duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Dostałem cynk od kolegi, że są grzyby. Był rano i zebrał ok. 8 kg prawdziwków. Dlatego zaraz po pracy o 15.30 wyskoczyłem na mały rekonesans. Oczywiście w miejscu, w którym zbierał kolega już nic nie było, ale po wejściu głębiej w las, po ciężkiej wspinaczce (niestety Góry Wałbrzyskie) w pobliżu szczytu znalazłem kilka miejsc w których prawdziwki rosły "stadami". Pierwszy raz byłem w tej miejscówce, zawsze chodziłem bliżej. Dobrze, że sytuacja mnie zmusiła do wejścia dalej w las, poznałem nowe miejscówki. Zebrałem koszyk prawdziwków, innych grzybów nie było.
W tym tygodniu był wysyp prawdziwków w tej okolicy, rozmawiałem z miejscowymi potwierdzili. Szukając grzybów, trafiłem na zbocze góry, gdzie co kilka metrów widziałem ślady po wycięciu grzybów, prawdziwków, o średnicy ogonków ok. 4-5 cm, czyli grzyby musiały być duże.