Doniesienia z ostatnich 5 dni w promieniu 60km od pierwszego na liście

niedziela 25.LIP
wojek
doniesień: 82 / 14🏆
(0/h) Witam Admina i Leśne Bractwo. Właściwie to mógłbym napisać zero plus zero ponieważ ze względu na weekendowy wyjazd w Dolinę Baryczy próbowałem szczęścia w sobotę i niedzielę. W sobotę bliżej Sułowa a w niedzielę Milicza. Grzybów jakichkolwiek brak z wyjątkiem kilku zajączków, które przycupnęły sobie nie wiem jakim cudem przy drodze. Las sosna w różnym wieku.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Na miniony weekend zaplanowaliśmy turystyczny wypad w Dolinę Baryczy. Wyjazd w piątek, powrót w niedzielę. Wiadomo jak okolice Sułowa i Milicza to i piękne lasy. W sobotę po spływie kajakowym siadłem więc na rower i pojechałem sprawdzić co rośnie w lesie w okolicy Sułowa. Niestety grzybów brak. I to jakichkolwiek. No oprócz wspomnianych zajączków, które pomimo suszy rosły sobie przy ścieżce rowerowej, nie liczę ich bo oczywiście pozostawiłem je na miejscu. W niedzielę postanowiłem dla odmiany pospacerować w lesie w okolicy Milicza. Posprawdzałem las w nieco zróżnicowanych miejscach. Aleje brzozowe, młodnik, starszy las sosnowy, nawet dębina. Wszędzie rezultat jednakowy, czyli zero. Zresztą i sam las jakby zastygł w panującej duchocie. Nie słychać było nawet ptaków a jedynym objawem życia w lesie były komary i strzyżaki. Tych to nie brakowało. Na szczęście ta atrakcja była wliczona w cenę biletu:) Jeśli ktoś ma cierpliwość to jest jeszcze sporo jagód i zaczyna dojrzewać borówka czerwona. Natomiast co do grzybów bez solidnych opadów deszczu nie ma na co liczyć. Chyba siano w stodole jest w tej chwili bardziej wilgotne niż ściółka w lesie:) Po prostu musimy czekać. Pozostają póki co spacery po lesie i chyba wspomnienia z lepszych czasów. Serdecznie pozdrawiam Leśne Bractwo
czwartek 16.WRZ
Twr
doniesień: 3 / 1🏆
(20/h) Mało. Podgrzyby brunatne głównie, borowiki szlachetne dwa, kilka pieprzników jadalnych, parę gołąbków, ok. 15 maślaków sitarzy, 2 maślaki żółte. Mam wrażenie, że to okienko między końcem wysypu letniego, a początkiem jesiennego.
wtorek 14.WRZ
Masia
doniesień: 9 / 2🏆
(25/h) 2h wagary od pracy - ucieczka w las :) Ku memu zdziwieniu korowody samochodów przy każdej alejce leśnej ... jak na weselu :) U mnie w koszu 10 prawdziwków ( robaczywe nogi ) oraz dorosłe podgrzybki . W lesie raczej sucho .
Ps. Pozdrowienia dla Pani Marianny z pieprznik.pl , która nieustannie inspiruje do ucieczek w leśne strony! :)
wczoraj
Gniewomir
doniesień: 12 / 2🏆
(25/h) Krótko bo nie ma i czym. 8 prawych, ponad 100 podgrzybów, 20 babek. Po kilka kań, maślaków i kolczaków. 2 os/3h. Miala być repeta i była. Dosłownie. Znaleźliśmu tylko to co przegapiliśmy tydzień temu. Nic nowego pod słońcem. Darz bór.
środa 15.WRZ
Zenon T.
doniesień: 1
(30/h) Dużo grzybów starszych, małych bardzo mało. Same podgrzybki. Miło spędzony czas, Las mieszany, najwięcej w suszkach
wtorek 14.WRZ
Grzybowy amator.
doniesień: 1 / 1🏆
(90/h) Las coraz suchszy i grzyby też. Mało nowych. Praktycznie same podgrzybki. Część robaczywe, a prawie wszystkie objedzone przez ślimaki. Mimo tego jestem zadowolony i do suszenia będzie, a może i w słoiczek.
