Komentarz synoptyka grzybowego

9 października 2017

Przygotowywana jest zmiana formatu stron na "responsywną". Sprowadza się to do tego, że na dużych monitorach (komputerowych) będą się wyświetlały bez większej zmiany w stosunku do obecnego układu. Za to o wiele łatwiej będzie ich używać na smartfonach. Wystarczy przewijać tylko góra, dół. Łatwiej będzie klikać na linki. W nowym układzie jest już np. fomularz doniesienia z grzybobrania.

Przy okazji poprawiam nawigację po raportach grzybiarskich, często nie jest ona intuicyjna. Zmiany te zostaną dokończone po sezonie - tak, że jest to zapowiedź atrakcji na przyszły sezon.

Nie pisałem komentarzy przez miesiąc, bo chyba nie było takiej potrzeby. Poprzedni był nadal aktualny. Mamy wyjątkowy sezon. Jego osobliwość polega na tym, że optymalne warunki dla wysypu grzybów objęły większą część Polski i wydarzyło się to wcześnie, na przełomie lata i jesieni. Pozwoliło to na masowy wysyp prawdziwków - w wielu miejscach wydawałoby się nieprawdopodobnie (ale są liczne doniesienia i fotografie) obfity (vide Kielecczyzna). Do tego stopnia masowy, że grzybiarze "nie podołali" i mimo ogromnej presji na las, skoncentrowanej w 2 tygodniach, można było znaleźć nieprzebrane miejscówki.

To co teraz obserwujemy to powolna zmiana repertuaru gatunków grzybów. Prawdziwki ustępują - pojawiają się typowo jesienne grzyby: podgrzybki brunatne i złotawe a nawet późnojesienne zielonki i opieńki.

Część Polski doświadczyła lub doświadcza (Podkarpacie, Małopolska) fenomenalnego wysypu grzybów. Rejony zachodnie Polski i "dalszy" wschód po prostu normalnego jesiennego wysypu.

Perspektywy są nadal korzystne. Mamy przyzwoity jesienny wysyp grzybów. Temperatury do 25 października stosunkowo wysokie, bez drastycznie chłodnych nocy, opady raczej umiarkowane. Fala grzybiarska się już przetoczyła, w tym roku podkręcana medialnie i presją społeczną. W okolicy stolicy, działo się wszak coś wyjątkowego na początku września i zaraz potem w świętokrzyskiem. Teraz, w większej części kraju, lasy już są bez tłumów grzybiarzy. W szerokim asortymencie grzybów przebierać mogą koneserzy. A w doniesieniach pojawiło się nowe słowo "grzybołaz" (bardzo mi się podoba).

Wygląda, że dalsza część sezonu będzie stosunkowo słaba w Lubuskiem i Wielopolsce. Na Pomorzu jest jeszcze szansa na znaczną poprawę.

6 września 2017

I co tu pisać? Jest dobrze a będzie jeszcze lepiej.
Rok, od wiosny licząc, był dość obfitujący w opady. Miejscami - Pomorze Zachodnie i Środkowe, był mokry a nawet bardzo mokry. To zaowocowało, na tamtych terenach, obfitymi letnimi wysypami grzybów. Sierpień w północno-zachodniej Polsce był niezwykle udany. Dla kontrastu, Pogórze Karpackie - zwykle obfitujące w opady i cieszące się niemal co roku, w środku lata, wysypem grzybów, musiało tym razem czekać do początku września.

To co się teraz dzieje w prawie całym kraju - a dzieje się dobrze lub bardzo dobrze - jest rozwinięciem letniego wysypu grzybów w miejscach gdzie do tej pory go nie było. Letnie wysypy obfitują zwykle w prawdziwki, grzyby bardziej ciepłolubne od podgrzybka brunatnego. Obecnie słabo jest tylko w pasie od Opolszczyzny, przez wschodni Dolny Śląsk i wschodnią Wielkopolskę oraz na Lubelszczyźnie i we wschodnim Podkarpaciu.

Długoterminowe prognozy pogody są bardzo optymistyczne. Do już obecnego nawodnienia dojdą kolejne opady, przymrozki są jeszcze za górami i lasami. Sytuacja będzie się polepszać. Najprawdopodobniej w tym roku płynnie przejdziemy z późnoletniego wysypu grzybów w jesienny.

Gdzie? Kiedy? Dokładnie - jak? To możemy obserwować na bieżąco na mapie z doniesień, na mapie potencjału grzybowego (będzie się przynajmniej do ostatniej dekady września polepszało na terenie całego kraju) oraz w tekstach i na fotografiach w doniesieniach z grzybobrań.

Impreza już się kręci a będzie jeszcze milej!

11 sierpnia 2017

Ogólny komentarz do letniego sezonu grzybobrań.
Latem nie umieszczam prognostycznych komentarzy z uwagi na specyfikę tego okresu. Letnie wysypy grzybów są krótkotrwałe, czasem tylko kilkudniowe, i zwykle dość lokalne. W praktyce najlepiej sprawdza się obserwacja mapy potencjału grzybowego i konfrontowanie jej z doniesieniami z terenu - w ten sposób nie przeoczy się letniego wysypu grzybów na swoim terenie. W bieżącym roku swoje wybitne żniwa miało Pomorze Zachodnie. Nietypowo marnie było na większej części pogórza.

Co do perspektyw na jesień - pytanie kiedy rozpocznie się jesienny wysp? - jest jeszcze zbyt wcześnie na prognozę. Jednak, jak na razie, optymistycznie oceniam perspektywy. Optymizm opieram na dość przyzwoitych opadach, począwszy od wiosny, (na większej części Polski) co zwykle daje szansę na wcześniejszy, wrześniowy wysyp grzybów. Wszystko zależeć będzie od pogody w najbliższych 4-6 tygodniach, jak się ona ułoży w różnych regionach Polski.

Kolejne komentarze poczynając od początku września.

4 stycznia 2017

Bieżące, zwykle cotygodniowe komentarze, pojawią się gdy będą przesłanki do wysypu, w najgorszym przypadku u progu jesieni.
Jest już dostępne tradycyjne podsumowanie roku 2016 — sezonu wybitnego latem, wczesną jesienią fatalnego, późną jesienią, nie wszędzie, dobrego. Miejmy nadzieję, że rok 2017 da satysfakcję i tam gdzie 2016 był taki sobie lub słaby.
Komentarze i analizy ubiegłych sezonów są dostępne jako jedna z wielu atrakcji w Pełnej Wersji atlasu.