymentować. Chyba się rozkręciłem..🤔 sorry.. Pozdrawiam
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. bolesławiecki

sobota 10. listopada
dawid_dj 2018.11.10 19:30

(45/h) 5 godzin w Borach Dolnośląskich. Piękna pogoda, w lesie przyjemnie (nie za sucho, nie za mokro - w sam raz :-)). Razem z synem zebraliśmy duże wiadro + kosz. Łącznie 290 sztuk. Dominuje podgrzybek brunatny, z 10-15 prawdziwków i parę zajączków. Grzyby zdrowe, młode i średnie. Nie znalazłem żadnych "starych kapci". Pierwszy i chyba ostatni wypad na grzyby w tym roku. Pozdrawiam i życzę udanych zbiorów.

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • krzy_kowa · 10.20:35 · A gdzie te prawdziwki? Nie zmieściły się w obiektyw?😁
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. bolesławiecki

sobota 10. listopada
krzy_kowa 2018.11.10 17:51

(100/h) Kosz 52 litry w 4 godziny. Pół na pół podgrzybki i zielonki + 4 borowiki szlachetne.

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • lawendowa · 10.18:18 · Sliczny koszyk , no ....i piękne wypełnienie koszyka ,zazdroszczę.
    • tazok · 10.19:12 · Prawdziwki jak z obrazka - pozdrowienia
    • krzy_kowa · 10.20:54 · Dzisiaj miałem nazbierać zielonek i na nie się nastawiałem. Było sporo. Gąsek siwych mnóstwo nie zbierałem. Podgrzybków też oporowo tylko, że już w średniej kondycji. Chociaż było też trochę młodych i na grubych nóżkach. A borowiki bonusowe we wrzosach.
    • Wojtek555 · 10.21:21 · Super zbiór, grzyby zdrowe, a jak dokładnie oczyszczone (to rzadkość), a koszyk oryginalny. Pozdrowienia.
    • Tomcio Grzybiarz · 11.01:06 · Koszyk jak ta lala 😁👍!Ja już swój ostatecznie,definitywnie,bezdyskusyjnie odstawiłem na półkę😖.Swoje kilogramy przyniósł do domciu i zasługuje na odpoczynek.Półki w spiżarni się uginają od sloików z marynowanymi grzybasami także jestem uradowany.Suszonych również bardzo duuuuużo.Będzie co rozdawać najbliższym.Pozdrawiam wszystkich grzybniętych !😁👍
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. bolesławiecki

sobota 10. listopada
Kasia 2018.11.10 14:12

(80/h) Las między Parową a Osiecznicą W trzy osoby przez 4 godziny nazbieraliśmy po pełnym koszyku i siatce. Bardzo dużo ludzi, ale też bardzo dużo grzybów tylko trzeba iść daleko w głąb lasu. Piękne lasy!

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Wojtek555 · 10.16:50 · Witaj Kasiu, jest powód do zadowolenia. Gratuluje i pozdrawiam.
    • Fijajum · 10.18:58 · Super i tak do wiosny chyba będzie 😉
    • Tomcio Grzybiarz · 11.01:08 · Piękne skąpane w słońcu koszyki,wypełnione po brzegi brązowymi cudeńkami.Spacer musiał być przesuperowy !😁
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. bolesławiecki

sobota 10. listopada
Grzyby123 2018.11.10 13:16

(100/h) Koniec sezonu jeszcze na miejscowkach coś nabiera czekamy na następny sezon pozdrawiam Wszystkich Koniec jeszcze na swoich miejscach coś jest czekamy na następny sezon

