za każde doniesienie po zalogowaniu ekstra 2 dni, za wyróżnione +tydzień dostępu do pełnej wersji portalu - zasady premiowania i konkursu
— w pełnej wersji atlasu lokalizacja grzybobrania jest podana precyzyjniej (zwykle najbliższa miejscowość) i jest linkowana do mapy Google
— niewielka wpłata za dostęp to jedyne źródło utrzymania serwisu (dzięki Wam strony są przejrzyste, nie zaśmiecam ich reklamą)
— niewielka wpłata za dostęp to jedyne źródło utrzymania serwisu (dzięki Wam strony są przejrzyste, nie zaśmiecam ich reklamą)
#20 nieco starszych doniesień
pokazane by było weselej, bo w bieżącym oknie czasowym raportu jest poniżej 20 doniesieńpow. kazimierski
po zalogowaniu (kliknij!) jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google+grzybobranie🔍teraz w okolicy🔍historia tu(1/h) Witajcie. "ciągnie wilka do lasu" mimo chłodu, mgły i wilgoci, wracając od przyjaciół zaszedłem na znaną mi podgrzybkową miejscówkę. tak tylko dla zasady, ponieważ nie spodziewałem się żadnego znaleziska. z drzew kapały na głowę krople wody, mgła ograniczała widoczność do 50 metrów. po półgodzinnym bezowocnym błądzeniu, zrezygnowany przymierzałem się do fotki z hubą. nagle w mchu w pobliżu, ujrzałem brązowy kapelusz! nie wierzyłem własnym oczom! podgrzybek!!! 20 grudnia to rekord moich sezonów, a grzyby zbieram kilkadziesiąt lat. ten samotnik został niestety w lesie
#67 · 2025.12.20 15:36 👍1
[🥇 +2 dni dostępu do pełnej wersji portalu]pow. skarżyski
po zalogowaniu (kliknij!) jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google+grzybobranie🔍teraz w okolicy🔍historia tu(100/h) Od kilku dni tęsknota za jodłami i bukami była nie do zniesienia, więc i wszystkie moje myśli krążyły pośród soczystych, zielonych mchów i igliwia... aż stało się! Pojechaliśmy.
Potoksc chory, z gilem po pas, ale postanowił, że jakoś da radę towarzyszyć mi w wyprawie.
Odwiedziliśmy jeden z ulubionych lasów. Cichy i mglisty. Lejkowce trąbkowe nadal rosną masowo, można wybierać i przebierać. Po godzince z groszem odstawiliśmy dwa pełne koszyki do auta i mogliśmy iść już na spokojny spacer z jednym. Po drodze w jodłach nadal trafiały się trąbki, ale i w buczynie udało się wypatrzeć kilka ładnych kępek.
Wypatrzyliśmy też lejkowce dęte. Było ich kilkadziesiąt w rozproszeniu ale tylko 3 garście nadawały się do zabrania.
Spore ilości kolczaków obłączastych, ale zostały w lesie.
Pozdrowienia 👋
Potoksc chory, z gilem po pas, ale postanowił, że jakoś da radę towarzyszyć mi w wyprawie.
Odwiedziliśmy jeden z ulubionych lasów. Cichy i mglisty. Lejkowce trąbkowe nadal rosną masowo, można wybierać i przebierać. Po godzince z groszem odstawiliśmy dwa pełne koszyki do auta i mogliśmy iść już na spokojny spacer z jednym. Po drodze w jodłach nadal trafiały się trąbki, ale i w buczynie udało się wypatrzeć kilka ładnych kępek.
Wypatrzyliśmy też lejkowce dęte. Było ich kilkadziesiąt w rozproszeniu ale tylko 3 garście nadawały się do zabrania.
Spore ilości kolczaków obłączastych, ale zostały w lesie.
Pozdrowienia 👋
#329 · 2025.12.6 19:23 🏆g 👍11
[🥇 +2 dni dostępu do pełnej wersji portalu]pow. skarżyski
po zalogowaniu (kliknij!) jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google+grzybobranie🔍teraz w okolicy🔍historia tu(25/h) nie strzymałem ciśnienia i stwierdziłem że to chyba ostatnia szansa na wypad do lasu. Nie jestem fanem zimowych grzybów więc postawiłem na gąski zielonki. Okolice Suchedniowa znana mi miejscówka i chyba już ostatnie grzyby w tym sezonie. W koszu 53 gąski zielonki, i jeden rydz.
