duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
150 prawdziwków, kilka podgrzybków i trochę rydzów.
Kto - tak jak ja, niezmotoryzowana - jest zależny od dobrej woli i uprzejmości innych, wie jak trudno szukać grzybów w całkiem nowym terenie, gdy trzeba być w zasięgu wzroku lub słuchu swego opiekuna. Gdy przewodnik idzie w prawo, a mnie ciągnie w lewo, gdy ja znajduję grzybka i rozglądam się za drugim, a tu słyszę wołanie i trzeba iść za głosem, żeby się nie zgubić, do tego teren bardzo trudny, górzysty i kamienisty... Prawdziwa droga krzyżowa! 😉 Ale nic to, towarzystwo przednie, grzybki mimo efektu wybierania, wyskakują pod nogami, deszczyk siąpi, drzewa osłaniają przd wiatrem - żyć, nie umierać, chwilo trwaj! Uwielbiam poznawać nowe tereny, każdy las ma swoje urokliwe miejsca i tajemnice. W takich chwilach myślę o Was, kochani i tak jak Chytra Mery, chyc, chyc za ludźmi, po śladach obierek, trafiam na kolejne grzybki, a każdy z nich piękniejszy, każdy urodziwy i każdym cieszę się z całego serca. Dzięki przewodniku, dzięki piękny lesie i wam grzybki dziękuję, że dałyście się dostrzec!