Doniesienia z ostatnich 5 dni w promieniu 60km od pierwszego na liście

niedziela 25.LIP
MacGyver_74
doniesień: 2
(20/h) Wybrałem się do lasu bardziej na spacer i dla skosztowania kilku jagód, niż z myślą o grzybobraniu. W lesie generalnie sucho. Grzyby jedynie w niższych miejscach, młodnikach dębowych i bukowych. Kilka młodych borowików ceglastoporych, kilkanaście gołąbków wyśmienitych i koźlarzy babek. Pojedyncze egzemplarze gołąbka jasnożółtego, płowiejącego i zielonawego.
przedwczoraj
Gniewomir
doniesień: 12 / 2🏆
(25/h) Krótko bo nie ma i czym. 8 prawych, ponad 100 podgrzybów, 20 babek. Po kilka kań, maślaków i kolczaków. 2 os/3h. Miala być repeta i była. Dosłownie. Znaleźliśmu tylko to co przegapiliśmy tydzień temu. Nic nowego pod słońcem. Darz bór.
środa 15.WRZ
Zenon T.
doniesień: 1
(30/h) Dużo grzybów starszych, małych bardzo mało. Same podgrzybki. Miło spędzony czas, Las mieszany, najwięcej w suszkach
czwartek 16.WRZ
Twr
doniesień: 3 / 1🏆
(20/h) Mało. Podgrzyby brunatne głównie, borowiki szlachetne dwa, kilka pieprzników jadalnych, parę gołąbków, ok. 15 maślaków sitarzy, 2 maślaki żółte. Mam wrażenie, że to okienko między końcem wysypu letniego, a początkiem jesiennego.
przedwczoraj
Liliana
doniesień: 9 / 2🏆
(40/h) Grzybów nadal sporo, ale…mało młodych grzybów :(. Podgrzybki, kanie, opieńki, siedzuń x 4. Mniej robaków niż tydzień temu.
przedwczoraj
OAga
doniesień: 5
(15/h) Zachęcona zeszlotygodniowym zbiorem, wybrałam się w sobotę i cóż... niewiele. W większości podgrzybki ale mocno nadgryzione zębem czasu i robaków 😉 mam nadzieję, że to krótka przerwa przed kolejna runda ;)
środa 15.WRZ
ptasiek
doniesień: 9 / 1🏆
(20/h) Tylko podgrzybki, raczej duże i średnie. Połową musiałam podzielić się z robakami - licznik tylko na zdrowe.
Pewnie mogło być więcej...Pewnie mogło być szybciej...
Ale pomyślałam, że czasami pełny koszyk jest mniej wart niż odrobina egzaltacji piękną końcówką lata i warto podnieść głowę i rozejrzeć się dookoła, zamiast uparcie wpatrywać się pod nogi :) Grzybki i tak się nazbierały a obrazy odciśnięte pod powiekami - bezcenne.
piątek 17.WRZ
baja79
doniesień: 20 / 2🏆
(15/h) Wysyp dobiega końca, same staruszki. W miejscach gdzie w sobotę było mnóstwo grzybów, dzisiaj pojedyncze sztuki. Mimo to świetnie spędzony czas w lesie 🙂 Las iglasty.
piątek 17.WRZ
Jarrr
doniesień: 2 / 1🏆
(10/h) Wchodziliśmy w deszczu do lasu, grzybów niewiele, nazbierane same podgrzybki, może ten deszcz pomoże w nadchodzącym czasie.
przedwczoraj
Jowka_NN (bez logowania)
(15/h) Witam, dziś w lesie 6:30, troszkę mokro, głównie podgrzybki i to duże okazy. Bardzo dużo robaczywych lub spleśniałych.
2021.9.18 13:46

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • Fungia #42 · Te cztery najmniejsze na wierzchu mają chyba lekko różowe rurki + siateczka na trzonie. Obawiam się, że to mogą być goryczaki żółciowe.
      Pozdrawiam 18.9 14:15
    • szklarza #8 · Goryczaki żółciowe na wierzchu 18.9 14:20
    • W-w #0 · Te cztery goryczaki to bym zostawił w lesie, szkoda psuć sobie obiad. 18.9 14:24
    • MaciekMaćko #10 · Potwierdzam, najlepiej wyrzucić goryczaki! 18.9 16:04
    • Jowka #3 · Wyrzucone, dziękuję 😉 18.9 17:07
środa 15.WRZ
Kryniu
doniesień: 5
(5/h) Sucho, grzyby stare wysuszone i robaczywe. Młodych brak. Potrzeba deszczu.
czwartek 16.WRZ
Many
doniesień: 2 / 1🏆
(40/h) 2 godzinki w lesie i wiadro z czubkiem 😁 Las mieszany z przewagą sosny: 20 prawdziwków + podgrzybki, wzdłuż drogi leśnej brzozy : kozaki brązowe + prawdziwki.