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Tomcio Grzybiarz · 11.01:10 · Super.I ta wyprawa pociągiem!Typowo rasowe grzybobranie !!!Muszę spróbować takiej wyprawy !😁👍Odlot!
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. Jelenia Góra

piątek 9. listopada
legandil 2018.11.9 16:21

(2/h) dwa podgrzybki

+dopisz komentarz (dla zalogowanych) +napisz o swoim grzybobraniu

pow. bolesławiecki

czwartek 8. listopada
Pawel K. 2018.11.9 17:54

(80/h) Tak wiec bylem... i moge potwierdzic, efekt wyzbierania widoczny. Tam gdzie zbieralem 3 tyg temu (800m od parkingu) grzybow brak lub pojedyncze sztuki mlodych ktore sie jeszcze pojawiaja. Po szybkiej wizji lokalnej, koszuk w dlon i ruszamy przed siebie. Po okolo 2,5km sytuacja sie poprawia, grzyby sie pojawiaja i mozna trafic na wieksze rodzinki. Im dalej w las tym wiecej grzybow, choc dotarlismy tylko do 4km w las gdy juz kosze i torby pelne. Nie ma rady powrot do auta, niosac 2kosze i dwie torby :) rece dzisiaj odpadaja. Jako ze juz dosc pozno bylo szybka zmiana i wycieczka.... ... szerzej o tym grzybobraniu ...

do Parowej na obrzeza lasu w nadzieji na choc jednego prawdziwka lub kozaka. Ale coz znow troche podgrzybkow:) Calosc zakonczona z wynikiem okolo 18kg grzybow na 2 osoby. Wiekszosc podgrzybki, troche opieniek na sobotnie sniadanie i dwa maslaki. Z Wroclawia ruszylismy 5.30 a powrot 18.30 czyli 11h. Z tego okolo 4h w aucie, 2h na trase do/z lasu czyli samego zbierania 5h choc te 2h spaceru w lesie to tez przyjemnosc (nawet niosac owoce lasu). Pozdrawiam was wszystkich serdecznie:):):)
  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • WBożenia · 9.18:32 · Ho,Ho,Hoooo poszaleliście:) to daje nadzieję, że jeszcze ja się na małe "coś" załapię:) piękne zbiory:) pozdrawiam serdecznie
    • Wojtek555 · 9.18:54 · Witaj, Pawle K. - dzięki za raport, choć ja już zrezygnowałem z wyjazdów, ale może inni skorzystają. Trzeba mieć kondycję na 4 km w jedną i w drugą stronę, ale żeby wyprawa zakończyła się sukcesem trzeba pokonać taki dystans. Gratuluję kondycji i zbiorów. Serdecznie pozdrawiam.
    • Pawel K. · 9.22:00 · Tez myslalem ze wiecej nie jade, nawet takie deklaracje skladalem ze dosyc i basta... ale wlasnie skonczylem wekowanie grzybow w pomidorach i patrzac na puste kosze mysl przeszla przez glowe... a jakby tak wstac o 4.30 i ruszyc o przed 5 to po 6 jestem pod lasem, to po 7 dojde do miejscowki....... eh chyba jestem zdrowo grzybniety;)
    • summer · 10.13:15 · Niesamowite zbiory. Gratuluję
    • Zdrowo Grzybnięty :) · 10.22:16 · Pięknie, pięknie :) Byłem pewny, że z pustym koszem nie wrócisz. Ten las jest naprawdę bardzo chojny :). Ja po ostatnich zbiorach i po czyszczeniu tego wszystkiego do 2 w nocy zapowiedziałem sobie, że definitywnie kończę w tym roku z grzybami. A od wczoraj już się znów zastanawiam, czy może by jednak jeszcze raz nie wyskoczyć na małe zbieranko ;) Tak jak piszesz, to na pewno jest "grzybnięcie", czyli choroba nieuleczalna :) Do zobaczenia w borach ;)
    • Pawel K. · 10.23:17 · Hehe jak dobrze pojdzie to jeszcze wyskocze na poprawiny zamkniecia sezonu:) po analizie kaledarza wychodzi mi ze przy dobrej pogodzie bedzie to piatek:) jeszcze troche sloikow pustych stoi i szkoda zeby puste miesce na polkach zajmowaly. Pozdrawiam i bede obserwowal wpisy, moze sie ktos w tygodniu w borach pojawi i da znac jak sytuacja. Ciekawe czy blizej Przemkowa nie bedzie lepiej bo tam pozniej wszystko wystartowalo.
    • Tomcio Grzybiarz · 11.01:18 · Ach ta Osiecznica!😁 Zbiory megaśne! Mój kosz już odpoczywa.Ten rok równie udany jak poprzedni i chociaż miałem mniej czsu bo urodziła mi się w 26 kwietnia córeczka to i tak jakoś dzięki mojej zardnej żonie udało się odbyć z teściem dwie udane wyprawy grzybowe.Przyszly rok odpalamy wcześniej !!! Mój synek też zapowiada,że rusza z tatą i dziadkiem do lasu 😁😁😁👍👍👍Pozdrawiam i do zobaczenia Grzybowa Brać!!!!😁
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. oleśnicki

