© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
W lesie na ogół mokro, choć zdarzały się laski z bardzo suchą ściółką (dziwne, wczoraj solidnie lało). W cztery osoby zebraliśmy dwa średniej wielkości koszyki - większość przepiękne prawdziwki, były też brązowe i czerwone kozaki, ładne, zdrowe podgrzybki i trochę maślaków. Potknęłam się na nierozwiniętej kani, która niestety uległa nieodwracalnemu zniszczeniu :-) innych kani nie stwierdzono. Niestety, sporo grzybów bardzo robaczywych, jak gąbki, posiekane w całości przez lokatorów. Słońce około południa jest jeszcze tak ostre, że nic nie widać, totalnie oślepia, trzeba zmieniać kierunek spaceru :-) W lesie jest jeszcze dośc mało grzybóew niejadalnych - wysypy tych jadalnych w olkuskiem dopiero się zaczyna.W piatek powtorka, ale startujemy o 5 rano :-)