grzyby.pl

komentarz synoptyka grzybowego

24 października 2019, czwartek

Za nami wyjątkowo obfita grzybowo jesień. Sezon zaczął się o właściwym czasie, w ostatniej dekadzie września i stopniowo przeszedł po całym kraju. W większej części Polski na tyle obficie, że tylko leniwy nie zapełnił spiżarni.

Grzyby nadal są, poza południem kraju i Górnym Śląskiem, tylko niewielu jeszcze chce się je zbierać. A może warto. Bo to wg prognoz ostatnie dni kiedy pogoda sprzyja leśnej rekreacji. Z wielu miejsc niżu Polski znowu mamy doniesienia o młodych grzybach, pojawiły się też opieńki, a wschód mazowieckiego, Lubelszczyzna i Podlasie dopiero teraz mają swój czas. Niestety, po najbliższym weekendzie meteo obiecuje nam dwa tygodnie zimnej ślągwy, przeplatanej przymrozkami a nawet mrozem. I to byłby już koniec jesiennego sezonu.

Czas kończyć na ten rok komentarze. Masowa publika już do lasu nie chodzi. A amatorzy i tak przez cały rok swoje wiedzą, że do lasu zawsze warto :)

Tradycyjnie, w pierwszych dniach Nowego Roku przygotuję analizę minionego sezonu, przegląd sytuacji w całym kraju tydzień po tygodniu, ze wszystkimi doniesieniami.

Podobnie jak w ubiegłym roku, zapraszam chętnych, do napisania w listopadzie lub grudniu doniesienia-przeglądu sezonu 2019 z własnej, lokalnej perspektywy. Co lepsze z nich zostaną zalinkowane ze strony analizy sezonu 2019 a dla osób zalogowanych będą premiowane dodatkowym tygodniem dostępu do pełnej wersji grzyby.pl

17 października 2019, czwartek

Za nami ponad tydzień ciepłej (a nawet "upalnej", jak na październik) pogodny. W prognozach czeka nas kolejny taki tydzień. Ciepły i prawie bez opadów. Dopiero pod koniec przyszłego tygodnia ma nastąpić zmiana pogody na chłodną, z przymrozkami, a nawet na przełomie października i listopada, z mroźnymi nocami. Jeśli tak będzie, to Pierwszy Listopada zakończy tegoroczny sezon +-masowych grzybobrań.

A w międzyczasie postępuje spokojny rozwój sezonu. Pogórze, Górny Śląsk, Opolszczyzna dogasa. Na pozostałej części niżu sytuacja zależy od tego kiedy rozpoczął się szczyt wysypu. Na większej części Polski (zachód, centrum) jest już z górki - nadchodzi czas opieńki. W kujawsko-pomorskim w okolicach tegorocznego szczytu lub lekki zjazd.

Wzrostową tendencja jest w środkowym pasie Polski po prawej stronie Wisły (np. wschód mazowieckiego). Tu nie ma lepszego rozwiązania niż lektura doniesień, wyjątkowo licznych w tym sezonie, i wyprawa w teren oraz składanie własnych raportów z grzybobrań. Każde złożone po zalogowaniu to ekstra dzień pełnego dostępu, a wyróżnione doniesienie to dodatkowy tydzień pełnego dostępu gratis!

Cieszę się, że nowość: system prywatnych wiadomości, spotkał się z uznaniem. Ze statystyki wiadomości wynika, że szczególnym powodzeniem cieszy się kontakt 1:1 pomiędzy grzybiarzami. Dobra zabawa!

10 października 2019, czwartek

Jesteśmy po silnych przymrozkach początku tego tygodnia i wchodzimy w okres około tygodniowego znacznego ocieplenia (ostatnia dekada października najpewniej wróci do normy październikowej). Niższe temperatury o tej porze nie tyle niszczą sezon co znacznie spowalniają wzrost owocników grzybów (to co przyrasta latem w 2 – 3 dni, teraz zajmuje tydzień i więcej). Tym samym w miejscach nawiedzanych, przyrost "biomasy" nie nadąża za jej pozyskaniem. Z drugiej strony liczba grzybiarzy znacznie zmalała - nie jest to już tradycyjny grzybiarski wrzesień, a i chłód wielu zniechęca.