#200 · 2025.12.5 22:55 👍2
[🥇 +2 dni dostępu do pełnej wersji portalu]pow. skarżyski
po zalogowaniu (kliknij!) jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google+grzybobranie🔍teraz w okolicy🔍historia tupodsumowanie sezonu
(0/h) Plany były, że jeszcze skoczę z koszykiem poszukać gąsek, ale pogoda jest, jaka jest, i w zamian postanowiłem wcześniej skrobnąć podsumowanie W tym roku zacząłem późno, na początku sierpnia, ale za razem szczęśliwie, bo na Warmii uprzywilejowanej opadowo. Tydzień wakacji okraszony codziennymi wycieczkami do pobliskiego niedużego lasu i zbiorami kurek z dodatkami. Grzyby zbierane co drugi dzień, kurki jedzone w jajecznicy, z makaronem, zblanszowane i zamrożone na nadchodzące chłodne dni. Borowiki, usiatki, kozaki czerwone może nie tak liczne, ale cieszyły oko, a trochę usmażonych na maśle wzbogaciło posiłki wakacyjno-kempingowo-domkowe. O dziwo, usiatki zdrowsze niż prawdziwki, lato bywa dziwne. Przy okazji ominął mnie pojaw borowików w ŚK, jak wróciłem po 15.08 z drugiej części wakacji
... szerzej o tym grzybobraniu ... to już nie było po co jechać. Przerwa, wyczekiwanie i start pod koniec września. Można było się pokusić i skoczyć na północ na kurki w między czasie, ale nie było jak. Borowiki tegoroczne w Świętokrzyskiem wysypały się pasmowo, jak opady tamże. Przegapiłem, czy inaczej, musnąłem ten wysyp, licząc, że w moich ulubionych miejscach w końcu będą. Były w innych miejscach. Chyba najlepszą opcją było wyjść ze schematu i może polatać za nimi w bardziej popularnych lasach, to one w tym roku darzyły, ale wiara, że wysyp tak jak w 2022 będzie wędrował, była silniejsza. To znaczy na własne potrzeby zebrałem aż nadto, ale się nimi nie nacieszyłem. Każde z pięciu wyjść przyniosło solidny zbiór, a ostatnie, pomimo że najskromniejsze, dało najbardziej nieoczekiwany zbiór w otwartym bukowym lesie, gdzie pięknie sobie rosły pojedynczo tu i tam widziane często z kilkudziesięciu metrów. Kompaktowy to był wysyp, do czego zapewne przyczyniła się i pogoda, i liczne przymrozki, jednego dnia nawet -6 i inne nieodgadnione czynniki. W połowie października wysypały się jakże lubiane przeze mnie mleczaje jodłowe. Też nie wszędzie, ale co jak co, miałem trochę szczęścia i mam też nosa do nich. Drugim razem dołączyło też jedno z moich bankowych, najlepszych miejsc. Doprawdy, nigdy nie zebrałem tak pięknych i jakościowych rydzów. Pogoda im sprzyjała, wilgotno i nie za ciepło. Mam zapas na zimę i mam też czym się podzielić. W międzyczasie wyspały się gąski w niedalekiej okolicy, pierwszy zwiad połączony z jodłowymi nieudany, ale następne wprost przeciwnie. Średni kosz, a potem dwa małe wybranych co ładniejszych siwek z dodatkiem zielonek. W międzyczasie koszyczek podgrzybków obok Otwocka i nostalgiczna, listopadowa wyprawa po listopadowego borowika w ciepłym i słonecznym dniu. Borowika nie znalazłem, ale poszlajałem się po bukach, zebrawszy co lepsze ostatnie tegoroczne mleczaje w niedużej ilości. Na koniec przegadana, przyjemna wycieczka, a na koniec kilka dni temu ostatni koszyczek ładnych gąsek liściowatych w mazowieckich osikach. Czego zabrakło w tym roku? Ładnych okazów borowika, ślimaki nie pozwoliły, zabrakło też dłuższego mieszanego wysypu, gdzie z mleczajami wpadały do koszyka prawdziwki. Czasami w tych lasach tak bywa. Zbrakło więcej słońca w październiku. Grzyby występowały tak, jak nakazała natura w tym roku, po kolei. Nie nacieszyłem się też wystarczająco prawdziwkami, o czym napomknąłem wyżej. Mam taki lasek, może 10x10m. W tamtym roku znalazłem tam z 200+ borowików, a w tym roku ani jednego. Małe to były mankamenty, inne grzyby wynagrodziły, a sezon gąskowy miałem najlepszy w mojej historii. Większość wypraw popołudniowych w ciszy i spokoju, co mogło mieć wpływ na zbiory (z doświadczenia wiem, że raczej niewielki) i tylko borowików, bo po tamtym sezonie presja na lasy jest duża. Podsumowując, sezon bardzo dobry, a „blaszkowo” nawet znakomity. Dzięki tej stronie poniekąd. Mamy tu grzybiarzy wyznaczających trendy, a potem zostaje samemu szukać miejsc. Nie zawsze to łatwe, ale jak już wyczaisz takowe, to satysfakcja jest ogromna. Pozdrawiam serdecznie wszystkich i admina. Do następnego sezonu, miejmy nadzieję bardziej równego w całym kraju i długiego, jak ten tegoroczny.
