grzyby.pl
za każde doniesienie po zalogowaniu ekstra 2 dni, za wyróżnione +tydzień dostępu do pełnej wersji portalu - zasady premiowania i konkursu
wg powiatów (po zalogowaniu): sokołowski (5) · otwocki (3) · pruszkowski (3) · piaseczyński (2) · Warszawa (2) · wołomiński (1) · kozienicki (1) · legionowski (1)

woj. mazowieckie — doniesienia 24.gru - 20.sty 2026 1:00

za każde doniesienie po zalogowaniu ekstra 2 dni, za wyróżnione +tydzień dostępu do pełnej wersji portalu - zasady premiowania i konkursu
— w pełnej wersji atlasu lokalizacja grzybobrania jest podana precyzyjniej (zwykle najbliższa miejscowość) i jest linkowana do mapy Google
— niewielka wpłata za dostęp to jedyne źródło utrzymania serwisu (dzięki Wam strony są przejrzyste, nie zaśmiecam ich reklamą)
nie 11.sty
RoStrze
grzybobrań: 221 · 23🧡 · 16🏆
(0/h) Witajcie 😊 Ależ zimowo w tym roku 😀 Wybrałem się na, krótki niestety, rekonesans leśny do Puszczy Kozienieckiej. Jodły przepięknie pozują z bielą😍 cieszą oczy i duszę😊 Główny cel to rozwieszenie ziarenek dla ptaków, wyłożenie kilku marchewek i jabłek i nasycenie oczu tymi unikalnymi widokami. W końcu trzeba zanieść coś do lasu, a nie tylko wynosić😉Na ściółce jakieś 30 cm śniegu, choć pod samymi jodłami tylko 5-10 cm🫤 W drodze powrotnej śnieżyca, wiec dopaduje 😊 Podobno w tygodniu mrozy puszczą (szkoda), więc wycieczka "last minute" dziś była. Super, że jest śnieg - dobry prognostyk na początek sezonu. Pozdrawiam zimowych wędrowców leśnych i poławiaczy podlodowych 😊
Na głównych:
Zawieszki smalcowo-ziarnowo-cytrusowe.
Droga wśród jodeł😍
2026.1.11 18:27
    • RoStrze#221🍄 · Las jodłowy zimą😀 
      11.1 18:31
    • RoStrze#221🍄 · Unikalne widoki 😀 
      11.1 18:32
    • RoStrze#221🍄 · Zawieszki - półbombki 😉 
      11.1 18:33
    • Kikuś#156🍄 · Tak, dawno takiej zimy nie było. Dobra robota Robercie. Pozdrawiam😁 
      11.1 20:16
    • whispi#256🍄 · Pomysłowe te zawieszki 😀 ptaszki się ucieszą 🙂 a u nas śniegu pół centymetra i tak od nowego roku, tylko mróz okrutny 🥶 
      11.1 21:11
    • bosman#546🍄 · Zawieszki na cytrusach 🤔fajny pomysł.
      Ja robię kule smalcowo-ziarnowe i rozwieszam na działce. 
      11.1 22:17
    • SYLWIA2#42🍄 · Super pomysł z tymi zawieszkami, ja w ogrodzie wystawiam smalec z ziarnami w garnuszkach, z same ziarna w różnych karmikach 
      11.1 22:40
    • fungi#31🍄 · Ależ bombowe te półbombki 💚 
      12.1 10:10
    • Gucio#386🍄 · Fajna i szlachetna sprawa z tym dokarmianiem mieszkańców lasu. Piękne zdjęcia lasu w zimowych warunkach. 
      12.1 11:16
    • Rufi 80#244🍄 · Leśne ptactwo najedzone i zadowolone 👍 
      12.1 12:42
    • Yaga#346🍄 · Super 👍🙂. 
      12.1 17:22
    • LeśnaGośka#109🍄 · Podziwiamdobre serduszko🐦🐦‍⬛👍 ptaki obecnie mają szczególnie trudno, ja mam karmnik w ogrodzie, właśnie zakupiłam 10 kg ziarenek 😊 
      12.1 19:25
    • AŻet#315🍄 · Udana pożyteczna wyprawa w pięknej scenerii👍 
      13.1 13:29
    • marioo455#184🍄 · Chwała za dokarmianie ptaków, ładne fotki, pozdrawiam 
      14.1 12:43
    • Jolanta#98🍄 · Ptaszyny na pewno uradowane... Piękny zimowy las...🙋 
      17.1 17:59
    • +dopisek (po zalogowaniu)
nie 11.sty
KazanSky
grzybobrań: 580 · 11🧡 · 39🏆
(0/h) Zima nie odpuszcza, mróz i śnieg, przy czym śniegu z każdym kolejnym dniem przybywa. Fakt nie widać zimowych grzybów, ale tak też bywało przed laty i niech tak też już zostanie na przyszłe lata (no może raczej zimy). Nie widać grzybów, co nie znaczy, że nie ma co podziwiać w lesie, w lesie można właśnie podziwiać zimę, a raczej to jak potrafi przystroić las i mimo, że to przystrojenie takie monokolorowe, to i tak super zabawa, a zwłaszcza, jak dla mnie, hasanie po zamarzniętych bagnach. Tak więc pohasałem, potropiłem kopytnego zwierza, wymarzłem się, i szczęśliwy wróciłem do ciepłego domku. Pozdrawiam i polecam zimowe spacery.
