duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Takiego obrotu sprawy, się nie spodziewałem. Wczoraj wróciłem do domu jak pies z podkulonym ogonem, a dzisiaj okazało się że do lasu poszedłem ze zbyt małym koszykiem. Na początek kilkanaście podgrzybków, na rozgrzewkę. Ale jak zobaczyłem te prawdziwki, to mi szczęka wypadła. I tu miałem farta. Znalazłem zastępczą, trochę jakby obcą, ale najważniejsze że pasującą. Z pięciu prawdziwków gigantów, tylko jeden odpadł. Resztę dopełniły kozaki przeróżnej maści. Od pomarańczowych, po dziadkowy kolor. Po trzech godzinach spasowałem, gdy okazało się że kosz z nakładką więcej nie pomieści.