Postępuje niespieszna ewolucja sezonu. Obszary wcześniejszego intensywnego wysypu wchodzą w fazę schyłkową (po części z racji przerastania/starzenia się owocników, ale głównie z racji wyzbierania) np. Śląsk, Małopolska. Są też tereny które niedawno weszły, lub wchodzą, w szczyt wysypu np. Bory Dolnośląskie, Ziemia Lubuska, kujawsko-pomorskie.

Co do poszkodowanej, jak dotąd, wschodniej Polski. Mazowsze po prawej stronie Wisły i być może Podlasie mają niewyraźną tendencję wzrostową; jest nadzieja na aby-aby. Przewidywania dla Lubelszczyzny są bardziej pesymistyczne.

Ważna nowość na portalu grzyby.pl - uruchomiłem system prywatnych wiadomości - po zalogowaniu można wprost (i tajnie) napisać do innego zalogowanego grzybiarza korzystając ze stosownych opcji przy doniesieniach i komentarzach na stronach raportów. Dobrej zabawy!

03 października 2019, czwartek

Ciąg dalszy nadzwyczajnie dobrego sezonu w większej części kraju. Wyjątkowo urodzajnego prawdziwkowo-podgrzybkowo. W wielu miejscach nie do wyzbierania. Siłą rzeczy tam gdzie wysyp rozpoczął się w okolicach 15 – 20 września, zaczynają już dominować starsze grzyby a las bliżej dróg i parkingów może być przezbierany.

Perspektywy opadowe i termiczne nadal dobre. Pewny niepokój może wynikać z prognozy silnych przymrozków (niedziela i poniedziałek) - praktyka jednak pokazuje, że najpierwsze jesienne przymrozki, przy jeszcze nagrzanym gruncie, nie hamują istotnie sezonu. Jest duża nadzieja, że w nadchodzącym tygodniu, wreszcie ruszą grzyby na Lubelszczyźnie, Podlasiu i na wschodnim Mazowszu. Pierwsze symptomy tego zjawiska już są. Wątpię jednak by tamtejszy sezon był lepszy niż słaby/przeciętny.

26 września 2019, czwartek

Kontynuacja trendu z poprzedniego komentarza. Można już stwierdzić, że jest to bardzo udany letnio/jesienny wysyp w większej części Polski. Bez dramatu i napięcia jak w ubiegłym roku. Wszystko "po bożemu". Dołączają do szczytu sezonu kolejne rejony: zachodniopomorskie, kujawsko-pomorskie. Dość nieźle rusza Wielkopolska, lubuskie i centralna Polska. Ostatnie dni i najbliższy weekend to będą najlepsze zbiory w skali całej Polski. Lokalnie może być słabiej, bo jest już (przeważnie niewielki) efekt wyzbierania - rada nań (w większych kompleksach leśnych) to "z buta marsz" głęboko w las i tam dopiero rozpoczynać poszukiwanie lub eksploracja niepozornych/nietypowych miejsc w lesie.

Jedynie wschód Polski, zwłaszcza Podlasie i lubelskie, jest jeszcze poszkodowany. Jednak nic nie jest przesądzone. Długoterminowe prognozy meteo nie wieszczą niczego złego. Przynajmniej do połowy października należy zachować spokój.

19 września 2019, czwartek

Ostatnie dni to kulminacja wysypu w wielu regionach Polski: Małopolsce, Świętokrzyskim, Górnym Śląsku, pomiędzy Łodzią a Warszawą lub zbliżanie się do kulminacji w opolskiem, na Pomorzu Środkowym i Dolnym Śląsku.

Jesień ma swoje prawa i grzyby ruszają nawet na obszarach o niskim potencjale grzybowym (patrz mapa, bo sytuacja dość "łaciata") w zachodniopomorskim, lubuskim, pomorskim, kujawsko-pomorskim, w Wielkopolsce i na Mazowszu.

Najgorsze krótkoterminowe perspektywy są na Mazurach, Podlasiu i w Lubelszczyźnie. Ale i tu odleglejsza, października prognoza jest optymistyczna. Stosunkowo najsłabsza jest dla północno-wschodniej Polski, gdzie tegoroczny sezon jesienny może być marny.

Chcę powiedzieć, że w przeważającej części Polski już jest dobrze, a tam gdzie jeszcze nie, to są wysokie szanse że też będzie udany sezon. Obecnie sytuacja przestrzenna jest zbyt złożona dla prostego opisu tekstowego. Stąd przy wyborze miejsca na grzybobranie należy kierować się doniesieniami z ostatnich dni, a tam gdzie ich brak mapą potencjału i wizją lokalną.

