duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Las mieszany , dopiero przy tej świeżej zieleni widać , jaka różnorodność drzew występuje . I buki , i świerki , sosny i nawet jarzębina na skraju lasu przycupnęła. Wilgoć w lesie odczuwalna , na dróżkach kałuże stoją , pokazując niebieskości nieba w swoich taflach . Baldachimy liści rozkładają się nad głową , prowadząc w procesji , złaknionych leśnej nirwany wędrowców . Oczy ich rozbiegane wypatrują czegoś w bukowych liściach i igłach świerkowych . Jakieś kosmiczne twory zwykle kryją się przyczajone w miękkich mchach . Ale nie dziś .
Jeden z leśnych włodarzy , skrzat lub leśne licho , kryjąc się przed wędrowcami , zostawił swoje berło że szmaragdów wykonane .Oznaka , że tu ludzie tylko gośćmi są , a Matka Natura pieczę nad wszystkim sprawuje . Rankiem , po głosowaniu , które musiało zostać unieważnione 😂 , bo trudno było szalę przechylić przy głosach 1:1 w którąś stronę (lenistwo czy wędrówka) , wędrowcy zaopatrzeni w kawę przemierzali ścieżki , licząc na przychylność opatrzności . Nie można mieć jednak wszystkiego . Zamiast grzybów dostali moc zielonej energii , endorfin , które nie potrzebują czekolady , aby się uaktywnić . Tyle barw , tyle odcieni , tylko w obrazie pędzlem natury namalowanym widoczne jest . I choć grzybów nie znaleźliśmy , powietrze świeże i przestrzeń niedzielę nam zrobiły" 😊. A , i kleszczy też nie znaleźliśmy , ani tym bardziej do domu nie wzięliśmy 👏