czwartek 8. listopada
wojtek33 2018.11.8 16:51

(10/h) Same stare podgrzybki-ogryzki.Koniec sezonu na Dziadówie. :-(

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • WBożenia · 8.21:42 · Wojtek- pozostaje tylko uśmiechnąć się do brata, zabrać spory kosz na grzyby i ruszyć w Bory:) pozdrawiam
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. dzierżoniowski

czwartek 8. listopada
whispi 2018.11.8 14:54

(3/h) Dzisiaj ostateczne pożegnanie z lasem w tym roku. Sprawdziły się moje przypuszczenia, że opieńki kończą sezon. Mimo intensywnych opadów w ostatnich dwóch tygodniach co widać po ściółce i pięknej pogodzie grzyby nie rosną. Widać różne niejadalne i całe stada dzieżki pomarańczowej. Widziałam też dwie młode kanie. ... szerzej o tym grzybobraniu ...

Zebraliśmy pół koszyka opieńki na kotlety. W lesie pełno starych, ciemnych, przerośniętych. Poza tym 5 podgrzybków. Ten sezon był bardzo dziwny, grzyby rosły jak nie padało a po ulewach nie ma nic. Ale cóż to w końcu listopad, choć w październiku też niewiele się działo. Ubiegły rok był super, ten kiepski, czekam na następny. Pozdrawiam wszystkich którzy jeszcze zbierają i życzę pełnych koszy.
  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • whispi · 8.18:14 · Miało być 0 na godzinę. Palec mi przeskoczył.
    • megalo · 9.21:20 · Ja w tym roku ekstremalnie pojechałam 200km od domu, żeby napisać jakąkolwiek liczbę, a nie cyfrę. I tak cały rok. Wysypu nie było u nas wcale. Ale to nie pociecha - wiem. Trzymam razem z Tobą kciuki, żeby przyszły był cudowny, a jeszcze obecny obrodził uchem i boczniakami. Serdeczności!
    • tazok · 11.00:18 · Dziołszki : whispi & megalo , nie rozpieścił Was ten sezon . Tym bardziej Was podziwiam za upór, nadzieję , optymizm i to , że nie "obrazilyscie się na,fochy lasów.. I choć u nas dalej rosną piękne, rurkowce, to Wam z serca życzę wystrzalowego następnego roku.. Trzymajcie się. Wielebny Tazok Wam zaczaruje dolnośląskie i wielkopolskie lasy. Trzymajcie się ciepło . Pozdrowienia od duetu Sznupok&Tazok
    • Tomcio Grzybiarz · 11.01:21 · Grzybnia ten rok odpoczywała a w następny was wynagrodzi !!!!
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. bolesławiecki

środa 7. listopada
Dżeko 2018.11.9 14:28

(60/h) W cztery godziny spokojnego zbierania pełne wiadro, grzyby występowały punktowo, po kilka w jednym miejscu, po czym przez kilka minut można było nic nie trafić. Warto odjechać od głównych dróg w rejonie Ławszowej czy Osiecznicy gdzie są tłumy i znaleźć jakieś ustronne miejsce, by móc samemu pochodzić po lesie. W lesie trzeba szukać wilgotnych miejsc - pod trawami, gałęziami, w zagłębieniach, przez co łatwo przeoczyć grzyba. Zero robaczywych, ale sporo ślimaków.