wtorek 14.WRZ
Asiencia (bez logowania)
doniesień: ≥2
(100/h) las sciolka galezie sosna buki deby mech trawa jezyny
2.5 h okolo 10 kg w 2 osoby, bardzo duzo malych mlodych, wiekszosc zdrowe Dary lasu
2021.9.14 12:24
wczoraj
Liliana
doniesień: 9 / 2🏆
(40/h) Grzybów nadal sporo, ale…mało młodych grzybów :(. Podgrzybki, kanie, opieńki, siedzuń x 4. Mniej robaków niż tydzień temu.
dzisiaj
mysza73
doniesień: 3 / 1🏆
(30/h) To już koniec wysypu. Grzyby duże,sporo z lokatorami. 3 h w lesie 2 wiadra. Podgrzybek, borowik, borowik ceglastopory, piakowiec modrzak, maślak i rydze.
Trzeba czekać na nowy rzut
przedwczoraj
piwcior
doniesień: 5
(40/h) Kilka prawdziwków (z 20 zostało w lesie całkiem zjedzone), dwa kozaki, kilka rydzy, dużo podgrzybków. Poza młodymi prawdziwkami, to reszta grzybów już duża i stara. Podgrzybki coraz częściej zjedzone przez robaki i już tylko w głębi lasu, gdzie jeszcze nikt nie zbierał. W miejscach bliżej drogi - pusto. Wyglada na to, że wysyp się kończy i ten weekend to ostatni moment na grzybobranie.
wczoraj
OAga
doniesień: 5
(15/h) Zachęcona zeszlotygodniowym zbiorem, wybrałam się w sobotę i cóż... niewiele. W większości podgrzybki ale mocno nadgryzione zębem czasu i robaków 😉 mam nadzieję, że to krótka przerwa przed kolejna runda ;)
środa 15.WRZ
Ewelbul (bez logowania)
(15/h) W lesie bardzo dużo grzybiarzy. Las raczej suchy ale można coś znaleźć. Nasze zbiory to sporo podgrzybków i prawdziwków, 2 kozaki i kilka maślaków. Udało się odkryć miejsce gdzie chyba dawno nikt nie zaglądał. Wzbogaciło to koszyk o kilka zdrowych(!) okazów.
2021.9.15 10:17
wczoraj
Czajna (bez logowania)
(2/h) Brak młodych grzybów, wszystko stare lub wyzbierane :(
2021.9.18 15:35
czwartek 16.WRZ
DJG
doniesień: 1 / 1🏆
(60/h) W zasadzie same podgrzybki. Kilka borowików i kilka zajączków. Co ciekawe grzyby nie były w każdym lesie, wystarczyło przejść przez drogę i grzyby były, albo znikały :-)
środa 15.WRZ
ptasiek
doniesień: 9 / 1🏆
(20/h) Tylko podgrzybki, raczej duże i średnie. Połową musiałam podzielić się z robakami - licznik tylko na zdrowe.
Pewnie mogło być więcej...Pewnie mogło być szybciej...
Ale pomyślałam, że czasami pełny koszyk jest mniej wart niż odrobina egzaltacji piękną końcówką lata i warto podnieść głowę i rozejrzeć się dookoła, zamiast uparcie wpatrywać się pod nogi :) Grzybki i tak się nazbierały a obrazy odciśnięte pod powiekami - bezcenne.
przedwczoraj
Jarrr
doniesień: 2 / 1🏆
(10/h) Wchodziliśmy w deszczu do lasu, grzybów niewiele, nazbierane same podgrzybki, może ten deszcz pomoże w nadchodzącym czasie.
wczoraj
Jowka_NN (bez logowania)
(15/h) Witam, dziś w lesie 6:30, troszkę mokro, głównie podgrzybki i to duże okazy. Bardzo dużo robaczywych lub spleśniałych.
2021.9.18 13:46

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • Fungia #42 · Te cztery najmniejsze na wierzchu mają chyba lekko różowe rurki + siateczka na trzonie. Obawiam się, że to mogą być goryczaki żółciowe.
