duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Sobotnia szybka decyzja. Jadziem na "czarne łebki". I o dziwo decyzja słuszna. 8.00 - meldujemy się w lesie. Cieplutko/fajniutko i "kajtki" rosną na potęgę. Najmniejsze - wielkości paznokcia zostawione... do następnego razu :-). Nie doszliśmy nawet na nasze miejsca. Rosną grupami. Największe skupisko to było 30 sztuk. Jak pogoda bedzie sprzyjać to jeszcze będzie "sypało" grzybkami. Jedna rzecz tylko zastanawia - praktycznie brak koźlarzy pomarańczowożółtych i miodówek (uzbierane przez cały dotychczasowy "sezon" kilka sztuk). Mam nadzieję, że w końcu się "wyklują" w większej ilości.