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Tomcio Grzybiarz · 11.01:23 · Tam ustronne miejsce może być tylko jedno 😂😂😂Lasy potężne,masa ludzi a i tak każdy nazbiera coś dla siebie!
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. oleśnicki

środa 7. listopada
andreas 2018.11.8 14:49

(15/h) Końcówka grzybów dużo spleśniałych,ale trafiają się także młode. Pozdrowienia dla grzybiaży.

+dopisz komentarz (dla zalogowanych) +napisz o swoim grzybobraniu

pow. bolesławiecki

środa 7. listopada
Kalet 2018.11.7 23:24

(60/h) Powtórka dokładnie po tygodniu w tych samych miejscach. Głównie podgrzybek i zielonki. Średnia bez zielonek. Tych opór ale tylko na miejscowce. Podstawowe obserwacje w stosunku do okres 7 dni wstecz - brak młodego podgrzybka. Porównując ten obszar do doniesień na poludnie od A18 to sporo słabiej choć grzechem byloby narzekać. ... szerzej o tym grzybobraniu ...

Po poprzedniej wizycie wiedzieliśmy jedno- podgrzybek tylko w określonym rodzaju lasu. Mlody 8-10 metrów plus sporo mchu. Trochę inna kombinacja i tylko pojedyncze sztuki. Sporo mlodych. Dziś w tamtych miejscowkach tylko te przegapione poprzednio. Trochę więcej na wysokim ale bez rewelacji. Młodnki niskie zero. Podgrzybek piękny bez robaczywych. Zielonek tylo kilka na sprobowanie zabrane ale spokojnie drugie wiadro można było dociąć. Ale jak ktoś nie trafił w miejscówkę to na reszcie lasu mogl żadnej nie zobaczyć
  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • WBożenia · 8.20:51 · To już wiek Kto zgarnął te najlepsze zielonki:) pozdrawiam
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. głogowski

środa 7. listopada
pawelo 2018.11.7 22:09

(25/h) Suma sumarum to dużo było chodzenia po lesie, ale warto było; miejscami podgrzybki występowały, a miejscami nie; w efekcie jest koszyk nazbierany w ok 5 godzin :) Pozdrawiam zapalonych zbieraczy!

+dopisz komentarz (dla zalogowanych) +napisz o swoim grzybobraniu

pow. dzierżoniowski

środa 7. listopada
whispi 2018.11.7 21:17

(0/h) Dzisiaj pojechaliśmy sprawdzić jak idzie remont drogi w lesie. Miał być krótki spacer i był, przy okazji rozglądaliśmy się po lesie. Góry już szykują się do zimowego snu. Nie widzieliśmy ani jednego grzyba jadalnego. Wszystko wyschnięte i puste. Niziny do gór to jak oaza na pustyni.

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • WBożenia · 7.21:32 · Whispi- ja po Twoich relacjach to aż boję się wrócić w moje lasy. Jeśli Ty piszesz, że nie ma to często nasze raporty są podobne. To dopiero będzie przykrość po Borach... chociaż górki potrafią zaskakiwać. Mam jeszcze nadzieję pojechać w Bolesławieckie i nacieszyć się tymi cudeńkami a potem dołączę do Ciebie na niebiesko. Pozdrawiam serdecznie:)
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. bolesławiecki

środa 7. listopada
Bogis 2018.11.7 20:05

(300/h) Sam w to nie wierzę 😮 ... szerzej o tym grzybobraniu ...