W miejscach gdzie mamy już kulminację wysypu, można w ten weekend spotkać się z "efektem wyzbierania" tj. dla sukcesu w zbiorach konieczne będzie głębokie wejście w las i/lub znalezienie niewyzbieranego "placu".

12 września 2019, czwartek

W zasadzie w mocy pozostaje mój komentarz sprzed tygodnia. Ciągle czekamy na jesienny wysyp na niżu Polski (wcześniej niż w końcu września nie należy się go spodziewać, a w wielu rejonach będzie dopiero w październiku). Sytuacja podobna do tej sprzed roku. Długoterminowe prognozy meteo nadal bez zagrożeń dla realizacji tego scenariusza.

W bieżącej dekadzie miesiąca lokalnie mogą pojawiać się pierwsze jaskółki wyspu (typowy dla jesieni podgrzybek brunatny). Należy kierować się doniesieniami, a tam gdzie ich brak mapą potencjału i wizją lokalną.

4 września 2019, wtorek

Co przed nami, jesienią? Sytuacja jest złożona :) I dobrze pokazuje to mapa potencjału grzybowego. W świetle długoterminowych prognoz meteo nie ma przesłanek do niepokoju. Ze szczegółowymi prognozami wysypu trzeba jeszcze poczekać, ale najprawdopodobniejsze są takie tendencje:

Na pogórzu i w miejscach gdzie kończy się wysyp, letni potencjał grzybowy się już zrealizował. Jednak warunki do kolejnej fali są spełnione i pożądane jest obserwowanie w najbliższych 2 tygodniach pierwszych "doniesień-jaskółek" aby uchwycić "ten moment". W niższych temperaturach dobowych nie jest jest to już tak krytyczne jak latem, gdy optimum zbiorów trwa 2 – 3 dni. We wrześniu rozciąga się ono do tygodnia i dłużej.

W pozostałych miejscach kraju, w rejonach o wysokim lub narastającym potencjale grzybowym, głównie w południowo-zachodniej, centralnej i wchodniej połowie kraju, wysoce prawdopodobny jest lokalny wysyp już w drugiej dekadzie września.

Lubuskie, Wielkopolska i w nieco mniejszym stopniu Pomorze Zachodnie najpewniej będą miały znacznie opóźniony jesienny wysyp. Najpewniej, jak w zeszłym roku, dopiero w październiku. Choć są też przesłanki na koniec września.

sierpień/wrzesień 2019

Końcówka lata i końcówka letnich wysypów grzybów. W tym roku (jak co roku) inaczej i niesprawiedliwie natura obdarzała grzybiarzy. Po wybitnie ciepłej końcówce wiosny i czerwcu, lipiec był chłodny i deszczowy. To przełożyło się na wybitnie udane grzybobrania w północno-wschodniej Polsce a miejscowo tu i ówdzie poza nią. Ale to już historia i zobaczymy to dopiero w podsumowaniu po zakończeniu roku.

Dopiero w drugiej dekadzie sierpnia rozpoczął się wysyp na całym pogórzu i w górach, na południu Polski i lokalnie np. w okolicach Kielc. Teraz obserwujemy jego koniec.

komentarz synoptyka grzybowego

6 listopada 2018, wtorek

Końca nie widać. Nigdy nie zdarzyło mi się tak późno pisać optymistycznego komentarza. Mroźne noce w okolicy 1 listopada - prognozowane 2 – 3 tygodnie temu, się nie ziściły, wręcz przeciwnie, i był czas dla pełnego rozwoju jesiennego wysypu grzybów na niżu Polski. W długoterminowych prognozach pogody, z horyzontem 22 listopada, to pojawiają się mrozy we wschodniej połowie Polski, kończące sezon, to są odwoływane i przewidywany jest jeszcze długi okres ciepłej jak na listopad pogody. I tak jest dzisiaj.

W miejscach gdzie jesienny wysyp zaczął się wcześniej, teraz przygasa - zbieramy resztki (kolory doniesień stają się chłodniejsze, w stronę zieleni - Małopolska, Podkarpacie, Śląsk). W innych miejscach przeszedł swoje maksimum (Dolny Śląsk, Wielkopolska). W pełni rozwija się w rejonach gdzie najpóźniej zaczęło się dziać (Kujawsko-Pomorskie, Zachodniopomorskie). W takiej sytuacji jeszcze długo można cieszyć się grzybową jesienią.

