© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Darz grzyb!!!!!!! :) Ostatni już wypad w tym tygodniu … jutro trzeba się porządnie wyspać przed ciężkim poniedziałkiem :) Zbiory jak zawsze bardzo udane. Dzisiaj było sporo mniej, niż ostatnio, ale za to większość okazów zdrowa. Standardowo las sosnowy o podłożu mchowo-wrzosowo-borówkowym, a w nim same podgrzybki brunatne, momentami po kilka sztuk w jednym miejscu, co uwiecznione zostało na zdjęciach. Dzisiaj również piękna, kolorowa przecinka brzozowa, a tam śliczne koźlarze szarozielone na niezwykle wysokich, szczupłych nóżkach – wszystkie jędrne i zdrowe. Na skraju lasu brzozowego również jeden okaz koźlarza babki. W trawach, na i przy drogach świecące maślaki zwyczajne, pół na pół zdrowe. Przy brzegu lasu sosnowego kilka podgrzybków zajączków, aż rażących w oczy swoimi wręcz odblaskowymi, żółtymi rurkami. Jedno ubogie stanowisko młodej opieńki miodowej. Dwa borowiki szlachetne – jeden cały zamieszkały, drugi zdrowy. Ludzi dzisiaj w lesie bardzo dużo, jednak widać było, że po lasach chodzą bez rozeznania, ponieważ bez większych efektów błądzili w miejscach, w których osobiście wiem, że grzybów jest jak na lekarstwo. Kolejny wypad planujemy zrobić w tygodniu od rana … Jeżeli jeszcze popada tak, jak w ostatnich dniach i nadal będzie ciepło, to jest duża szansa na świeże okazy. Księżyc dopiero idzie do nowiu, a pełnia 6 listopada, więc tym bardziej trzeba korzystać :) Na koniec napiszę jeszcze o grzybiarskich nawykach … Każdy z „kosiarzy” ma na pewno jakieś swoje rytuały, gesty bądź czasami niekontrolowane odruchy, gdy jego oczom ukaże się piękny okaz. U nas ostatnio przyjął się radosny okrzyk pt: „Ooooo!!!!!” sygnalizujący napotkanego grzyba :) Natomiast w celach przyciągania owoców lasu po prostu o nie prosimy, np. „bardzo proszę tutaj o pięknego koźlarza” i nagle koźlarz się pojawia … czasami też śpiewamy „Pszczółkę Maję”, co sprawia, że grzyb ma już dość i sam się pokazuje, ale również sprawdzonym sposobem jest zajęcie czymś obu rąk, np. kanapką lub papierosem i wtedy nagle grzyby wyrastają nam przed nogami, a my nie jesteśmy w stanie ich ogarnąć :) No to tyle Kochani :) Pozdrawiam wszystkich serdecznie i do następnego!!!