#128 · 2025.11.20 21:21 👍2
... szerzej o tym grzybobraniu ... to już nie było po co jechać. Przerwa, wyczekiwanie i start pod koniec września. Można było się pokusić i skoczyć na północ na kurki w między czasie, ale nie było jak. Borowiki tegoroczne w Świętokrzyskiem wysypały się pasmowo, jak opady tamże. Przegapiłem, czy inaczej, musnąłem ten wysyp, licząc, że w moich ulubionych miejscach w końcu będą. Były w innych miejscach. Chyba najlepszą opcją było wyjść ze schematu i może polatać za nimi w bardziej popularnych lasach, to one w tym roku darzyły, ale wiara, że wysyp tak jak w 2022 będzie wędrował, była silniejsza. To znaczy na własne potrzeby zebrałem aż nadto, ale się nimi nie nacieszyłem. Każde z pięciu wyjść przyniosło solidny zbiór, a ostatnie, pomimo że najskromniejsze, dało najbardziej nieoczekiwany zbiór w otwartym bukowym lesie, gdzie pięknie sobie rosły pojedynczo tu i tam widziane często z kilkudziesięciu metrów. Kompaktowy to był wysyp, do czego zapewne przyczyniła się i pogoda, i liczne przymrozki, jednego dnia nawet -6 i inne nieodgadnione czynniki. W połowie października wysypały się jakże lubiane przeze mnie mleczaje jodłowe. Też nie wszędzie, ale co jak co, miałem trochę szczęścia i mam też nosa do nich. Drugim razem dołączyło też jedno z moich bankowych, najlepszych miejsc. Doprawdy, nigdy nie zebrałem tak pięknych i jakościowych rydzów. Pogoda im sprzyjała, wilgotno i nie za ciepło. Mam zapas na zimę i mam też czym się podzielić. W międzyczasie wyspały się gąski w niedalekiej okolicy, pierwszy zwiad połączony z jodłowymi nieudany, ale następne wprost przeciwnie. Średni kosz, a potem dwa małe wybranych co ładniejszych siwek z dodatkiem zielonek. W międzyczasie koszyczek podgrzybków obok Otwocka i nostalgiczna, listopadowa wyprawa po listopadowego borowika w ciepłym i słonecznym dniu. Borowika nie znalazłem, ale poszlajałem się po bukach, zebrawszy co lepsze ostatnie tegoroczne mleczaje w niedużej ilości. Na koniec przegadana, przyjemna wycieczka, a na koniec kilka dni temu ostatni koszyczek ładnych gąsek liściowatych w mazowieckich osikach. Czego zabrakło w tym roku? Ładnych okazów borowika, ślimaki nie pozwoliły, zabrakło też dłuższego mieszanego wysypu, gdzie z mleczajami wpadały do koszyka prawdziwki. Czasami w tych lasach tak bywa. Zbrakło więcej słońca w październiku. Grzyby występowały tak, jak nakazała natura w tym roku, po kolei. Nie nacieszyłem się też wystarczająco prawdziwkami, o czym napomknąłem wyżej. Mam taki lasek, może 10x10m. W tamtym roku znalazłem tam z 200+ borowików, a w tym roku ani jednego. Małe to były mankamenty, inne grzyby wynagrodziły, a sezon gąskowy miałem najlepszy w mojej historii. Większość wypraw popołudniowych w ciszy i spokoju, co mogło mieć wpływ na zbiory (z doświadczenia wiem, że raczej niewielki) i tylko borowików, bo po tamtym sezonie presja na lasy jest duża. Podsumowując, sezon bardzo dobry, a „blaszkowo” nawet znakomity. Dzięki tej stronie poniekąd. Mamy tu grzybiarzy wyznaczających trendy, a potem zostaje samemu szukać miejsc. Nie zawsze to łatwe, ale jak już wyczaisz takowe, to satysfakcja jest ogromna. Pozdrawiam serdecznie wszystkich i admina. Do następnego sezonu, miejmy nadzieję bardziej równego w całym kraju i długiego, jak ten tegoroczny.