Mapa potencjału grzybowego jest już wyłączona - model prognostyczny dobrze sprawdza się w okresie lipiec-początek października, w listopadzie jest nieprzydatny. Teraz orientujmy się na własne obserwacje i doniesienia z terenu. Piszcie jak najczęściej, po każdym grzybobraniu - zbieramy materiał dla zrozumienia jak zachowują się grzyby przy tak niespotykanie długim bezprzymrozkowym okresie jesieni.

18 października 2018, czwartek

Sytuacja rozwija się zgodnie ze wcześniejszą prognozą. W drugiej dekadzie października mamy rozszerzający się jesienny wysyp podgrzybków, głównie w środkowym pasie Polski, z zachodu na wschód. Zaskakując jest miejscami skala wysypu np. w centralnej Polsce i na zachód od Poznania. Bieżący sezon dobrze ilustruje fakt, że pełną jesienią, przy długich okresach względnie jak na tę porę ciepłych, możliwy jest wysyp grzybów nawet w warunkach znacznej bieżącej suszy. Wystarcza odleglejszy czasowo większy opad oraz bieżące zasilanie w wodę przez "opady poziome", czyli wodę z mgły i rosy.

Co do najbliższych perspektyw. Mamy przed sobą jeszcze prawie tydzień podobnej ciepłej (jak na drugą połowę października) i suchej pogody. Dopiero po weekendzie, w środę/czwartek 24/25 października przyjdzie okres deszczów i znacznego ochłodzenia - w dzień temperatury około 10°C, a noce nawet mroźne, zwłaszcza na przełomie miesiąca i w początkach listopada. Z naszego grzybiarskiego punktu widzenia oznacza to jeszcze kilka dni dobrych zbiorów i rozwoju początku jesiennego wysypu w tych miejscach gdzie dopiero zaczyna się coś kluć. Bacznie obserwujmy teren i informujmy o wynikach. Ten weekend i początek następnego tygodnia może być ostatnim pewnym grzybowo okresem w tym sezonie. Pod znakiem zapytania stoi, czy w najbliższych dniach zdąży ruszyć sezon na terenach dotąd bezgrzybnych, jak np. Puszcza Dolnośląska lub Bydgoska. Doświadczenie z zachodnią Wielkopolską wskazuje, że niespodzianki się zdarzają, acz jestem tu dość sceptyczny.

Chłodny koniec kolejnego tygodnia (27/28 października) będzie oznaczał wzrastającą rolę "czynnika wyzbierania" - przyrost owocników grzybów w niskich temperaturach nie nadąża za grzybiarzami, już zresztą jest on widoczny w rejonach masowych grzybobrań i w warunkach wcześniejszego ostrego postu dla grzybiarzy nizinnej Polski. Cudów nie ma ale jakaś szansa jednak jest, bo niesprzyjająca pogoda i potem początek listopada, gdy tradycyjnie zamiera masowe grzybiarstwo, może pozwoli na jeszcze długie zbieranie wolno rosnących i zakonserwowanych chłodem a przeoczonych podgrzybków i innych grzybów.

Na razie nie jest jasne jak rozwinie się sytuacja w listopadzie, może początkowe chłody, jeśli potem będzie dłuższy względnie ciepły jak na listopad okres, nie zamkną jeszcze myko-wegetacji. Okres najbliższych dwóch tygodni będziemy obserwować ze szczególnym zainteresowaniem poznawczym.
Dziękuję za informacje i pamiętajcie proszę o wpisach po grzybobraniu!

27 września 2018, czwartek

Obserwujemy dogasanie późno-letniego/wczesno-jesiennego wysypu na pogórzu Polski. Dominują starsze egzemplarze, nieliczne, zwłaszcza w miejscach intensywnej penetracji grzybiarzy.

Na pozostałej części Polski sytuacja jest bardzo zróżnicowana. W części rejonów głębokiej suszy (głównie na Dolnym Śląsku i w środkowym, równoleżnikowym pasie Polski) pojawiła się perspektywa na normalny jesienny wysyp w okolicy połowy października. W innych rejonach niżu Polski sytuacja także będzie się poprawiać ale z mniejszą szansą na wysyp w drugiej połowie października o ile silne chłody nie zamkną przedwcześnie sezonu. Głowa do góry grzybiarze! Mamy jeszcze 4 – 6 tygodni na korzystny rozwój sytuacji.