      Pozdrawiam 18.9 14:15
    • szklarza #8 · Goryczaki żółciowe na wierzchu 18.9 14:20
    • W-w #0 · Te cztery goryczaki to bym zostawił w lesie, szkoda psuć sobie obiad. 18.9 14:24
    • MaciekMaćko #10 · Potwierdzam, najlepiej wyrzucić goryczaki! 18.9 16:04
    • Jowka #3 · Wyrzucone, dziękuję 😉 18.9 17:07
wtorek 14.WRZ
Fungia
doniesień: 42 / 9🏆
(24/h) Dzisiaj w lesie pusto i cicho, zapewne w weekend grzybów było więcej o czym świadczą pocięte trzony, ja jednak wybieram tę wtorkową ciszę.
Przez 3 godziny uzbierał się koszyk rozmaitości tak jak różnorodne przemierzałam lasy: podgrzybki - 67, borowiki - 12, garstka kurek, 3 zajączki, 3 młode koźlarze babka i pierwszy w tym roku koźlarz pomarańczowy.
Niektóre podgrzybki lekko podsuszone, zaledwie kilka zaczerwionych, na 12 borowików jedynie 3 zdrowe.
Bardzo dużo maślaków sitarzy, których można nazbierać ile tylko się chce.
Mimo suszy las ciągle żywozielony, jedynie opadłe żółte liście brzozy udają kurki i przypominają o zbliżającej się jesieni, czerwienią się dojrzałe borówki, można jeszcze spotkać czarne jagody.


  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • Fungia #42 · Niektóre tylko dobrze się prezentowały. 14.9 23:51
    • Fungia #42 · Borowiki 15.9 00:00
    • Fungia #42 · Czerwone 15.9 00:00
    • Fungia #42 · Maślaki sitarze 15.9 00:22
    • Zenobia ze Szczecina #85 · Ale ładne kolorowe grzybki 😍 Pozdrawiam 15.9 06:12
    • dzidek #278 · Sitarze dobre są w marynacie. I mają taki fajny fioletowy kolor. 15.9 15:19
    • wojek #89 · Witaj:)
      W niedzielę pojechałem rowerem do Bukowiny Sycowskiej. Cały wpis jest poniżej ale zaskoczyła mnie duża ilość rydzów, niestety z 60% jako zasiedlone pozostało w lesie. Za to podgrzybków jest ile kto chce:)
      Serdecznie pozdrawiam:) 15.9 16:16
    • Yaga #78 · Też uwielbiam tę ciszę w lesie:).Ładnie nazbierałaś:) po "tabunach" i pomimo suszy,pozdrawiam serdecznie:) 15.9 19:56
    • Katarzyna #53 · Czerwone przepiękne 🍄😀 16.9 08:50
    • Nika #111 · Muchomory jak zwykle optymizmem napawają. Nie dość, że kolor i cały wygląd jest niesamowity, to jeszcze podobno zapowiadają prawdziwki 🤔. A ciszę w lesie lubię najbardziej... 🥰😘 16.9 18:12
    • Fungia #42 · @Zenobia ze Szczecina dziękuję i również pozdrawiam:)
      @Dzidek - sitarzy było tak dużo, że nie chciało mi się ich zbierać. W marynacie faktycznie ciekawie wyglądają, podczas gotowania czerwone potem czarne a w słojach fioletowe.
      @wojek - gratuluję rowerowo-grzybowego wypadu do lasu, udało Ci się połączyć obydwie pasje:).
      Rydze w większej ilości raz tylko znalazłam w górach przy strumieniu. Można było nazbierać "ile kto chce":) w rezultacie szczytu nie zdobyłam a do domu przytaszczyłam wielką torbę rydzów 😄
      Serdecznie pozdrawiam:)
      @Yaga - mój tegoroczny urlop: wieś nieduża, domek położony na jej skraju i las nieopodal, i niesamowita cisza. Tego mi ostatnio brakowało.
      Również serdecznie pozdrawiam:)
      @Katarzyna - też zawsze się przy nich zatrzymuję.
      @Nika - muchomory czerwone to jedne z piękniejszych grzybów szkoda tylko, że tak często są niszczone, a skoro zapowiadają prawdziwki to niech rosną jak najobficiej 😊.
      Buziaki😘 16.9 22:44
przedwczoraj
baja79
doniesień: 20 / 2🏆
(15/h) Wysyp dobiega końca, same staruszki. W miejscach gdzie w sobotę było mnóstwo grzybów, dzisiaj pojedyncze sztuki. Mimo to świetnie spędzony czas w lesie 🙂 Las iglasty.