przedwczoraj
Hunter
doniesień: 9
(80/h) Ok. 3 kilo podgrzybków, 3 rydze, kurek na sosik na raz, maślaków 7 ale wszystkie sitko ! To samo z prawdziwkami, których było 7. No i kanie na podwieczorek sztuk 3. Generalnie trzeba poczekać na czas po pełni księżyca, grzyby tak naprawdę się zaczną. Moim zdaniem pozbieramy spokojnie do połowy października i zakończymy opieńkami. Czekamy na "żaróweczki" do marynowania ;)

  • dodaj doniesienie +dopisek (po zalogowaniu)
    • Hunter #9 · Zapomniałem o jednym pięknym czerwonym kozaczku i trzech zajączkach. 18.9 15:25
    • W-w #0 · Gratuluję zbioru. Jednak we wpływie księżyca na pojawienie się owocników jest tyle prawdy jak w tym, że nietoperze wplątują się ludziom we włosy ; ) 18.9 15:27
środa 15.WRZ
Ewelbul (bez logowania)
(15/h) W lesie bardzo dużo grzybiarzy. Las raczej suchy ale można coś znaleźć. Nasze zbiory to sporo podgrzybków i prawdziwków, 2 kozaki i kilka maślaków. Udało się odkryć miejsce gdzie chyba dawno nikt nie zaglądał. Wzbogaciło to koszyk o kilka zdrowych(!) okazów.
2021.9.15 10:17
przedwczoraj
Czajna (bez logowania)
(2/h) Brak młodych grzybów, wszystko stare lub wyzbierane :(
2021.9.18 15:35
wczoraj
mysza73
doniesień: 3 / 1🏆
(30/h) To już koniec wysypu. Grzyby duże,sporo z lokatorami. 3 h w lesie 2 wiadra. Podgrzybek, borowik, borowik ceglastopory, piakowiec modrzak, maślak i rydze.
Trzeba czekać na nowy rzut
czwartek 16.WRZ
DJG
doniesień: 1 / 1🏆
(60/h) W zasadzie same podgrzybki. Kilka borowików i kilka zajączków. Co ciekawe grzyby nie były w każdym lesie, wystarczyło przejść przez drogę i grzyby były, albo znikały :-)
przedwczoraj
szklarza (bez logowania)
doniesień: 8 / 1🏆
(20/h) Głównie podgrzybki. Nie ma młodych grzybów, same średnie i stare. Większość robaczywa, 1 grzyb na 5 znalezionych zdrowy.
Albo to okienko między spóźnionym letnim wysypem a jesiennym, albo szybka końcówka jesiennego wysypu (mało obfitego swoją drogą)
2021.9.18 13:03
przedwczoraj
wojek
doniesień: 90 / 14🏆
(30/h) Grzyby: w 80 procentach podgrzybki brunatne. Oprócz tego po kilka prawdziwków, kozaków szarych, maślaków modrzewiowych. Zbiór uzupełniły opieńki miodowe. Las sosnowy z domieszką brzozy, buku, świerku miejscami jodły. Letni wysyp się skończył. Brak młodych grzybów. Owocniki w wieku średnim co najmniej. Sporo trzeba było pozostawić w lesie z powodu lokatorów lub pleśni. A i ślimaczki nie próżnują.
... szerzej o tym grzybobraniu ... Pomimo nie najlepszej pogody postanowiliśmy się wybrać wraz z Lepszą Połową na grzyby. Za cel obraliśmy tradycyjnie Bukowinę Sycowską. Tylko tym razem pojechaliśmy samochodem a nie jak tydzień temu, kiedy pojechałem rowerem:) Podróż dzięki trasie S 8 długo nie trwa i meldujemy się w lesie. Las przywitał nas niemym zapytaniem coście tak długo zwlekali. Cos dla was jeszcze mam ale to już ostatni dzwonek:) Na początek sprawdzamy piękny sosnowy las w pobliżu wioski. Takie lasy nazywamy "parkowymi" ponieważ spaceruje się po nich jak po alejkach parkowych. Niestety stwierdzamy kompletny brak grzybów. Ruszamy więc swoją trudniejszą trasą przez paprocie i trawę. Dodatkową atrakcję stanowią jeżyny. Ale i przychodzą efekty w postaci kapeluszników. Mamy kilka pięknych boletusów, o dziwo pomimo niezbyt młodego wieku są zdrowe. Tego samego niestety nie da się powiedzieć o podgrzybkach. Te niestety są już kiepskiej jakości. Ale naczynia pomału się zapełniają. Dochodzimy do odkrytej wcześniej przez nas