Poza tym w miejscach o korzystniejszych warunkach wodnych trwa mizerny, pełzający wysyp grzybów. Przede wszystkim należy orientować się na własną znajomość terenu, a z braku takiej na mapę potencjału grzybowego i raporty z terenu.

analiza sezonu 2017 (historia bieżącego roku pojawi się kilka dni po jego zakończeniu)

23 września 2018

Po pewnej przerwie, spowodowanej względami technicznymi i organizacyjnymi, powrót do komentarzy prognostycznych.
Sytuacja od 2 – 3 tygodni jest dość podobna: w części Polski obserwujemy normalny późno-letni przechodzący w jesienny wysyp grzybów — najpierw prawdziwki, z czasem coraz więcej podgrzybków. Dotyczy to niemal całej Polski południowo-wschodniej oraz pogórza Karpat i Sudetów, po części także łódzkiego, wschodniej części mazowieckiego, warmińsko-mazurskiego i podlaskiego. Dobrze z sytuacją faktyczną koresponduje w tym czasie model potencjału grzybowego. Kto nie skorzystał, a mieszka na tych obszarach, niech korzysta, bo okno szansy na ten rok będzie się zamykać. Najlepiej obserwować doniesienia i odnosić się do wskazań potencjału grzybowego.
Większa część Polski jeszcze czeka na jesienny wysyp grzybów. Dotyczy do nizinnej części dolnośląskiego, lubuskiego, Wielkopolski, Pomorza i kujawsko-pomorskiego: z grubsza zachodniej i północnej części Polski. Na kiepską sytuację grzybową wpłynął przede wszystkim wielomiesięczny głęboki deficyt opadów - tym większy im dalej na zachód. Grzyby są tam niezbyt licznie, jedynie w wilgotnych miejscówkach o korzystnym mikroklimacie.
Rok bez wysypu w zachodniej Polsce? To jeszcze nie jest przesądzone. Na poniedziałek /wtorek (24/25.9) są prognozowane intensywne opady w części zachodniej i środkowej Polski. Mogą one sprowokować wysyp w drugiej dekadzie października, choć nie w całej zachodniej Polsce. Historia minionych lat daje podstawę do umiarkowanego optymizmu. Kolejna ocena za kilka dni, bliżej kolejnego weekendu.

9 października 2017

Przygotowywana jest zmiana formatu stron na "responsywną". Sprowadza się to do tego, że na dużych monitorach (komputerowych) będą się wyświetlały bez większej zmiany w stosunku do obecnego układu. Za to o wiele łatwiej będzie ich używać na smartfonach. Wystarczy przewijać tylko góra, dół. Łatwiej będzie klikać na linki. W nowym układzie jest już np. fomularz doniesienia z grzybobrania.

Przy okazji poprawiam nawigację po raportach grzybiarskich, często nie jest ona intuicyjna. Zmiany te zostaną dokończone po sezonie - tak, że jest to zapowiedź atrakcji na przyszły sezon.

Nie pisałem komentarzy przez miesiąc, bo chyba nie było takiej potrzeby. Poprzedni był nadal aktualny. Mamy wyjątkowy sezon. Jego osobliwość polega na tym, że optymalne warunki dla wysypu grzybów objęły większą część Polski i wydarzyło się to wcześnie, na przełomie lata i jesieni. Pozwoliło to na masowy wysyp prawdziwków - w wielu miejscach wydawałoby się nieprawdopodobnie (ale są liczne doniesienia i fotografie) obfity (vide Kielecczyzna). Do tego stopnia masowy, że grzybiarze "nie podołali" i mimo ogromnej presji na las, skoncentrowanej w 2 tygodniach, można było znaleźć nieprzebrane miejscówki.

To co teraz obserwujemy to powolna zmiana repertuaru gatunków grzybów. Prawdziwki ustępują - pojawiają się typowo jesienne grzyby: podgrzybki brunatne i złotawe a nawet późnojesienne zielonki i opieńki.

Część Polski doświadczyła lub doświadcza (Podkarpacie, Małopolska) fenomenalnego wysypu grzybów. Rejony zachodnie Polski i "dalszy" wschód po prostu normalnego jesiennego wysypu.

