duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
las liściasty i mieszany - 14 czerwonych, podgrzybki brunatne i złotawe, kurki, tony czubajek wszelkiej maści.
Witajcie. Wykorzystując ostatni długi dzień tego roku popołudniową porą po pracach działkowych wyskoczyłem dokonać rekonesansu jesiennego lasu. Przemierzając swoje utarte ścieżki spotykałem swoje ukochane czerwone grzybki, aczkolwiek nie dało się niezauważyć, że były jakieś takie poddenerwowane i smutne. I tak wpatrując się w ich kolejne smutne załzawione oczka zrozumiałem w czym jest problem. Jest im bardzo przykro, że coraz większymi krokami zbliża się koniec sezonu i czas rozstania, że już niedługo zaniecham ich na rzecz wstrętnych wszędobylskich podgrzybków. Mnie również ogarnął smutek i obiecałem sobie i im, że dopóty, dopóki zima nie zamrozi lasu i nie przykryje białym puchem, będę przynajmniej raz na tydzień przemierzał czerwone ścieżki z nadzieją, że za każdym razem będzie to przedostatnie spotkanie. A jak spotkałem na swojej drodze kilka gromadek malutkich podgrzybków zrozumiałem również, że czerwone ślicznotki znają mnie na wylot i wiedziały, że poniesie mnie jutro na nadbużańskie piaski.