duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Dwie miejscówki, dwa kosze grzybów. Głównie borowiki, ale trafiło się też kilka młodych ceglaków, podgrzybków i jeden kozaczek.
Zazwyczaj w poniedziałki nie jeżdżę do lasu, bo po weekendzie i dziesiątkach zbieraczy las musi odpocząć, a grzyby podrosnąć. Jednak ostatnio nie miałam czasu na grzyby, a idą upały, więc... Nie żywiłam nadziei na obfite zbiory, bo słyszałam od znajomej jakie oblężenie przeżywały nasze bukowe lasy w sobotę i niedzielę. Jednak nikt nie znajdzie wszystkich grzybów, a i przez noc mogło coś wychynąć spod liści. Rzeczywiście w pierwszej miejscówce widać było ślady intensywnego wycinania, ale i dla mnie znalazły się małe i średnie grzyby. Resztę kosza dozbieralam w drodze powrotnej, zaglądając w przydrożne zarośla. W drugiej miejscówce chyba nikt jeszcze nie chodził, bo grzyby wyrośnięte, chociaż nie stare. Tam też znalazłam kilka młodziutkich ceglastoporych i podgrzybków. W lesie coraz bardziej sucho, ten z mchem i brzegi lasu ratuje jeszcze wilgoć z porannej rosy. W rzadszych bukach już trzeszczy pod nogami. A deszczu w perspektywie 2 tygodni nie zapowiadają.