duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
No cóż tu filozofować ? . W beskidzkich buczynach doprawionych modrzewiami , jodłą i świerkiem - constans . Z lekką tendencją "in minus" . Pogdrzybki aksamitne / vel borowiki oprószone , te - których tak bardzo nasz czcigodny admin nie docenia , nadal w ilościach ponadprzeciętnych .Czyli dużo .Dwie setki na pewno , bo aksamitki wg mojej nomenklatury to waga "piórkowa" w świecie grzybów, więc do wypełnienia kosza potrzeba wiele takiego grzybiego drobiazgu .Dzisiaj prawie ( robi różnicę ;) udało się zapełnić koszyk .Poza tym kilka podgrzybków brunatnych , płuca natlenione , buzie uśmiechnięte.
Piękny , ciepły dzień spędzony w leśnickiej dolinie , w prawie nieznanych miejscówkach . Jedno co można uznać za "stałą aksamitkową" to mchy . Bez mchów nie ma szans na znalezienie "zamszoków" ( dzięki za przypomnienie @lukasnumi ) jak to w śląskiej godce zawsze moje starziki nazywali te smaczne grzyby . Nie chcę wyrokować , ale poza aksamitkami właściwie nic więcej z tych typowych , jadalnych nie rośnie , a i za "zamszokami" trzeba się nachodzić . Za to jak się znajdzie mokry mech w dolinach strumieni , trzeba przyjąć techniką "na dzidka" czyli układać kupki na ściółce , uważając przy tym by nie rozdeptać zamszowych kapeluszy . Super dzień , niezłe zbiory . Jesienny las baśniowy , pomalowany przez Pana Października - mistrza ciepłych kolorów .