środa 15.WRZ
Kryniu
doniesień: 5
(5/h) Sucho, grzyby stare wysuszone i robaczywe. Młodych brak. Potrzeba deszczu.
czwartek 16.WRZ
Many
doniesień: 2 / 1🏆
(40/h) 2 godzinki w lesie i wiadro z czubkiem 😁 Las mieszany z przewagą sosny: 20 prawdziwków + podgrzybki, wzdłuż drogi leśnej brzozy : kozaki brązowe + prawdziwki.




wczoraj
Hunter
doniesień: 9
(80/h) Ok. 3 kilo podgrzybków, 3 rydze, kurek na sosik na raz, maślaków 7 ale wszystkie sitko ! To samo z prawdziwkami, których było 7. No i kanie na podwieczorek sztuk 3. Generalnie trzeba poczekać na czas po pełni księżyca, grzyby tak naprawdę się zaczną. Moim zdaniem pozbieramy spokojnie do połowy października i zakończymy opieńkami. Czekamy na "żaróweczki" do marynowania ;)

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • Hunter #9 · Zapomniałem o jednym pięknym czerwonym kozaczku i trzech zajączkach. 18.9 15:25
    • W-w #0 · Gratuluję zbioru. Jednak we wpływie księżyca na pojawienie się owocników jest tyle prawdy jak w tym, że nietoperze wplątują się ludziom we włosy ; ) 18.9 15:27
wczoraj
szklarza (bez logowania)
doniesień: 8 / 1🏆
(20/h) Głównie podgrzybki. Nie ma młodych grzybów, same średnie i stare. Większość robaczywa, 1 grzyb na 5 znalezionych zdrowy.
Albo to okienko między spóźnionym letnim wysypem a jesiennym, albo szybka końcówka jesiennego wysypu (mało obfitego swoją drogą)
2021.9.18 13:03
wczoraj
wojek
doniesień: 90 / 14🏆
(30/h) Grzyby: w 80 procentach podgrzybki brunatne. Oprócz tego po kilka prawdziwków, kozaków szarych, maślaków modrzewiowych. Zbiór uzupełniły opieńki miodowe. Las sosnowy z domieszką brzozy, buku, świerku miejscami jodły. Letni wysyp się skończył. Brak młodych grzybów. Owocniki w wieku średnim co najmniej. Sporo trzeba było pozostawić w lesie z powodu lokatorów lub pleśni. A i ślimaczki nie próżnują.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Pomimo nie najlepszej pogody postanowiliśmy się wybrać wraz z Lepszą Połową na grzyby. Za cel obraliśmy tradycyjnie Bukowinę Sycowską. Tylko tym razem pojechaliśmy samochodem a nie jak tydzień temu, kiedy pojechałem rowerem:) Podróż dzięki trasie S 8 długo nie trwa i meldujemy się w lesie. Las przywitał nas niemym zapytaniem coście tak długo zwlekali. Cos dla was jeszcze mam ale to już ostatni dzwonek:) Na początek sprawdzamy piękny sosnowy las w pobliżu wioski. Takie lasy nazywamy "parkowymi" ponieważ spaceruje się po nich jak po alejkach parkowych. Niestety stwierdzamy kompletny brak grzybów. Ruszamy więc swoją trudniejszą trasą przez paprocie i trawę. Dodatkową atrakcję stanowią jeżyny. Ale i przychodzą efekty w postaci kapeluszników. Mamy kilka pięknych boletusów, o dziwo pomimo niezbyt młodego wieku są zdrowe. Tego samego niestety nie da się powiedzieć o podgrzybkach. Te niestety są już kiepskiej jakości. Ale naczynia pomału się zapełniają. Dochodzimy do odkrytej wcześniej przez nas Jodłowej Polany gdzie robimy dłuższą przerwę. Niestety zaczyna padać deszcz i pomimo sztormiaków szybko przemakają nam buty i spodnie. Ale wiemy, że szybko nie pojawimy się w lesie i musimy nacieszyć się nim pomimo pogody a i niezbyt duża ilość grzybów też jakby mniej przeszkadza. Zmieniamy nieco kierunek i i podchodzimy bliżej Bukowiny w las typowo spacerowy. Zbieramy podgrzybki miejscami trafiają się całe rodzinki ale najczęściej rosną one pojedynczo lub po dwa, trzy. Niestety nieubłaganie nadeszła godzina powrotu. Na koniec ciekawostka. Bardziej z ciekawości niż z potrzeby postanowiłem uruchomić nawigację w telefonie. Zgodnie z oczekiwaniem pokazała odległość około 1,5 km od Bukowiny. Wracamy więc ale po drodze spotkaliśmy miejscowego spacerowicza. Oj co usłyszałem. "Panie tędy to chyba do rana będziesz pan iść:)" Chodź pan ze mną. Później sprawdziłem. Była dokładnie taka sama odległość jaką przeszliśmy ze spacerowiczem jak i pokazana przez nawigację. Także nocne spacery były raczej wykluczone:) Chyba straszy pan chciał sobie pogadać po drodze i dlatego namówił nas na zmianę trasy. Poszliśmy więc razem równolegle do do drogi "nawigacyjnej". Jeszcze kilka wdechów leśnego powietrza, ostatnie spojrzenie na las bardziej przypominający, powodu uporczywej mżawki, ten w listopadzie niż we wrześniu i pora było wracać. Z żalem, że tak szybko dzień dobiegł końca i z nadzieją na kolejną wyprawę do lasu. Darz Grzyb!
