duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Powiem tak. Grzybobranie w górach jak się nie zna miejscówek i poza "wysypem" to niezły hard core 😁. Nogi powykręcane na wszystkie strony, obolałe, to samo plecy. Ale za to krwiopijców w powietrzu i na ziemi bez porównania mniej 😀. Celem były prawdziwki, niestety było ich jak na lekarstwo i do tego duże 100% robal, a maluchy 80%. Na szczęście trafiły się też ciekawe "wynalazki" 👍.