© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
W lesie pojawiłem się nieco później, bo dopiero o 9:00. W zasadzie pojechałem na dłuższy spacer. Po wyjściu z samochodu, na polanie niczym nieosłoniętej, powitał mnie maślak, największy ze wszystkich. Po przejściu kilku kroków ukazała się pokaźna gromadka. Szukanie grzybów w środku lasu nie zdało się na nic. Poza opadłymi liśćmi i suchym jak wiór podłożem, żadnego blaszkowca, a tym bardziej rurkowca. Po przeczesaniu podłoża mchowego, postanowiłem przejść się wzdłuż leśnych dróg. O dziwo po bokach rosły nieśmiało podgrzybki, największe skupisko, bo aż 5 szt. zagnieździło się pod małą sosną w bardzo wilgotnym mchu. Sporo grzybów robaczywych i ze ślimakami. Jak zwykle potrzeba deszczu...