© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Dzisiejsze popołudnie jak zwykle spacerowo w lesie d około 14 do 17.Pierwsza miejscówka tradycyjnie za Siedmicą. Ludzi zero ale o tej porze przy tak pięknej pogodzie wielu wybrało siedzenie przy grillu zamiast korzystać z uroków lasu.Już nie było tak wilgotno w lesie jak dwa dni temu. Udało się zebrać (oczywiście mowa tylko o zdrowych grzybkach): 2 maślaki, 1 borowik ceglastopory,5 prawdziwków, 6 podgrzybków i 7 kozaków czerwonych ( na zdjęciu po lewej stronie niebieskiego noża) Masa grzybów trujących. Spotkałam także opieńki, których ja osobiście nie zbieram ale całkiem fajnie wychodzą jako bohaterowie fotografii. Następnie udałam się w druga miejscówkę w okolice Muchowa. Tutaj już widać auta na miejscu przeznaczonym dla grzybiarzy.Po wejściu do lasu dała się słyszeć nadchodząca burza a mimo to spacer po lesie działa na mnie jak magnes na szpilkę. I tak przy coraz głośniejszych odgłosach burzy na szczęście wędrującej wokół "mojego lasu" udało się zebrać 19 podgrzybków (po prawej stronie noża na zdjęciu).Wracając już na parking po drodze na samym środku ścieżki z daleka dało się zauważyć dość duże grzybki. Gdy podeszłam już całkiem blisko uśmiech zagościł na mojej twarzy. Dawno nie spotkałam takiej mieszanej kompozycji grzybów - prawdziwek i trujak a obok jeszcze jeden malutki(na fotografii w prawym dolnym rogu). Niestety prawdziwek posłużył jedynie jako model do zdjęcia - był totalnie zaludniony.I jak zawsze wracam do domu zadowolona z leśnego spaceru. I nic na to nie poradzę, że kocham ten swój leśny nałóg i jak zawsze w porze grzybowej ten ciągły zapach suszonych grzybów w domu. Pozdrawiam grzybiarzy