pow. Kielce
po zalogowaniu (kliknij!) jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google+grzybobranie🔍teraz w okolicy🔍historia tunie 16.lis 2025
Jogi80 (bez logowania)(299/h) Odwiedziłem miejscówkę gąskową, ale były już wyzbierane, więc skupiłem się na lejkowcach (pieprznikach) trąbkowych w wersji żółtawej. W godzinę zebrałem ich ponad 2000 (system nie pozwala wpisać prawdziwej ilości/h, jeśli przekracza 300!) Poza tym kilka gąsek zielonych i podgrzybków brunatnych różnej świeżości.
2025.11.17 16:54 👍1
[🥇 +2 dni dostępu do pełnej wersji portalu]pow. skarżyski
po zalogowaniu (kliknij!) jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google+grzybobranie🔍teraz w okolicy🔍historia tu(1/h) Po udanych zbiorach gąsek i rydzy chciałem sprawdzić, czy w okolicy Skarżyska jest szansa na podgrzybki. Po przejściu dwóch kilometrów w koszu jeden borowik ceglastopory, a oprócz tego pełno mleczaja chrząstki, trochę gołąbków i tyle. Cała ziemia usłana liśćmi nawet w częściach lasu ze świerkami i sosnami (?). Więc szybki powrót do auta i poszukiwań ciąg dalszy
#198 · 2025.11.16 20:13
[🥇 +2 dni dostępu do pełnej wersji portalu]pow. skarżyski
po zalogowaniu (kliknij!) jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google+grzybobranie🔍teraz w okolicy🔍historia tu(50/h) Kolejny wypad na moje ulubione zielonki. Borowików już nie ma, nie jestem fanem podgrzybków, nie zbieram wodnichy i pozostały mi gąski i rydze:-) Na początku dość słabo ale po kwadransie już było super. W efekcie w koszu 244 gąski zielonki, 12 gąsek niekształtnych, 4 maślaki zwyczajne, 10 mleczajów rydzów i kilka sitarzy. W lesie pusto. Bardzo mało aut pod lasem.
#196 · 2025.11.16 19:36
[🥇 +2 dni dostępu do pełnej wersji portalu]pow. Kielce
po zalogowaniu (kliknij!) jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google+grzybobranie🔍teraz w okolicy🔍historia tu(20/h) Witajcie🙂 Wsiadając o 15:20 do auta w drogę powrotną do domu zapytałem sam siebie - jaki to był dzień. I był smętny, nostalgiczny, chłodny, jeden z takich, których się nie chce - dzień zakończenia jesiennego sezonu w świętokrzyskim. Las przykrył się grubą pierzyną liści i odpoczywa, ptaki w większości zamilkły, grzyby schyłkowe, tylko hełmówka żółci się na pniach. Na grzybokręgu widać tylko duże wciąż ilości pieprznika trąbkowego i czasem kolczaki obłączaste. Można też spotkać duchy w postaci watahy piestrzyc kędzierzawych i ostatnie mleczaje jodłowe. Dostrzegłem dziś jak dużą przestrzenią jest las i jakie trzeba mieć szczęście, żeby znaleźć w tym ogromie grzyby😮 Na prawdę niezła to sztuka😀
Żeby nie smęcić- zebrałem jakieś 20 l pieprznika trąbkowego (podziękowania dla Magdy za pomysł
... szerzej o tym grzybobraniu ... z nożyczkami👍), kilkanaście kolczaków obłączastych, cztery mleczaje jodłowe, dwie piestrzyce kędzierzawe i dwa suchogrzybki oprószone. Borowików nie zauważyłem🙁
Odwiedzone lasy bukowe, bukowo- jodłowe i jodłowe.