Jodłowej Polany gdzie robimy dłuższą przerwę. Niestety zaczyna padać deszcz i pomimo sztormiaków szybko przemakają nam buty i spodnie. Ale wiemy, że szybko nie pojawimy się w lesie i musimy nacieszyć się nim pomimo pogody a i niezbyt duża ilość grzybów też jakby mniej przeszkadza. Zmieniamy nieco kierunek i i podchodzimy bliżej Bukowiny w las typowo spacerowy. Zbieramy podgrzybki miejscami trafiają się całe rodzinki ale najczęściej rosną one pojedynczo lub po dwa, trzy. Niestety nieubłaganie nadeszła godzina powrotu. Na koniec ciekawostka. Bardziej z ciekawości niż z potrzeby postanowiłem uruchomić nawigację w telefonie. Zgodnie z oczekiwaniem pokazała odległość około 1,5 km od Bukowiny. Wracamy więc ale po drodze spotkaliśmy miejscowego spacerowicza. Oj co usłyszałem. "Panie tędy to chyba do rana będziesz pan iść:)" Chodź pan ze mną. Później sprawdziłem. Była dokładnie taka sama odległość jaką przeszliśmy ze spacerowiczem jak i pokazana przez nawigację. Także nocne spacery były raczej wykluczone:) Chyba straszy pan chciał sobie pogadać po drodze i dlatego namówił nas na zmianę trasy. Poszliśmy więc razem równolegle do do drogi "nawigacyjnej". Jeszcze kilka wdechów leśnego powietrza, ostatnie spojrzenie na las bardziej przypominający, powodu uporczywej mżawki, ten w listopadzie niż we wrześniu i pora było wracać. Z żalem, że tak szybko dzień dobiegł końca i z nadzieją na kolejną wyprawę do lasu. Darz Grzyb!
przedwczoraj
Kitor
doniesień: 4
(4/h) W lesie sucho praktycznie zero młodych grzybków, trzeba czekać
piątek 17.WRZ
piwcior
doniesień: 5
(40/h) Kilka prawdziwków (z 20 zostało w lesie całkiem zjedzone), dwa kozaki, kilka rydzy, dużo podgrzybków. Poza młodymi prawdziwkami, to reszta grzybów już duża i stara. Podgrzybki coraz częściej zjedzone przez robaki i już tylko w głębi lasu, gdzie jeszcze nikt nie zbierał. W miejscach bliżej drogi - pusto. Wyglada na to, że wysyp się kończy i ten weekend to ostatni moment na grzybobranie.
dzisiaj
Karu
doniesień: 2
(0/h) W miejscach, gdzie ostatnio nie opłacało się wstawać z "kucków" - dziś nie było ani jednego grzybka....
Miało być grzybobranie, było spacer w bardzo przyjemnych okolicznościach przyrody.... ;)
Noce już jednak za zimne.
przedwczoraj
szklarza (bez logowania)
doniesień: 7 / 1🏆
(10/h) Kilka prawdziwków i podgrzybków. Nie ma młodych grzybów, same średnie i stare. Większość robaczywa, 1 grzyb na 5 znalezionych zdrowy.
Albo to okienko między spóźnionym letnim wysypem a jesiennym, albo szybka końcówka jesiennego wysypu (mało obfitego swoją drogą)
2021.9.18 13:02
przedwczoraj
Leśny dziad
doniesień: 14
(20/h) Koniec prawdziwków trochę podgrzybków. Duże wiadro 20 litrów w trzy osoby w dwie godziny.
wczoraj
Laus
doniesień: 8
(70/h) Dębowe lasy koło Raszkowa. Końcówka wysypu, w lesie prawie same duże podgrzybki [robaczywe w 75%], maślaki [robaczywe 20%] i kilka prawdziwków [robaczywe 90%].

Las mocno podlany ostatnimi opadami deszczu, grzyby mocno nasiąknięte wodą. Niestety lecz za tydzień nie ma raczej po co jechać do lasu, może za 2 tygodnie?
wczoraj
Malexx
doniesień: 1
(10/h) Słabo. Jak napisał Laus prawie wszystko z nadzieniem. Młodych brak. Czekamy na ocieplenie, deszcz i nów.
Pozdrawiam. Darz Grzyb :)
piątek 17.WRZ
Stanley17
doniesień: 3 / 1🏆
(50/h) Grzybów nawet sporo, w większości podgrzybki, które już były trochę przesuszone i wyrośnięte, młodzieży jak na lekarstwo. Kilka prawych, za to wszystkie młode.