    • KazanSky#580🍄 · wszędzie fajnie ale na bagnach najfajniej 
      11.1 12:58
    • KazanSky#580🍄 · mróz, śnieg, zima, a sianka jak nie było tak ni ma 
      11.1 12:59
    • KazanSky#580🍄 · ale sarenki i tak wolą smaczny, zielony pożywny rzepak 
      11.1 13:00
    • KazanSky#580🍄 · więc hasają w jego poszukiwaniu po białej łące 
      11.1 13:01
    • KazanSky#580🍄 · jakichkolwiek grzybów ze świecą szukać 
      11.1 13:02
    • KazanSky#580🍄 · ale nic to, wystarczy rozejrzeć się dookoła 
      11.1 13:03
    • KazanSky#580🍄 · wszędzie biało, wszędzie zimowo, wszędzie bajkowo 
      11.1 13:05
    • whispi#256🍄 · Piękne białe widoki 🙂 
      11.1 21:11
    • Yaga#346🍄 · Ciągnie mnie już do lasu, tylko ten mróz powstrzymuje. Pozdrawiam :). 
      12.1 17:23
    • LeśnaGośka#109🍄 · Piękne, białe widoki😍 A ja tak nieśmiało spytam, brodzisz w tym śniegu po kolana, czy w lesie mniej? 
      12.1 19:33
    • +dopisek (po zalogowaniu)
nie 4.sty
KazanSky
grzybobrań: 580 · 11🧡 · 39🏆
(0/h) Witajcie. Fajny spacerek przy lekkim mrozku, w końcu w słoneczku, przy czym niekoniecznie potrzebny ten wiatr, który w otwartym terenie goni przemrożony śnieżek całymi kilometrami. W lesie cicho i spokojnie, aż za cicho, za grzybami trza mocno wytężać wzrok. Niby jakieś płomiennice i żagiew zimowa ustrzelone, ale to za mało, więcej by się chciało. Pozdrawiam w oczekiwaniu na odwilż, przy czym prognozy wręcz przeciwnie wieszczą dwustopniowe mrozy. Pozdrawiam.
pią 2.sty
SYLWIA2
grzybobrań: 42 · 3🧡 · 4🏆
(0/h) U mnie chwilowo tylko BAŁWANEK
#43 · 2026.1.2 23:11 👍1
czw 1.sty
KazanSky
grzybobrań: 580 · 11🧡 · 39🏆
(0/h) Witajcie. Noworoczny mroźny poranek, samopoczucie takie sobie, ale jak mus to mus. Ściółka przyprószona śniegiem, tak że nie wiele na niej widać. Pomyślałem zapoluje na coś co rośnie powyżej ściółki i udałem się na olszynę z czarnym bzem w podszyciu. Na n-tym bzie trafione przemarzniete uszaki. Po czym potropiłem jeszcze trochę łośki i sarny, zwłaszcza ich nocne legowiska, a jak już powróciłem do życia to przemarznięty wróciłem do domu. Tak że pierwsza karta roku 2026 zapisana, a jak tylko przyjdzie odwilż las zwów pokaże zimowe bogactwo. W Nowym Roku życzę wszystkim forumowiczom takiego sezonu, który swym blaskiem przyćmi nawet rok 2024. Pozdrawiam.
czw 1.sty
niszczu
grzybobrań: 411 · 40🧡 · 51🏆
(10/h) W Warszawie leży z 15-20 cm śniegu, ale jako, że jaki Nowy Rok, taki cały rok, to trzeba było na grzyby się wybrać.
Mimo trudnych warunków (szczotka do odśnieżania samochodu bardzo się przydała), pierwszą tegoroczną zimową trójcę udało się zaliczyć. I choć grzybki nie pierwszej jakości, to i tak się cieszę, że w takich warunkach udało mi się cokolwiek wypatrzeć. Śnieg bardzo cieszy i daje nadzieję, że jak przyjdzie odwilż, to czeka nas nowy rzut grzybków zimowych. Pozdrowienia serdeczne i jeszcze raz życzenia wszelkiej pomyślności dla Was wszystkich w Nowym Roku.
#411 · 2026.1.1 15:54 👍4
[🥇 +2 dni dostępu do pełnej wersji portalu]
śro 31.gru 2025
Manowa
grzybobrań: 196 · 18🧡 · 23🏆
(0/h) Witam Wszystkich. Dużo ostatnio się działo, na grzyby i zaglądanie na portal nie było czasu, dlatego moje podsumowanie 2025 roku wrzucam z lekkim poślizgiem.
A jaki to był rok? Na pewno rekordowy pod względem liczby grzybowych wypadów. Ponad 60 wypraw do lasu, nowe powiaty, nowe miejscówki, nowe gatunki w moim grzybowym menu.
Sezon 2025 zacząłem relaksacyjnym spacerem z żoną po włodawskich lasach 31 grudnia 2024 roku. Zbioru nie było, ale udało się zaobserwować wiele gatunków grzybów nadrzewnych.
W styczniu jeden wypad nad Wisłę i skompletowana "zimowa trójca".
Następnie przerwa do kwietnia i w okolicach Świąt Wielkanocnych 2 wypady w okolice ogródków działkowych nad Wisłą. Namierzone stanowisko smardzów jadalnych, a w dwóch turach zebrane około 80 sztuk tych smacznych grzybów.
#197 · 2026.1.5 13:25

... szerzej o tym grzybobraniu ... Koniec kwietnia i początek maja to pierwsze wypady w świętokrzyskie lasy - przepiękne o tej porze roku - i nieudane próby namierzenia stanowisk wczesnych krasnoborowików ceglastoporych. Zaobserwowana jedynie piestrzenica kasztanowata w hurtowych ilościach.
