duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Krótka wizyta w moim brzozowo/dębowym zagajniku. Nie było czasu na dłuższą wizytę, ale 20 minut wystarczyło by sprawdzić, co tam się od soboty pojawiło. Przybyło niestety niewiele, jeden prawy, nadjedzony przez jakiegoś gryzonia, jeden podgrzybek brunatny, jeden kozak którego ewidentnie przeoczyłem w sobotę i kilkadziesiąt zajączków, w tym kilka młodych. Niestety większość robaczywa, udało mi się wybrać 17 sztuk maluchów, które właśnie skwierczą na patelni. W najbliższy weekend zaliczam ostatni wypad, chyba że nie ostatni ;););)