duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
W drodze powrotnej po małym spacerku w Górach Sowich postanowiliśmy zrobić mały "skok w bok" do lasu, w poszukiwaniu borowików. Okazało się, że grzybobranie było zdecydowanie bardziej wyczerpujące niż chodzenie po górach ;) Po obfitym zbiorze w pewnym bukowym młodniku i jego okolicach wracaliśmy 2h po górach i lasach ćwicząc zarówno mięśnie nóg, jak i rąk. Ostatecznie do domu przywieźliśmy całą górę borowików usiatkowanych (sporo robaczywych), kanię, porządną garść kurek, dwa koźlarze babki i około 10 ceglastoporych. W lesie zostały maślaki i muchomory czerwieniejące (nie jesteśmy amatorami).
Na zdjęciu pan borowik - siłacz - podniósł taaaaką dużą gałąź!