Po zalogowaniu jest tu pokazany plan województwa z naniesionymi miejscowościami doniesień.

pow. oleśnicki

po zalogowaniu jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google

niedziela 9. listopada
Paweł 2014.11.9 10:24

mm — ok. 0 na godzine
DARZ GRZYB! ;) Po wiosennym, wyjątkowym, i szaleńczym wręcz przywitaniu przeze mnie lasu, nadszedł czas na subiektywne podsumowanie, półrocznego sezonu leśnego w mojej magicznej Świątyni, nazwanej Wzgórzami Twardogórskimi. ;) Sezon, rozpocząłem 1 maja, w niezwykle optymistycznym nastroju. Pobiłem osobisty rekord w znalezieniu grzybów rurkowych w odsłonie 8 sztuk maślaków zwyczajnych. Bardzo wczesna wiosna, kompletnie oczarowała mnie swoim majestatem. Chodziłem po lesie jak natchniony siłą z innego świata, oglądałem las centymetr po centymetrze, wsłuchując się w jego serce, bijące w rytm szumu drzew i śpiewu ptaków. ;-) Wydawało się, że dobra wilgotność w lesie w połączeniu z tak wczesnym nadejściem wiosny, dadzą podwaliny do rekordowo wczesnego wysypu grzybów. Tak się jednak nie stało, a grzybki kazały na siebie długo czekać. Czerwiec to kontynuacja wiosennego dostojeństwa i arcydzieła królewskiej wiosny. Poza tzw. incydentami kurkowo-koźlarzowymi, nic ciekawego, z grzybowego punktu widzenia, nie wydarzyło się. Zaczęła za to spadać wilgotność, szczególnie po połowie miesiąca. Brak grzybów został zrekompensowany przez wspaniały wysyp jagód. Pierwsze owoce, zbierałem już 7 czerwca, w połowie miesiąca, można było już mówić o ich wielkim wysypie. Lipiec to okres lata pełną gębą, z upałami i bardzo skąpymi opadami. W lesie ciężko było znaleźć w ogóle jakiegokolwiek grzyba. Nadal za to trwał, bardzo dobry wysyp jagód, a po połowie lipca, zaczął się dobry wysyp jeżyn. Oczywiście było też sporo malin. ;) Sierpień to zmiana pogody, dosyć dużo przelotnych opadów i zjazd temperatury. Szczególnie noce były rześki i chłodne, jak na sierpień. Takie warunki, spowodowały wspaniały wysyp podgrzybków po 20 sierpnia. Do tego, sypnęło też koźlarzami czerwonymi, pomarańczowożółtymi, prawdziwkami. Pojawiły się też pierwsze kanie. Jak się później okazało, był to najlepszy okres na grzyby w skali całego kraju. Później sezon popadł w skrajności. ;) Początek września dawał nadzieję na bardzo udany, jesienny wysyp ponieważ rozpoczął się solidną porcją opadów deszczu. Jednak po deszczach, przyszły wysokie, jeszcze letnie temperatury i „strach” pojawił się w grzybiarskich oczach. ;-) Na szczęście, Wzgórza pokazały swoją grzybową moc, już przed połową września. Okres od mniej więcej 13 września, do około 25 września, był najlepszym na Wzgórzach Twardogórskich, do jesiennego zbioru grzybów. Październik ponownie bardzo miło zaskoczył w okresie od około 8 do16 dnia miesiąca, wspaniałym wysypem podgrzybków. Sezon zapisał się pod znakiem „robaka”. Termin ten, został odmieniony przez wszystkie przypadki, zdrobnienia i kolokwializmy. ;-) Tak robaczywego sezonu, chyba jeszcze w swojej karierze nie zaliczyłem. Wprawdzie trafiały się bardzo robaczywe wysypy letnie, jednak jesienne, były rekompensatą w postaci zdrowych grzybów. W tym sezonie, robaki dały czadu, jak nigdy, przez cały sezon. ;-) Jednak pomimo tego, sezon zapisuję na ocenę dobrą z plusem ponieważ były okresy, w których naprawdę porządnie nakosiłem zdrowych grzybów. Podgrzybki, zdominowały sezon, był też bardzo dobry wysyp kani, koźlarzy (topolowych, czerwonych/pomarańczowożółtych.) Poniżej normy było z prawdziwkami, kurkami, maślakami czy rydzami natomiast kompletnie „nawaliły” opieńki i gąski zielonki. W sezonie przeszedłem ok. 350 kilometrów, spędziłem ok. 300 godzin w lesie i zrobiłem ponad 7000 zdjęć. ;-) Coraz bardziej uczę się też „słuchać” lasu. Wchodząc do niego, staram się rozpoznawać w nim wszelkie życie, objawiające się pod postacią setek gatunków roślin, grzybów, owadów czy zwierząt. Wielką radością jest umiejętność rozpoznania subtelności, tego wspaniałego świata, któremu człowiek nadał imię LAS. ;-) W drugim wpisie, opiszę ostatni wyjazd do lasu, który odbył się wczoraj, 8 listopada. ;-)

