duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Las mieszany , jodły , buki , brzozy . Ściółka nasączona . Kilka borowików , kurek i dwa kozaki . Strateg marny że mnie . Złudnie przekonana o wszechstronności mojego wyszkolenia , ruszyłam do boju . Miast hełmu , nagich noży do ofiarowania ( jak radzili bardziej wyszkoleni) , bez wsparcia oddziałów kozackich , w nożyk i koszyk się uzbroiłam 🔪. Armia wroga w kryjówkach schowana , licznymi pułapkami się zabezpieczyła . A to jakiś krzak gałęzią z liścia mi przyłożył , a to pień zmurszały pod nogi się podłożył a i Matka Natura wodą ścieżki okrasiła , bagno z nich czyniąc .
Kilku szlachetnych rycerzy wszakże do niewoli wziętych zostało , a także dwóch kozaków , co okowitą nadto się uraczyło .Najwięcej sprytu giermkowie okazali w liściach się kryjąc , nie mając na względzie jednak tego , że ich majtki żółte gdzieniegdzie jaskrawo błyszczą , pozycję ich zdradzając . Niechętnie przyznać muszę , że bitwę sromotnie przegrałam ⚔️🗡️. Bitwę , ale nie wojnę 😤.