© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Podgrzybkowe szaleństwo. Idąc już na swoje miejscówki było sporo grzybów,więc wiedziałem,że będzie dobrze,ale nie spodziewałem się,że będzie tak magicznie w miejscach gdzie właściwie ludzie nie zbierają. Naliczyłem 47 podgrzybków zebranych dosłownie w parę minut na niewielkim obszarze w lesie. Grzyb koło grzyba. Obojętnie w którą stronę się nie poszło to kilkanaście podgrzybków koło siebie. Oczywiście mówię o miejscach gdzie zbiera niewiele ludzi. Bliżej drogi były grzyby,ale trzeba było trochę dłużej chodzić aby coś zebrać. Jedynie co mnie zastanawia to brak prawdziwków przy jednoczesnym wysypie podgrzybków. Po ostatnich solidnych deszczach i w miarę dobrej temperaturze spodziewałem się jeszcze większej ilości borowików niż tydzień temu. Tymczasem jest zupełnie odwrotnie i przynajmniej w moich lasach prawdziwki całkowicie ustąpiły podgrzybkom. Mam nadzieję,że sytuacja się poprawi. Łącznie w dwie osoby w ciągu 5 godzin zebraliśmy 2 duże kosze, 4 wiadra i dwie niepełne reklamówki. Same podgrzybki, trochę kurek, 2 kozaki, 4 prawdziwki. Mimo wszystko, muszę przyznać,że pomimo braku prawdziwków, z perspektywy grzybiarza był to piękny dzień,który będę długo pamiętał.