duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Witam Leśne Bractwo Krótko: w 95% podgrzybki brunatne kilka maślaków modrzewiowych i kozaków, garstka kurek i na pocieszenie jeden boletus. Las starodrzew sosnowy z samosiejką świerku domieszką brzozy i buku. Gruby mech i gęste jagodziwie.
Po kilkudniowej przerwie na wędkowanie udałem się dzisiaj na ciąg dalszy zwiedzania swoich miejscówek. Z powodu deszczu ale i obowiązków domowych do lasu pojechałem dopiero po 14:00. Czasu było więc bardzo mało dlatego postanowiłem po prostu przejść swoją trasę bez dokładniejszego penetrowania miejsc. Czyli sztormiak na grzbiet i naprzód:) Znajduję podgrzybki ale tylko pojedyńcze. Często są skonsumowane przez ślimaczki i muszą pozostać w lesie. Trudno ślimaczki były pierwsze. Idę dalej starodrzewiem sosnowym, miejscami poprzetykanym młodszym lasem świerkowym. Niestety lepszych efektów to nie przynosi. W dalszym ciągu trafiam pojedyńcze podgrzybki, rzadko dwa lub trzy. Zabłąkało się tam kilka kozaków. Nad brzegiem bagna trafiam na jedynego dzisiaj boletusa, drugi nie nadaje się już do zabrania i trzeba było wracać. Pochmurny dzień wydatnie skraca czas pobytu w lesie no chyba, że ktoś dysponuje noktowizorem:) W poprzednich latach miejsca te obfitowały zarówno w prawdziwe jak i podgrzybki. Miejsca te jednak zaczęły być odwiedzane przez grzybiarzy i to takich co wjeżdżają sobie do lasu samochodami a i leśnicy też wycięli w tych miejscach dużo lasu i to przez trzebież całkowitą i częściową. trudno swoje jeszcze można zebrać szczególnie nad wspomnianymi bagnami. Teren ten jest dość trudno dostępny i tam raczej "niedzielni" grzybiarze się nie zapuszczają. Być może zdążę jeszcze sprawdzić dokładnie to miejsce. A wspomiany starodrzew, cóż póki co stoi, jak długo jeszcze zobaczymy.