Życzę Wam ciekawych obserwacji podczas jesiennych spacerów 🙂 Pozdrawiam Grzybiarki i Grzybiarzy.
Żeby nie smęcić- zebrałem jakieś 20 l pieprznika trąbkowego (podziękowania dla Magdy za pomysł
#217 · 2025.11.15 20:49 👍9
[🥇 +2 dni dostępu do pełnej wersji portalu]... szerzej o tym grzybobraniu ... z nożyczkami👍), kilkanaście kolczaków obłączastych, cztery mleczaje jodłowe, dwie piestrzyce kędzierzawe i dwa suchogrzybki oprószone. Borowików nie zauważyłem🙁
Odwiedzone lasy bukowe, bukowo- jodłowe i jodłowe.
Życzę Wam ciekawych obserwacji podczas jesiennych spacerów 🙂 Pozdrawiam Grzybiarki i Grzybiarzy.
pow. kazimierski
po zalogowaniu (kliknij!) jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google+grzybobranie🔍teraz w okolicy🔍historia tu(3/h) Witajcie. to chyba już ostatni wypad na podgrzybki w tym sezonie. nie liczyłem na duże zbiory, ale coś do koszyczka wpadło. oczywiście trzeba było się nachodzić - dwie osoby, w trzy godziny 19 szt. kilkanaście rozpadających się okazów zostało w lesie.
#63 · 2025.11.15 18:15
[🥇 +2 dni dostępu do pełnej wersji portalu]pow. jędrzejowski
po zalogowaniu (kliknij!) jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google+grzybobranie🔍teraz w okolicy🔍historia tuwto 11.lis 2025
MichalR (bez logowania)(30/h) Popoludniowy spacer, bylo widac, ze bywalcy juz przebiegli, ale i tak udalo nam sie uzbierac caly kosz - podgrzybki, gąski zielone.
2025.11.11 18:52
[🥇 +2 dni dostępu do pełnej wersji portalu]pow. skarżyski
po zalogowaniu (kliknij!) jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google+grzybobranie🔍teraz w okolicy🔍historia tu(80/h) Mglisto, klimatycznie i cichutko, żadnych ludzi, krzyków i nawoływań, tylko nieliczne ptaki dawały znać o swej obecności, czyli tak jak lubię najbardziej. Las ten sam co wczoraj - jodły i buki, miejscami z domieszką innych drzew.
Spokojny, kilkugodzinny spacer po rewirach z wczoraj i nowych-starych, ale dawno nie odwiedzanych.
W jodłach króluje lejkowiec trąbkowy, rośnie go mnóstwo. Można wybierać i przebierać.
W bukach udało się wypatrzeć, choć wcale łatwo nie było, pierwsze w tym roku lejkowce dęte - bardzo mnie ucieszyły, bo po cichu liczyłam, że mogę je tu spotkać.
Zbiór dopelniły młodziutkie łuskwiaki zmienne, garść opieńki ciemnej, kilka mleczajów jodłowych, gąsówki fioletowawe, samotny podgrzyb brunatny i boczniaki ostrygowate, z odkrytej w zeszłym roku miejscówki 🙂
Spokojny, kilkugodzinny spacer po rewirach z wczoraj i nowych-starych, ale dawno nie odwiedzanych.
W jodłach króluje lejkowiec trąbkowy, rośnie go mnóstwo. Można wybierać i przebierać.
W bukach udało się wypatrzeć, choć wcale łatwo nie było, pierwsze w tym roku lejkowce dęte - bardzo mnie ucieszyły, bo po cichu liczyłam, że mogę je tu spotkać.
Zbiór dopelniły młodziutkie łuskwiaki zmienne, garść opieńki ciemnej, kilka mleczajów jodłowych, gąsówki fioletowawe, samotny podgrzyb brunatny i boczniaki ostrygowate, z odkrytej w zeszłym roku miejscówki 🙂
#320 · 2025.11.10 22:44 🏆g 👍9
[🥇 +2 dni dostępu do pełnej wersji portalu]pow. starachowicki
po zalogowaniu (kliknij!) jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google+grzybobranie🔍teraz w okolicy🔍historia tu(15/h) Podgrzybek i Gąska były miłą odmianą po mleczaju jodłowym. Odwiedziliśmy również piękny Wąchock i magiczną świątynię polskości - Opactwo Cystersów. Brat, który nas oprowadzał jest cudownym człowiekiem.