Druga połowa maja i początek czerwca to eksplorowanie nowych dla mnie lasów w powiecie garwolińskim z nadzieją znalezienia stanowisk borowika usiatkowanego, zakończone fiaskiem. Udało się natomiast namierzyć kilka stanowisk koźlarza czerwonego, który zresztą towarzyszył mi w tym roku prawie przez cały sezon. Oprócz koźlarzy czerwonych, trafiły się pierwsze koźlarze babka ì pierwsze kurki.
W czerwcu bardzo liczyłem na pierwszy w 2025 roku wysyp borowika szlachetnego w świętokrzyskich lasach, którego niestety nie było. Sytuacja hydrologiczna w świętokrzyskich lasach była niezwykle trudna i znane mi miejscówki w powiecie skarżyskim i starachowickim dotknęło totalne bezgrzybie. Okazało się jednak, że dosłownie kilkanaście kilometrów dalej, pomiędzy Stąporkowem a Szydłowcem, pojawiły się grzyby rurkowe w całkiem fajnych ilościach. Od 7 do 28 czerwca podczas kilku wypraw w lasy powiatu koneckiego udało się zebrać około 200 sztuk krasnoborowików ceglastoporych. 14 czerwca udało sie znaleźć pierwszego borowika szlachetnego. Ogółem podczas "kampanii czerwcowej" w lasach świętokrzyskich, oprócz sporej ilości pięknych i zdrowych krasnoborowików ceglastoporych, udało się znaleźć, choć niekoniecznie zebrać (wiadomo ogromne zaczerwienie), po kilkanaście sztuk borowików szlachetnych i usiatkowanych. Trafiały się też maślaki żółte i kurki. W międzyczasie, 15 czerwca, wspólnie z Robertem Kazańskim, wybraliśmy się na eksplorację jego macierzystych lasów koło Paulinowa w powiecie sokołowskim. Towarzysko wyprawa udana, grzybowo niekoniecznie (około 100 kurek i kilkanaście koźlarzy grabowych).
Pierwsze 2 dekady lipca, ze względu na brak deszczów, to kolejna przerwa od grzybów, ale za to kilka razy były zbiory jagód. 19 lipca postanowiłem sprawdzić, czy świętokrzyskie rusza z grzybami, ale był to falstart - na odkrytych w czerwcu miejscówkach w powiecie koneckim grzyby wystartowały, ale tydzień później. Zanim się o tym przekonałem, pojawiły się informacje o wysypie borowików usiatkowanych w lasach powiatu garwolińskiego. 23 lipca, po pracy postanowiłem i ja poszukać szczęścia w tamtych rejonach. Okazało się, że usiatki nie są mi pisane, za to w jednym z lasów trafiłem na wysyp borowika szlachetnego (około 40 sztuk zdrowych maluchów i średniaków). Dodatkowo znalazłem po kilka koźlarzy czerwonych i grabowych.
No a 26 lipca zaczęło się to, na co czekałem od blisko 9 miesięcy. Na odkrytych w powiecie koneckim miejscówkach ruszył wysyp borowika szlachetnego, ale jeszcze większy krasnoborowików ceglastoporych, które rosły w takich ilościach, że trzeba było uważać, żeby ich nie zdeptać. I o ile ceglasie charakteryzowała praktycznie 100% zdrowotność, to w przypadku borowików szlachetnych była wręcz katastrofalna. Niemniej z ponad 200 prawdziwków coś do koszyka udało się uskubać, za to ceglasie odpuściłem sobie już po 1 godzinie, po zebraniu około 100 sztuk.
2 sierpnia to przyjazd w świętokrzyskie lasy ważnego dla mnie gościa - Roberta Kazańskiego. Dzień wcześniej zrobiłem krótki zwiad po moich świętokrzyskich miejscówkach i na wspólny spacer wybór padł na lasy skarżyskie od strony Bliżyna. Pogoda od rana nie rozpieszczała, ale grzybowo był to dobry wybór - trafiliśmy na początek wysypu prawdziwków i ceglasi. Ponieważ chciałem pokazać Robertowi też inne lasy w regionie, wytypowałem lokalizację w powiecie kieleckim, w której nigdy wcześniej nie byłem (kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana). Okazało się, że to dobry wybór, uzupełniliśmy tam koszyki prawdziwkami, ceglasiami i koźlarzami, a ja dodatkowo miałem miejscówkę na 2 kolejne weekendy.
Kolejne 2 weekendy (2-dniowe z noclegiem) to eksploracja odkrytej miejscówki w powiecie kieleckim. Mimo narastającej suszy prawdziwki dawały radę - zebranych jakieś 800 sztuk, dodatkowo koźlarze czerwone i pomarańczowożółte, maślaki, podgrzyby brunatne i ceglasie, których cały czas rosły niesamowite ilości i które w tej części sezonu zbierałem już tylko wybiórczo.
Narastająca susza sprawiła, że zrobiłem sobie 2-tygodniową przerwę od grzybobrań, z niepokojem obserwując sytuację hydrologiczną w woj. świętokrzyskim. Od końca sierpnia diametralnie inaczej wyglądała sytuacja w północnej Polsce. A skoro zaczęły pojawiać się informacje o niespotykanym wręcz wysypie kurek na Warmii, Mazurach i Podlasiu, grzechem byłoby z tego nie skorzystać. Najpierw 30 sierpnia koszyk kurek w powiecie białostockim, po czym 2 kolejne weekendy to kurkobrania na Warmii i Mazurach. Pierwsze - 6 września, to spotkanie z portalowym kolegą Niszczem i do domu wróciłem z 3 koszami pieprznika jadalnego. Drugie - 13 września, poświęcone bardziej poszukiwaniom borowików szlachetnych, dało kilkanaście prawdziwków i kosz kurek.