pow. oleśnicki

po zalogowaniu jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google

sobota 8. listopada
Paweł 2014.11.9 10:25

mm — ok. 8 na godzine
DARZ GRZYB! ;) Nadszedł czas podsumowań, refleksji, melancholii i smutku, że to już koniec sezonu. W majestacie listopadowego lasu, przeszedłem po raz ostatni po Wzgórzach Twardogórskich, spokojnie, bez pośpiechu, w głębokiej zadumie i z ogromnym szacunkiem do świętego miejsca, jakim jest LAS. Wśród opadających liści, mieniących się baśniowymi kolorami, spotykając najróżniejsze formy życia leśnego, znalazłem około 30 podgrzybków, z których 15 wziąłem do domu a reszta została z uwagi na lokatorów, którzy w tym sezonie przyczynili się do rozstrojenia nerwów, nawet najbardziej zatwardziałych i obojętnych osobników gatunku ludzkiego. ;-) Do tego w koszyku znalazły się jeszcze czubajki czerwieniejące w liczbie 8 sztuk i 2 czubajki kanie. Kilka z nich, zostało w lesie z uwagi na to, co powyżej. ;-) Znalazłem też kilka maślaków zwyczajnych, z których dwa, nie wymagałyby wizyty w NFZ, z uwagi na stan zdrowia. ;-) Mykologiczny świat grzybów jeszcze owocuje, chociażby pod postacią gąsówek nagich, dwubarwnych, gąsek ziarnistych czy mydlanych, tęgoskórów pospolitych, lisówek pomarańczowych, gołąbków modrożółtych, maślanek wiązkowych lub purchawek. Dla miłośników grzybów, niekoniecznie tych jadalnych, na pewno jest jeszcze bardzo różnorodnie i ciekawie. ;-) Las pogrąża się w ciszy, przygotowując się do długich nocy, mroźnego powietrza i śniegu. Miesiące zimowe upłyną w tym spokoju i nostalgii do wiosny, w której, jak co roku, życie eksploduje w nieokiełznanej doskonałości, mądrości i harmonii. Podziękowałem mojej Świątyni za wspaniały sezon, pełen leśnego szaleństwa, obfitych zbiorów i widoków, które wznoszą moje myśli i ducha na wyższy poziom człowieczeństwa. Życzę Wam spokojnej zimy, bez przykrych zdarzeń, za to pełnej pomyślności i zdrowia. Dziękuję też za pozdrowienia, kilka ciepłych maili i zwykłą, ludzką życzliwość i serdeczność. W dziesiejszym świecie, stanowią one niestety towar deficytowy. Ściskam również naszego Admina Marka, który co sezon, zadziwia nas swoim profesjonalizmem, stoickim spokojem i wiedzą. Przy okazji, zdecydowanie polecam każdemu, dostęp do pełnej wersji atlasu, w którym za kompletnie symboliczną cenę, mamy dostęp do bardzo fachowej i pomocnej wiedzy eksperta. Bardzo serdecznie pozdrawiam Grzybową Brać i DARZ GRZYB do maja 2015 roku!!! ;-) ;-) ;-)

pow. Jelenia Góra

po zalogowaniu jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google

piątek 7. listopada
PAVVV 2014.11.7 19:52

mm — ok. 10 na godzine
Jelenia Gora. Z rowerem przez las, ta sama miejscowka co pare dni temu. Czarne lebki wystajace z mchu a nozki i spod zolte. Las wszedzie taki sam a te czarne zajaczki rosna tylko w jednym miejscu na obszarze okolo 20m az dziwne , ze nie ma ich dalej. Przeszedlem przez caly las i tu pustka jeden podgrzybek. Pogoda sie zapowiada bardzo dobra , ale grzybki inne juz raczej u nas nie wyjda.

pow. zgorzelecki

po zalogowaniu jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google

czwartek 6. listopada
sarna 2014.11.6 19:10

mm — ok. 2 na godzine
Wiedziałam, dobrze wiedziałam, że grzybów już nie uzbieram ale jak ktoś kocha las to trudno go w domu utrzymać. Pogoda dziś niespecjalna chociaż temp.i owszem ale z rana mżawka i pochmurnie. A ja z przyjaciółkami hajda w las w bory dolnośląskie . W koszyku 3 prawdziwki, 4 podgrzybki, 2 zielonki i 2 maślaczki. W sumie 5 godz w lesie ale to nie wszystko bo udało się jeszcze około 4 litrów borówki uzbierać. To już chyba ostatni w tym sezonie wypad do lasu, ale głowy nie daję, że jeżeli pogoda dopisze to znów zatęsknię za wędrówką po lesie albo choćby pojadę tylko po to żeby sobie posiedzieć na pniaczku i posłuchać szumu liści. Pozdrawiam wszystkich zbieraczy grzybów tych którzy kochają las cenią go i szanują.Do zobaczenia na leśnym szlaku z koszami pełnymi grzybów w przyszłym sezonie .

pow. Jelenia Góra

po zalogowaniu jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google

wtorek 4. listopada
PAVVV 2014.11.4 20:38

mm — ok. 5 na godzine
Jelenia Gora.Czarne zajaczki, zolta nozka , zolty spod i ciemny kapelusz ladne, piekne i mlode , ale byly tylko w jednym miejscu ogolnie w mchu (dwa w igliwiu) Na zdjeciach nie wygladja tak ladnie jak sa w rzeczywistosci to wina aparatu 1.3m w telefonie. W tamtym roku tez byly wlasnie na koniec sezonu, wiec to juz chyba koniec w moim rejonie. Poza tym 3 juz nieco wysuszone podgrzybki i maslak.

pow. oleśnicki

po zalogowaniu jest tu miejscowość/lokalizacja tak jak podana w doniesieniu linkowana do mapy google

poniedziałek 3. listopada
henryk 2014.11.3 19:42

mm — ok. 20 na godzine
dwie kanie i trochę małych opieniek podgrzybki tylko robaczywe