duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii, a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Powrót do znajomych lasów na lewobrzeżu i 270 grzybów w nie więcej niż 3 godziny. Nie wstawałem już skoro świt, nie ma już takiej potrzeby, początek grzybobrania na wieloletniej miejscówce 2 km od głównej szosy, za to blisko wygodnej drogi leśnej, stąd dużo wyciętych nóg, ale też sporo małych podgrzybków / czarnych łepków. Potem skoczyłem niepotrzebnie do nieznajomego młodnika, prawie wyłącznie wycięte nogi, gdy wróciłem na swoje miejsce przeszły tłumy, udałem się więc w głębokie trawy i paprocie,także sporo wyciętych nóg, miejscowo zatrzęsienie zdrowych twardych "czarnych łepków".
Jest to zdecydowanie najlepszy pod względem jakości zbiór. Nie dotarłem do bardziej oddalonych miejscówek, gdzie rosną czarne łepki, zwane bardziej fachowo borowikami sosnowymi, czy ciemnobrązowymi. Jestem przekonany, że jest jeszcze niejedno miejsce z bardzo dużą ilością grzybów. Być może to właśnie będę sprawdzał kolejnym razem, już na spokojnie, bo grzybów już jest naprawdę u mnie w bród we wszystkich postaciach. Warto dodać, że dziś była cała plejada grzybiarzy i każdy z innym asortymentem, jako pierwszy powitał mnie Pan który wracał jak ja wjeżdżałem i stwierdził, że grzybów nie ma Tak, trzeba pamiętać to już nie pora na zbieranie przy parkingu, ale poza tym spotkałem dwie osoby z dwoma wiadrami grzybów i tak jeden Pan miał 2 wiadra pełne młodych "jasnych podgrzybków", z kolei inny grzybiarz miał też dwa wiadra, ale dużych lekko kapciowatych grzybów, ale nadających się do zbioru, na tym tle mój zbiór wypadł najlepiej, co świadczy, że i jakość grzybów i ich rodzaj jest różna w zależności od miejsca. Trafił się też 1 borowik szlachetny, drugi zdrowy w tym sezonie, pierwszy był ostatnio na chociwelce, ale zapomniałem o nim wspomnieć. PS. Prośba do admina, by przy następnej prognozie wypowiedzieć się co "mówią gwiazdy" na temat, czy będzie w tym roku drugi wysyp. Pierwsza prognoza, że podgrzybki pojawią się dopiero w ostatnim tygodniu września sprawdziła się perfekcyjnie. Moje gratulacje.