za każde doniesienie po zalogowaniu ekstra dzień, a za wyróżnione dodatkowy tydzień dostępu do pełnej wersji portalu - zasady premiowania

dolnośląskie — doniesienia 24.gru - 20.sty 2020 1:00

— w pełnej wersji atlasu lokalizacja grzybobrania jest zwykle podana precyzyjniej niż powiat i jest linkowana do mapy Google
— opłata za pełną wersję to jedyne źródło utrzymania serwisu (nie zaśmiecam stron reklamą)
pow. Wrocław

niedziela 12.sty
ArekGeo 2020.1.12 15:35#74/2🏆

(5/h) Wrocław, Las Osobowicki, tylko kilka kępek płomiennicy zimowej. [🥇 +dzień dostępu do pełnej wersji portalu]

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒forum

pow. średzki

sobota 11.sty
ArekGeo 2020.1.11 10:42#73/2🏆

(13/h) Wodnicha późna w młodych sosnowych lasach. [🥇 +dzień dostępu do pełnej wersji portalu]


  • +o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒forum
    • bazylia 11.1 17:43#144 · Wodnicha-zagadka dla mnie ...fotka super🙂Pozdrawiam 🙂
    • ArekGeo 11.1 23:52#73 · Smaczna, lepsza jest modrzewiowa wg mnie. Pozdrawiam.

pow. trzebnicki

czwartek 9.sty
Sromotnikbezwstydny 2020.1.10 7:05

(30/h) Uszaki w lesie mieszanym.

+o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒forum

pow. Wrocław

czwartek 9.sty
admin 2020.1.9 23:37#22/1🏆

(0/h) Pojawiło się już podsumowanie sezonu 2019 - jak zwykle z mapkami, analizami i oczywiście ze wszystkimi doniesieniami z grzybobrań jakie w przeciągu ubiegłego roku zostały złożone. Dziękuję!


  • +o swoim grzybobraniu +dopisek (po zalogowaniu) ⇒forum
    • Kikuś 10.1 07:23#11 · To my dziękujemy Panie Marku! Ciekawa lektura na poranną jazdę do roboty. Samych dobroci w 2020
    • Paweł Lenart 10.1 08:48#48 · Serdecznie dziękuję Marku. Czekałem na nie z niecierpliwością. Jak zawsze trafiłeś w sedno grzybowej sprawy. ;-) Mam jeszcze tylko prośbę o zmianę linku na moje podsumowanie, bo ten co widnieje, przekierowuje na moje podsumowanie, ale sezonu 2018, a nie 2019. Pozdrawiam serdecznie i DZIĘKUJĘ ZA CAŁOŚĆ ŚWIETNEJ PRACY NA KULTOWYM PORTALU! ;-)
    • admin 10.1 11:49#22 · Dziękuję za miłe słowa. Link poprawiony.
    • Wimar 10.1 20:16#97 · Panie Marku, serdecznie dziękuję za ogrom pracy włożony w prowadzenie tego portalu i za trafione modyfikacje, np. "forum".
      PS. Drobna korekta, GrzybiaraW to jednak Wielkopolska, nie Śląsk 😀 Pozdrawiam serdecznie.
    • wojek 10.1 21:15#52 · Witaj Marku:)
      Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję w imieniu swoim i wszystkich Leśnych Ludków za możliwość opisywania naszych zbiorów, pochwalenia się odkrytymi osobliwościami przyrody oraz za możliwość poznania wspaniałych ludzi jednych osobiście innych póki co tylko wirtualnie. Pozostaje tylko życzyć wszystkim aby mieli co opisywać w Nowym Roku.
      Pozdrawiam serdecznie
    • ArekGeo 11.1 10:46#73 · Dziękuję, wody mało, ale sezon nie najgorszy :)

pow. Wrocław

niedziela 5.sty
ArekGeo 2020.1.6 11:44#72/2🏆

(11/h) Uszaki bzowe na nowo startują. Płomiennice zimowe na wykończeniu, sporo młodego łycznika późnego. Szyszkówka świerkowa. Na deser trafił się niejadany uszak skórnikowaty. [🥇 +dzień dostępu do pełnej wersji portalu]

pow. Wrocław

sobota 4.sty
ArekGeo 2020.1.5 8:07#71/2🏆

(9/h) Płomiennica zimowa, wodnicha modrzewiowa, czarka austriacka, łycznik ochrowy i trzęsak pomarańczowożółty z jadalnych. [🥇 +dzień dostępu do pełnej wersji portalu]