Witam, naprawdę aż samemu ciężko mi uwierzyć w to co dziś działo się w lesie, proszę mi uwierzyć że to co na zdjęciu to zbiór mój i żony, mama moja nazbierała czubaty plastik ok 15 kg oraz torbę które miała na tylnym siedzeniu, a teraz do rzeczy. Z racji tego że moja mama jest osobą która posiada orzeczenie o niepełnosprawnosci, legalnie mogłem wjechać w las, i wjechałem głęboko tak ok 4-5 km, oczywiście parkując na utwardzonej drodze a nie jak niektórzy wjeżdżając kołami w borowinę i mech. Zbieraliśmy od 8 do 15, to było istne szaleństwo, już teraz wiem że dziś jak będę zasypiał to grzyby będą mi się mieniły, mam tak za każdym razem 😀, same podgrzybki, 2 prawdziwki, ale podgrzybków to takie rodziny po kilkadziesiąt sztuk, i to dosłownie co chwilkę, takie grzybobranie spotkało mnie w tamtym roku koło Kielc, ale tam zbierało się same prawdziwki, najwięcej było grzybów w miejscach gdzie przez lasek przechodzi tak jakby taka droga leśna porośnięta borowiną i mchem, już zbierałem na kupki a potem do koszyka, zbierałem w bliskiej odległości od auta to co chwilę chodziliśmy dołożyć do bagażnika. Ja wiem że może przesadziłem z tą ilością, ale proszę wierzyć, nie jestem zachłanny, po prostu nikt by mnie nie wyciągnął z lasu, wpadłem chyba w jakiś trans😀😀, ile kilo jest? Sam nie wiem, 60? A sztuk? Może 3 tysiące? Choć mam tam ok 180 km to planuję jeszcze wyjazd tam za tydzień, ale już bez takich wariacji, tak troszkę pozbierać, poczuć zapach lasu. grzyby zbierałem w okolicy Kliczkowa, większość grzybków tak jak na zdjęciu, średniaki, ale małe też wychodzą, no i wszystko ZDROWE 👋👋, pozdrawiam bogis Ziębice.
  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Wojtek555 · 7.21:35 · Witam, no, rzeczywiście szalony zbiór! Gratulacje. Pozdrawiam
    • Tomcio Grzybiarz · 7.23:47 · PODGRZYBKOWY ZWRÓT GŁOWY...
    • Fijajum · 8.08:07 · Niesamowite 😵 aż wierzyć trudno 😉 ale, że w ubiegłym roku byłam w samym środku wysypu w Świętokrzyskim to wierzę 😁Pozdrawiam serdecznie.
    • Tomiś · 8.18:40 · Szok!!! Mój 10 letni syn tak to określił :-) Dziecko jest zapalonym grzybiarzem od 6 roku życia :-) U nas w okolicy Wrocławia mizerne ilości grzybów dlatego namawia mnie na wyjazd w weekend właśnie w okolice Kliczkowa. Oczywiście Pojedziemy :-) Na cel bierzemy lasy na zachód od Kliczkowa, przyznaję , że nie byliśmy jeszcze w tamtej okolicy. Pozdrawiam
    • Jasio · 9.06:26 · Ale żniwa 😌 Rolnicy mieli gorsze zbiory w tym roku niż to co widzę!!!!! Gratulacje Pozdrawiam
    • summer · 9.11:09 · Wooooow... niesamowite zbiory
    • Kasia · 9.15:50 · Witam. Gratuluję!!! Jeśli to nie tajemnica to w jakiej miejscowości wejść do lasu?
    • Kasia · 9.15:55 · Ups... przepraszam już doczytałam:)
    • młody Werter · 9.17:36 · Ale jaja super każdy by tak chciał trafić😀
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. bolesławiecki

środa 7. listopada
WBożenia 2018.11.7 19:56

(40/h) Dzisiejsza wyprawa z mężem na naszą „miejscówkę” na zielonki, których nazbieraliśmy 78 sztuk (a które już zostały skonsumowane). Niby takie same lasy jak w Krępnicy, niby te same warunki pogodowe (bo przecież odległość Kozłów-Krępnica to rzut beretem) a zbiory zupełnie różne. Tu dominowały zielonki, zakopane po czubek głowy w piachu. Podgrzybki w minimalnych rodzinkach(4-6), średniaki i większe- wszystkie ładne i zdrowe. Po ostatnim szaleństwie w Krępnicy czujemy mały niedosyt :) ale jeszcze weekend i to długi przed nami:) więc chwilowo pozdrawiamy:)

