duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Dwugodzinny spacer z Rubikiem po breńskiej bukowinie . Kurki , ceglasie i jeden ładny zdrowy prawdziwek
Nieśmiało , bardzo powściągliwie i rzekłbym nawet - nieco wstydliwie leśnickie lasy powoli ponoszą się po klęsce letniej suszy . Musiało by padać dobry tydzień ,żeby sytuacja wróciła do normy . Strumienie wyschnięte a źródła ledwo zipią . Wiem ,że breńskie buczyny nie poddadzą się tak łatwo bo łapią pod swoje korony - każdą kroplę życiodajnej wody z krótkich opadów . To co urosło z piasku i ulotnej mgły w breńskim lesie - to piękne , dorodne zdrowe kurki , lekko poobgryzane ceglasie i całkiem przyzwoity borowik . Cóż , na bezrybiu i rak - ryba ;) . Za to nasz mały Rubik jest genialnym towarzyszem leśnych spacerów , choć póki nie dorośnie ( ma 4,5 miesiąca ) nie chodzimy po górach dłużej niż dwie godziny. Będzie z niego pociecha i tajna "wunderwaffe" na kozaki i prawdziwki . O czym zapewnia dumny jak paw z Rubika - Tazok