pow. Wrocław

sobota 28.gru 2019
wojek 2019.12.28 21:21#52/6🏆

(0/h) Witam Admina i Leśne Bractwo. Kończy się rok 2019 a więc czas na krótkie podumowanie sezonu. [🏆 +7 dni dostępu do pełnej wersji portalu]
... szerzej o tym grzybobraniu ... W tym roku pierwsze grzyby znalazlem na swoim RODOS w maju. Rodzinkę wodnichy wiosennej i coś mi mówiło, że ten sezon będzie bardzo udany. Jak się okazało intuicja grzybowa nie zawiodła ale trzeba było czekać cierpliwie do jesieni a biorąc pod uwagę upalne i suche lato trudno było o optymizm. No ale te wodnichy były jeszcze "nieoficjalne". Oficjalnie sezon rozpocząłem 1 czerwca wycieczką rowerową do Lasu Mokrzańskiego na zachodnich granicach Wrocławia. Grzybów to tam raczej nie ma nawet przy dobrym wysypie byłoby coś około 10 chętnych na każdy owocnik:) ale na początek znalazłem jednego kozaka w innej miejscówce nieco bliżej domu, powiedzmy między Leśnicą a Żernikami. Wiadomo jeden kozak wysypu nie uczyni jednakże początek został zrobiony. Ciąg dalszy czerwca to wyjazd w Góry Świętokrzyskie. Tutaj nie było problemu suszy. Zadbały o to liczne cumulonimbusy:) Z co najmniej dwóch powodów na prawdziwe grzybobranie nie było jak się wybrać. Pierwszy to ogrom atrakcji turystycznych do zwiedzania a czas niestety ograniczony a drugi jest taki, że co prawda część tych atrakcji leży na terenie Puszczy Jodłowej czyli na terenie jak najbardziej lasu ale jednocześnie jest to teren Parku Narodowego albo nawet rezerwatu przyrody. A skoro tak to nie ma mowy nie tylko o zbieraniu czegokolwiek ale nawet o zejściu ze szlaku. W koncu jednak mieliśmy troszkę szczęścia. Na końcu naszego pobytu odwiedziliśmy Oblęgorek, w którym mieści się muzeum Henryka Sienkiewicza. Niestety ponieważ był to poniedziałek muzeum było nieczynne. Pozostało nam zwiedzenie parku przy muzeum, gdzie rośnie dużo okazałych drzew a wiele z nich jest pomnikami przyrody. Bardzo sympatyczny pracownik muzeum polecił nam, w zamian za zwiedzanie muzeum, zdobycie pobliskiej Baraniej Góry. Nie jest to może jakiś imponujący szczyt ale za to szlak wiedzie urokliwym wąwozem przez rezerwat przyrody porośnięty jodłami i bukami. Przy szczycie góry rezerwat się kończy i nareszcie można było rozejrzeć się za grzybami. Efekty nie były oszałamiające ale znaleźliśmy kilka boletusów - pozostawionych na miejscu z powodu zbyt mocnego zasiedlenia oraz garstkę kurek te zabraliśmy ze sobą. Niestety na Dolnym Śląsku po raz kolejny nastała susza. Rozpoczął się lipiec ale na jakiś zbiór grzybów nie było szans. Wyjeżdżaliśmy w okolice Międzyborza Sycowskiego i Bukowiny Sycowskiej na jagody a przy okazji dla rozprostowania kości sprawdziłem jedną i drugą miejscówkę. Ale tam. Chyba siano u chłopa w stodole jest bardziej wilgotne niż ta ściółka i o grzybach można było zapomnieć a i jagód było mało i były drobne. Sierpień to ciąg dalszy suszy. W połowie miesiąca doczekaliśmy się upragnionego wyjazdu urlopowego na Pomorze Zachodnie z nadzieją na odmianę naszego marnego losu grzybowego. Żeby nie czasem. W lesie kompletnie nie było czego szukać. Letnie słońce przy braku opadów załatwiało sprawę. Grzybobranie przypominało żebraninę. Troszkę kozaków, chyba ze dwa boletusy, raz czy dwa udało mi sie znaleźć trochę kurek. Trafiały się pojedyńcze podgrzybki brunatne. Z tym, że całe grzybobranie to brzegi jezior lub bagien. W samym lesie nie było śladu jakichkolwiek grzybów. Urlop dobiegł końca i musieliśmy wracać do pracy. Tymczasem rozpoczął się wrzesień i zaczęło się spełniać moje majowe przeczucie. nasz los grzybowy odmienil się o 180 stopni. Na początek pojechałem rowerem nad Odrę. Byłem zaskoczony ogromną ilością grzybów (niekoniecznie jadalnych) rosnących na nadodrzańskich łęgach oraz wśród kęp dębów i osik, które rosną