duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Nie ma końca sezonu, chociaż las przysypia. Ze znajomymi 4 godziny na leśno-grzybowych szlakach. Asortyment, jak zawsze, zróżnicowany. Podgrzybki, maślaki, sarny, gąski, płachetki i Król- Wielki, Dorodny, Zdrowy Prawdziwek. To on dziś sprawił mi największą radość. Zbieraliśmy w starym, sosnowym lesie, w towarzystwie wielu, wielu grzybiarzy. Grzyby rosną pojedynczo, spleśniałych mało, robaczywych w normie. Chyba dopiero przymrozki zakończą sezon. Prawdziwy grzybiarz jeszcze się nie poddaje. Las wciąż ma dary dla wszystkich. A to już prawie połowa listopada. Spotkajmy się w lesie.