grzyby.pl

Sezon grzybobrań 2005

analiza sezonów analiza sezonów analiza sezonów analiza sezonówanaliza sezonówSezon grzybobrań 2006Sezon grzybobrań 2004
To już trzeci rok od kiedy podsumowanie sezonu jest bardziej zobiektywizowane i z ładnymi obrazkami. To zasługa informacji jakie podawaliści w ciągu roku.
Dziękuję.

space

W okolicy 10 sierpnia został ulepszony sposób pomiaru wielkości pojawu grzybów. W miejsce stosowanych do tej pory trzech kategorii - określanych przez informatora: "nie ma", "są" i "wysyp" - został wprowadzony 'współczynnik zagrzybienia'. Czyli średnia liczba grzybów jaką można zebrać w ciągu godziny albo po prostu Grzyby Na Godzinę. Nowy system umożliwia bardziej precyzyjne, a co jeszcze ważniejsze, bardziej obiektywne określenia intensywności pojawu grzybów. Poczynając od 8 sierpnia mamy na mapach informacje o intensywności pojawu grzybów - symbole są coraz większe przy wyższej intensywności.

Rok 2005 miał tylko jeden okres niewątpliwego wysypu. W sierpniu. Dotyczyło to jednak tylko zachodniej Polski i było ograniczone do około dwóch tygodni. Można rzec, że sezon (letni) był nawet rewelacyjny dla wyposzczonej w poprzednich latach Wielkopolski.

space

przegląd sezonu tygodniami


W drugiej połowie lipca dość zwyczajny dla pogórza letni wysyp grzybów. Tereny górskie są z natury uprzywilejowane większymi opadami. Stąd letnie wysypy są tam częstsze niż na nizinach, które latem zwykle znacznie przesychają.


No i po deszczowej drugiej połowie lipca i początku sierpnia mamy na zachodnich nizinach i południu Polski wysyp grzybów. Jak to jeden z informatorów powiedział: "Puszcza notecka okolice Drezdenka. Wysyp grzybów. Głównie borowiki, podgrzybki, maślaki ale i kozak się trafi i kurka. Borowików jest naprawdę ogromna ilość ale niestety 70 – 80% robaczywa. Podgrzybków zatrzęsienie 99% zdrowa. Grzyby zbieram ponad 30 lat ale takiego wysypu w sierpniu nie pamiętam."

Od tygodnia z 8 sierpnia został zmieniony sposób pomiaru wielkości wysypu grzybów na "grzyby/godzinę" i co za tym szło zwiększyła się liczba klas na mapie - precyzyjniej, od tej pory, ukazując intensywność sezonu grzybowego.


Możecie też zobaczyć szczegółową analizę wysypu sierpniowego w 2005 roku.

Eksplozja grzybowa na południu Polski została zakończona - dość ostro - niezwykle długą i ciepłą, zupełnie pozbawioną opadów końcówką lata i jesienią.
Jeśli spojrzeć na wrzesień. Okres tradycyjnego zbierania grzybów to ich po prostu nie było. Zbyt sucho i ciepło.
Co było najciekawsze dla mnie z tegorocznych obserwacji to, że w październiku, mimo bardzo nielicznych i skromnych opadów, grzyby jednak pojawiły się niemal w całej Polsce. Co prawda niezbyt licznie i szanse na ich zebranie mieli grzybiarze dobrze obeznani ze swoim terenem. Trzeba powiedzeć, że w 2005 roku jesiennego wysypu grzybów po prostu nie było.


Bezmroźnie było aż do ostatniej dekady listopada. Nie dało to jednak szansy na tak długi schyłek sezonu jak w ubiegłym roku, kiedy to trwał on do połowy stycznia roku następnego.