Sezon grzybobrań 1997

Gwiazdka znajduje się przy gatunkach grzybów które widziałem lub oznaczyłem po raz pierwszy

space


11 października


13 września


4-16 sierpnia

Urlop w Beskidach. W okolicy lasy mieszane z przewagą buka. Praktycznie brak grzybów jadalnych. Znaleźliśmy dwa borowiki szlachetne (Boletus edulis) dość znacznie objedzono przez ślimaki i kilka starych podgrzybków (Xerocomus sp.). Z innych grzybów sporo pieniążków (Collybia sp.), dużo różnych gołąbków (Russula sp.) o kapeluszach żółtych, czerwonych, zielonych i brązowych. Występują masowo mleczaj rudy (Lactarius rufus) i lakówka ametystowa (Laccaria amethystea). Widziałem też leśne pieczarki (Agaricus sp.), *galaretka kolczastego (Pseudohydnum gelatinosum), liczne młode tęgoskóry pospolite (Scleroderma citrinum) i purchawki chropowate (Lycoperdorn perlatum).

Podczas wycieczki do muzeum przemysłu naftowego w Bóbrce w pobliskim lesie buczynowym znajdujemy lejkowca dętego (Craterellus cornucopioides), (zbieram go i suszę) oraz krowiaka aksamitnego (Paxillus atrotomentosus). W czasie innej wycieczki znajdujemy egzemplarz rzadkiego *grzybca purpurowozarodnikowego (Porphyrellus porphyrosporus). Podczas wycieczki do ruin zamku w Odrzykoniu przy zwiedzaniu położonych opodal skałek "Prządki" znajdujemy w lesie świerkowym liczne muchomory (Amanita sp.): czerwonego (Amanita muscaria), czerwonawego (A. rubescens) i cytrynowego (A. citrina).

space

Lepista nuda (gąsówka fioletowawa)


20 lipca

Nudna monokultura sosny. Może po ostatnich deszczach coś wyrosło. Niestety niewiele. Nadal sporo jagód. Licznie pojawiają się na razie bardzo młode owocniki tęgoskóra pospolitego (Scleroderma citrinum). Są nieliczne czarcie koła *pieniążka palącego (Collybia peronata). Pojedyncze okazy *pieniążka dębowego (Collybia dryophila), *muchomora rdzawobrązowego (Amanita fulva), pięknoroga lepkiego (Calocera viscosa) i jeden stary egzemplarz krowiaka podwiniętego (?) (Paxillus involutus). Już myślałem, że wrócimy z eskapady z kilkoma prawdziwkami. Niestety były to młode okazy goryczaka żółciowego (Tylopilus felleus). Początkowo dałem się nabrać.


Pobytu u rodziców w celu pilnowania domku na czas ich urlopu i później w czasie powodzi. Na trawniku wypatrzyłem *kołpaczka (Panaeolus foenisecii) i *czernidłaka ozdobnego (Coprinus plicatilis).
Przy drodze na przystanek, na poboczu rosła liczna grupa *pieczarek szlachetnych (Agaricus bitorquis).


5 lipca

Firmowa impreza integracyjna. Podczas spaceru w pobliskim starym lesie (na lessie :)) bukowym w jednym miejscu kilka okazów *gołąbka modrożółtego (?) (Russula cyanoxantha). Poza tym bezgrzybowo.

Ostatniego dnia rekonesans do obiecująco wyglądającej na mapie części lasu milickiego. Las istotnie ciekawy; mieszany: sosna, świerk, pojedyncze graby czy wiązy, kawałki buczyny; teren pagórkowaty. Wygląda na to, że w grzybnej porze można się tam obłowić. Teraz jednak ich nie ma; jedynie sporo jagód. Znalazłem tylko jeden okaz muchomora rdzawobrązowego (Amanita fulva).
Lało. Był to deszcz inicjujący powódź tysiąclecia.


14 czerwca

Sobota zakupów. W szkółce kupujemy doniczki i bluszcza. Przy ścieżce żona zauważa dwa grzyby. Pakuję je do przeznaczonego na taras bluszcza. W domu oznaczam te grzyby jako *pierścieniaka wieńczonego (Stropharia coronilla). W jednym atlasie jadalny, w drugim nie :).


7 czerwca

Robimy sobie wycieczkę za miasto. Buki. Wspaniała słoneczna pogoda. Sucho jak pieprz. Spotyka się jeden gatunek grzyba. W domu oznaczam go jako *pieniążnicę szerokoblaszkową (Megacollybia platyphylla), niejadalny. W jednym z atlasów informacja, że pojawia się także w okresach suchych. To by się zgadzało.

W drodze powrotnej kupujemy we wsi, od sprzedających na poboczu szosy dzieci, pierwsze czereśnie. Sprytne dzieciaki na starcie tarują wagę +10dkg. Daję im zarobić. Niech mają na wakacje! A czereśnie niezłe, bo pierwsze w tym roku.


30 maja

Spacer po wale przeciwpowodziowym obok osiedla. Pierwszy masowy wysyp w tym roku twardzioszka przydrożnego (Marasmius oreades). Nie miałem dotąd pojęcia, że tak wcześnie się pojawiają.

Do twardzioszków spotkanych w czasie spaceru nie mam jednak przekonania. A to dlatego, że na tym stanowisku rosną zasilane głównie psimi odchodami - wał przeciwpowodziowy to tradycyjne miejsce spacerów z psami ... a bo ja wiem co te psy jedzą :).


27 kwietnia - centrum Polski

Jedziemy na Pomorze na krótki, zasłużony urlop. W drodze w czasie postoju gdzieś w środku Polski nieomal potknąłem się o wcześniej kopniętą przez jakiegoś wandala *piestrzenicę kasztanowatą (Gyromitra esculenta). Rosła na skraju lasu sosnowego na piaskach. Po raz pierwszy widziałem tego dziwnego i niebezpiecznego grzyba. Jest on często mylony przez ignorantów ze smardzami. Nawiasem mówiąc, w czasie urlopowych spacerów usilnie wypatrywałem tych ostatnich. Nadal jednak jedyne smardze jakie w życiu widziałem to te przed paroma latami na Hali Targowej.