duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Skoro w mieście rosną zimowe grzyby , to i lesie pewnie coś się znajdzie , takie założenie miałam . Wybraliśmy się na spacer do puszczy , w nowe dla nas rejony . Las nie śpi w tym roku . Szmaragdowe mchy , pąki na drzewach , to obrazy , które rzucają się w oczy . Kwitnąca leszczyna nikogo już nie dziwi , prędzej zdziwienie wywoła śnieg , który niby ma dziś w nocy i jutro popruszyć w Małopolsce . Uwielbiam śnieg , ale to towar deficytowy tej zimy . Moje założenia , że bliżej zapoznam się z zimówkami spaliły na panewce , bo żadnych niestety nie znalazłam .
Udało mi się natomiast obejrzeć przykłady innego życia grzybowego i nie tylko . Dużo jest także śladów działalności dzików , szczególnie pod dębami . Niech używają póki mogą , bo już niedługo swobodę będą miały . Myślałam , że w liściach znajdę jakieś zimowe grzybowe cudeńko , ale albo cudeniek nie było , albo ich po prostu nie widziałam . Las i tak pięknie wygląda , pomimo pozornej szarości . Plamy zieleni , brązowe liście , szumiący strumyk , trochę szadzi na drzewach i roślinach , to wszystko tworzy pejzaż lasu jesienno- zimowego i prawie wiosennego . Przy takim "bezgrzybiu" więcej ciekawych rzeczy można zauważyć , bo koszyka się nie ma i spokojny , obserwacyjny spacer można odbyć 🙂