duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Ponieważ nie mam kiedy do lasu się wybrać , nawet w weekend , to postanowiłam odwiedzić "swoje grzyby " miejskie . Pogoda raczej niesprzyjająca spacerom , deszcz zacinał z każdej strony (ale wiem , że jest potrzebny i nie psioczę) . Nie wiem , czy to normalne ,.czy grzyby uległy hibernacji , czy ktoś je formaliną potraktował , czy czary jakieś odprawił , ale jak porównałam te dzisiejsze , do tych które ujęłam na zdjęciach jakiś czas temu , to praktycznie się nie zmieniły . No , może oprócz ucha , bo to jakby rozkwitło . Boczniaki i ucho znalezione pod koniec grudnia , płomiennica
w połowie stycznia . Po lewej stronie kolażu foto dzisiejsze , po prawej wczesniejsze . A w ogóle , pomimo , że uwielbiam zimę , a jest jaka jest , a właściwie jej nie ma , to niech już zacznie się wiosna ... Bo i tak rośliny na dobre się nie uśpiły , gołębie siedzą w gniazdach , kwiatki kwitną i ludzie jakieś takie smutne chodzą ....