17 września, po ponad miesięcznej przerwie, wreszcie powrót w świętokrzyskie lasy. I to od razu od mocnego uderzenia. Lasy skarżyskie, spotkanie z Mel Grzibsonem, około 300 prawdziwków przy bardzo dobrej zdrowotności, dodatkowo ceglasie, koźlarze czerwone, podgrzyby, maślaki. Dodatkowo polecona przez Mela nowa miejscówka w powiecie kieleckim, która już do końca sezonu będzie królować podczas moich grzybobrań w świętokrzyskich lasach. Okres od 19 września do 11 października to w sumie 11 dni spędzonych na grzybobraniach w lasach świętokrzyskich w powiatach kieleckim, skarżyskim, koneckim i szydłowieckim. Odkryte nowe miejscówki w okolicach Suchedniowa, Świniej Góry i Stąporkowa. Wspólne grzybobrania z Melem Grzibsonem, bratem i bratową, spotkania z Niszczem, wizyty na Tuśkospocie. W tym czasie do koszyków trafiło około 3500 borowików szlachetnych, urozmaicanych koźlarzami czerwonymi, podgrzybami brunatnymi, maślakami i krasnoborowikami ceglastoporymi.
12 października rozpoczęła sie dla mnie ostatnia część sezonu, która zakończyła się 16 listopada w lasach powiatu płockiego koło Gąbina. Podgrzybkowo była raczej rozczarowująca, za to na szerszą skalę zacząłem zbierać gąski, w tym wreszcie gąski niekształtne, a i w lasach włodawskich trochę rydzy się trafiło. Na podgrzybki początkowo jeździłem w lasy powiatu otwockiego, ale duże przemrożenie rosnących tam podgrzybków sprawiło, że zacząłem szukać innej lokalizacji. Wybór padł na lasy w okolicach Nowego Miasta nad Pilicą w powiecie grójeckim i to był dobry wybór. Kompletnie zawiodły natomiast moje flagowe miejscówki koło Makowa Mazowieckiego. Ostatnie grzybobranie sezonu zasadniczego to mega przyjemny spacer z żoną, bratem i bratową i całkiem pokaźny zbiór podgrzybów brunatnych, gąsek zielonych i gąsek niekształtnych. No i 1 pożegnalny listopadowy przepiękny borowik szlachetny.
W połowie grudnia oficjalne zakończenie sezonu wypadem na grzyby zimowe i skompletowaniem "Zimowej Trójcy".
Podsumowując: patrząc tylko na liczby to sezon słabszy od rekordowego 2024 roku. Patrząc na wszystkie aspekty: nieprzewidywalny, a przez to ciekawszy, zmuszający do większego wysiłku w planowaniu kolejnych wypraw. Oczywiście królowały jak co roku borowiki szlachetne, ale pojaw ceglasi w 2025 roku w świętokrzyskich lasach był niesamowity. Zawiodły trochę podgrzyby brunatne, na szerszą skalę zbierałem kurki i gąski, a pozostałe gatunki: koźlarze, maślaki, kanie, mleczaje jodłowe, usiatki czy gołąbki wg aktualnych potrzeb. Cel na kolejny rok: znaleźć miejscówki rydzowe.
Pozdrawiam
śro 31.gru 2025
RoStrze
grzybobrań: 221 · 23🧡 · 16🏆
(0/h) Witajcie. Na wstępie życzę wszystkim Grzybiarkom i Grzybiarzom wielu zachwytów i satysfakcji grzybowych w Nowym Roku oraz rozwijania tej pięknej pasji. Do tego zdrowia, spokoju i energii do odkrywania nowych lasów i gatunków z przeogromnego świata fungi.
Przechodząc do PODSUMOWANIA kończącego się sezonu wyznam, że był dla mnie bardzo dobry - większość weekendów w 2025 roku spędziłem w lesie, a to jak dla mnie najważniejsze🙂 Grzybowo bywało różnie, i jednak sumarycznie mniej okazów wpadało do koszy niż w roku 2024. Może to ze względu na to, że odwiedzam zazwyczaj stałe miejscówki? Ale prędzej z powodu suchego roku w mazowieckim i świętokrzyskim. Przeglądając przeogromny 😮 zbiór zdjęć tegorocznych zauważyłem, że grzyby pojawiały się dość niespodziewanie co do gatunku i pory
2025.12.31 20:01

... szerzej o tym grzybobraniu ... (chociażby mleczaje jodłowe w maju). Wiosna i lato to okres poszukiwań, często zakończony mikrym zbiorem. Dopiero wrzesień, a szczególnie październik pozwolił nacieszyć się nieco grzybami rurkowymi. Bezapelacyjnie był to rok dobry dla muchomorów czerwieniejących, które rosły w miejscach zadziwiających i z wielkim uporem od maja aż do października. Jesień (październik) to spore zbiory gąsek niekształtnych i liściowatych, a także pola pieprznika trąbkowego. Udało mi się też spotkać spore ilości kolczaków obłaczastych i pierwszy raz tyle mleczai jodłowych, że nie wiedziałem, co z nimi zrobić. Wspaniale było też zjeść pierogi z lejkowcem dętym zebranym w grudniu.
