© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
DARZ GRZYB! ;) Październikowy las przywitał mnie bezchmurnym niebem i swoimi baśniowymi widokami, w promieniach wschodzącego słońca. Nie mogłem się powstrzymać i przez ponad godzinę robiłem zdjęcia tego przyrodniczego majstersztyku, zanim na dobre zacząłem się rozglądać za grzybami. Do dyspozycji miałem wiele godzin, dzięki czemu starczyło mi czasu na wszystko. Od robienia zdjęć, po solidny i długi spacer oraz sprawdzenie wszelkich zakamarków lasów pod kątem grzybowym. ;-) Zdecydowanie stwierdzam, że najlepsze grzybowo okresy w tym roku na Wzgórzach Twardogórskich są już niestety za nami. Wszystko to bardzo szybko przeminęło. ;-( W lasach jest bardzo sucho. Widać to w szczególności w lasach liściastych oraz po skrajach – tutaj wszędzie jest sucho, bez względu na typ lasu. Stosunkowo najlepiej jest w borach sosnowo- świerkowych, z dominacją sosen. Mech i rośliny runa leśnego, zatrzymują najwięcej wilgoci, dzięki czemu i z grzybami jest w takich miejscach najciekawiej. Najwięcej można znaleźć podgrzybków, ale tutaj mamy spore rozczarowanie. Co najmniej połowa z nich jest zaatakowana przez robactwo i ślimaki. Nie ważna jest przy tym wielkość owocników. Może zbliża się zima tysiąclecia ponieważ robactwo i ślimaki tak pałaszują grzyby, jak mało kiedy. Moim zdaniem, główną przyczyną jest przede wszystkim układ pogody w ostatnich tygodniach. Lasy borykają się z deficytem wody, a po deszczach, które przechodziły we wrześniu, robiło się po prostu za ciepło i robactwo rozpanoszyło się na dobre. Bardzo łagodna zima 2013/2014 też pewnie „dołożyła” swoje 10 groszy do tej zarobaczonej sytuacji. ;-) Żeby nazbierać większą ilość, w miarę dobrych jakościowo podgrzybków, trzeba się sporo nachodzić i trafić na miejsca, gdzie jeszcze nie ma zmasowanego ataku owadowo-mięczakowego. ;-) O takie miejsca będzie coraz trudniej, w szczególności, że nadal ma być bardzo ciepło w dzień i sucho. Statystyka mojego grzybobrania, przedstawia się następująco: 6 kg podgrzybków, 5 koźlarzy pomarańczowożółtych, ok. 30 kurek, 1 piaskowiec kasztanowaty, 1 koźlarz szary, 1 zdrowy prawdziwek (CUD)! ;-), 1 wykrojona ćwiartka kapelusza z prawdziwka ;-), 3 czubajki kanie, 10 maślaków żółtych, 1 borowik ceglastopory. W lesie zostało również co najmniej 6 kg podgrzybków, ok. 10 kani i 24 prawdziwki, w większości bardzo dorodne i ładne, ale tylko z wyglądu. To, co działo się w ich wnętrzu, można określić jako robactwo, robactwo i jeszcze raz robactwo party. Brr... Jeden owocnik był szczególnie „ciekawie” nadziany. Po skrajach kapelusza objadały go ślimaki, w środku kapelusza – tłuste, żarłoczne larwy, a w trzonie dwa, wypasione żuki... ;-) Na Wzgórzach jak dotąd nie było porządnego, jesiennego wysypu opieniek i gąsek zielonek i wydaje mi się, że raczej już nie będzie. Patrząc na prognozy pogody, aura na to nie pozwoli. W lasach da się zauważyć wiele innych, interesujących gatunków grzybów, z których na pewno kilka warto wymienić. W oczy „rzucają” się ogromne mleczaje chrząstki, olszówki, purchawki, mleczaje wełnianki, gołąbki, rycerzyki czerwonozłote, czernidłaki, lakówki, grzybówki, maślanki, lejkówki, gałęziaki, tęgoskóry, muchomory mglejarki i czerwone. Spotkałem też liczną rodzinę muchomorów sromotnikowych. Na łąkach miejscami „szaleją” czasznice. ;-) W drodze powrotnej, dokonałem przeglądu koszyków i wiader grzybiarzy, wracających z Pawłowa i Sośni Ostrowskich, jak również tych, co wsiadali w Grabownie Wielkim i w Dobroszycach. Ilość grzybów bardzo podobna do mojej, odczucia i wnioski o sytuacji grzybowej również. W dalszej części października będzie pewnie jeszcze gorzej. Podgrzybki przez pewien okres, jeszcze będą owocować i to właściwie tyle. Za tydzień planuję sprawdzić trochę inne rejony, ale na ten moment jeszcze nie podjąłem ostatecznej decyzji. Może Opolszczyzna? Kto wie? Pozdrawiam Grzybiarzy i do usłyszenia! ;-)