#40 · 2025.11.10 20:36
[🥇 +2 dni dostępu do pełnej wersji portalu]pow. skarżyski
po zalogowaniu (kliknij!) jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google+grzybobranie🔍teraz w okolicy🔍historia tu(100/h) No to zaczęliśmy tradycyjną listopadową włóczegę po świętokrzyskich jodłach i bukach, miejscami z domieszką innych drzew.
Na rozpoczęcie, po odliczeniu czasu dojścia i powrotu do auta, 45 min samego zbioru w jodłach, we mchach i igliwiu. Plecy odczuły to najbardziej.
Lejkowce trąbkowe rosną MA-SO-WO i to takie piękne, dorodne! Tysiące sztuk. I nie, nie przesadzam. Miejscami jedno grzybowe poletko łączy się z drugim, tworząc dywan, że ciężko nogę postawić. Dwa lata temu myślałam, że rośnie go dużo, ale ten rok i warunki wyjątkowo mu sprzyjące sprawiły, że to, co się dzieje to eldorado.
Napełnione koszyki odstawiliśmy do auta i poszliśmy na spacer-rekonesans, zbadać inne fragmenty lasu i zapewne jutro tu wrócimy, bo było widać, że warto.
W bonusie piękna soplówka jodłowa do podziwiania.
Na rozpoczęcie, po odliczeniu czasu dojścia i powrotu do auta, 45 min samego zbioru w jodłach, we mchach i igliwiu. Plecy odczuły to najbardziej.
Lejkowce trąbkowe rosną MA-SO-WO i to takie piękne, dorodne! Tysiące sztuk. I nie, nie przesadzam. Miejscami jedno grzybowe poletko łączy się z drugim, tworząc dywan, że ciężko nogę postawić. Dwa lata temu myślałam, że rośnie go dużo, ale ten rok i warunki wyjątkowo mu sprzyjące sprawiły, że to, co się dzieje to eldorado.
Napełnione koszyki odstawiliśmy do auta i poszliśmy na spacer-rekonesans, zbadać inne fragmenty lasu i zapewne jutro tu wrócimy, bo było widać, że warto.
W bonusie piękna soplówka jodłowa do podziwiania.
#319 · 2025.11.9 21:53 👍6
[🥇 +2 dni dostępu do pełnej wersji portalu]pow. buski
po zalogowaniu (kliknij!) jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google+grzybobranie🔍teraz w okolicy🔍historia tu(10/h) Objazdówka po ulubionych miejscówkach powiatu buskiego, chyba ostatnia w tym roku. Na powitanie trafił mi się piękny koźlarz pomarańczowożółty. Potem było już gorzej chociaż trafiliśmy 5 koźlarzy brązowych i kilkadziesiąt podgrzybków brunatnych zachowanych w różnym stanie. Zmiana lasu i tam gdzie zwykle zbieraliśmy koźlarze czerwone było kilka stad gąski liściowatej i zatrzęsienie wodnichy późnej. W buki już nie zaglądaliśmy, tylko zaliczyliśmy kolejny las, tym razem jodłowo-bukowy. Tam mnóstwo pieprznika trąbkowego (zebrałem na farsz, bo ulubionych lejkowców dętych brak). Poza tym po kilka mleczai jodłowych, kolczaków obłączastych, kurek, opieniek i podgrzybków brunatnych. Na koniec kilkadziesiąt gąsek zielonek i nieco siwek. Razem w 4 osoby: 105 podgrzybków i 8 litrów miksu blaszkowych.
#350 · 2025.11.9 17:16 👍8
[🥇 +2 dni dostępu do pełnej wersji portalu]pow. włoszczowski
po zalogowaniu (kliknij!) jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google+grzybobranie🔍teraz w okolicy🔍historia tu(40/h) Wypad na grzyby z myślą taką, że raczej nic nie będzie. Ku naszemu zdziwieniu wysypały się rydze. Same wielkie sztuki widać że dawno nikogo nie było w lesie. Oprócz rydzy trochę opieńki i kilkadziesiąt podgrzybków.