W zamrażalniku pięknie pachnie borowikami i brak miejsca, w piwnicy słoików z grzybami nie ma gdzie stawiać, mało kto chce już brać ode mnie grzyby - to świadczy o dobrym roku 🙂 Chociaż bardzo brakowało mi opieńki😕
Cieszę się z poznania kilku ciekawych miejsc na przyszłoroczne eskapady i wiem, że po obecnych, solidnych opadach śniegu jest duża szansa na udany początek sezonu 2026🙂
Wiele borowików, koźlarzy, pieprzników i gąsek znalazłem w tym roku w okolicy brzóz, dlatego dla mnie to drzewo, dość zaskakująco, jest drzewem roku 2025👍
Dziękuję wszystkim, którzy komentowali moje wpisy, i żałuję, że ja tak słabo to robiłem.
Moje postanowienie noworoczne - udzielać się na forum i słać komentarze.
Dziękuję, że jesteście 🙂
nie 28.gru 2025
niszczu
grzybobrań: 411 · 40🧡 · 51🏆
(15/h) Witam. Nie mam ostatnio czasu na grzyby - od początku grudnia wpadłem najpierw w wir pracy, a przed Świętami w wir gotowania. Dopiero w ostatnią niedzielę udało mi się na godzinkę skoczyć w krzaki nad Jeziorką, gdy zawiozłem córkę na konie i czekałem by ją odebrać.
Ogólnie sytuacja raczej słaba. Po świątecznych mrozach płomiennice w odwrocie, niewiele ich i raczej już zmarniałe. Gdzieniegdzie trochę uszaków bzowych, raczej nisko nad ziemią, gdzie zachowało się trochę wilgoci. Chyba najlepiej radzą sobie czarki, które nawet trochę urosły i z łepków od szpilki zmieniły się w pestki od wiśni. Boczniaków brak.
Korzystając z okazji, życzę Wam wszystkim udanej zabawy sylwestrowej, wszelkiej pomyślności w Nowym Roku, a przede wszystkim obfitych zbiorów i przyjemnych leśnych spacerów w 2026 roku.
#410 · 2025.12.30 20:42 👍2
[🥇 +2 dni dostępu do pełnej wersji portalu]
sob 27.gru 2025
KazanSky
grzybobrań: 580 · 11🧡 · 39🏆
(0/h) PODSUMOWANIE 2025. Jak co roku jeszcze w świątecznym nostalgicznym klimacie, a tuż przed pożegnaniem Starego i powitaniem Nowego Roku przychodzi czas na przelanie na papier przemyśleń w zakresie tego Starego ekspirującego. A ekspirujący rok, zresztą tak jak większość ostatnich, był nieprzewidywalny, pełen zarówno z jednej strony niespodzianek jak i z drugiej rozczarowań (czasy systematyki i przewidywalności bezpowrotnie minęły). Miniony rok pomimo, że nie należał do najcieplejszych i nie bił kolejnych rekordów średnich temperatur, tak jak kilka uprzednich, tak też odnotował rekordowo niski poziom wód gruntowych co wprost proporcjonalnie przełożyło się na grzybność w moich lasach. Niejednokrotnie zmuszony byłem jednego dnia obskoczyć 3 różne lasy w poszukiwaniu jakichkolwiek kadrów.
#578 · 2025.12.28 00:38

... szerzej o tym grzybobraniu ... I. Podsumowanie ilościowe:

koźlarz czerwony 700 szt.
podgrzybek brunatny 458 szt.
koźlarz grabowy 398 szt.
borowik szlachetny 395 szt.
kolczak rudawy 262 szt.
płachetka kołpakowata 111 szt.
koźlarz pomaraczowożółty 104 szt.
gąska niekształtna 75 szt.
borowik usiatkowany 73 szt.
borowik amerykański 61 szt.
parkogrzybek 57 szt.
sarniak 54 szt.
koźlarz babka 48 szt.
podgrzybek zajączek 36 szt.
gąska zielonka 35 szt.
koźlarz topolowy 35 szt.
maślak 34 szt.
krasnoborowik ceglastopory 31 szt.
maślak żółty 17 szt.
kania 8 szt.
koźlarz różnobarwny 7 szt.
rydz 4 szt.
piaskowiec modrzak 3 szt.
borowik sosnowy 2 szt.
koźlarz białawy 1 szt.