wtorek 14.WRZ
Paweł Lenart
doniesień: 81 / 28🏆
(40/h) Jeszcze jeden świetny zbiór prawdziwków, podgrzybków i w gratisie przepiękne kolonie opieniek. Do tego kilka koźlarzy czerwonych, pomarańczowo-żółtych, krasnoborowik ceglastopory oraz 8 borowików usiatkowanych. Trafiają się jeszcze kanie, ale na bardziej jędrne owocniki można liczyć w bardziej zacienionych i wilgotniejszych miejscach. Jednak to już definitywna końcówka późnoletniego wysypu.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Darz Grzyb! ;-) Wtorek, 14 września 2021 roku. Po wspaniałym, kultowym grzybobraniu w sobotę 11. września, nie mogłem się powstrzymać, aby jeszcze raz nie spróbować dostarczyć sobie grzybowej adrenaliny, póki ściółka ją produkuje. Zastanawiałem się tylko, czy powtórzyć trasę z soboty, czy jechać w inne miejsca? Wybrałem drugą opcję i wczesnym porankiem maszerowałem już do leśnych ostępów Międzyborza i okolic, podziwiając poranną złotą godzinę roziskrzoną na kwitnącej nawłoci. Pierwsze wejście do lasu, którego bramę rozświetla coraz mocniej świecące Słońce. Jest sucho, nawet bardzo sucho. Przez połowę września nic nie padało, burza, która złapała mnie kilka dni wcześniej w Bukowinie, prawdopodobnie ominęła lasy Międzyborza, przynajmniej te części, w których postanowiłem pobuszować za grzybami. Sierpniowe deszcze jeszcze dają efekty. Poza tym, pora roku też ma duży wpływ. Wrzesień to w przyrodzie jesień, a jesień to grzyby. Chcą wyjść i rozpychają się pod ściółką, gdy tylko warunki im na to pozwalają. Czubajki kanie na łąkach nie wytrzymały suchości i ciepła (tam już nie ma ich co szukać), ale w lesie wciąż jeszcze można spotkać młode, jędrne owocniki. Koźlarze czerwone w większości poprzerastały, zmiękły i nie nadawały się do zbioru. Jednak udało mi się znaleźć kilka rodzynków. Koźlarze pomarańczowo-żółte drugi rok z rzędu nie za bardzo owocnikują, przynajmniej w miejscówkach które znam i które odwiedzam. Znalazłem zaledwie kilka sztuk tego pięknego gatunku grzyba. Może jeszcze pojawią się w większej ilości podczas jesiennego wysypu w październiku? We wrześniu nie starczy już czasu na uformowanie się i wydanie owocników przez grzybnię. Na zdziczałych, śródleśnych polankach mnożą się pajęczyny. Jesień coraz śmielej ingeruje w przekształcanie wystroju leśnej szaty, pajęczyny i licznie polujące pająki stanowią ważny i lepki element tej przemiany. Między drzewami również można spotkać mnóstwo pajęczyn. Część z nich miałem przyjemność poczuć na własnej twarzy. ;)) Z grzybowego punktu widzenia prawdziwki interesowały mnie najbardziej, dlatego – po szybki przejściu kilku miejscówek na koźlarze i kanie, skupiłem się na sprawdzeniu kilku fragmentów lasów pod kątem występowania szlachciców. Pękałem z ciekawości, czy w międzyborskich lasach uda mi się nazbierać trochę zdrowych prawdziwków i czy w ogóle, po nalocie grzybiarzy weekendowych cokolwiek znajdę? Pomimo, że w lesie widać było liczne ślady po ściętych prawdziwkach, coś tam pozostało i udało mi się znaleźć. I tak, jak w sobotę – tak i teraz – przeważająca ilość znalezionych przeze mnie prawdziwków była zdrowa lub miała robaczywy tylko