duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Po rannej porażce grzybowej, poniosło mnie rowerem w las. Mżyło i nie jechało się fajnie. No i tak,
tam gdzie zwykle przyjeżdżają autami i idą w las bo blisko - nie było po co chodzić. Ktoś się nie bał i szprysze grzyby ... wyzbierał. Ale pojechałam dalej na tyle, gdzie się pieszo jest co kulać i tam było lepiej. Las mieszany, buk, sosna, czasami świerki, sporo brzozy. Po ok. pół godziny na dnie koszyka turlało się kilka podgrzybków zebranych w mchu. Dopiero potem reszta zebrana w dość wysokich paprociach i trawach. Spodnie przemoczone od kolan po tyłek. W koszyku średnio to wygląda, ale nazbierało się 78 podgrzybków, w przewadze słoiczkowych i kilka większych. Przy czyszczeniu odpadło może z 5. Be sztormiaka ani rusz.