opieńka 10 kg
kurki 9,85 kg
boczniak 2,5 kg

II. Podsumowanie jakościowe:

Styczeń i Luty jak co roku to zachwycanie się galaretnicami, kisielnicami, boczniakami i boczniaczkami, płomiennicami, grzybówkami no i oczywiście czarkami. W Marcu, a dokładnie 23-go, ustrzelone pierwsze piestrzenice kasztanowate a 30-go twardnica bulwiasta, która szczyt swej zajefajności osiągnęła 6 Kwietnia. Drugą połowę Kwietnia zdominowały smardzówki lecz bez spektakularnych stanowisk. No i nastał przedziwny Maj, zimny Maj z regularnymi corannymi przymrozkami aż do Zośki. Jednakże i tak w tych dosyć surowych warunkach 11-go udało mi się namierzyć pierwsze stanowisko nano kurek. Drugą połowę Maja spędziłem na Pomorzu częściowo w Zenkowej Puszczy Bukowej oraz częściowo w Grzybo Kapeluszowych wąwozach pod Skarszewami. Po powrocie na powitanie mój las na Dzień Dziecka zafundował mi Dzień Dziecka – pierwsze koźlarze pomarańczowożółte i babki. Za tydzień 8-go pierwsze usiatki i koźlarz grabowy. 15-go obserwowaliśmy z Manowa pierwszy wysyp koźlarza grabowego, przy czym tylko i wyłącznie na czterech stanowiskach na burtach kolein i to tylko tych kolein, w których stała woda, a i tak nawet maluchy miały zaczerwione nóżki. 19-go i 29-go po jednym koźlarzu czerwonym, oba strasznie sponiewierane suszą. Pierwsza połowa lipca na totalnym bezgrzybiu z totalną suszą – 2 bezgrzybowe grzybobrania w kolejne weekendy. 20-go sytuacja uległa poprawie – pierwsze maluśkie szlachcice a w raz z nimi usiatki i cała plejada koźlarzy a wśród nich te najbardziej cacane. Szczyt lipcowego wysypu przypadł na 26-go z nieskończoną ilością koźlarza grabowego, którego przytuliłem niespełna 2 setki najmłodszych i skończoną ilością usiatków, których przytuliłem niespełna pół setki najmłodszych, a dwa dni później zatańczyłem ze szlachcicami (niespełna pół setki) no i w końcu z czerwonymi (ćwierć setki). 2-go Sierpnia o godzinie 2:00 wyruszyłem w kierunku na południe aby o 5:00 spotkać się z Manowa i w strugach deszczu hasać do 17:00 po dziewiczych jak dla mnie świętokrzyskich górkach. Ta zwariowana wyprawa zaowocowała cieknącymi wodą młodymi szlachcicami w ilości ¾ setki oraz ćwierć setką dziewiczych jak dla mnie ceglasi. Dobre warunki i stabilna grzybność, w tym na czerwone, utrzymywały się do połowy sierpnia, po czym znów nastała bezgrzybowa susza trwająca do połowy Września. Kluczowy w minionym sezonie był 21 Września, w którym to dniu pierwszy i jedyny raz w sezonie odnotowałem 100+ czerwonych, a dokładnie 156 szt. Jak Wrzesień to i systematyczne odwiedziny nadbużańskich piasków, przy czym ilości podgrzybków w tym roku ani razu nie przekroczyły 100. Bardzo liczyłem na październik, a i owszem pierwsze 2 tygodnie były całkiem spoko. 5-go niespełna setka czerwonych, 12-go jeszcze ćwierć setki no i ostatnie 2 sztuki 25-go. Niestety silne przymrozki w drugiej połowie października a następnie w listopadzie skutecznie zabiły i tak nie najlepszy sezon. Co prawda były jeszcze podgrzybkowe i gąskowe incydenty jednakże ilości nie były oszałamiające. Na uwagę zasługuje jeszcze jednorazowy i jedyny rzut opieńki ciemnej 2 listopada trafionej w idealnej słoikowej fazie rozwoju. No i na zwieńczenie sezonu rewelacyjne buszowanko z grzybowymi bałwankami 23-go listopada podczas pierwszej śnieżycy. A grudzień jak to grudzień, walec czasu zatoczył koło i od nowa zachwycanie się galaretnicami, kisielnicami, boczniakami i boczniaczkami, płomiennicami, grzybówkami no i oczywiście czarkami. A w świąteczny czas 26-go po fali dwudniowych mrozów (-13/-12) fenomenalna obserwacja fenomenalnej łojówki różowawej i jej lodowych włosów.

III. Część trzecia i ostatnia – FotoPodsumowanie:
sob 27.gru 2025
Madziul
grzybobrań: 333 · 25🧡 · 40🏆
(1/h) Szaro, buro i ponuro. Mglisto i cały czas siąpił deszcz z nieba, no ale przecież nie będę siedzieć w domu - poszłam na spacer.
Pokręciłam się po okolicznym mszystym lesie sosnowym i krzaczorach, głównie z drzewami liściastymi. Grzybów jak na lekarstwo, zwłaszcza tych jadalnych. Raptem w jednym miejscu spotkałam leciwe już płomiennice zimowe a tak to tylko wrośniaki różnobarwne, fałdówki kędzierzawe i inne nadrzewne i nadrewnowe.
W jednym miejscu spore skupisko maleńkiej oranżówki.
W bonusie Pan Łoś, jeszcze z kompletem poroża 🙂
#333 · 2025.12.27 22:05 👍3
[🥇 +2 dni dostępu do pełnej wersji portalu]
sob 27.gru 2025
RoStrze
grzybobrań: 221 · 23🧡 · 16🏆
(2/h) Witajcie po Świętach 😊 i po dłuższej mojej nieobecności. Udało mi się dziś wyrwać na trochę w nadwiślańskie łęgi - odwiedziłem poznaną rok temu wyspę Rembezy. Mglisto i urocznie, mróz odpuścił (+0,5 st. ), grzybów niewiele - parę kępek przerośniętych płomiennic, jedno stanowisko zejściowego boczniaka. Spacer bardzie obserwacyjny i kontemplacyjny niż grzybowy. Udało mi się spotkać poznanego wcześniej zimorodka, a także dwa dzięcioły i spłoszyć czaplę siwą 🫤
Miłego weekendu poświątecznego Wam życzę i serdecznie pozdrawiam.
