duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Las mieszany, dobry i znajomy, a ja nędzny człowieczek w nim od 6-tej rano, zające i sarny jeszcze płosząc. Mgła nad łąkami, obiecująca zapowiedź , jak zwykle codziennego grzybobrania. Do tego żuczki, skarabeusze - jeżeli one są, to i są grzyby. Może niektórzy o tym nie wiedzieli, hmm? Pochodziłem 4 godzinki z hakiem, porozmawiałem z leśniczym i leśniczanką :), zostawiłem mu jedno tajemne miejsce, bo zdradził, że akurat chce tam jechać na podgrzybki. Mnie wystarcza to co mam, jeżeli napełnię wiaderko, koszyk, powoli zabieram doopkę w troki..Nie potrzebuję tysiąc pincet, sto dziewińcet. Howgh!
"Wy­dłu­ża się świe­cą­cy pło­myk Po­stu­ku­je ze­gar ochron­ny Świat jest do­bry i zna­jo­my Na uli­cach mgła.." A ile? Raczej prawdziwkowo..Prawdziwków 18 szt, ok. 70 szt podgrzybka brunatnego, 5-6 maślaczków modrzewiowych na ząb :), 1 dziwny ceglaś i 1 zajączek..Waga? Ok. 7 kg..Można? Można..Nie potrzeba jechać daleko, nie kusi pełniutki koszyk..Zbieram tyle, ile przerobię..a i tak większość porozdaję, np. micha 2/3 zbioru dla znajomej z pracy w dopiskach..Szczerze, zaczyna mnie powoli wkurzać, że ktoś się chce pochwalić ilością..ile to koszyków, ile na godzinę..Wolę 5 x po 3 kg niż raz 15..Zawody? To ja odpadam..Dla mnie las to przyjemność, odstres..jeżeli rosną - zbieram..ale nigdy w nadmiarze..Gdziekolwiek jestem..Stała, constans jak u bazylii..stówa, wiaderko i dość..