duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
W lesie 3 godziny. Trochę dżdżysto, ciemnawo, ale całkiem ciepło. Teraz już o zbiorach decyduje szczęście i wytrenowany grzybiarski wzrok. W znajomych lasach nadal czekały podgrzybki, maślaki, opieńki, miodówki, sarny, zajączki, kurki, kanie. To aż się wierzyć nie chce, że 18.11 można zbierać takie rozmaite grzyby. I dziwne jest również to, że prawie nie spotyka się kapci, nie ma zbyt wiele spleśniałych. Zdarzyło mi się w lutym zbierać grzyby, ale to były boczniaki, a tym sezonie cała Polska jeszcze jest na grzybobraniu. Zapewne będziemy w lesie do Nowego Roku. I fajnie.