duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Dziś miało być tylko dzierganie koralików. I było, bo udziergałyśmy z sąsiadką każda po 2 litry pysznych borówek. Ale po 1,5 godz. chodzenia w kucki nogi drętwiały i w tyłki się zimno zrobiło. Więc po przerwie na kawę rowerowa rozgrzewka.Po drodze różni sąsiedzi spotkani na rowerkach, jak miło przegwarzyć. 😁No i gdzieś tam padło magiczne:"a może tu zajrzymy ... na minutkę..." . I tych minutek się zrobiło 120 w jednym miejscu kręcąc się w kółko w zasięgu wzroku rowerów. I tak do mojego koszyczka wpadło 80 podgrzybasów, u sąsiadki niewiele mniej. Rowerkowy spacer uważam za baaaardzo udany.