duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Ja i mój mąż Tomasz to dwa "leśne świrki". Na dworze zero na termometrze, a my do lasu 😊 Ciepło ubrani, w rękawiczkach 😂 grasowaliśmy po lesie 😊 I wcale nie byliśmy odosobnieni w tym szaleństwie. Wcześnie od nas, około siódmej , szukało grzybów dwóch panów ze Śląska 😊 A najdziwniejsze jest to, że przez cały weekend nikt nie szukał grzybów w tym lesie . Ani pociętych grzybków, ani pozostawionych nóżek. Nic a nic. Zbieraliśmy podgrzybki, głównie duże i średnie. I o dziwo, znaleźliśmy cztery prawdziwki 😂 Najładniejsze grzybki, na grubych nogach rosły w chaszczach. Chociaż dużo też znaleźliśm
w jagodzinach. Myślałam, że po weekendzie będę zbierać jakieś niedobitki, a tu proszę grzybobranie jak ta lala 😂