#1 · 2025.11.9 12:29
[🥇 +2 dni dostępu do pełnej wersji portalu]pow. włoszczowski
po zalogowaniu (kliknij!) jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google+grzybobranie🔍teraz w okolicy🔍historia tu(25/h) Wypad w sobotę do lasu pod Włoszczową tym razem w 4 osoby. Pogoda nie rozpieszczała szaro buro i mglisto a jadąc na miejsce obawiałem sie trochę czy aby mgła nie pokrzyżuje naszej grzybowej eskapady na szczęście było wporządku.
Na miejscu rozpoczynając nasz spacer po lesie i sprawdzonych juz miejscach okazało sie że szło jeszcze coś uzbierać. Co prawda Mój zbiór był skromny bo i też robiłem selekcję w lesie poprostu brałem to co ładne. Niestety z podgrzybkami i ich zdrowotnością juz jest średnio tak pół na pół bym powiedział. Sporo podjedzonych przez ślimaki. Spacer zaliczony można koszyczki odwiesić.
Blaszkowych grzybków nie zbieram (nie znam się tak dobrze) więc ten sezon uważam za zakończony. Zbiór na głównej fotce :) po 4 h chodzenia.
Pozdrawiam Serdecznie 🌲🌳🌲🌳🌲🍄🟫🍄🟫🍄🟫
Na miejscu rozpoczynając nasz spacer po lesie i sprawdzonych juz miejscach okazało sie że szło jeszcze coś uzbierać. Co prawda Mój zbiór był skromny bo i też robiłem selekcję w lesie poprostu brałem to co ładne. Niestety z podgrzybkami i ich zdrowotnością juz jest średnio tak pół na pół bym powiedział. Sporo podjedzonych przez ślimaki. Spacer zaliczony można koszyczki odwiesić.
Blaszkowych grzybków nie zbieram (nie znam się tak dobrze) więc ten sezon uważam za zakończony. Zbiór na głównej fotce :) po 4 h chodzenia.
Pozdrawiam Serdecznie 🌲🌳🌲🌳🌲🍄🟫🍄🟫🍄🟫
#23 · 2025.11.10 23:25 👍1
[🥇 +2 dni dostępu do pełnej wersji portalu]pow. skarżyski
po zalogowaniu (kliknij!) jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google+grzybobranie🔍teraz w okolicy🔍historia tu(10/h) Kolczak rudawy -30 szt., kolczak rudawy -15 szt., koźlarz czerwony -1 szt, podgrzybek brunatny -3 szt, maślak zwyczajny -2 szt. W zasadzie łącznie może 1,5 godziny spaceru po lesie w trzech miejscówkach a tak to powolna włóczęga po okolicy Suchedniowa i próbowanie rogala suchedniowskiego i bułek slodkich i z makiem zresztą znakomitych a tego pierwszego 3 razy tańszego od tych poznańskich i napewno dużo lepszych od tych z dyskontów. Oprócz wymienionych grzybów zauważyłem muchomor czerwony, muchomor cytrynowy, gołąbki różnego rodzaju i to młode okazy, sarniak sosnowy, gąsówka fioletowawa wodnicha późna, pieprznik trąbkowy, mleczaj zmienny, gąska pomarańczowa, rycerzyk czerwonozłoty, suchogrzybek złotopory i inne drobne grzyby.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Dziś wybrałem się sprawdzić dwie możliwe miejscówki na gąski zielonki czy gąski liściowate. Oba te miejsca to okolice działającej kopalni i wyrobiska piasku i teren nie bardzo dostępny bo niby nie ogrodzony ale monitorowany i też ze skalami i takim zbiornikiem wodnym. Podłoże i nawet trochę las pasował na miejsce na gąski ale nie warto było ryzykować i tam włazić tym bardziej że to za głębokie miejsce. Drugie miejsce okolice Kopulaka całkiem nie na gąski a tylko wokół tego wyrobiska las bardziej na kolczaki i to oba rodzaje. Na koniec zostawiłem sobie moje pewne miejsce na gąski ale dziś tam był tylko starszy koźlarz czerwony i maślak zwyczajny oraz stare sarniaki sosnowe i pojedyńcze mleczaje zmienne. W planach miał być podjazd do Gąsaw Rządowych ale z racji że chciałem dziś wrócić w miarę wcześniej do domu to z tego zrezygnowałem. Tak więc dziś srednio udany spacer po lesie ale przynajmniej 2 miejsca potencjalne na gąski mogę sobie darować. Jutro raczej kolejny spacer po lesie i mam dylemat gdzie się udać na leśny zwiad. Ilość grzybów na godzinę bardziej szacunkowa bo ta matematyczna niby większa ale te 10 na godzinę to oddaje rzeczywistą sytuacje w tych okolicach.