#221 · 2025.12.27 17:55 👍2
[🥇 +2 dni dostępu do pełnej wersji portalu]
pią 26.gru 2025
Tomasz90
grzybobrań: 6
(0/h) Bliskość do Wisły zobowiązuje, 3 godzinny spacer w chaszczach. Płomiennice w większości w stanie zejściowym, ale trafiło się ładne stanowisko.
pią 26.gru 2025
KazanSky
grzybobrań: 580 · 11🧡 · 39🏆
(0/h) No i doczekałem się lodowej krainy a zwłaszcza lodowych włosów. Ale po kolei: Wigilia -13, Boże Narodzenie -12, dzisiaj już tylko -4. Pierwszych wrażeń dostarczyły mi zaszronione "kominy" wentylacyjne. Wszędzie tam, gdzie śpi sobie jakakolwiek zwierzyna, fizyka zrobiła swoje i zdradziła bajecznymi szronowymi kompozycjami wszystkie te miejsca. Wiedziałem, że fenomen łojówki różowawej i jej lodowych włosów, był dzisiaj tylko kwestią czasu, i tak przy bagnach już z daleka widoczne było pierwsze stanowisko. Niesamowite uczucie i niesamowite wrażenia, ponadto trzeba z nimi bardzo ostrożnie, ponieważ jakiekolwiek wachnięcie temperatury, np. ciepło dłoni lub wydychanego powietrza, powoduje, że włosy topią się w oczach. Jak już nacieszyłem się lodowymi włosami, nie mogłem sobie odmówić również...
... szerzej o tym grzybobraniu ... pobuszowania po bagnach, po zamarzniętych bagnach. Tak więc po raz kolejny magia świąt pokazała moc. A teraz będę mógł już ze spokojnym sumieniem przymierzyć się do podsumowania sezonu. Pozdrawiam i do usłyszenia na podsumowanku.
czw 25.gru 2025
Gucio
grzybobrań: 386 · 32🧡 · 31🏆
(0/h) Podsumowanie sezonu 2025. Z racji występowania całodobowego mrozu i zbliżającego się końca roku zdecydowałem się na napisanie wreszcie mojego jego rozliczenia. W tym roku byłem 73 razy na wędrówkach bliższych i dalszych po lesie czy różnych zadrzewieniach przy drodze. Moje relacje z grzybobrań były z województw: mazowieckiego, warmińsko -mazurskiego, podlaskiego, pomorskiego, zachodniopomorskiego, wielkopolskiego, łódzkiego, świętokrzyskiego, śląskiego, lubuskiego, małopolskiego, lubelskiego. Spacerowałem po lasach w powiatach: pruszkowskim, nowodworskim, grodziskim, mińskim, piaseczyńskim, węgrowskim, wyszkowskim,, płockim, szydłowieckim, koneckim, kieleckim, skarżyskim, miechowskim, bielskim, augustowskim, średzkim, olsztyńskim, ostródzkim, iławskim, mrągowskim częstochowskim, włoszczowskim.
#387 · 2025.12.26 12:14

... szerzej o tym grzybobraniu ... Odwiedziłem też miejscówki w powiatach: radomszczańskim, myszkowskim, kolskim, włocławskim, toruńskim, nidzickim, lęborskim, szczecinieckim, nowodworskim w pomorskim, kartuskim, zielonogórskim, garwolińskim, łukowskim także w Warszawie. Rok rozpoczełem krótkim leśnym zwiadem w Ojrzanowie i znalazłem tam ostatnie gąski liściowate -4 szt. Pierwsze grzyby rurkowe koźlarze czerwone i koźlarze pomarańczowożółte pokazały się na Mazowszu w drugiej połowie maja i także czerwiec i lipiec to w tym regionie można było znaleźć je po miejscach wilgotniejszych. Nie będę tak się rozpisywał dokładnie o kolejnych fazach rozwoju sezonu i o wszystkich moich efektach podróży za grzybami bo relacje moje są w historii moich grzybobrań ale ciepło wspominam moje podróże szczególnie tam gdzie moje większe ich zbiory czyli do Naterek, Dębowej Góry, Kalkowni, dwóch Marcinkowów w warmińsko-mazurskim, Stegny, Lęborka w pomorskim, Szydlowca, Bieszkowa, Gąsaw Rzadowych na południu Mazowsza, Solca w powiecie średzkim, Czarncy, Czarnieckiej Góry, Tumlina w świętokrzyskim, Cierpic, Pińczaty w kujawsko-pomorskim, Słonego koło Zielonej Góry., Teodorowa koło Częstochowy. Rok na grzyby był dość dobry dla mnie szczególnie dzięki temu że podróżowałem za nimi i nazbierałem ich przez to wystarczająco dużo. Przed startem sezonu planowałem czesto trochę inne miejsca w kraju ale przez różne czynniki i te pogodowe, jak i logistyczne komunikacyjne a i też czas na spacery po lesie to wyszło tak jak wyszło. Szczyt sezonu przypadł jak zwykle szczególnie w połowie września ale po wilgotniejszym okresie czasu w lipcu już z początkiem sierpnia zaczął się rozkręcać. Ten rok był lepszy dla mnie jeśli chodzi o koźlarze pomarańczowożółte, kolczaki rudawe szczególnie że poznałem na nie kolejne miejscówki w kraju. Gąsek liściowatych w tym sezonie było trochę mniej szczególnie blisko Warszawy ale i też na gąski zielonki czy gąski niekształtne za to poznałem więcej miejsc w innych regionach kraju. W tym roku oprócz okolic Waplewa mało było piaskowców modrzaków i zawiodły mmie też miejscówki na nie w Ojrzanowie. Także generalnie jestem zadowolony z moich zbiorów choć trochę żałuję niektórych kierunków moich nieudanych podróży a i czasem też robiłem za dużo odpoczynków między nimi szczególnie w czasie trwania urlopu. Niektóre miejsca pewnie pozostaną w kręgu mojego zainteresowania w planowaniu wypraw do lasu w kolejnym sezonie choć też będę się starał poznawać i nowe miejsca. Po wyprawie do okolic Mrągowa utraciłem część zdjęć z pierwszej połowy sezonu ale w historii moich grzybobrań choć te główne pozostały z tego okresu. Życzę wszystkim powodzenia w kolejnych wyprawach do lasu i jeszcze lepszego przyszłego roku i tego pod względem grzybowym a i także bardziej szczęśliwym życiowo. Serdecznie wszystkich pozdrawiam.
