duża wersja fotografii z doniesienia

© fotografia została załączona przez informatora o grzybobraniu; z pytaniem o jej wykorzystanie poza ramami systemu monitorowania występowania grzybów grzyby.pl należy kontaktować się bezpośrednio z autorem fotografii a nie ze mną (kontaktu do autora zdjęcia zwykle nie posiadam)
Trawa , mech ,borowiny(gdzieniegdzie) - 3 osoby , 3 godziny - 270 podgrzybków , 1 kania,1 zielonka i 1 ślimak ale znaleziony już w domu. To już ostatni wypad , zielonek nie ma i nie będzie niestety. Podgrzybki zmrożone , mimo że w lesie szronu nie było. Ale jak się przyjeżdża na grzyby po 11-ej ... Przed Wieżycą piękny widok pokrytych szronem gałęzi drzew ,krzaków i traw. Tylko mignęły za szybą i już było normalnie , czyli jesiennie,mglisto i szaro. Ogólnie - pełne zadowolenie , nie tyle z grzybów co z łazikowania
Niby niedużo jak w koszykach ale jak się policzy to jest co czyścić z traw i igliwia. Ale nic to , już się suszą. A w duszy już gra żal , że to koniec na ten rok. W którymś dopisku Tazok wspomniał o borowikach amerykańskich. Też widziałam je pierwszy raz , ale nie tylko widziałam , zbierałam też. W kosodrzewinie gimnastyka ekstremalna , nigdy w życiu nie byłam na takim grzybobraniu ale było co oglądać i zbierać , a jak pięknie wyglądają suszone czy w occie . Znawcy powiadają, że to gatunek bardzo inwazyjny , czy aby nie zagrozi naszym rodzimym borowikom ? Ja już kończę ten sezon. Jeszcze tylko pozostanie mi rozdać co uzbierałam i przerobiłam a muszę z tym zdążyć przed Świętami. Bo największa frajda to jechać do lasu i nazbierać , nieco mniejsza jak trzeba się z tym uporać i je przetworzyć , a potem to już ogromna przyjemność obdarować bliskich i znajomych , którzy nie czują potrzeby bywania w lesie bądź nie znają grzybów.(Zupełnie tego nie rozumiem) Napisałam , że kończę sezon . W domu mi mówią , ze kończę go od miesiąca - więc może jeszcze nie? Pozdrawiam wszystkich , którzy umieszczają tu swoje wpisy , znam nicki , wiem kto jest nowy , bo w sezonie to jest moja lektura na dzień dobry . Bardzo podobały mi się wpisy Grzybiary z wielkopolskiego sprzed chyba dwóch lat , np. jak zaglądała świerkom pod spódnice . To by było na tyle . Do usłyszenia w przyszłym roku.