duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Wykorzystałem parę godzin wolnego i pojechałem odwiedzić znalezione poprzednio boczniaki. W lesie bardzo fajnie, mgły opadły i słońce wydobyło resztki kolorów z liściowego dywanu i niewielkich plam zieleni podbukowych mchów. W dodatku ciepło i bezwietrznie, szkoda tylko że po 2 godzinach musiałem wracać do pracy. Boczniaki przez tydzień niewiele urosły, niektóre do średnicy 5-7 cm, inne trochę więcej, jeszcze inne prawie wcale. Trochę połaziłem po lesie, ale dalej mi się nie chciało, podobnie jak Dzidkowi... reszta w "szerzej"
Spotkałem kilka martwych ogromnych buków, na jednym na wysokości 9 metrów szmaciak. Nie jestem wiewiórką, więc oprócz niezbyt wyraźnej fotki odpuściłem. Jeszcze skoczyłem w inne miejsce, pozbierać poskładane jesienią w paru miejscach śmieci. Były tam, nie ruszone. Przy okazji stwierdziłem powalenie przez leśników "mojego" boczniakowego martwego buka, zostały na nim marne resztki. Prawdziwki skutecznie się schowały pod liśćmi i nie znalazłem żadnego (przynajmniej staram się tak to wytłumaczyć). Znalazłem jeszcze parę grzybków, o czym w dopiskach. Pozdrowienia dla wszystkich 😃