duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Zimno jak diabli, mimo wszystko wybrałem się na planowane zamknięcie sezonu grzybowego, problem w tym, że to nie jest pierwsze i chyba jednak nie ostatnie zamknięcie tego sezonu w moim wykonaniu bo . . . sezon nie chce się zamknąć, robiąc mi chyba na złość :) Przekonany, że będzie ro raczej spacer, ruszyłem do parku/lasku widocznego z okien mojego blokowiska , uzbrojony w scyzoryk, małą siateczkę i . . . butelkę grzańca którego spożyłem wraz z kolegą ( mówiłem już że jest zimno ;) ) Ku mojemu zdzowieniu , tempo wypełniania siaty, było większe niż tempo opróżniania butelki.
Efektem spaceru jest około 30 prawych i drugie tyle kozaków. Prwdziwki w większości młode, rozsiane po całym lasku, wszystkie zdrowe. Kozaki w większości starsze i często robaczywe ( tych oczyeiscie nie liczę ) wszystkie na skraju brzózek z polaną i dostępem światła od strony południowej. Kolega z podobnym zbiorem. W drodze powrotnej ustaliliśmy, że jutro powtarzamy manewr, tym razem z miodem pitnym. Ps: mina sąsiada, widzącego moją siateczkę bezcenna :):):)