duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
No to sobie poszurałaaaaam... wczoraj
Zachęcona efektami poprzedniego spaceru, wczoraj po 15 pojechałam z sąsiadką mniej więcej w to samo miejsce... Szurałyśmy po liściach ok. 2 godziny, a wypatrzyłam zaledwie 1 małego ceglasia i 3 podgrzybki z czego 2 nadgryzione. Sąsiadka 5 młodych, ślicznych zamszowych. Wychodziłyśmy jak zmierzchało. Efekty zwalam oczywiście na kurzą ślepotę :-) Wracałam ze spuszczoną głową powoli... W domu usłyszałam, że trzeba być nieźle szurniętym, żeby po ćmoku łazić po lesie. No cóż... Zważywszy, że 2 dwie godziny faktycznie szurałam w liściach, pokornie przyznałam rację uśmiechając się pod nosem ... bo ... jutro znów sobie poszuram... nie żeby mus coś znaleźć, ale to szuranie fajnie jest :-)) A wrzucam zdjęcie, które cyknęłam w połowie spaceru, gnając na skraj lasu, żeby sobie popatrzeć i złapać ostatnie wczorajsze promienie słońca. A pozachwycam się bazyliowymi cudami. A co. Pozdrawiam.