duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Leje i wali gradem.18:20 deszcz zwalnia, ale nie przestaje padać, a mnie nosi. 18:25 ślubny robi minę n 5 i rzuca: ty chyba nie zamierzasz... Moja uniesiona brew nie pozostawia wątpliwości. 15 minut później wysiadam na parkingu pod lasem. Dalej pada, ale jest cudnie. 20:25 wsiadam do auta z łowami: 34 sztuki prawdziweczków, większych i średnich z lekko zrytymi beretkami. I pełno mikrusków rosnących na ścieżce,skazanych na zadeptanie, ale wyniuchanych w sumie z nosem przy ziemi. Ostatnie zbierane w strugach deszczu. 21:07 grzybki oczyszczone. Było cudownie.