#378 · 2025.11.8 17:40 👍8
[🥇 +2 dni dostępu do pełnej wersji portalu]... szerzej o tym grzybobraniu ... Dziś wybrałem się sprawdzić dwie możliwe miejscówki na gąski zielonki czy gąski liściowate. Oba te miejsca to okolice działającej kopalni i wyrobiska piasku i teren nie bardzo dostępny bo niby nie ogrodzony ale monitorowany i też ze skalami i takim zbiornikiem wodnym. Podłoże i nawet trochę las pasował na miejsce na gąski ale nie warto było ryzykować i tam włazić tym bardziej że to za głębokie miejsce. Drugie miejsce okolice Kopulaka całkiem nie na gąski a tylko wokół tego wyrobiska las bardziej na kolczaki i to oba rodzaje. Na koniec zostawiłem sobie moje pewne miejsce na gąski ale dziś tam był tylko starszy koźlarz czerwony i maślak zwyczajny oraz stare sarniaki sosnowe i pojedyńcze mleczaje zmienne. W planach miał być podjazd do Gąsaw Rządowych ale z racji że chciałem dziś wrócić w miarę wcześniej do domu to z tego zrezygnowałem. Tak więc dziś srednio udany spacer po lesie ale przynajmniej 2 miejsca potencjalne na gąski mogę sobie darować. Jutro raczej kolejny spacer po lesie i mam dylemat gdzie się udać na leśny zwiad. Ilość grzybów na godzinę bardziej szacunkowa bo ta matematyczna niby większa ale te 10 na godzinę to oddaje rzeczywistą sytuacje w tych okolicach.
pow. skarżyski
po zalogowaniu (kliknij!) jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google+grzybobranie🔍teraz w okolicy🔍historia tu(15/h) Po udanym grzybobraniu gąskowym chciałem sprawdzić czy w moim borowikowy lesie są podgrzybki. W lesie chyba dawno nikogo nie było bo grzyby zaraz po wejściu do lasu. Niestety podgrzybki albo już z pleśnią albo robaczywe. W koszu o dziwo 3 borowiki szlachetne, 3 krasnoborowiki, 20 podgrzybków. Zdrowotność na poziomie 10%. Pomimo pięknych widoków lasu w słońcu patrząc na stan grzybów zrezygnowałem z dalszych zbiorów.
#192 · 2025.11.6 21:01 👍2
[🥇 +2 dni dostępu do pełnej wersji portalu]pow. skarżyski
po zalogowaniu (kliknij!) jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google+grzybobranie🔍teraz w okolicy🔍historia tu(150/h) Nie jestem fanem podgrzybków więc szybka decyzja o kolejnym wypadzie na moje ulubione gąski. W lesie ciut świt i fantastyczne zbiory. W koszu 905 gąsek zielonek, 90 niekształtnych, 45 mleczajów rydzy, 20 maślaków zwyczajnych, 80 maślaków sitarze. Prawie 10 kg i pełny wielki kosz w niecałe cztery godziny. Gąski praktycznie wszystkie zdrowe. Piękny dzień.
#191 · 2025.11.6 20:52 👍6
[🥇 +2 dni dostępu do pełnej wersji portalu]pow. włoszczowski
po zalogowaniu (kliknij!) jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google+grzybobranie🔍teraz w okolicy🔍historia tu(10/h) Jeszcze można coś uzbierać, podgrzybki, kozaki i dużo maślaków a poza tym pogoda piękna dopisała i spacer po lesie bezcenny.
#9 · 2025.11.6 12:14 👍1
[🥇 +2 dni dostępu do pełnej wersji portalu]


Madziul

Andrzej2646







RoStrze





Panda111



Wimar



Gucio