Perspektywy są nadal korzystne. Mamy przyzwoity jesienny wysyp grzybów. Temperatury do 25 października stosunkowo wysokie, bez drastycznie chłodnych nocy, opady raczej umiarkowane. Fala grzybiarska się już przetoczyła, w tym roku podkręcana medialnie i presją społeczną. W okolicy stolicy, działo się wszak coś wyjątkowego na początku września i zaraz potem w świętokrzyskiem. Teraz, w większej części kraju, lasy już są bez tłumów grzybiarzy. W szerokim asortymencie grzybów przebierać mogą koneserzy. A w doniesieniach pojawiło się nowe słowo "grzybołaz" (bardzo mi się podoba).

Wygląda, że dalsza część sezonu będzie stosunkowo słaba w Lubuskiem i Wielopolsce. Na Pomorzu jest jeszcze szansa na znaczną poprawę.

6 września 2017

I co tu pisać? Jest dobrze a będzie jeszcze lepiej.
Rok, od wiosny licząc, był dość obfitujący w opady. Miejscami - Pomorze Zachodnie i Środkowe, był mokry a nawet bardzo mokry. To zaowocowało, na tamtych terenach, obfitymi letnimi wysypami grzybów. Sierpień w północno-zachodniej Polsce był niezwykle udany. Dla kontrastu, Pogórze Karpackie - zwykle obfitujące w opady i cieszące się niemal co roku, w środku lata, wysypem grzybów, musiało tym razem czekać do początku września.

To co się teraz dzieje w prawie całym kraju - a dzieje się dobrze lub bardzo dobrze - jest rozwinięciem letniego wysypu grzybów w miejscach gdzie do tej pory go nie było. Letnie wysypy obfitują zwykle w prawdziwki, grzyby bardziej ciepłolubne od podgrzybka brunatnego. Obecnie słabo jest tylko w pasie od Opolszczyzny, przez wschodni Dolny Śląsk i wschodnią Wielkopolskę oraz na Lubelszczyźnie i we wschodnim Podkarpaciu.

Długoterminowe prognozy pogody są bardzo optymistyczne. Do już obecnego nawodnienia dojdą kolejne opady, przymrozki są jeszcze za górami i lasami. Sytuacja będzie się polepszać. Najprawdopodobniej w tym roku płynnie przejdziemy z późnoletniego wysypu grzybów w jesienny.

Gdzie? Kiedy? Dokładnie - jak? To możemy obserwować na bieżąco na mapie z doniesień, na mapie potencjału grzybowego (będzie się przynajmniej do ostatniej dekady września polepszało na terenie całego kraju) oraz w tekstach i na fotografiach w doniesieniach z grzybobrań.

Impreza już się kręci a będzie jeszcze milej!

11 sierpnia 2017

Ogólny komentarz do letniego sezonu grzybobrań.
Latem nie umieszczam prognostycznych komentarzy z uwagi na specyfikę tego okresu. Letnie wysypy grzybów są krótkotrwałe, czasem tylko kilkudniowe, i zwykle dość lokalne. W praktyce najlepiej sprawdza się obserwacja mapy potencjału grzybowego i konfrontowanie jej z doniesieniami z terenu - w ten sposób nie przeoczy się letniego wysypu grzybów na swoim terenie. W bieżącym roku swoje wybitne żniwa miało Pomorze Zachodnie. Nietypowo marnie było na większej części pogórza.

Co do perspektyw na jesień - pytanie kiedy rozpocznie się jesienny wysp? - jest jeszcze zbyt wcześnie na prognozę. Jednak, jak na razie, optymistycznie oceniam perspektywy. Optymizm opieram na dość przyzwoitych opadach, począwszy od wiosny, (na większej części Polski) co zwykle daje szansę na wcześniejszy, wrześniowy wysyp grzybów. Wszystko zależeć będzie od pogody w najbliższych 4 – 6 tygodniach, jak się ona ułoży w różnych regionach Polski.

Kolejne komentarze poczynając od początku września.

4 stycznia 2017

Bieżące, zwykle cotygodniowe komentarze, pojawią się gdy będą przesłanki do wysypu, w najgorszym przypadku u progu jesieni.
Jest już dostępne tradycyjne podsumowanie roku 2016 — sezonu wybitnego latem, wczesną jesienią fatalnego, późną jesienią, nie wszędzie, dobrego. Miejmy nadzieję, że rok 2017 da satysfakcję i tam gdzie 2016 był taki sobie lub słaby.
Komentarze i analizy ubiegłych sezonów są dostępne jako jedna z wielu atrakcji w Pełnej Wersji atlasu.