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Drodix · 7.20:59 · A może to już końcówka i podgrzybek powoli zanika?
    • Teśka · 7.21:05 · Żeby ten długi weekend trwał co najmniej do końca listopada, piękne zdjęcia pozdrawiam
    • grzybi@ra · 7.21:13 · Rozmaicie i kolorowo 😊 piękne zbiory!
    • Wojtek555 · 7.21:14 · Witaj, Bożenko, te podgrzybki "skąpane" w srebrnym mchu są przecudnej urody. Przychylam się do stwierdzenia Drodix. To już koniec grzybowego eldorado. Przecież musi kiedyś nastąpić koniec. Pewnie, że szkoda, ale.... . Pozdrawiam
    • whispi · 7.21:20 · Pięknie wyglądają na zdjęciach. Nie czuj niedosytu, ja o takim zbiorze mogę pomarzyć. Gratuluję kolejnego wspaniałego grzybobrania. Pozdrawiam serdecznie 😊
    • Kalet · 7.22:07 · Miejscówka zielonkowa - dłuuuga piaszczysta przecinka z podluznymi dołkami, niska sosna i wrzosy? I czy mąż nie miał biało-czerwonej kurtki? Jak tak to trochę się mijaliśmy
    • WBożenia · 7.22:20 · Kalet- jeśli koło męża szła taka z metra cięta kobitka w czapce...to My:)
    • Wojtek555 · 7.22:56 · Bożenko - dokąd teraz się wybierzesz? Jasio kusi lasami w Golnicach, a Bogis w Kliczkowie. Kto z Was był w Kliczkowie? Czy do lasów można dojechać samochodem, czy trzeba w Kliczkowie zaparkować koło Zamku? Mój barat w sobotę wybiera się w okolice Osiecznica-Kliczków i stąd moje pytanie.
    • WBożenia · 7.23:04 · Wojtek- w planie mamy Krępnice ale z drugiej strony. Nowe miejsce więc nie wiem czy będzie trafione. Na tą chwilę nie polecam prawej strony autostrady w kierunku Trzebień, mam wrażenie, że tam jest bardziej sucho a zatem mniej grzybów.
    • Wojtek555 · 7.23:22 · Bożenko - dzięki. Jestem pod wrażeniem Twoich znajomości lasów w Borach Dolnośląskich. Ja dopiero raczkuję w tym względzie. Powodzenia.
    • Tomcio Grzybiarz · 7.23:56 · Możecie atakować śmiało lasy od Kliczkowa,przez Osiecznicę,w stronę Parowej( od 1km w las się zaczynają).Tam wysyp trwa i trwać będzie bo pogoda sprzyja.Z wjazdem do lasu bym uważał bo jeździ dużo straży leśnej a lepiej 500 zł na prezenty pod choinkę wydać.No i uważajcie bo zaczynają się polowania w lasach!
    • Tomcio Grzybiarz · 7.23:57 · BOŻENKA PIĘKNE ZDJĘCIA!Pozdrawiam 😊
    • Wojtek555 · 8.07:53 · Witaj Tomcio - dzięki za informacje i ostrzeżenia. Nawet gdybym miał uprawnienia do wjazdu w głąb lasu, to bym nigdy nie skorzystał. Szkoda lasu, zwierzyny i ludzi, którzy potrzebują trochę relaksu i ciszy. Jutro mój brat jedzie w stronę Osiecznicy - Kliczkowa, to zda relację. Ja się jeszcze waham. Pozdrawiam
    • Tomcio Grzybiarz · 8.08:20 · Wojtek czekamy z niecierpliwością na wpis twojego brata.Jestem ciekaw czy wciąż Bory to podgrzybkowe eldorado czy już może powoli coś wygasa,zwalnia.Jeśli dalej będzie tak piszczeć w lesie jak obecnie kto wie może pojadę jeszcze raz.Juz ostatni raz :) Zobaczymy.
    • Pawel K. · 8.23:28 · :) a ja dzis bylem w Osiecznicy :) jak tylko skoncze marynaty i nastawianie suszarki cos napisze, Pozdrawiam
    • Wojtek555 · 9.09:19 · Tomcio - niestety raportu nie będzie. Mój brat zaniemógł - korzonki, a żonę dopadła jelitowa grypa. Nie było nam pisane zakończenie sezonu grzybowego. Ale w przyszłym roku będzie lepiej. Serdecznie pozdrawiam. Ps. pod tym raportem powinienem Ci odpisać, a nie pod raportem Jasia. Przepraszam.
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. bolesławiecki