trzon, a kapelusz był zdrowy. W tych coraz bardziej niesprzyjających, suchych warunkach, każdy zdrowy borowik cieszył mnie niezmiernie. Zatem rzuciłem się w prawdziwkowy wir, stąpając po ściółce bardzo powoli i ostrożnie, aby któregoś nie przegapić lub nie rozdeptać. Zauważyłem też, że pomimo sporej liczby grzybiarzy, którzy przeszli w weekend przez lasy, niektóre miejscówki wyglądały tak, jakby nikt do nich nie zaglądał. Zero śladów cięć, a prawdziwki stały jak malowane. Radości było bez liku. Jak dobrze, że udało mi się wyrwać do lasu w tygodniu. Borowiki te, raczej by nie przetrwały w dobrej formie do weekendu. Przede mną była następna, bardzo ważna dla mnie miejscówka prawdziwkowa i już czułem ciarki na plecach oraz wielkie podminowanie w głowie. ;)) Do niej to chyba nikt nie zaglądał od początku miesiąca. Część borowików idealna na suszenie i – co najważniejsze – zdrowa, natomiast niektóre rozkładające i rozlatujące się ze starości. I tu również nie odnotowałem żadnych śladów cięć borowików po innych grzybiarzach. W koszyku było coraz ciężej i radośniej. Kilka następnych, pięknych borowików wpadło do niego, a ja już na całego wpadłem w prawdziwkowy trans i wszędzie wokół wypatrywałem kolejne regularne kapelusze we wszelkich odcieniach brązu. Teraz zmierzałem do następnego miejsca, w którym las zaskoczył mnie w wyjątkowy sposób. Spodziewałem się znaleźć w nim kilka prawdziwków i owszem – na początku spotkałem tu klasycznego, dorodnego borowika szlachetnego, ale dalej rosła spora niespodzianka. Borowiki usiatkowane! Przecież ten gatunek spotykam najczęściej w czerwcu lub lipcu, a teraz pojawiły się w połowie września. Co więcej – jak rzadko kiedy, wszystkie były zdrowe, co należy odnotować jako ewenement na tych terenach. I jak tu nie powtórzyć zdania, że las zawsze lubi zaskakiwać. a miejscówka z borowikami usiatkowanymi była jedyna podczas całego grzybobrania, w której znalazłem usiatki, pomimo, że nakręcony tym znaleziskiem, szybko odwiedziłem jeszcze kilka innych miejscówek, w których również wiele razy znajdowałem usiatki. Nieco dalej las ponownie mnie zaskoczył oryginalnie rosnącym, młodym krasnoborowikiem ceglastoporym, pięknym prawdziwkiem przy dębowym pniu oraz kilkoma innymi, pofałdowanymi na kapeluszach od suchości borowikami szlachetnymi. Niektóre prawdziwki wyglądały tak, jakby barwami chciały się upodobnić do pierwszych, przebarwionych i opadłych dębowych liści. Dla mnie dużą ciekawostką było też znalezienie kilku owocników w dębach czerwonych – gatunku drzewa, który raczej nie jest opisywany w atlasach jako partner mikoryzowy prawdziwków. Gdzieniegdzie znalazłem też młode koźlarze szare i babki. Pomimo suchości ściółki, grzyby wciąż jeszcze chcą rosnąć, chociaż widać, że przychodzi to im z coraz większą trudnością. Postanowiłem zrobić kilka fotek prawdziwków, którym los zapisał na kartach przeznaczenia, pozostanie w lesie na zawsze. Po prawdziwkowym szaleństwie postanowiłem nieco wyciszyć emocje i udałem się do lasów podgrzybkowych, z którymi sytuacja jest bardzo zróżnicowana. Generalnie znajdowałem dużo podgrzybków, ale – w zależności od lasu, podłoża, itp. – grzyby