duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Tradycyjnie najpierw brzózki potem sosenki.
Cztery godziny i do kosza trafiły kozaki pomarańczowożółte, kurki, prawuski i podgrzybki poza miejscowym na skuterku nikogo więcej las dla mnie. W miejscach gdzie zbierałam we wtorek - chyba dobrze kosiłam bo po 40 minutach nawet dna koszyka nie zasłoniłam, zmiana miejscówek zaowocowała koszem podgrzybków gdzie tylko naście sztuk miało średnicę kapelutka większą jak 4 cm cała reszta to słoiczowe maleństwa. Brzózki miło zaskoczyły i w kozaczki obrodziły. Małe prawuski się pojawiły i myk do mego koszyczka wskoczyły. Kończę bo rymuję pewnie las jeszcze czuję. Pozdrawiam Grzybniętych Monika