środa 7. listopada
Jasio 2018.11.7 19:09

(150/h) Odwiedziłem ponownie bory dolnośląskie. Zameldowałem się w lesie 7:30 po 1.5 godz. marszu drogą wszedłem do lasu. Zbierałem od 9:00 do 13:00 w tym 20min przeznaczone przerwę śniadaniową. Same piękne i zdrowe podgrzybki. 80%to podgrzybki brunatne , piękne grube twarde grzybki. Miejscami po 20/30 sztuk coś pięknego i jeszcze wychodzą malutkie. Co za dzień 😀!!! Perfect.......

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • WBożenia · 7.20:07 · Super Jasio, nam aż tak się nie poszczęściło, chociaż perełki w torbie (zielonki) bardzo mnie ucieszyły. Twoje podgrzybeczki piękne:) pozdrawiam
    • Wojtek555 · 7.21:01 · Witam, super zbiór, ale daleko wchodziłeś w las. Teraz to chyba konieczność, aby wyprawa zakończyła się sukcesem. Pozdrawiam i gratulacje.
    • Jasio · 7.22:40 · Dziękuję wam, ale patrząc na pogodę i ilość ludzi to tylko daleko w las. Jedę w sobotę bo myślę że tam gdzie dzisiaj byłem to jeszcze nie koniec..... Pozdrawiam
    • Tomcio Grzybiarz · 8.00:02 · Chciałoby się napisać KOZACKI zbiór ale to podgrzybasy 😊 1,5 h piechotą to może wyjść ok 4 km albo i więcej.Ale widzę ,że się opłaciło.Super zbiory !
    • Jasio · 8.14:49 · Tomcio tak jak mówisz 4-4.5 kil. Ale naprawdę było warto... Jak bym miał namiot to chyba bym tam nocował... Pozdrawiam
    • Tomcio Grzybiarz · 9.00:04 · Buahahaha a na drugi dzień zaraz po przebudzeniu wezwał byś helikopter transportowy z poligonów w Świętoszowie żeby Cię zabrali z ładunkiem do domu 😂😂😂😂😂
    • Jasio · 9.06:32 · No tak masz rację... Ale się uśmiałem 😂. Cały czas powtarzam że muszę znaleźć dobrego psychologa..😵 ha ha. Pozdrawiam
    • Jasio · 9.06:36 · W sobotę wyruszamy z żoną. Jak objawy się powtórzą. Od razu idę prywatnie, bez skierowania. Jeszcze raz pozdrawiam.
    • Wojtek555 · 9.09:14 · Tomcio - niestety raportu nie będzie. Mój brat zaniemógł - korzonki, a żonę dopadła jelitowa grypa. Nie było nam pisane zakończenie sezonu grzybowego. Ale w przyszłym roku będzie lepiej. Serdecznie pozdrawiam.
    • Tomcio Grzybiarz · 11.01:28 · A no czasami tak bywa.Ja już odśtawiłem kosz na przyszly rok.Kurujcie się i zbierajcie siły na przyszły rok.😁👍
    • Wojtek555 · 11.17:51 · Dzięki Tomciu. Życzę również dużo zdrowia. Serdecznie pozdrawiam.
    • +dopisz (dla zalogowanych)

pow. bolesławiecki

środa 7. listopada
Grzyby123 2018.11.7 12:37

(140/h) Same podgrzybki głąb lasu A

  • +napisz o swoim grzybobraniu
    • Teśka · 7.21:06 · Nie mam nic przeciw, żeby w takich wiaderkach w sklepach były takie cuda, pozdrawiam
    • Tomcio Grzybiarz · 9.00:05 · No ładne cacka 👍🤗
    • +dopisz (dla zalogowanych)