czw 25.gru 2025
Andrzej2646
grzybobrań: 204 · 3🧡 · 13🏆
(0/h) Podsumowanie sezonu 2025. W tym roku sezon rozpocząłem późno, na początku czerwca bo większość doniesień informowała o suszy i braku grzybów. Pierwsza wyprawa to totalna klęska, zero w koszyku i kilka zejściowych borowików w lesie. W tym samym dniu w innej lokalizacji już kilkadziesiąt borowików szlachetnych, po kilka ceglastoporych i koźlarzy. Potem długa przerwa aż do połowy sierpnia ze względu na obłożenie w pracy i urlop. Niestety to był koniec wysypu i tylko kilka borowików w stanie dość słabym. Kolejne trzy wyjazdy tylko potwierdziły brak grzybów niezależnie od lokalizacji. Ze względu na brak moich ukochanych borowików rozszerzyłem asortyment zbieranych grzybów o koźlarze, pieprzniki, maślaki, rydze, kolczaki i kanie których przy Białoruskiej granicy rosły dziesiątki.
#205 · 2025.12.25 10:56

... szerzej o tym grzybobraniu ... Dopiero pod koniec września las się trochę rozbudził i wreszcie prawie 500 borowików z jednego dnia. W kolejnych dniach podobnie ale bliżej 200-300 w jeden dzień. W połowie października znowu las przystopował ale zaczął darzyć rydzami, podgrzybkami i maślakami. Od połowy listopada i na początku grudnia to kilka wypraw po moje ulubione gąski zielonk, liściowate i niekształtne. Za każdym razem po kilkaset sztuk okraszonych dodatkowo licznymi rydzami. W sumie 1622 borowiki szlachetne, 78 borowików ceglastoporych, ponad 100 koźlarzy, 2344 gąski zielonki i liściowate, 411 gąsek niekształtnych, 290 rydzy i wiele innych w mniejszych ilościach. Sezon uważam za udany aczkolwiek dużo skromniejszy od poprzedniego. Na koniec specjalne podziękowanie dla GUCIA za wskazanie kilku swoich miejscówek na gąski.
czw 25.gru 2025
Andrzej2646
grzybobrań: 204 · 3🧡 · 13🏆
(0/h) Z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim koleżankom i kolegom grzybiarzom wszystkiego najlepszego, dużo zdrowia i sił na kolejne wyprawy do lasu. Udanego sezonu 2026 wielu koszy wypełnionych najpiękniejszymi borowikami. Życzę Wam znalezienia kolejnych miejsc obfitujących w grzyby w lasach znanych i nieznanych. Życzę również Szczęśliwego Nowego roku 2026. Oby nasze grono na tym forum rosło w siłę, edukowało i zachęcało nowych grzybiarzy do dołączenia do nas. Serdecznie pozdrawiam wszystkich:-)
#205 · 2025.12.25 10:17
śro 24.gru 2025
SYLWIA2
grzybobrań: 42 · 3🧡 · 4🏆
(0/h) Dla wszystkich grzybowych zapaleńców najlepsze życzenia Świąteczne i Noworoczne, oby kolejny rok był jak zawsze magiczny i obfity we wszystkie DARY LASU
2025.12.24 16:53

#2 nieco starszych doniesień

pokazane by było weselej, bo w bieżącym oknie czasowym raportu jest poniżej 20 doniesień
nie 21.gru 2025
bataar
grzybobrań: 54 · 3🏆
(120/h) Tym razem płomiennice nie z klonów jesionolistnych, ale z wierzb. Dużo większe, inaczej rosnące, wydajniejsze. Tradycyjnie boczniaków brak.
#54 · 2025.12.21 20:00 👍2
[🥇 +2 dni dostępu do pełnej wersji portalu]
nie 21.gru 2025
KazanSky
grzybobrań: 580 · 11🧡 · 39🏆
(0/h) Po kolejnym wilgotnym i ciepłym grudniowym tygodniu (przepraszam jednego poranka mróz oszronił szyby) cotygodniowy niedzielny przegląd lasu. Status w lesie bez zmian, przy czym paradoksalnie w przeddzień kalendarzowej zimy zaczynają się już trafiać stanowiska zimowych staruszków. Aczkolwiek kiełkująca młodzież jak najbardziej też dopisuje, co sprawia, że w lesie jest różnorodnie i kolorowo (boczniaki i boczniaczki, grzybówki, czarki, galaretnice, łzawniki, suszki kubków. itd.).
Korzystając z okazji, że to już ostatni przedświąteczny weekend, składam wszystkim forumowiczom (i tym stałym i tym z doskoku) najserdeczniejsze bożonarodzeniowe życzenia, zdrowia spokoju i miłości w rodzinnym gronie oraz oczywiście bogatego w doznania leśnego świątecznego spaceru. Pozdrawiam.
#576 · 2025.12.21 14:17 👍2
[🥇 +2 dni dostępu do pełnej wersji portalu]
ta strona być może używa ciasteczek (cookies), korzystając z niej akceptujesz ich użycie — więcej informacji