na wspomnianych łęgach. Kolejna sobota to już regularny wyjazd na grzyby najpierw do Międzyborza Sycowskiego a później przesiadka do pobliskiej Bukowiny Sycowskiej. Efekt ogromna ilość podgrzybków brunatnych i kozaków. Również było sporo maślaków i kań. Gdzieś około 20 września zacząłem otrzymawać alarmujące telefony od znajomych z Pomorza Zachodniego o ogromnym wysypie boletusów, potwierdzanych zresztą doniesieniami znajomych na tym Portalu. Wierzcie mi, że ciężko było mi usiedzieć na miejscu ale obowiązki służbowe pozwoliły mi wyjechać na Pomorze dopiero około 10 października. Cóż mam napisać. Prawdziwych było faktycznie mniej a te co znajdowaliśmy często już nie nadawały się do zabrania z powodu zbyt podeszłego wieku ale tyle co nam i jeszcze znajomym było potrzeba zebraliśmy i to z grubym bonusem. Natomiast podgrzybki... Te to chyba dostały jakiegoś amoku. Powiem Wam, że od pół wieku zwiedzam lasy w Polsce i nie tylko w Polsce ale takiego wysypu to nie pamiętam. Oczywiście bywały lata, że tych podgrzybków było bardzo dużo ale tylko miejscami a w tym roku rosły dosłownie wszędzie. Po prostu wystarczyło wejść do lasu. Do tego dochodziła duża ilość kań i maślaków. Nieco później pojawiły się zielonki, rydze i opieńki. Te ostatnie również w ilościach hurtowych - co pozwoliło na wypróbowanie podanego przez Kolegę Pawła na tym forum zresztą, przepisu na grzyby w pomidorach. Mogę ten przepis polecić z czystym sumieniem każdemu. Dwutygodniowy pobyt szybko dobiegł końca. Wróciliśmy więc do codziennych obowiązków ale z bogatymi łupami grzybowymi w każdej chyba postaci:) Listopad z tego co czytałem na naszym Forum to już koniec wysypu. Zresztą to samo obserwowałem pod koniec pobytu na Pomorzu Zachodnim. Był już prawie brak młodych owocników i to właściwie wszystkich gatunków, no może z wyjątkiem opieniek. Cóż wszystko co dobre szybko się kończy. Brak czasu, konieczność wykonania pilnych prac jesiennych na działce nie pozwoliły mi na wypad do lasu w listopadzie. No prawie. 30 listopada pojechałem rowerem do Lasu Strachocińskiego znajdującego się na wschodnich krańcach Wrocławia. W końcu to też las:) Grzybów wprawdzie tam nie ma ale przecież trzeba było jakoś zakończyc ten sezon. Prawda? Na koniec chciałbym podziękować Leśnym Ludkom za piękne opisy grzybobrań, które zawsze czytam z zainteresowaniem i przyjemnością. Szczególnie dziękuję Pawłowi Lenartowi za piękne opisy przyrody i profesjonalne zdjęcia, Marcie Grzybi@rze za ciekawe opisy obcowania z przyrodą, Grzybiarzowi na Rowerze za rzeczowe doniesienia z grzybobrań, Maćkowi Tazokowi również za artykuły i profesjonalne zdjęcia. Przepraszam Was ale nie sposób wymienić wszystkich choćbym zużył przysługujące mi 7000 znaków na same podziękowania. raz jeszcze wszystkim Wam dziękuję. Z niektórymi z Was miałem przyjemnośc poznać się osobiście z innymi znam się tylko powiedzmy wirtualnie ale łączy nas wspólna pasja i bardzo mnie cieszy taka możliwość wymiany doświadczeń czy wrażeń. Największe podziękowania należą się oczywiście naszemu Adminowi za prowadzenie tego Portalu. Marku bez Ciebie nie mielibyśmy możliwości właśnie podzielenia się swoimi wynikami grzybobrań czy pochwalenia się odkrytymi osobliwościami przyrody. Wszytkim Wam życzę dużo zdrowia, wszelkiej pomyślności dla Was i Waszych bliskich w nadchodzącym Nowym 2020 Roku oraz co najmniej tak udanego sezonu grzybowego jaki mieliśmy w mijającym Roku 2019. Serdecznie pozdrawiam Admina i całe Leśne Bractwo.

pow. Wrocław

wtorek 24.gru 2019
Pawel K. 2019.12.24 22:19#16/2🏆

(0/h) Drodzy Grzybiarze! Wszystkiego dobrego wam zycze! A szczegolnie zeby kolejny sezon byl jeszcze lepszy a wysypy wystepowaly od maja do pazdziernika! Mam nadzieje ze stoly wasze pelne sa darow lasu! Pozdrawiam