były bardzo różnej jakości. Od jędrnych, twardych i zdrowych po zbyt miękkie, zaparzone od Słońca i robaczywe. Żeby nazbierać większą ilość dobrych jakościowo podgrzybków, trzeba po prostu pochodzić po różnych terenach i sprawdzić, w których podgrzybki odznaczają się najlepszą jakością. Jak już namierzy/wyczuje się dobry podgrzybkowo teren to warto poszwendać się po nim dłużej. Minęło kilka godzin, pierwszy koszyk dumnie wypełniłem rasowymi grzybami ze znaczną przewagą prawdziwków, ale las jak to las – nie powiedział jeszcze ostatniego słowa i po prawdziwkowym obdarowaniu oraz usiatkowym zaskoczeniu trzymał w garści dodatkowy i wyjątkowy, jakże wspaniały grzybowy bonus. Tylko jedno takie miejsce podczas całego grzybobrania. Jakby natchnione, z baśni o tysiącach kapeluszy i kilku pniakach. O ukrytej, magicznej kolonii, w której wszystkie grzybki zgromadziły się w nieruchomym tańcu, okrążyły teren i postanowiły zrobić porządek z martwą materią organiczną zgromadzoną na dnie lasu. Ileż radości przyniosło mi to nadzwyczajne zgromadzenie opieńki miodowej! Oblepiły gęsto wszelkie pniaki, martwe kłody, a nawet wyrastały wprost ze ściółki, pewnie przytwierdzając się do schowanego pod nią kawałka drewna. Zanim postanowiłem ściąć część kapeluszy tego zgromadzenia, przez wiele minut podziwiałem tę niesamowitą opieńkową społeczność! Kiedy zakończyłem grzybobranie i spojrzałem na zawartość koszyków oraz przeanalizowałem sobie to, czym las mnie zaskoczył i obdarował, to konkluzja nasunęła się sama. To było kolejne kultowe grzybobranie w niesamowitej atmosferze. Serdecznie pozdrawiam i zachęcam do przeczytania relacji w wersji brutto: https://www.lenartpawel.pl/miedzy-bory-pola-i-laki.html

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • Gucio #126 · Gratuluje. Super grzyby. 17.9 18:19
    • serec #46 · Wycisnąłeś ten krótki wysyp do cna :-). 17.9 19:17
    • Paweł Lenart #81 · @Gucio - dziękuję i pozdrawiam. @serec - trochę udało się przyciąć, ale wciąż nie wiadomo, jak będzie z wysypem jesiennym. Może będzie dobrze. Pozdrawiam i życzę pełnych koszyków. ; -) 18.9 16:44
wczoraj
szklarza (bez logowania)
doniesień: 7 / 1🏆
(10/h) Kilka prawdziwków i podgrzybków. Nie ma młodych grzybów, same średnie i stare. Większość robaczywa, 1 grzyb na 5 znalezionych zdrowy.
Albo to okienko między spóźnionym letnim wysypem a jesiennym, albo szybka końcówka jesiennego wysypu (mało obfitego swoją drogą)
2021.9.18 13:02
wczoraj
Leśny dziad
doniesień: 14
(20/h) Koniec prawdziwków trochę podgrzybków. Duże wiadro 20 litrów w trzy osoby w dwie godziny.
dzisiaj
Laus
doniesień: 8
(70/h) Dębowe lasy koło Raszkowa. Końcówka wysypu, w lesie prawie same duże podgrzybki [robaczywe w 75%], maślaki [robaczywe 20%] i kilka prawdziwków [robaczywe 90%].

Las mocno podlany ostatnimi opadami deszczu, grzyby mocno nasiąknięte wodą. Niestety lecz za tydzień nie ma raczej po co jechać do lasu, może za 2 tygodnie?
przedwczoraj
Stanley17
doniesień: 3 / 1🏆
(50/h) Grzybów nawet sporo, w większości podgrzybki, które już były trochę przesuszone i wyrośnięte, młodzieży jak na lekarstwo. Kilka prawych, za to wszystkie młode.